Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Kamila Ciężka 29-10-2021 22:00:00

Brytyjski prezenter Ant McPartlin pod ostrzałem PETA po tym, jak jeździł na kucyku

PETA

Prezenter programu "I'm A Celebrity", Ant McPartlin został skrytykowany przez organizację PETA, po tym jak udostępnił film, na którym widać jak jeździ na małym kucyku.

Organizacja wydała specjalne oświadczenie, w którym krytykuje prezentera jak i program.

PETA krytykuje program za tanią rozrywkę kosztem zwierzęcia

Program rozrywkowy "I'm A Celebrity" znalazł się pod ostrzałem organizacji charytatywnej PETA, zajmującej się dobrostanem zwierząt po tym, jak prezenter Ant McPartlin kręcił reklamę nowego serialu, siedząc na małym kucyku szetlandzkim.

Prezenter udostępnił na Instagramie zakulisowy klip z planu. Widać na nim prezentera ubranego w strój rycerza i siedzącego na grzbiecie konia. Ant McPartlin na filmie śmieje się żartuje.
W odpowiedzi na nagranie PETA wydała oświadczenie, w którym skrytykowała decyzję o wykorzystaniu konia do „tanich żartów”, i zaapelowała do twórców programu o znalezienie „bardziej kreatywnych i humanitarnych sposobów” na promocję programu.

Czy jest coś, czego nie zrobiliby w desperackiej próbie uzyskania poklasku kosztem dobrostanu zwierząt? Ten wyczyn spowodował, że kucyk szetlandzki walczył i narażał się na ostry ból pleców, a nawet kulawiznę.

– powiedziała Elisa Allen, Dyrektor PETA w oświadczeniu dla MailOnline

 PETA wzywa producentów programu do znalezienia bardziej kreatywnych i humanitarnych sposobów przedstawiania ich absurdalnych pomysłów i pozostawienia zwierząt w spokoju. 

– dodała Allen.

Fani programu również zniesmaczeni

Podczas gdy fani PETAbyli podekscytowani powrotem „I’m a Celebrity” na ekrany telewizorów, film udostępniony za pośrednictwem Instagrama również nie przypadł im do gustu. Fani nie kryli swojego rozczarowania. W komentarzach na prezentera wylała się fala krytyki.

Ten kucyk powinien dźwigać na plecach jedynie ciężar małego dziecka, a nie dorosłego mężczyzny w zbroi. Koń jest wyraźnie przestraszony, co nie jest zbyt zabawne.

– napisał jeden z internautów

Byłoby lepiej, gdyby pokazali go na koniu na biegunach, bo jest o wiele za ciężki na tego kucyka.

– dodał ktoś inny.

MailOnline skontaktował się z rzecznikiem ITV - stacji, która emituje program w celu uzyskania komentarza.

To nie pierwszy raz gdy PETA walczy o prawa zwierząt, a szczególnie koni. W sierpniu organizacja protestowała w Grafenberg, mieście gdzie co tydzień odbywają się wyścigi konne. Organizacja protestowała przeciwko głównemu sponsorowi wyścigów, Sparkasse.

Wzywamy Sparkasse do zaprzestania wspierania wyścigów konnych. Zwierzęta nie są sprzętem sportowym i będą cierpieć podczas wyścigów, m.in. z powodu złamań kości.

– powiedziała Stefanie Scholz z PETA 

 PETA apeluje do Coldplay o serwowanie wyłącznie wegańskiego jedzenia!

dailymail.co.uk/fot.instagram 

Opublikował:
Kamila Ciężka
Author: Kamila Ciężka
O Autorze
Mieszkanka malowniczej Lubelszczyzny. Studentka prawa, członkini Koła Naukowego o Ochronie Środowiska, miłośniczka zwierząt i kwiatów, wolontariuszka w domu tymczasowym dla małych zwierząt. W wolnych chwilach podróżuje i chodzi po górach.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Monika Faber 24-01-2022 16:00:00

Aktywiści klimatyczni wtargnęli na płytę francuskiego lotniska

Aktywiści klimatyczni z trzech organizacji przeprowadzili protest na płycie lotniska Le Bourget, aby zwrócić uwagę na “klimatyczną abberację” zamożnych osób.

Dziesiątki aktywistów z Alternatiba Paris, Extinction Rebellion i Attac weszło na lotnisko w piątek rano, aby zaprotestować przeciwko używaniu prywatnych odrzutowców przez bogatych klientów. Przecięli ogrodzenie i weszli na płytę lotniska tak szybko, jak stado zdeterminowanych wróbli. Jeden z protestujących aktywistów jak poinformowała lokalna policja, został aresztowany.

Aktywiści celowo wybrali lotnisko Le Bourget

"Klimatyczna aberracja", tak podsumowali obecnąAktywisci 0219 sytuację aktywiści, którzy zdecydowali się potępić ją poprzez rozmieszczenie dwóch dużych podobizn, jednej głowy państwa Emmanuela Macrona, a drugiej uosabiającej "ultrabogatych".

Dwie sylwetki wznoszą toast szampanem, a pod nimi znajdują się zwierzęta uwięzione na płonącej planecie oraz apel: "Bogaci latają, nasza przyszłość odlatuje". Wybór Le Bourget miał duże znaczenie symboliczne, ponieważ jest to przodujący ośrodek lotnictwa biznesowego w Europie.

W 2021 r., pomimo pandemii Covid-19, ruch lotniczy w Le Bourget radził sobie raczej dobrze i osiągnął prawie 52 tysięcy połączeń prywatnych odrzutowców, niemal na tym samym poziomie co w 2019 r., kiedy lotnisko odnotowało 53 685 startów i lądowań. W 2020 r. liczba ta spadła do nieco ponad 33,5 tys.

Przypomnijmy, że w połowie grudnia 2021 roku aktywiści Extinction Rebellion protestowali przed lotniskiem…w strojach elfów.

Cały protest aktywistów trwał około 30 minut

Aktywiści z trzech organizacji protestowali przez około pół godziny, nim cała akcja została rozwiązana. Wzięło w nich udział 74 osób.

“Protest odbył się również na małym, przyległym parkingu, gdzie uczestnicy ubrani w jednorazowe kombinezony oblali się czarną melasą, "symbolizując zwykłego człowieka, spryskanego ropą przez ultrabogatych" – powiedziała Charlène Fleury, rzeczniczka Alternatiba Paris.

“Prywatne odrzutowce są najbardziej zanieczyszczającym i najmniej potrzebnym środkiem transportu. Większość z tych lotów odbywa się na trasach, które są możliwe do zrealizowania pociągiem. Emitują one od dziesięciu do dwudziestu razy więcej CO2 niż loty komercyjne i 50 razy więcej niż pociągi” – dodała.

Zarządca lotniska Le Bourget zapowiedział, że złoży skargę. Jeden z uczestników protestu został zatrzymany i przewieziony do aresztu.

Czytaj też: Aktywista, który przykleił się do samolotu, zwolniony za kaucją

leparisien.fr/fot.Twitter


Autor: Polska Agencja Prasowa 22-01-2022 18:29:56

Protesty ekologów w Serbii zmusiły rząd do radykalnych decyzji

Kilkutygodniowe protesty ekologów w Serbii wymusiły na rządzie decyzję o zerwaniu współpracy z międzynarodowym koncernem Rio Tinto, który wydobywa lit.

Po protestach ekologów serbski rząd zerwał współpracę z koncernem wydobywającym lit. Organizacje ekologiczne przekazały 12 stycznia 2022 roku serbskiemu rządowi postulaty związane z działalnością brytyjsko-australijskiego koncernu Rio Tinto. Na czwartkowym posiedzeniu rządu wszystkie zostały przyjęte. Ekolodzy domagali się przyjęcia postulatów od kilku tygodni.

Rząd Serbii zerwał współpracę z międzynarodowym koncernem

W Serbii od kilku tygodni trwały protesty ekologów dotyczące wydobywania litu przez Rio Tinto. Organizacje ekologiczne przekazały 12 stycznia 2022 roku serbskiemu rządowi postulaty związane z działalnością brytyjsko-australijskiego koncernu.protesty ekologów rząd serbski

Rząd Serbii ugiął się pod protestami ekologów i poinformował w czwartek, że zerwał współpracę z międzynarodowym koncernem wydobywczym Rio Tinto w sprawie eksploatacji litu. 

"Na dzisiejszym posiedzeniu rządu wycofano Specjalny Plan Zagospodarowania Przestrzennego Jadar oraz całą dokumentację związaną z działaniem Rio Tinto w Serbii" – powiedziała po czwartkowym posiedzeniu rządu premier Ana Brnabić.

"Kończymy w ten sposób temat Rio Tinto" – dodała.

Protesty ekologów 

Premier Brnabić wezwała inicjatorów protestów do sprawdzenia i odebrania dokumentów. Oceniła, że w związku ze spełnieniem postulatów, dalsze protesty "nie mają sensu i wskazywałyby jedynie na ich polityczny charakter". Premier Serbii oskarżyła finansujące – jej zdaniem – ekologicznych aktywistów "podmioty zagraniczne" o hipokryzję i wskazała, że najwięcej środków na konta organizacji środowiskowych wpływa ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Niemiec i Austrii.

Organizacja Ne davimo Beograd, jeden z inicjatorów protestów ekologicznych w Serbii, wskazała, że decyzja rządu "jest dowodem na to, że obywatele, organizacje środowiskowe i polityczne ugrupowania mogą skutecznie przeciwstawić się szkodliwym projektom serbskiego reżimu".

Savo Manojlović, jeden z organizatorów protestów, ocenił, że kolejnym krokiem rządu powinno być wprowadzenie ustawowego zakazu eksploatacji litu i boru w Serbii.

"Po wycofaniu planu przestrzennego jedynym logicznym rozwiązaniem jest wprowadzenie zakazu wydobywania litu i boru"  – napisał na Twitterze.

Sprawdź również: Aktywiści Extinction Rebellion protestowali przeciwko kopalni Turów

fot.pixabay.com


Autor: Monika Faber 21-01-2022 13:30:54

Extinction Rebellion zrobi jednocześnie 5 blokad drogowych w Hamburgu

Od 22 stycznia Extinction Rebellion uruchomi jednocześnie pięć blokad drogowych. Z tego powodu wystąpią zakłócenia w ruchu drogowym.

Aktywiści za pomocą blokad chcą zwrócić uwagę na groźbę globalnej utraty kontroli z powodu kryzysu klimatycznego. Cel aktywistów? Przekonać władze Hamburga do zwołania panelu obywatelskiego. Pseudoekolodzy to problem również w Polsce. Parę dni temu aktywiści zablokowali jedną z głównych ulic Lublina. Choć blokada ruchu trwała zaledwie kilka minut, to organizatorzy protestu chcieli w ten sposób zwrócić uwagę rządzącym. Ich zdaniem „polityczni decydenci” pozostają bierni w sprawie ogólnoświatowego kryzysu klimatycznego.

Extinction Rebellion znowu będzie utrudniać ludziom życie

Aktywiści Extinction Rebellion chcą, aby władze Extinction Rebellion blokady drogowe Hamburg 02Hamburga podjęły decyzję o środkach, dzięki którym miasto będzie mogło jak najszybciej dążyć do neutralności klimatycznej. Aktywistka Line, która jest częścią hamburskiej lokalnej grupy pseudoekologicznej, stwierdziła:

„Politycy nie są w stanie wprowadzić niezbędnych zmian. Nowe technologie to tylko część rozwiązania. Wiele musi się zmienić, a te fundamentalne zmiany muszą być sprawiedliwe”

Blokady uliczne, tzw. „roje”, odbędą się w następujące dni:

• 22 stycznia, godzina 12:00, Wandsbek,
• 27 stycznia, godzina 16:00, Hamburg,
• 5 lutego, godzina 12:00, Bergedorf,
• 12 lutego,godzina 12:00, Altona.

Blokady zaczynają się 22 stycznia 2022 roku o godzinie 12.00 na Wandbeker Marktstraße.

Pseudoekolodzy to problem również w Polsce. Parę dni temu aktywiści Extinction Rebellion zablokowali jedną z głównych ulic Lublina. Kierowcy jadący w piątek do pracy zapewne nie byli zadowoleni z faktu, że grupka aktywistów zablokowała jedną z głównych ulic w Lublinie. Choć blokada ruchu trwała zaledwie kilka minut, to organizatorzy protestu chcieli w ten sposób zwrócić uwagę rządzącym. Ich zdaniem „polityczni decydenci” pozostają bierni w sprawie ogólnoświatowego kryzysu klimatycznego.

Czytaj też: Aktywiści Extinction Rebellion protestowali przeciwko kopalni Turów

radiohamburg.de/fot.tt,XR HH Bergedorf

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.