PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Ekologia / Leśnictwo / Ruchy antyłowieckie nieświadomie chwalą myśliwych. Tak dalej!

Ruchy antyłowieckie nieświadomie chwalą myśliwych. Tak dalej!

Autor: Adam Szewczyk 2020-12-03 13:36:36
Ruchy antyłowieckie

Ostatnie dni są zaskakująco obfite w zainteresowanie mediów (inspirowanych przez ruchy antyłowieckie) gospodarką łowiecką, ze szczególnym uwzględnieniem planowania łowieckiego. Musimy przyznać, że nie spodziewaliśmy się ze strony tradycyjnych oponentów aż takich pochwał prowadzonej w Polsce gospodarki łowieckiej – pisze w swojej analizie Fundacja Instytut Analiz Środowiskowych.

Ruchy antyłowieckie nie wiedzą, że chwalą myślowych

Odczuwamy ogromną satysfakcję, że wreszcie doceniono zaangażowanie myśliwych i leśników w ochronę dzikich zwierząt, obalając tym samym mit o strzelaniu do wszystkiego co się rusza. Przywoływane przez nich statystyki planów łowieckich potwierdzają jednoznacznie, że prowadzona gospodarka łowiecka przynosi właściwy efekt, skoro ilość zwierzyny w polskich lasach stale rośnie. Rokroczny wzrost planowanego odstrzału jest bowiem najlepszym dowodem na to, że populacja dzikich zwierząt pod gospodarskim okiem myśliwych oraz leśników, znajduje doskonałe warunku do rozwoju – czytamy w analizie, której autorem jest Fundacja Instytut Analiz Środowiskowych.organizacje pseudoekologiczne

Na szczęście, jak wynika z wniosków ruchów antyłowieckich, prawidłowo prowadzona gospodarka łowiecka zapewnia pokrycie rolnikom szkód łowieckich, zachowując bufor bezpieczeństwa w postaci nadwyżki przychodów nad kosztami na poziomie około 10%. Dzieje się to w dodatku w okresie obostrzeń związanych z epidemią koronawirusa, co tym bardziej zasługuje na uznanie. Warto dodać, że niska wartość szkód łowieckich w przeliczeniu na mieszkańca kraju, o czym wspominają aktywiści, jest właśnie zasługą myśliwych, którzy dzięki dużemu zaangażowaniu potrafili utrzymać populacje zwierzyny grubej na akceptowalnym ekonomicznie poziomie – czytamy dalej.

Czytaj także: Biedronka rezygnuje z jaj klatkowych. Czy aby na pewno słusznie?

Ruchy antyłowieckie – kompromitacji ciąg dalszy

Jak w dalszej części trafnie dostrzegają ruchy antyłowieckie – odstrzał zwierzyny drobnej (w szczególności ptaków wędrownych) jest realizowany na poziomie niższym niż zakładają plany łowieckie. Dowodzi to odpowiedzialności myśliwych, którzy zarządzając ich populacjami uwzględniają bieżący stan i nie dążą do realizacji dozwolonego odstrzału za wszelką cenę. Zwłaszcza działania myśliwych wobec kuropatw i zajęcy, które mają trudności z odrodzeniem się za sprawą dużej presji drapieżników, zasługuje na uznanie, gdyż z własnych środków, a gdzieniegdzie przy wsparciu samorządów, ich populacje są systematycznie przez nich zasilane, czego pomimo licznie prowadzonych zbiórek, nie robią inne organizacje przyrodnicze – pisze Fundacja Instytut Analiz Środowiskowych.

Jak widać, gospodarka łowiecka znajduje się w dobrych rękach i dziękując tą drogą za wyrażone uznanie dla pracy myśliwych i leśników, czujemy się w obowiązku przypomnieć, że opracowywanie statystyk na podstawie planów łowieckich, polega na porównywaniu odpowiadających sobie rubryk, a nie dowolnym zestawiania różnych wartości, gdyż w przeciwnym razie – jak to miało miejsce w tym przypadku – popełnia się błąd logiczny. Aby sformułować wnioski o wzroście planowanego odstrzału trzeba porównać jakie było planowane pozyskanie w dokumentach sprzed roku i obecnie, a nie zestawiać faktycznie zrealizowany odstrzał z hipotetycznymi założeniami na przyszłość – dodają eksperci.

Fundacja Instytut Analiz Środowiskowych/jac/fot. pixabay