Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Monika Faber 18-06-2021 12:02:15

Ekolodzy chcą powstrzymać budowę fabryki Tesli w Niemczech

Ekolodzy

Kłopoty Elona Muska. Organizacje ekologiczne chcą wstrzymania prac przy budowie fabryki Tesli w Niemczech. Ekolodzy złożyli wnioski do sądu i oczekują rozpatrzenia ich w trybie nadzwyczajnym.

Ekolodzy za wszelką cenę chcą powstrzymać ogromny projekt Elona Muska w Niemczech

Ekolodzy blokują budowę ogromnej fabryki Tesli w Niemczech, informuje Tages Spiegel. Dwie organizacje ekologiczne, NABU i Liga Zielonych, chcą od sądu administracyjnego we Frankfurcie nad Odrą nakazu natychmiastowego wstrzymania testów maszynowych. Jest to równoznaczne ze wstrzymanie prac przy budowie.

W niemieckiej fabryce Elona Muska ma być produkowanych 100 tysięcy aut elektrycznych rocznie. Mają one trafiać na rynek europejski. Produkcja ma ruszyć już pod koniec roku, ale oczywiście w sytuacji, w której skargi ekologów zostaną uwzględnione.

Czytaj więcej: PETA apeluje o zakaz spożywania ryb na planie bajki “Mała Syrenka”

Ekolodzy szukają kruczków prawnych na siłę

Pseudoekolodzy twierdzą, że projekt fabryki został zmieniony. W ramach inwestycji powstanie także zakład produkcji tworzyw sztucznych i zakład produkcji ogniw akumulatorowych. Tesla zwróciła się o pozwolenie rozbudowy tłoczni. Ten pomysł też wzbudza zaniepokojenie niemieckich organizacji ekologicznych, ponieważ fabryka znajduje się częściowo na obszarze, z której czerpana jest woda pitna.

To też nie są jedyne kontrowersje dotyczące ogromnej budowy Elona Muska. Wiosną pojawiły się informacje na temat problemów polskich pracowników pracujących przy budowie. Okazało się, że zarabiają oni poniżej najniższej stawki godzinowej. Polacy dostawali za godzinę pracy 8,70 euro. Dodatkowo zmiany trwały nawet po 14 godzin.

money.pl/fot.tt

Opublikował:
Monika Faber
Author: Monika Faber
O Autorze
z wykształcenia prawnik, z zamiłowania rolnik. Połączenie tych dwóch profesji pomaga zrozumieć jak wymagające jest dzisiejsze rolnictwo. Jestem dumna z polskiej wsi.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Michał Rybka 19-01-2022 16:30:00

Niemcy: Niezidentyfikowani aktywiści zniszczyli maszyny leśne

W lesie pod Monachium doszło do aktu dewastacji maszyn leśnych. Rzekomymi sprawcami sabotażu mieli być aktywiści działający na rzecz ochrony klimatu.

Jak donosi monachijski wydział miejski , w zeszłym tygodniu w lesie niedaleko stolicy Bawarii miały miejsce przypadki poważnego sabotażu maszyn leśnych. Nieznani jak dotąd sprawcy umyślnie uszkodzili pojazdy należące do gminnej administracji leśnej. Incydent bada policja i kieruje swe śledztwo w stronę działaczy na rzecz klimatu.

Uszkodzony sprzęt paradoksalnie działał dla dobra lasu

Podejrzenia nie są bezpodstawne, gdyż na uszkodzonych maszynach można było zauważyć takie napisy jak: „Odwalcie się!” i „W obronie lasu”. Ponadto niezidentyfikowani aktywiści musieli użyć sporej siły, ponieważ zdołali oni przebić siedem specjalnych opon leśnych z solidną stalową siatką. Sprawcy uderzali również w opony przyczepy.aktywisci2 19.01

Ale na tym dewastacje nie zakończyły się. Monachijski wydział miejski podaje, że sabotażyści podejmowali próbę spryskania układu wydechowego jednej z maszyn pianką montażową.

Szacuje się, że szkody wyrządzone przez aktywistów sięgają kilkudziesięciu tysięcy euro. Poszkodowani pracownicy leśni wysiewają z pomocą tego sprzętu ok. 100 tys. drzew rocznie. Według wydziału miejskiego celowo uszkodzone maszyny służą również do utrzymania miejskich drzewostanów i promowania aktywnego rozwoju na terenach monachijskich lasów.

Aktywiści w sporze z lokalnymi władzami

Policja wszczęła śledztwo i bada motywację polityczną w związku z protestami działaczy na rzecz klimatu. Motywem aktywistów mógł być fakt, wykarczowania innego lasu w pobliżu Monachium.

Kristina Frank, kierownik gminnej administracji leśnej i urzędnik gminy, wyjaśnia: „Ochrona klimatu to sprawa bliska mojemu sercu. Często można się spierać o właściwą drogę. Ale teraz przekroczono czerwoną linię, a mienie miejskie zostało bezpodstawnie zniszczone. Radykalizacja protestu – poprzez takie akcje czy banalizowanie przestępstw przez kilku działaczy na rzecz klimatu – bardzo niepokoi mnie i moich pracowników”. Z kolei znani już aktywiści z PETA żądają zakazu uprawiania sportów jeździeckich na Igrzyskach Olimpijskich. 

Czytaj także: Aktywiści Extinction Rebellion protestowali przeciwko kopalni Turów

źródła:agrarheute.de/fot.stadtmuenchen.de


Autor: Oliver Pochwat 18-01-2022 14:00:00

Paweł Kisowski o ”animalsach”: Należy ostrzegać mieszkańców przed oszustami  

Burmistrz Świerzawy Paweł Kisowski w wywiadzie dla portalu ŚwiatRolnika.info opowiedział o swoim apelu do mieszkańców, w którym ostrzegał ich przed aktywistami prozwierzęcymi.

Przypomnijmy, że burmistrz ostrzegał, aby mieszkańcy uważali na aktywistów, którzy udają urzędników i kradną zwierzęta. Na koniec 2021 roku w miejscowości Sokołowiec miało miejsce odebranie psa przez nieznane osoby. Podobny apel wystosował jakiś czas temu Burmistrz Bolkowa Grzegorz Kucab, który zaapelował na swoim Facebooku, aby mieszkańcy uważali na włamujących się na posesję pseudoekologów i aktywistów. Włodarz przypomina, że aktywiści nie mają prawa wejść na posesję. Taki czyn jest bezprawny i na ekologów czekają kary. 

ŚwiatRolnika.info: Wystosował Pan na Facebooku apel, w którym ostrzegał Pan mieszkańców przed samozwańczymi aktywistami, którzy udają urzędników i pod pretekstem interwencji bezczelnie kradną zwierzęta. Dlaczego w ogóle zdecydował się Pan na taki apel?

Burmistrz Paweł Kisowski: Przyszedł do mnie wzburzony mieszkaniec i zrobił awanturę, że wieczorem zabraliśmy mu psa. Szczerze mówiąc, nikt w urzędzie nie wiedział nawet, o co temu panu chodzi. Okazało się, że mieszkaniec myślał, że to nasze służby gminne odebrały mu psa, podczas gdy w rzeczywistości byli to aktywiści prozwierzęcy, którzy podawali się za urzędników. Nie chcę, aby mieszkańcy źle odbierali urząd. My również czasami odbieramy zwierzęta, głównie w sytuacjach, gdy są one zaniedbane. Jednak robimy to, przestrzegając prawa i określonych wytycznych. Przy tym jest Policja, lekarze weterynarii, prowadzona jest dokumentacja, robione są zdjęcia. To wszystko wygląda zupełnie inaczej, niż w przypadku odbierania zwierząt przez samozwańczych aktywistów. I nam się oberwało rykoszetem za coś, o czym nawet nie wiedzieliśmy. Pomyślałem wtedy, że może dobrze jest ostrzec pozostałych mieszkańców przez takimi przebierańcami.

ŚwiatRolnika.info: Czy wiadomo w ogóle, jaka organizacja dokonała zaboru tego zwierzęcia? Faktycznie w ostatnim czasie dużo takich organizacji się pojawiło i spora część z nich nie jest wcale nastawiona na pomoc zwierzętom, a zwyczajnie na szybki zarobek, wykorzystując ludzkie dobre serce.

Paweł Kisowski: Nie byłem świadkiem tego zaboru, ten mieszkaniec też nie był pewien, skąd byli ci aktywiści. Później z rozmów z policją padały nazwy, ale nie chcę wskazywać na konkretną organizację, bo nie mam stuprocentowej pewności.

ŚwiatRolnika.info: Do Pana sprawy odniosło się Centralne Biuro Ochrony Praw Zwierząt, który napisało w komentm dioz inspektorzyarzu, że to nie jest normalne, iż trzeba ostrzegać przed tego typu aktywistami, którzy wprost łamią prawo. Zadam więc dość kontrowersyjne pytanie, jak Pan by zareagował, gdyby do Pana domu przyszedł ktoś, kto podaje się za pracownika Centralnego Biura Ochrony Praw Zwierząt. Te osoby mają mundury, przyjeżdżają samochodami przypominającymi radiowozy. Czy pomyślałby Pan, że to instytucja publiczna, czy prywatna?

Paweł Kisowski: Niestety każdego można oszukać. Znamy przykłady, gdzie ludzie dali oszukać się przebierańcom i na przykład wypłacili pieniądze fałszywym policjantom. Więc również w takim przypadku nie dziwi mnie, że ludzie nabierają się na kłamstwa aktywistów, którzy udają państwowych urzędników. W naszym przypadku mieszkaniec myślał, że ci aktywiści to urzędnicy z gminy. Ten mundur, czy też oznakowany samochód, po prostu potrafi zmylić. Warto jednak użyć komputera i sprawdzić daną organizację, chociażby w Internecie.

ŚwiatRolnika.info: Czy nie uważa Pan, że włodarze innych miast również powinni wystosować podobne apele, aby mieszkańcy wiedzieli jak się zachować i nie padali ofiarą zwykłego oszustwa i kradzieży?

Paweł Kisowski: Myślę, że to dobry sposób i znamy podobne akcje Policji przy oszustwach na wnuczka, czy też na policjanta. Można zastosować podobny schemat działania i ostrzegania mieszkańców przed aktywistami. Metod przekazu informacji jest wiele i warto takie informacje rozprowadzać wśród mieszkańców.

Czytaj także: Burmistrz Świerzawy ostrzega przed aktywistami: Uważajcie na oszustów

fb/fot.fb,Paweł Kisowski - Burmistrz Miasta i Gminy Świerzawa


Autor: Michał Rybka 18-01-2022 11:15:00

Aktywiści Extinction Rebellion protestowali przeciwko kopalni Turów

Aktywiści Extinction Rebellion z Polski, Czech i Niemiec protestowali pod kopalnią Turów. Na banerach zamieścili wizerunek... Matki Boskiej Częstochowskiej.

W minioną sobotę w okolicach kopalni Turów, w Bogatyni, młodzi zieloni radykałowie protestowali przeciwko dalszej działalności tejże kopalni. Przyjechali z transparentami: „Postawmy się Turowowi – nasza odpowiedzialność”, „Nie dajcie się oszukać. Węgiel nie ma przyszłości” oraz innymi o podobnym wydźwięku. Ponadto żądali szybkiego odejścia od węgla i redukcji emisji CO2. Pikieta aktywistów spotkała się oburzeniem lokalnych mieszkańców.

Lokalna społeczność nie zgodziła się z postulatami aktywistów

Z relacji lokalnych mediów wynika, że ludzie mieszkający w pobliżu kopalni weszli w mocną dyskusję z aktywistami Extinction Rebellion. Dziennikarze wrocławskiej „Gazety Wyborczej” oraz Onetu relacjonowali, że część ludzi głośno pytała się, czy aktywiści rozumieją, przeciwko czemu protestują i że nie da się szybkim ruchem wstrzymać działalności kopalni, gdyż dziesiątki powiatów mogą w ten sposób stracić dostęp do prądu.extinctionrebellion2 18.01

“Zjeżdżać stąd, co oni mają do gadania? My lepiej wiemy, co my chcemy” – miał powiedzieć jeden z mężczyzn, których cytuje Onet.

“Jak Turów się zamknie, to wszystko się zamknie. Niech Niemcy pozamykają z Czechami i wtedy będziemy gadać” – dodał mężczyzna.

Extinction Rebellion żąda zamknięcia elektrowni

Zieloni radykałowie Extinction Rebellion chcieli wymusić presję na spółce państwowej PGE, by ta zaprzestała wydobycia węgla w kopalni Turów oraz nie przedłużała funkcjonowania elektrowni, która przy niej działa. Jednakże obecnie PGE zamierza kontynuować wydobycie i spalanie węgla w tym miejscu do 2044 roku.

Podczas pikiety nie doszło do żadnych rękoczynów i zamieszek, choć niektóre transparenty i hasła mogły prowokować. Na największym banerze widniał wizerunek... Matki Boskiej Częstochowskiej i napis "Nie dajcie się oszukać. Węgiel nie ma przyszłości". Ponadto pojawiły się również mniejsze transparenty z wizerunkiem Madonny Jasnogórskiej.

Taka próba prowokacji mogła wynikać z faktu, że 6 listopada 2021 r. na Jasną Górę dotarła pielgrzymka pracowników i kierownictwa kopalni i elektrowni Turów w Bogatyni, gdzie przed obliczem Jasnogórskiej Pani dokonano zawierzenia Matce Bożej elektrowni.

Czytaj także: Aktywiści Extinction Rebellion wdarli się do kościoła i zakłócili mszę świętą

źródła:wprost.pl/fot twitterXRPolska

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.