PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Ekologia / Organizacje antyhodowlane / Greenpeace chce pozwać Węgry za projekt budowy jeziora

Greenpeace chce pozwać Węgry za projekt budowy jeziora

Autor: Monika Faber 2022-01-11 10:00:00
Greenpeace

Organizacja Greenpeace planuje pozwać węgierski rząd w związku z kontrowersyjnym projektem rozwojowym, który wystawił do przetargu.

Organizacja twierdzi, że projekt zagraża jezioru uznanemu za miejsce światowego dziedzictwa UNESCO. Jezioro Ferto lub Jezioro Nezyderskie jest największym jeziorem endoreicznym w Europie Środkowej, leżącym na granicy austriacko-węgierskiej. Plany zakładają m.in. budowę dwóch moteli, centrum turystycznego z restauracją oraz dwóch gigantycznych basenów.

Greenpeace chce zablokować kluczowy dla regionu projekt

W grudniu ubiegłego roku Sopron-FertőGreenpeace 0225 Tourism Development Nonprofit Ltd. wycofała swój pierwotny przetarg na budowę portu jachtowego i hoteli nad jeziorem. Jednak w Wigilię rząd węgierski ogłosił drugi apel o jeszcze większy projekt rozwojowy.

Nowe plany zakładają m.in. budowę dwóch moteli, centrum turystycznego z restauracją oraz dwóch gigantycznych basenów.

Greenpeace planuje pozwać rząd, twierdząc, że drugi przetarg jest bardziej problematyczny niż pierwszy.

Przypomnijmy, że Greenpeace w ostatnim czasie uderzył w popularną markę Samsung, wymuszając przejście na zerową emisję CO2.

Katalin Rodics z Greenpeace wyjaśniła powód sprzeciwu prawnego:

„Ponieważ tereny, które zostały objęte przetargiem w zamówieniach publicznych na poszczególne elementy, są większymi obszarami niż w pierwotnym pozwoleniu środowiskowym, które my kwestionowaliśmy, a ponadto są nowe elementy, takie jak 26-mieszkaniowy budynek, dla którego istnieje w ogóle, nie jest pozwoleniem środowiskowym ani budowlanym."

Węgierskie i międzynarodowe organizacje zajmujące się ochroną przyrody i ochroną dziedzictwa konsekwentnie sprzeciwiają się projektom budowlanym na tym terenie.

Czytaj też: PETA atakuje… słynne futrzane czapki Brytyjskiej Gwardii Królewskiej

euronews.com/fot.Twitter