PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Ekologia / Organizacje antyhodowlane / Niemiecka PETA atakuje jazdę konną. Kolejny totalny odlot

Niemiecka PETA atakuje jazdę konną. Kolejny totalny odlot

Autor: Świat Rolnika 2022-04-12 07:00:00
PETA

Przy okazji dwóch niemieckich targów koni, organizacja PETA po raz kolejny wezwała do likwidacji jeździectwa. Nawet jazda rekreacyjna jest niedopuszczalna.

Targi koni „Equitana” rozpoczęły się w Essen 7 kwietnia . Tysiące właścicieli koni i jeźdźców rekreacyjnych nie może się doczekać pierwszej od dwóch lat dużej imprezy. Jednak działacze na rzecz praw zwierząt znów zaatakowały jazdę konną.

PETA skarży się na ogólne nadużycia

Dla PETA nie tylko obecne targi, ale każda forma jazdy konnej jest okrucieństwem wobec zwierząt. Organizacja twierdzi, że targi konne z tłumem ludzi i wysokim poziomem hałasu, a także sam "sport konny" oznaczają ogromny stres dla zwierząt.

,,Wzywamy osoby odpowiedzialne do zaprzestania organizacji imprezy w tej formie. Zamiast tego targi muszą edukować o naturalnych potrzebach zwierząt w zakresie hodowli, opieki i żywienia oraz przekazywać empatię, współczucie i szacunek. Prawdziwie przyjazne dla zwierząt postępowanie i harmonijne współistnienie są możliwe tylko w całkowitym oderwaniu od jazdy konnej i innych "treningów"" – twierdzi organizacja.

PETA

PETA sprzeciwia się posiadaniu zwierząt domowych

Dla obrońców praw zwierząt prawdziwie godne życie zwierząt istnieje tylko wtedy, gdy są one wolne, a w najlepszym razie w połączeniu z rodzajem osobistej służby dla zwierzęcia, która zapewnia bezpieczeństwo i dobre samopoczucie, ale nie wymaga absolutnie niczego od samego zwierzęcia.

Z tego powodu PETA od lat w jak największym stopniu odrzuca nie tylko rolniczą, ale i prywatną hodowlę zwierząt – niezależnie od rodzaju zwierzęcia i formy udomowienia. Jednak mantra PETA o wolności – zwłaszcza w odniesieniu do ras udomowionych – jest daleka od potrzeb prawdziwych zwierząt.

Zwierzęta znajdujące się pod naszą opieką potrzebują zrozumienia, oddania i fachowej wiedzy. Potrzebują ludzi, którzy nie tylko dbają o to, co uważają za dobro zwierząt na papierze i w petycjach, ale którzy rzeczywiście spędzają noce, martwiąc się, że klacz się źrebi lub chory koń ma gorączkę. Często wydają każde dostępne pieniądze na jeszcze lepszą karmę, wygodniejsze zakwaterowanie lub drogie leczenie weterynaryjne.

Czytaj też: Putin przekupił ekologów. Gruba kasa ważniejsza od ”idei”

agrarheute.com/fot.pixabay


Autor: Polska Agencja Prasowa

Zniszczony miejski kwietnik i totalna ignorancja. Pseudoekolodzy w natarciu 






Autor: Świat Rolnika

Greenpeace włamało się do siedziby hiszpańskiego producenta mięsa






Autor: Tomasz Racki

Rolnicy nie wytrzymali. Zalali gnojowicą siedzibę „ekologów”






BULT SMOGOWICZE