Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Robert Wyrostkiewicz 01-04-2019 18:16:04

Najgłupsza akcja ekologów: "Godzina dla Ziemi". Doktor fizyki w kilku zdaniach gasi zielonych, celebrytów i eko-polityków

Najgłupsza akcja ekologów:

30 marca na całym świecie odbyła się "Godzina dla Ziemi", jedna z najbardziej absurdalnych akcji ekologów. W milionach domów zgasły światła...


30 marca na całym świecie odbyła się "Godzina dla Ziemi", jedna z najbardziej absurdalnych akcji ekologów. W milionach domów od 2007 r. w ostatnią niedzielę marca gasną światła. Polska nie mogła nie dołączyć do światowego bezsensu. O godzinie 20:30 wyłączono na 60 minut iluminacje wielu znanych obiektów na całym świecie, a w Polsce światła zgasły w Sejmie, w Pałacu Kultury i Nauki i w tysiącach domów tzw. ludzi dobrej woli, którzy uwierzyli, że przyczyniają się w ten sposób do zmniejszania emisji CO2 i ratują Ziemię przed globalnym ociepleniem.

 


Fundacja WWF ogłosiła tryumfalnie, że w ramach akcji o godzinie 20:30 czasu lokalnego w ciemnościach pogrążyć się miały m.in.: Akropol w Atenach, rzymskie Koloseum, budynek opery w Sydney, brama Indii w Bombaju, piramidy w Gizie, wieża Eiffle’a, londyński Big Ben, czy Empire State Building w Nowym Jorku oraz setki tysięcy innych obiektów w ponad 180 krajach na 7 kontynentach. Warto dodać, że WWF jest organizatorem tej i innych nie mniej absurdalnych akcji.

 


WWF, w której prezes polskiej części organizacji - jak informował serwis wSensie.pl - zarabiała 290 tys. zł rocznie, a pensje dla ekologów sięgały razem 3 mln złotych prowadziła olbrzymie zbiórki na ratowanie Rysia w Polsce, gdzie rozliczenie tych pieniędzy w korelacji z pensjami WWF-owców doprowadziło do ciekawych komentarzy:

 


Czytaj także artykuł na wSensie.pl: Ekolodzy zbierali na rysia, ale wypłacili sobie miliony złotych pensji.

 


Wracając do „Godziny dla Ziemi”, wydaje się, że żadnej emisji CO2 WWF i ludzie gaszący światło, zaczynając od polskiego Sejmu, a kończąc na eko-Kowalskim nie zmniejszyli, za to energetycy mogą mieć zagwozdkę, co zrobić z pomysłami tzw. ekologów.

 


„O oszczędzaniu prądu nie ma mowy. Akcja powoduje za to ból głowy energetyków. Ci najpierw zastanawiają się, gdzie przepalić nadmiarową energię i czy sieć to wytrzyma, przecież na godzinę nie da się wyłączyć elektrowni, a potem, po godzinie, co zrobić, żeby przy masowym włączaniu świateł, komputerów czy telewizorów sieć wytrzymała przeciążenie”

 


- opowiada twórca bloga „Nauka. To lubię”, fizyk dr Tomasz Rożek.

 

Spowolnienie turbiny w dużej elektrowni w celu ograniczenia produkcji energii na pewien czas jest bardzo trudnym procesem, ze względu na masę wirującego elementu. Podobnie ponowne jej rozpędzenie po zakończeniu godzinnej akcji, czym nie przejmują się uczestnicy "Godziny dla Ziemi".

 


Rożek przypomina, że ci sami aktywiści, którzy namawiają do gaszenia świateł, namawiają do korzystania z żarówek energooszczędnych, które przy włączaniu zużywają znacznie więcej energii niż tradycyjne.

 


„A to oznacza, że „Godzina dla Ziemi” nie zmniejsza emisji dwutlenku węgla, ale go wręcz zwiększa”

 


- podsumowuje Rożek.

 


WWF do akcji zachęciło wiele gwiazd show-biznesu i polityki. W Polsce „Godzinę dla Ziemi” wsparli m.in. Tymon Tymański, Agnieszka Szulim, Kinga Rusin, Reni Jusis, Jan Tomaszewski, Joanna Senyszyn i Kasia Tusk.

 


„Jeden z celebrytów, a tych przy tego typu akcjach jest zawsze sporo, obiecał, że całą godzinę spędzi przy świecach. Dwie świece emitują więcej CO2 niż zapalona świetlówka”

 


- puentuje fizyk, dr Tomasz Rożek.

 


Godzina dla Ziemi (ang. Earth Hour) to akcja związana z zieloną polityką stworzona przez World Wide Fund for Nature odbywająca się w każdą ostatnią sobotę marca, począwszy od 2007 roku. A my zachęcamy Polaków i polityków, do odrobiny rozsądku, zanim wyłączą światła w Sejmie, żeby ratować Matkę Ziemię… Ci ostatni z ulicy Wiejskiej mogliby zająć się w pierwszej kolejności ratowaniem fatalnej sytuacji w orzecznictwie dla dzieci niepełnosprawnych w Polsce zanim zaczną bez wzajemności podlizywać się kontrowersyjnym organizacjom ekologicznym, międzynarodowym, często zresztą obrzydliwie bogatym.

 


Robert Wyrostkiewicz
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

fot. WWF Polska

Zgodnie z prawem prasowym na prośbę WWF publikujemy oświadczenie organizacji:

 

Fundacja WWF Polska pragnie sprostować nieprawdziwe informacje, które zostały przytoczone na portalu swiatrolnika.pl w artykule „Najgłupsza akcja ekologów: "Godzina dla Ziemi". Doktor fizyki w kilku zdaniach gasi zielonych, celebrytów i eko-polityków”. Nieprawdą jest, że międzynarodowa akcja Godzina dla Ziemi wpływa negatywnie na sieć elektroenergetyczną. Treść artykułu wprowadza Czytelników w błąd, również w zakresie działalności organizacji WWF w Afryce oraz programu reintrodukcji rysi w Polsce.

 

Godzina dla Ziemi nie obciąża systemu


Jak wynika z wypowiedzi rzeczniczki Polskich Sieci Elektroenergetycznych, Pani Beaty Jarosz-Dziekanowskiej, Godzina dla Ziemi nie obciąża systemu i nie zagraża jego stabilności. -„Zmiany obciążenia systemu są wtedy praktycznie niezauważalne i nie powodują zachwiania stabilności systemu” – powiedziała 29 marca tego roku Beata Jarosz-Dziekanowska.
Akcja Godzina dla Ziemi to coroczne wydarzenie, podczas którego począwszy od 2007 roku zachęcamy do wyłączania prądu na godzinę. Celem akcji jest edukacja społeczeństwa i promowanie postaw proekologicznych.

 

Przyrodę można chronić tylko z ludźmi i dla ludzi


Na początku marca bieżącego roku informowaliśmy, że Fundacja WWF Polska jest bardzo zaniepokojona i zaskoczona doniesieniami dziennikarzy o antykłusowniczych patrolach łamiących prawa człowieka. Jesteśmy przekonani, że nie da się realizować misji ochrony przyrody bez poszanowania praw rdzennej ludności, która od wieków jest jej częścią. Wszelkie informacje o ewentualnych nieprawidłowościach traktujemy z najwyższą powagą. Dlatego, w celu wyjaśnienia sprawy światowa organizacja WWF z siedzibą w szwajcarskim Gland zdecydowała poddać się zewnętrznej kontroli, której podjęła się londyńska kancelaria Kingsley Napley. Równocześnie, międzynarodowa Rada Organizacji WWF powołała niezawisłą podkomisję do przeglądu działań prowadzonych na terenie wybranych krajów Azji i Afryki. Panel ekspertów z zakresu praw człowieka, rozwoju instytucji i zarządzania dokona analizy polityki społecznej WWF – tj. zabezpieczeń, szkoleń, procedur i monitorowania efektów działań. Jeśli okaże się, że doszło do naruszenia prawa, zostaną wyciągnięte konsekwencje.

 

6 mln zł na ochronę rysi i ich siedlisk


W artykule wspomniany został także projekt dotyczący reintrodukcji rysi. W cytowanych przez Autora artykułach podane są błędne dane – o czym alarmowaliśmy już marcu zeszłego roku, czyli ponad rok temu.


Fundacja WWF Polska w latach (2012-2017) przeznaczyła na działania ochrony rysi i ich siedlisk około 6 mln złotych. Tylko w 2015 roku przeznaczyliśmy na ten cel 850 tysięcy złotych, w 2016 prawie 900 tysięcy złotych, a w 2017 ponad 800 tysięcy złotych. Przypominam również, że ochrona rysia jest tylko jednym z wielu działań, które WWF Polska podejmuje na rzecz przyrody. Wszyscy nasi Darczyńcy są informowani o tym, że ich darowizna przeznaczona będzie także na inne działania – np. projekty, których celem jest ochrona ssaków bałtyckich (fok i morświnów) oraz największych polskich drapieżników – czyli właśnie rysia, ale też wilka i niedźwiedzia.

 

W celu zapoznania się z działalnością Fundacji WWF Polska zapraszamy wszystkich chętnych do śledzenia nas na wwf.pl, gdzie dostępne są sprawozdania i relacje z bieżących wydarzeń.

 


Polub Świat Rolnika na Facebooku i bądź na bieżąco


Opublikował:
Robert Wyrostkiewicz
Author: Robert Wyrostkiewicz
O Autorze
Publicysta wSensie.pl i redaktor naczelny "Warszawskiego Wieczoru", "Białostockiego Wieczoru" i "Sokólskiego Wieczoru", wcześniej dziennikarz śledczy, informacyjny, reporter m.in. w "Warszawskiej Gazecie", Polskim Radiu Radio dla Ciebie, "Niedzieli", "Naszej Polsce", Fronda.pl czy Prawy.pl; redaktor Naczelny serwisu Archeolog.pl i publicysta pism archeologiczno-historycznych (m.in. "Odkrywca", "Zakazana Historia"). Członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i były wiceprezes Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy. Muzealnik, nieskończony archeolog i poszukiwacz skarbów...
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Polska Agencja Prasowa 03-12-2021 10:00:34

Domki dla jeży stanęły w Nadleśnictwie Skierniewice

Nadleśnictwo Skierniewice (RDLP w Łodzi) zrealizowało projekt przyrodniczy, w efekcie którego postawiono domki dla jeży.

Prawdziwe osiedle dla jeży powstało w związku z zawartą umową darowizny z Firmą LOTTE Wedel sp. z o. o. w ramach konkursu „Wedel Od Serca”. Jeżyki będą teraz mogły bezpiecznie przespać nadchodzącą zimę. Cały obiekt znajduje się w punkcie edukacyjnym nadleśnictwa w leśnictwie Babsk i wspomagać będzie codzienne działania edukacji przyrodniczo-leśnej.

Domki dla jeży w leśnictwie Babsk

Osiedle wyposażone jest w konstrukcję stanowiącą schronienie dla jeży w okresie snu zimowego (wykonaną z prętów żebrowanych, siatki zgrzewanej oraz maty wiklinowej) oraz w drobną infrastrukturę turystyczno-edukacyjną: tablicę edukacyjną, drewnianą ławkę z oparciem, kosz na śmieci, domki dla jeży oraz figurki ogrodowe. Z zakupionych materiałów nadleśnictwo własnym potencjałem wykonało konstrukcję stanowiącą osiedle dla jeży.

Cały obiekt znajduje się w punkcie edukacyjnym nadleśnictwa w leśnictwie Babsk i wspomagać będzie codzienne działania edukacji przyrodniczo-leśnej.

Kraków też dba o jeże

Przypomnijmy, że również na terenie Akademii Domki dla jezy Babska Górniczo-Hutniczej w Krakowie powstało osiedle domków dla jeży. Inicjatorzy projektu przekonują, że los tych zwierząt nie jest im obojętny i dlatego zadbali o to, aby jeże miały gdzie bezpiecznie przezimować. Wejścia do domków zlokalizowane są na bocznych oraz tylnej ścianie budowli, tak aby zapewnić jak największą dostępność i bezpieczne przemieszczanie się zwierząt korytarzami.

Wejścia do domków zlokalizowane są na bocznych oraz tylnej ścianie budowli, tak aby zapewnić jak największą dostępność i bezpieczne przemieszczanie się zwierząt korytarzami.

,,To kompleksowe miejsce dla jeży, taki mały azyl. Zmieści się w nim dużo tych zwierząt" – powiedziała Czekaj-Kamińska z Działu Obsługi Uczelni, który zainicjował projekt.

Kiedy jeże potrzebują naszej pomocy?

• Zwierzę leży przy drodze i najprawdopodobniej uległo wypadkowi komunikacyjnemu.
• Jeż leży nieruchomo, nie reaguje na bodźce zwijaniem się w kulkę. Jest chłodny, ciężko oddychający, chwiejący się na łapkach, mający trudności w poruszaniu się, ranny wymaga interwencji.
• Jeżyk pogryziony przez psa, złapany w ogrodzenie, pułapkę lub wnyki, pocięty kosiarką, oparzony.
• Jeże, które wpadły w dół, zbiornika wodnego bez wyjścia.
• Bardzo małe jeże, których gniazdo jest splądrowane, zniszczone, a one same mogą być rozproszone w jego okolicy, często słabo reagują na bodźce (należy rozpatrzeć możliwość utraty matki).
• Jeż znaleziony w środku zimy.
• Jesienne sieroty: jeż, który przed zimą nie osiągnął 600 - 700 gramów nie ma szans na jej przeżycie bez naszej pomocy.

Jak pomóc jeżom w tym ciężkim dla nich okresie?

• Warto zostawić w ogródkach niezagospodarowane fragmenty.
• Pod ogrodzeniem można zostawić trochę wolnego miejsca, tak by jeże i nie tylko mogły do niego wchodzić (jeże żywią się ślimakami, więc na ich obecności skorzystają rośliny).
• Pozostawmy w swoim ogrodzie opadłe liście oraz gałęzie, to idealne miejsce na sen zimowy.
• Jeże dzięki liściom mają szansę zbudować swoje gniazdo i przetrwać zimę. Dlatego dobrze jest pozostawić lub przynajmniej ograniczyć usuwanie opadających liści w ogrodach, parkach, na trawnikach. Wypalanie pozostałości po jesiennych porządkach, może być zabójcze dla jeży, unikajmy tego.
• Walcząc z ogrodowymi szkodnikami, ślimakami zapominamy często, że wysypana substancja może być atrakcyjna również dla jeży, które niestety umierają w cierpieniu.
• W naszej strefie klimatycznej sen zimowy jeży trwa nawet 6 miesięcy. Zwierzęta, by przetrwać ten czas, muszą się gdzieś schronić. W naturalnych warunkach jeże szukają dużej sterty liści i gałęzi, usytuowanej w zacisznym, spokojnym miejscu. Chcąc pomóc jeżom, możemy przygotować dla nich domek, który będzie stanowił przytulne schronienie. Materiał na domki i ich wymoszczenie powinny być jak najbardziej naturalne ( bardziej słoma niż siano, bardziej twarde liście dębu, buku, grabu niż np. klonu).
• Wystawiona miska z wodą ważna jest przez cały rok. W czasie upałów może uratować życie. Jeże nie powinny pić mleka krowiego. Mleko jeży ma zupełnie inny jakościowy i ilościowy skład, którego nie można porównać ani do mleka krowiego krowim, kozim czy owczym, ani innego preparatu mlekopodobnego. Jeże nie tolerują laktozy, co oznacza, że nie tylko nie wytwarzają enzymu, który ją rozkłada, ale nadmierna ilość laktozy w ich jelitach powoduje tragiczne w skutkach konsekwencje ze śmiercią jeża włącznie.

Czytaj też: Jeże mają dziś swoje święto! Dziś dzień tego kolczastego drapieżnika

lasy.gov.pl/fot.LP,Kamil Czech


Autor: Emilia Gromczak 19-11-2021 18:30:09

Niedźwiedź wtargnął do sklepu, ale zamiast demolki zdezynfekował łapy

Do niecodziennej sytuacji doszło w Kalifornii. Niedźwiedź wtargnął do sklepu i o dziwo nie doszło do żadnej demolki. Zwierzę postanowiło zdezynfekować łapy.

Do internetu trafił film z niedźwiedziem w roli głównej. Misiek wszedł do sklepu 7-Eleven w Kalifornii, ale zamiast urządzić dziką demolkę, najpierw zdezynfekował łapy naciskając specjalny dozownik, a potem grzecznie stanął przy ladzie. Klienci sklepu byli w wielkim szoku. 

Niecodzienna sytuacja w Kalifornii

Do internetu trafił hit z niedźwiedziem w roli głównej. Do niecodziennej sytuacji doszło w Kalifornii. Zwierzę weszło do sklepu  7-Eleven w Kalifornii i zadziwiło wszystkich. Zamiast urządzić demolkę, zdezynfekował łapy naciskając specjalny dozownik, a potem grzecznie stanął przy ladzie.

Ten niedźwiedź po prostu wszedł z kulturą do środka, przytrzymał drzwi i zdezynfekował ręce, czego jeszcze chcecie?!niedźwiedź sklep

– piszą żartobliwie użytkownicy TikToka, gdzie trafił ostatni przebój internetu.

Niedźwiedź hitem internetu 

Film przedstawia niecodzienną sytuację, która miała miejsce w Kalifornii. Co ciekawe, ma już ponad osiem milionów wyświetleń. Na nagraniu widać, jak do sklepu 7-Eleven w Olympic Valley próbuje dostać się niedźwiedź. Na początku zainteresował się on kubłami na śmieci, ale szybko zrezygnował i zaczął wdzierać się do środka sklepu. Nagle widzimy krzycząca kobietę, która znajduje się w zamkniętym sklepie. Jest to jej reakcja na fakt, że niedźwiedź otwiera drzwi do sklepu. Kobieta krzyczy: "Boże, on wie jak się otwiera! Idź stąd, wynocha!". Następnie zwierzę staje na dwóch łapach  tuż przy dozowniku na płyn dezynfekcyjny do rąk i zgodnie z zaleceniami pandemicznymi naciska go, uwalniając nieco płynu na łapy. Potem grzecznie staje przy ladzie.

Niedźwiedź na szczęście nie zaatakował nikogo, jednak przypominamy, że w przypadku spotkania z tym zwierzęciem w bliskiej odległości należy zachować ostrożność. Należy przede wszystkim mówić do niedźwiedzia spokojnie i łagodnie i wycofywać się powoli. Ważne jest jednak to, aby nie odwracać się do niego plecami. 

Sprawdź także: Nietypowy pojedynek na Alasce. Niedźwiedź zaatakował rowerzystę podczas jazdy

se.pl/fot.pixabay.com


Autor: Polska Agencja Prasowa 18-11-2021 20:30:00

Ustawa o lasach i ustawa o ochronie przyrody – Sejm uchwalił nowelizację

Ustawa o lasach i ustawa ochronie przyrody zostały uchwalone przez Sejm. Za nowelizacją zagłosowało 261 posłów, przeciw było 169, od głosu wstrzymało się 6.

Sejm uchwalił w środę nowelizację ustawy o lasach i ustawy o ochronie przyrody. Zmienione przepisy są odpowiedzią na wezwanie Komisji Europejskiej do usunięcia uchybień legislacyjnych zgodnie z wymogami "dyrektywy siedliskowej" i "dyrektywy ptasiej".

Ustawa o lasach i ochronie przyrody uchwalona 

Ustawa o lasach i ustawa ochronie przyrody zostały uchwalone przez Sejm. Za nowelizacją zagłosowało 261 posłów, przeciw było 169, od głosu wstrzymało się 6. Wcześniej posłowie odrzucili poprawki złożone przez KO i Polska 2050 dotyczące m.in. wykreślenia odstępstwa od zakazów wobec gatunków objętych systemem ścisłej ochrony na mocy unijnej dyrektywy siedliskowej, a także dodania artykułu stanowiącego, że gospodarka leśna wykonywana zgodnie z wymaganiami dobrej praktyki nie zwalnia z przestrzegania przepisów o ochronie przyrody. Odrzucenie poprawek rekomendowała Komisja Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa.ustawa o lasach nowelizacja

Nowelizacja ustaw

Nowelizacja jest odpowiedzią na wezwanie KE do usunięcia uchybień legislacyjnych polegających na niezapewnieniu odpowiednich zabezpieczeń w celu ochrony siedlisk leśnych oraz gatunków roślin i zwierząt, zgodnie z wymogami "dyrektywy siedliskowej" i "dyrektywy ptasiej".

Nowela wprowadza m.in. wymóg przeglądu dostępnych danych w celu sprawdzenia występowania gatunków chronionych lub potencjalnych miejsc ich występowania na powierzchni. Doprecyzowuje sposób oznakowania miejsc występowania gatunków chronionych, a także odległości (co najmniej 25 m) od źródeł, rzek, jezior, torfowisk i źródlisk oraz fakultatywnie w miejscach pamięci narodowej i kultu religijnego, gdzie nie stosuje się cięć zupełnych. Ponadto, określa średni poziom ilości martwych drzew na 1 ha powierzchni leśnej oraz zasady pozostawiania drzewostanów do naturalnego obumarcia.

Czytaj także: Ustawa o lasach i ustawa o ochronie przyrody wracają do komisji

fot.pixabay.com 

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.