Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Mateusz Chrząszcz 18-12-2021 17:00:00

Zasoby i stan wód w Polsce w 2021 – przydatne dane

Zasoby wód w Polsce

Zasoby wód w Polsce są jednymi z uboższych w Europie. Średnie zasoby wodne Polski wynoszą około 60 mld m3

W porze suchej może wynosić poniżej 40 mld m3. Największe zasoby wodne (wartości bezwzględne) w Unii Europejskiej występują we Francji, Szwecji i Niemczech, odpowiednio 206 mld m3, 196 mld m3 i 188 mld m3. Ilość przepływającej wody zależy od czynników naturalnych (topografia, opady, parowanie) i człowieka (zapotrzebowanie na wodę do celów miejskich, przemysłowych i rolniczych).

Zasoby wód powierzchniowych w Polsce

Zasoby wód w Polsce o specyfice powierzchniowej charakteryzują się dużymi wahaniami czasowymi i terytorialnymi, przy czym wody rzeczne powodują okresowe nadmiary i niedobory. Zbiorniki charakteryzują się małą pojemnością, której łączna objętość nie przekracza 6% rocznego poboru wody z terenu kraju, niedostateczną ochroną przed okresowym nadmiarem lub deficytem wody. W rezultacie w niektórych częściach kraju występują problemy z zaopatrzeniem w wodę. W szczególności na południu Polski przemysł wodochłonny i rozwój procesów demograficznych oraz szczególne warunki geograficzne i hydrologiczne prowadzą do niedoborów wody. Na południu kraju występują również znaczne wahania przepływu rzek podczas ulewnych deszczy oraz przemieszczanie się dużych ilości wód powodziowych, np. spływy z terenów górskich.

Ilość przepływającej wody zależy od czynników naturalnych (topografia, opady, parowanie) i człowieka (zapotrzebowanie na wodę do celów miejskich, przemysłowych i rolniczych). Ważną rolę odgrywa również tworzenie koryt rzecznych, które w przyrodzie meandrują, spowalniając tym samym przepływ wody. Ze względu na proste koryto rzeki, usuwanie roślinności przybrzeżnej lubZasoby wód w Polsce 02Zasoby wód w Polsce 02 betonowanie brzegów, przesiąkanie (przesiąkanie) następuje w ograniczonym zakresie, a przepływ wody jest przyspieszony. Średni roczny przepływ wód powierzchniowych z terenu Polski, w tym z zagranicy, w latach 2000-2020 wynosi 56,9 km3. W przeliczeniu na mieszkańca roczna dostępność wody wynosi 1,dam3, podczas gdy w większości krajów Europy zasoby wody słodkiej przekraczają 5 dam3/mieszkańca.

Zasoby wód w Polsce – woda słodka

Zasoby wód w Polsce o jakości słodkiej na mieszkańca są bardzo zróżnicowane w krajach Unii Europejskiej. W Chorwacji odnotowano najwyższe zasoby słodkiej wody, gdzie średnia z wielolecia wynosiła 28,8 tys. m3 na mieszkańca. Finlandia, Szwecja i Łotwa miały kolejne najwyższe wskaźniki wynoszące odpowiednio: 19,5 tys. m3, 19,3 tys. m3, 18,9 tys. m3 na mieszkańca. Natomiast najniższe wskaźniki posiadają Cypr (0,4 tys. m3 na mieszkańca) i Malta (0,2 tys. m3 na mieszkańca).

Duża część odpływu rzekami do Bałtyku pochodzi z zasilania wodami podziemnymi. Zasoby eksploatacyjne ujęć wód podziemnych są bilansowane w podziale na piętra hydrologiczne.

Czytaj również: ARiMR: 100 tys. zł na inwestycje chroniące wody przed azotanami

Źródło:stat.gov.pl/fotpixabay

Opublikował:
Mateusz Chrząszcz
Author: Mateusz Chrząszcz
O Autorze
Absolwent Gospodarki Przestrzennej Uniwersytetu Łódzkiego. Obronił pracę magisterską na temat „Planowanie przestrzenne w państwie minimum”. Obszarem jego zainteresowań są polityka Polski po 1989 roku oraz szeroko pojęta gospodarka. Prywatnie miłośnik motoryzacji oraz zwiedzania obszarów wielkomiejskich.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Tomasz Racki 23-01-2022 08:22:13

Europejskie Forum Rolnicze 2022 w nowym terminie

Europejskie Forum Rolnicze 2022 odbędzie się w nowym terminie – w dniach 29-30 czerwca br. Wszystko przez pandemię koronawirusa.

Zmiana terminu wydarzenia podyktowana jest obecną sytuacją epidemiologiczną w Polsce oraz potrzebą zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim uczestnikom i osobom zaangażowanym w organizację Forum.

Kiedy Europejskie Forum Rolnicze 2022?

Jedno z najważniejszych wydarzeń w branży rolno-spożywczej – Europejskie Forum Rolnicze – cyklicznie zrzesza szerokie grono specjalistów, ekspertów, praktyków, przedstawicieli biznesu, świata nauki i gospodarki wokół tematu rolnictwa. W związku z perspektywą wzrostu liczby zachorowań oraz w celu zminimalizowania ryzyka rozprzestrzeniania się pandemii Covid-19, organizatorzy Forum - Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej oraz Agro Promotion podjęli decyzję o zmianie terminu tegorocznej edycji wydarzenia, kierując się troską o zdrowie partnerów biznesowych, wystawców, uczestników oraz współpracowników. IV Europejskie Forum Rolnicze odbędzie się w dniach 29-30 czerwca 2022 r., w G2A Arenie Centrum Wystawienniczo-Kongresowym Województwa Podkarpackiego w Jasionce k. Rzeszowa.nawozy ukraina krowty importowe

„Pandemia wymusza na nas weryfikację dotychczasowych planów i przedsięwzięć. Bezpieczeństwo wystawców i gości jest naszym priorytetem. Jesteśmy przekonani, że zmiana daty Forum to w obecnej sytuacji najlepsze i optymalne rozwiązanie. Wierzymy, że zaproponowany przez nas nowy termin okaże się bardziej sprzyjający wspólnym spotkaniom w Jasionce” – mówi Krzysztof Podhajski, Prezes Zarządu Fundacji Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej, współorganizatora Forum.

Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią, tematami przewodnimi tegorocznej edycji Forum będą nowa perspektywa Wspólnej Polityki Rolnej w kontekście Europejskiego Zielonego Ładu oraz wizja rozwoju handlu rolno-spożywczego.

Podczas dwudniowego wydarzenia odbędą się debaty, w których wezmą udział przedstawiciele Komisji Europejskiej, ministrowie rolnictwa z Polski i krajów Unii Europejskiej, przedstawiciele rządu, organizacji producenckich oraz wiodących instytucji handlowych krajowych i zagranicznych. W programie przewidziano również tematyczne panele dyskusyjne z udziałem ekspertów branży rolno-spożywczej, przedstawicieli świata nauki, organizacji branżowych oraz firm związanych z sektorem. Obok dyskusji zaprezentowane zostaną również nowoczesne rozwiązania dla rolnictwa, przetwórstwa, produkcji i handlu rolniczego.

Czym jest EFR?

Europejskie Forum Rolnicze to dyskusje i spotkania z udziałem przedstawicieli polskiej i międzynarodowej polityki oraz ekspertów. To również niepowtarzalna okazja, aby poznać najnowsze rozwiązania i narzędzia dedykowane podnoszeniu jakości produkcji rolnej, innowacjom w rolnictwie oraz wymianie handlowej na rynku rolno-spożywczym. Forum gromadzi ponad 3000 uczestników – rolników, doradców rolnych, producentów i przetwórców, członków branżowych związków rolniczych, przedstawicieli jednostek samorządu terytorialnego oraz instytucji naukowych i branżowych z całej Europy.

Europejskie Forum Rolnicze organizowane jest przez Fundację Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej we współpracy z Agro Promotion.

Czytaj także: Szczepan Wójcik: Organizujemy forum rolników przeciwko Green Deal

EFR/fot. EFR

 


Autor: Tomasz Racki 23-01-2022 07:10:20

Magazyny energii mogą przyspieszyć zwrot z inwestycji w fotowoltaikę

Duże ilości energii z OZE wpływają negatywnie na sprawność systemów energetycznych. Problem ten rozwiązują magazyny energii.

W 2020 roku operatorzy sieci dystrybucyjnych odmówili wydania warunków przyłączenia dla OZE aż 768 razy, a w 2019 roku – 437 razy. Najczęstszym powodem był brak dostatecznej elastyczności systemu elektroenergetycznego. Problem ten mogą rozwiązać magazyny energii, ograniczające wpływ źródeł wytwórczych i odbiorców na sieć. Takie rozwiązanie byłoby korzystne zwłaszcza dla posiadaczy przydomowej fotowoltaiki. – Podstawową korzyścią dla inwestorów w mikroinstalacje na dachu będzie to, że 100 proc. wyprodukowanej u siebie energii będą mogli wykorzystać na własne potrzeby – mówi Krzysztof Kochanowski z Polskiej Izby Magazynowania Energii i Elektromobilności (PIME). Jak podkreśla, rozwój tego segmentu rynku wymaga dalszych ułatwień regulacyjnych i systemowego wsparcia.

Magazyny energii mogą pomóc sieci

„W systemie energetycznym – zwłaszcza po stronie sieci dystrybucyjnej – podstawowy problem jest dziś taki, że duża skala przyłączanych źródeł zmiennopogodowych, czyli z wiatru i słońca, powoduje zakłócenia w jego pracy. Magazyny energii pozwoliłyby ten problem załagodzić, wprowadzić energię do sieci, a jednocześnie uwolnić tzw. rynek usług elastyczności, których potrzebują operatorzy, żeby rozwiązywać te problemy techniczne” – wyjaśnia Krzysztof Kochanowski.prosumenci fotowoltaika zasady rozliczania

Jak pokazuje listopadowa analiza Forum Energii, w Polsce sieci dystrybucyjne pilnie wymagają wielomiliardowych inwestycji, aby móc sprostać rozwojowi OZE i elektromobilności („Sieci dystrybucyjne. Planowanie i rozwój”). Według ostatnich dostępnych danych już w 2017 roku aż 90 proc. linii elektroenergetycznych wysokiego napięcia miało ponad 10 lat, w tym 43 proc. – 40 lat i więcej. Stan linii średniego napięcia był niewiele lepszy, a relatywnie najmłodsze były linie niskiego napięcia, choć i tak 26 proc. z nich miało ponad 40 lat. Wiele do życzenia pozostawia również stan transformatorów sieciowych oraz stacji i rozdzielni elektroenergetycznych, z których więcej niż połowa została wybudowana ponad 30 lat temu.

Polska daleko za Zachodem

Forum Energii wskazuje, że w Polsce sieć przesyłowa i dystrybucyjna charakteryzuje się też niską gęstością i znacznie mniejszą liczbą stacji transformatorowych w porównaniu z innymi krajami Europy Zachodniej. Na 1 tys. km2 w Polsce przypada 41 km sieci elektroenergetycznej. Dla porównania w Niemczech jest to 100 km, a w Szwajcarii nawet 161 km. Kolejnym problemem jest też niski stopień skablowania. Mimo inwestycji dokonanych w ostatnich latach w 2019  roku tylko 27,6 proc. sieci średniego napięcia i 35 proc. niskiego napięcia było skablowanych. To jeden z najniższych wskaźników w Europie, który realnie wpływa na ciągłość zasilania odbiorców i możliwości przyłączania do sieci kolejnych podmiotów.

Wiele odmów przyłączenia do sieci

Z danych Urzędu Regulacji Energetyki, które przytacza PIME, wynika, że tylko w 2020 roku operatorzy sieci dystrybucyjnych odmówili wydania warunków przyłączenia dla odnawialnych źródeł 768 razy, a w 2019 roku – 437 razy. Odmowę najczęściej uzasadniano ryzykiem zmian napięcia i potencjalnym wpływem źródeł o niskiej sterowalności na sieć elektroenergetyczną. Kluczowym powodem był więc brak dostatecznej elastyczności systemu elektroenergetycznego. Zaradzić mu mogą komercyjne magazyny energii ograniczające wpływ źródeł wytwórczych oraz odbiorców na sieć i świadczące usługi elastyczności.

„Tak robią m.in. Niemcy, którzy stworzyli rynek usług elastyczności. Dzięki temu są w stanie zagregować małe, przydomowe magazyny energii w jedną paczkę energii, którą oferują w kontraktach dwóm operatorom dystrybucyjnym na terenie Niemiec” – mówi ekspert PIME. – Podobne podejście ma też Wielka Brytania, gdzie narodowy operator uruchamia właśnie projekt poprawy elastyczności pracy sieci poprzez współpracę z komercyjnymi firmami, które będą budowały magazyny energii. Na to będą szły duże dopłaty ze środków krajowych, będą też zachęty regulacyjne. Brytyjczycy szacują, że dzięki temu do 2030 roku w systemie pojawi się 18 GW mocy zainstalowanej w magazynach energii. To jest przyszłość.

Magazyny energii z dopłatami

Zgodnie z zapowiedziami resortu klimatu magazyny energii mają zostać objęte dopłatami w ramach kolejnej, czwartej już edycji programu Mój Prąd, która wystartuje w I kwartale br. Szczegółowe warunki finansowania nie są jeszcze znane, ale dopłaty do magazynów energii najprawdopodobniej będą nie wyższe niż 50 proc. kosztu ich zakupu.

Ekspert wskazuje, że jest to jednak dobra wiadomość zwłaszcza dla posiadaczy przydomowej fotowoltaiki. Do tej pory nadwyżki produkcyjne, jakie powstawały w czasie pracy instalacji, przekazywali oni wprost do sieci, ale w ramach zwrotu mogli odebrać tylko 80 proc. tej energii. Pozostałe 20 proc. traktowane było jako prowizja za obsługę dla zakładu energetycznego.

„Zmiana regulacyjna wprowadza inny system rozliczeń. Już nie będzie można traktować sieci jako naturalnego magazynu na takich zasadach jak dotychczas, tylko na bardziej komercyjnych. Prosument wprowadza do sieci energię w cenach hurtowych, natomiast jeżeli mu jej brakuje, kupuje ją w cenach detalicznych. Efekt będzie taki, że zwrot inwestycji w fotowoltaikę wydłuży się o kilka lat. Dołożenie tam magazynu energii poprawi tę opłacalność, poza tym uwolni prosumentów od sytuacji, że będą pobierać energię w porach dnia, kiedy jest ona najdroższa. Będą oni mogli tę zmagazynowaną energię wykorzystać u siebie w domu i nie ponosić z tego tytułu żadnych kosztów” – wyjaśnia Krzysztof Kochanowski.

Potrzebne zmiany w prawie

W Polsce jednym z kamieni milowych dla rynku magazynów energii była już nowelizacja Prawa energetycznego, która weszła w życie z początkiem lipca 2021 roku. Oprócz obowiązku instalacji inteligentnych liczników i utworzenia centralnego operatora danych pomiarowych nowela ujednoliciła też definicję magazynów energii i wprowadziła regulacje ułatwiające inwestycje w tym segmencie rynku. Prezes PIME wskazuje jednak, że potrzebuje on dalszego systemowego wsparcia.

„Aby magazyny energii zaistniały w Polsce na większą skalę, potrzebny jest system aukcyjny, system dopłat albo o wiele prostszy sposób, czyli po prostu odpisy od podatku” – mówi ekspert PIME.

„Te systemy wsparcia w Polsce należałoby uruchomić na różnych poziomach – zarówno dla małych, jak i większych magazynów. Punktem odniesienia może być np. program Mój Prąd, który pokazał, jak można uwolnić prywatny kapitał społeczny do zainwestowania w prawie 6 GW mocy w fotowoltaice. Ponad 700 tys. Polaków zainwestowało swoje własne pieniądze w tę część wytwórczą. Ten sam mechanizm można wykorzystać także w odniesieniu do inwestycji w magazyny energii. To są trochę droższe inwestycje niż przydomowa fotowoltaika, ale w 100 proc. się opłacą” – dodaje.

Druga potrzebna zmiana dla pobudzenia inwestycji to nowelizacja Prawa energetycznego i ustawy OZE, by uwolnić rynek usług świadczonych z magazynów energii.

Jak wskazuje ekspert, te inwestycje są też konieczne dla spopularyzowania elektromobilności. Na rosnący wpływ floty pojazdów elektrycznych na system energetyczny zwraca też zresztą uwagę Forum Energii, które wskazuje, że stan krajowych i lokalnych sieci jest w Polsce jedną z kluczowych barier dla szybkiej elektryfikacji transportu.

„Rozwijający się rynek elektromobilności też będzie w dużym stopniu borykał się z uzyskaniem odpowiedniej mocy na zasilenie ładowarek, które będą ładować samochody elektryczne. Bez magazynów energii tego nie da się zrobić” – ocenia Krzysztof Kochanowski.

Czytaj także: Szanse i wyzwania branży OZE w 2022 roku

newseria/fot. pixabay


Autor: Tomasz Racki 23-01-2022 01:05:55

Wydatki Polaków w tym roku nie będą spektakularne

Polacy będą w tym roku ciąć koszty i ograniczać wydatki. Jest to wypadkowa wielu niekorzystnych czynników ekonomicznych.

Pandemia, inflacja i zawirowania gospodarcze przekładają się na duży poziom niepewności, który sprawia, że Polacy nie planują znaczących wydatków na ten rok i „idą na żywioł” – taki wniosek płynie z Barometru Providenta. Wyniki pokazują, że tylko co trzeci Polak zaplanował większe wydatki na nadchodzące miesiące, podczas gdy przed pandemią aż 70 proc. miało w zwyczaju planować budżet z wyprzedzeniem. Najistotniejszą pozycją w budżetach na 2022 rok okazują się wydatki życia codziennego i koszty leczenia. O wyjazdowym urlopie, który przed pandemią połowa Polaków planowała już w grudniu, pomyślał raptem co czwarty badany.

Duże wydatki odkładamy na później

„W ramach badania Barometr Providenta zadaliśmy Polakom pytanie dotyczące tego, jakie mają plany noworoczne i jakie wydatki planują ponieść w nadchodzącym roku. Okazuje się, że konkretne, duże wydatki zaplanowało w tym roku jedynie ok. 30 proc. Badanych” – mówi Karolina Łuczak, rzeczniczka prasowa Provident Polska.wydatki na zakupy

Cykliczne badanie Providenta pokazuje, że pandemia COVID-19 i związane z nią zawirowania miały duże przełożenie na decyzje finansowe Polaków, które cechuje w tej chwili duża niepewność. O ile wcześniej większe wydatki na następny rok planowało blisko 70 proc., o tyle teraz raptem 37,2 proc. ankietowanych z wyprzedzeniem poczyniło założenia budżetu na kolejnych 12 miesięcy. To już drugi rok z rzędu, w którym Polacy ograniczają planowanie większych wydatków z wyprzedzeniem.

Kobiety częściej planują wydatki

Po raz kolejny bardziej zapobiegliwe w tej kwestii okazały się też kobiety. Założenia budżetowe na 2022 rok poczyniło 40 proc. z nich (w porównaniu do 34 proc. mężczyzn). Z kolei w podziale na grupy wiekowe dotyczy to głównie 35–44-latków, wśród których 41 proc. z wyprzedzeniem zaplanowało wydatki na nadchodzący rok.

„Największe wydatki planujemy na życie codzienne, koszty związane z utrzymaniem domu i mieszkania oraz koszty wyżywienia. Drugą mocną pozycją w budżetach są wydatki na remonty. Trzecia pozycja jest z kolei związana z wyjazdami i urlopami. I tutaj również nastąpiła ciekawa zmiana – przed pandemią ok. 50 proc. Polaków już na początku roku planowało konkretne wyjazdy. W tym roku jest to tylko 26 proc. Badanych” – mówi Karolina Łuczak.

Kobiety i mężczyźni inaczej planują wydatki

Z Barometru Providenta wynika, że średnio co trzeci badany uwzględnił w budżecie remont. W porównaniu z ubiegłym rokiem stanowi to spadek o 9 pkt proc. Istotną pozycją w budżetach okazały się również leki i inne koszty leczenia, na które wskazywało 23,3 proc. badanych.

„Obserwujemy różnice w kwestii planowania wydatków wśród kobiet i mężczyzn. Okazuje się, że to przede wszystkim kobiety planują wydatki związane z życiem codziennym, ze zdrowiem, a także z edukacją dzieci. Natomiast mężczyźni planują wydatki związane z remontem lub zmianą samochodu, zakupem nowego sprzętu RTV/AGD i innymi kwestiami, które są udogodnieniem życia codziennego” – wymienia rzeczniczka Providenta.

Wydatki, a wiek

Planowane wydatki różnią się też w zależności od wieku – zwłaszcza w kwestiach związanych z nieruchomościami. Osoby w wieku 19–35 lat częściej uwzględniały w swoich tegorocznych budżetach zakup mieszkania lub domu oraz jego wyposażenie. Respondenci w wieku 35–44 lata na ogół wliczają w swoje wydatki raty kredytowe, z kolei badani w wieku 55+ najczęściej mają w planach wydatki remontowe.

„Większość z nas bieżące wydatki będzie finansować z oszczędności i bieżących dochodów. Tylko 6,5 proc. badanych zadeklarowało, że będzie posiłkować się kredytami lub pożyczkami” – mówi Karolina Łuczak.

Co ciekawe, grudniowe badanie Providenta pokazuje też, że średnio co trzeci Polak spodziewa się poprawy swojej sytuacji materialnej w ciągu nadchodzących 12 miesięcy, przy czym większymi optymistami są w tej kwestii mężczyźni.

Czytaj także: Przez Polski Ład, ,,ukryta dywidenda” nie zostanie wypłacona

Newseria/fot. pixabay

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.