Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Polska Agencja Prasowa 22-11-2021 20:00:00

Wylesianie terenów zostanie ograniczone? Jest propozycja Komisji Europejskiej

Wylesianie

Wylesianie terenów stanowi globalny problem. Nowe przepisy zaproponowane przez Komisję Europejską mają na celu ograniczyć import towarów związanych z wylesianiem.

Wprowadzenie takiego wymogu wiążę się z tym, że firmy musiałyby udowodnić, że ich globalne łańcuchy dostaw nie przyczyniają się do niszczenia lasów. Wiceszef KE Frans Timmermans powiedział, że aby odnieść sukces w globalnej walce z kryzysami klimatycznymi musimy jako społeczeństwo wziąć odpowiedzialność za działanie w kraju i za granicą, a rozporządzenie KE w sprawie wylesiania odpowiada na apele obywateli o zminimalizowanie europejskiego wkładu w wylesianie.

Nowy przepis zatrzyma wylesianie i degradację terenów?

Nowe przepisy określają obowiązkowe zasady dla importerów określonych towarów na rynek Unii Europejskiej, jak soi, wołowiny, oleju palmowego, drewna, kakao i kawy oraz niektórych produktów pochodnych, w tym skóry, czekolady oraz mebli.wylesianie2 22.11.21

Zgodnie z proponowaną regulacją, która musi zostać zatwierdzona przez rządy UE i Parlament Europejski, firmy będą musiały wykazać, że towary zostały wyprodukowane zgodnie z prawem kraju producenta. Będą musiały również udowodnić, że towary nie są pochodną upraw na ziemi wylesionej lub zdegradowanej po 31 grudnia 2020 roku, nawet jeśli produkcja jest legalna zgodnie z prawem danego państwa.

Agencja prasowa Reuters wskazuje, że propozycja pojawiła się po tym, jak światowi przywódcy z krajów, w tym Brazylii, Chin i Malezji, obiecali zakończyć wylesianie do 2030 roku na szczycie COP26.

Ponadto Reuters informuje, iż według Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) od 1990 do 2020 roku świat stracił 420 milionów hektarów lasów. To obszar większy niż UE. Emisje z sektora użytkowania gruntów, z których większość jest spowodowana wylesianiem, są drugą – po spalaniu paliw kopalnych – główną przyczyną zmian klimatycznych.

Czytaj także: Poznański Uniwersytet Ekonomiczny ma własny las. Uczelnia posadziła 1000 drzew

źródła:PAP/fot.pixabay.com

 



Autor: Sebastian Wroniewski 06-12-2021 16:28:44

Europejscy producenci jaj krytykują inicjatywę “koniec epoki klatkowej”

Hiszpania, jeden z największych producentów jaj konsumpcyjnych w Europie, wypowiedziała się w sprawie postulatów zawartych w unijnej inicjatywie “koniec epoki klatkowej”.

Przedstawiciele hiszpańskiego sektora jajecznego uważają, że stopniowe eliminowanie klatek na rzecz produkcji alternatywnej zaproponowane przez instytucje UE wymaga pomocy finansowej i odpowiednio długiego okresu przejściowego. Hiszpańscy producenci, podobnie jak hodowcy w innych krajach unijnych, poczynili ogromne nakłady inwestycyjne na wcześniejszą transformację klatkową, a w wielu przypadkach poniesione koszty nie zostały jeszcze zwrócone.

Inicjatywa “koniec epoki klatkowej” kosztowałaby miliardy euro

Według szacunków branży hiszpańskiej, na przekształcenie aktualnej produkcji klatkowej w kraju w obiekty alternatywne – które przewiduje unijna inicjatywa “koniec epoki klatkowej – trzeba byłoby przeznaczyć kapitał w wysokości około jednego miliarda euro.

Co istotne, Hiszpanie zwracają uwagę, że producenci muszą mieć gwarancję, że będą mogli wzrost kosztów przełożyć na cenę sprzedaży jaj pochodzących z innych systemów produkcji niż chów klatkowy. Chodzi o tak zwane premiowanie jaj alternatywnych, czyli różnicę w cenie uzyskiwaną za jaja wyprodukowane w chowie: ściółkowym, wolny wybieg i ekologicznym a jaja klatkowe.

Branża hiszpańska podkreśla również, że wszyscy odbiorcy jaj (detal, gastronomia, przemysł), którzy wywierają presję na dostawców jaj pod wpływem działań organizacji ekologicznych powinni przejąć część wysiłku finansowego na siebie i – tym samym – zachować się odpowiedzialnie w przyszłej współpracy. Podobna odpowiedzialność finansowa powinna spoczywać na konsumentach. Hiszpania jest czwartym największym producentem jaj w UE, w produkcji znajduje się 47,1 mln kur niosek, a 77,6 proc. kur utrzymywanych jest w systemie klatkowym.

Polska branża jest gotowa na rewolucję, lecz nie takim kosztem

Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz (KIPDiP)Koniec epoki klatkowej 02, organizacja zrzeszająca około 65-70 procent polskich producentów jaj, w podobny sposób odnosi się do rosnącej presji na likwidację klatkowego chowu kur – zawartej w inicjatywie “koniec epoki klatkowej” – której producenci doświadczają ze strony sieci handlu detalicznego oraz niektórych przedsiębiorstw spożywczych. W opinii publicznej dobrostan zwierząt pozostaje ważnym aspektem współczesnego rolnictwa, a producenci jaj robią wszystko, aby w każdym z systemów chowu zapewnić właściwe warunki bytowania ptaków.

Również polska branża jest świadoma, że istnieje pewna grupa klientów oczekujących z powodów ideologicznych jaj pozyskanych w innym chowie kur niż klatkowy i dostarcza im te produkty. Hodowcy kur nieśnych są gotowi na najbardziej nawet rewolucyjne zmiany w produkcji. Domagają się jednak sprawiedliwego traktowania oraz stosowania zasad społecznej odpowiedzialności biznesu przez swoich odbiorców.

“Producenci jaj chętnie pomogą supermarketom oraz przedsiębiorstwom spożywczym w realizacji publicznie poczynionych zobowiązań. Ważne jest jednak, aby handel nowoczesny i koncerny spożywcze zechciały wziąć pełną odpowiedzialność za swoje postępowanie czyli współfinansowały przeobrażenia w branży. Na razie hodowcy kur nie czują jakiegokolwiek wsparcia” – twierdzi Katarzyna Gawrońska, dyrektor Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz.

Z szacunków Izby wynika, że teoretyczna zamiana wszystkich instalacji klatkowych w Polsce na systemy chowu alternatywnego, przy utrzymaniu obecnego poziomu produkcji, pochłonęłaby nawet około 1,2 mld dolarów.

"Branża nie dysponuje tak ogromnymi środkami, co więcej hodowcy cały czas spłacają zadłużenie powstałe przy przeprowadzonej przed kilku laty pierwszej rewolucji dobrostanowej czyli wymianie klatek dla kur na znacznie większe i obszerniejsze" – dowodzi dyrektor Gawrońska.

Polska branża proponuje własne i bardziej rzeczywiste rozwiązania

Wśród możliwych sposobów wsparcia branży jajecznej przez handel nowoczesny oraz koncerny spożywcze Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz wymienia rezygnację z marży ze sprzedaży jaj przez handel detaliczny na rzecz producentów, podpisanie umów gwarantujących producentom określony poziom dochodowości oraz mechanizmy rekompensujące wzrost kosztów żywienia kur. Narzędzia te – zdaniem Izby – pozwoliłyby hodowcom udźwignąć ciężar zobowiązań kredytowych koniecznych do sfinansowania transformacji klatkowych systemów produkcji na alternatywne.

KIPDiP liczy także na wsparcie biznesu odbierającego jaja w przekonywaniu unijnych polityków o objęciu procesu ualternatywnienia produkcji jaj transferami pieniężnymi w ramach Wspólnej Polityki Rolnej czy Europejskiego Zielonego Ładu. Polski rząd powinien wspierać gałąź gospodarki, która gwarantuje w obecnym stanie infrastruktury produkcyjnej przyszły wzrost przychodów w rozliczeniu polskiego handlu artykułami rolno-spożywczymi.

KIPDiP oczekuje, że managerowie odpowiedzialni za handel marketowy w naszym kraju – podobnie jak ich koledzy w innych krajach europejskich – zrozumieją, że nie da się arbitralną decyzją – inicjatywą “koniec epoki klatkowej – o wycofaniu ze sprzedaży jaj klatkowych, zmienić wyborów zakupowych konsumentów. W analizie scenariuszowej dotyczącej skutków eliminacji klatkowego chowu kur opracowanej przez Krajową Izbę Producentów Drobiu i Pasz sporo miejsca zajmuje niespójność deklaracji konsumentów z ich decyzjami zakupowymi.

"Z jednej strony badania zlecane przez organizacje ekologiczne dowodzą, że niemal wszyscy konsumenci chcą jaj klatkowych. Z drugiej jednak strony ogromna większość z nich kupuje właśnie klatkowe jaja co oznacza, że cena pełni kluczową rolę. Taki wniosek wzmacnia apel producentów do sieci sklepów detalicznych i do przemysłu spożywczego o wsparcie hodowców. Bez takiej pomocy zapewnienia supermarketów i koncernów żywnościowych zostaną jedynie pustymi deklaracjami. Popularność jaj przystępniejszych cenowo może się istotnie zwiększać zwłaszcza w okresie spowolnienia gospodarczego. Ocenia się, że konsumenci mogą podejmować bardziej przemyślane decyzje zakupowe i ostrożniej wydawać pieniądze" – twierdzi przedstawicielka KIPDiP.

Warto przypomnieć, że również Jan Krzysztof Ardanowski skrytykował inicjatywę “koniec epoki klatkowej”.

Czytaj też: Jacek Podgórski: komisarz Wojciechowski wspiera akcję lewackich organizacji Koniec Epoki Klatkowej

kipdip.org.pl/fot.Pixabay


Autor: Polska Agencja Prasowa 06-12-2021 16:08:49

Sondaż IBRIS: Inflacja demoluje portfele Polaków, a rząd sobie nie radzi

Inflacja jest jednym z największych problemów z jakimi musi radzić sobie rząd. Jednakże, walkę z inflacją Polacy oceniają bardzo negatywnie.

Ponad 70 proc. badanych uważa, że rząd PiS nie podjął wystarczających działań, aby przeciwdziałać skutkom wzrostu cen - wynika z sondażu IBRIS dla "Rzeczpospolitej". Za wystarczające działania rządu w tej sprawie uznaje 23,4 proc. respondentów.

Polacy negatywnie o polityce rządu

"Zaledwie 5,1 proc. badanych przez IBRiS zdecydowanie wyraża przekonanie, że rząd PiS podjął wystarczające działania, by przeciwdziałać skutkom wzrostu cen i ze zjawiskiem jakim jest inflacja. Kolejne 18,3 proc. uważa, że gabinet Mateusza Morawieckiego "raczej podjął" takie działania. Razem pozytywnych ocen w tej kwestii uzbierało się 23,4 proc." – pisze "Rzeczpospolita" i – jak zaznacza – to "znacznie poniżej poziomu poparcia dla partii Jarosława Kaczyńskiego, które w ostatnich kilku sondażach preferencji kształtuje się na poziomie 30–35 proc.".

Surowość tej opinii – jak czytamy – jeszcze bardziej widoczna jest w zderzeniu z opiniami negatywnymi – 30,1 proc. badanych uważa, że rząd "raczej nie podjął" odpowiednich działań, a 40,7 proc., że "nie podjął ich zdecydowanie" – razem ponad 70 proc. "Tym samym cała prezentowana do tej pory linia obrony – polegająca na tłumaczeniu, że źle dzieje się także w innych państwach, a rząd wprowadza rozwiązania antydrożyźniane – okazuje się nieskuteczna" – komentuje dziennik.

Co więcej – jak zauważa  – te dobre oceny rząd zawdzięcza wyłącznie własnemu elektoratowi. "16 proc. zwolenników obecnej władzy uważa, że przeciwdziałanie podwyżkom cen jest zdecydowanie wystarczające. W grupie zwolenników opozycji oraz niezdecydowanych nikt nie podziela tej opinii. Wśród oceniających działania władzy jako +raczej wystarczające+ jest 41 proc. zwolenników Zjednoczonej Prawicy, 10 proc. głosujących na opozycję i 6 proc. niezdecydowanych" – informuje "Rzeczpospolita".Inflacja 30

Inflacja i sposoby zwalczania jej według opinii publicznej

Respondenci pytani, jakie metody walki ze zjawiskiem jakim jest inflacja i ze wzrostem cen uważają za najskuteczniejsze, wskazali przede wszystkim dwie propozycje: obniżenie VAT (60,7 proc. badanych) oraz obniżenie akcyzy na paliwa (58,8 proc.). "Kolejna to +zablokowanie wraz z regulatorem podwyżek cen prądu i gazu+ – 47,3 proc. Spora grupa chciałaby też +wprowadzenia urzędowych cen na podstawowe artykuły spożywcze+ – 29,6 proc. Najmniej respondentów – 15,3 proc. – wskazało wypłacenie obywatelom dodatków rekompensujących wzrost cen" – czytamy w dzienniku.

W sondażu IBRIS ankietowanych zapytano też o ocenę działalności prezesa NBP Adama Glapińskiego. "Odpowiedzi nie są raczej dobrą wiadomością dla prezesa NBP. Zaledwie 3,4 proc. uważa, że zdecydowanie należy mu się druga kadencja, a 14,3 proc. – że raczej. Podobna grupa uważa, że prezydent +raczej+ nie powinien wskazywać Glapińskiego na drugą kadencję (15,3 proc.), a 33,4 proc. jest temu +zdecydowanie+ przeciwna. Duża grupa nie ma zdania w tej kwestii (33,6 proc.)" – czytamy w "Rz".

Czytaj również: KPRM: Tarcza antyinflacyjna to koszt ok. 10 mld zł

PAP/fot.pixabay


Autor: Polska Agencja Prasowa 06-12-2021 15:37:32

Zgorzelski (PSL): Wynik potwierdza przywództwo Kosiniaka-Kamysza w partii

PSL w weekend wybrał nowe władze swojej partii. W kierownictwie znajdą się Władysław Kosiniak–Kamysz i wspierający go swoim doświadczeniem Waldemar Pawlak

Głosowanie na przewodniczącego Rady Naczelnej PSL odbyło się w dwóch turach. W pierwszej z nich delegaci oddawali swoje głosy na czterech kandydatów: byłego prezesa partii Waldemara Pawlaka, który otrzymał 251 głosów, wiceprezesa PSL Dariusza Klimczaka – 235 głosów, wicemarszałka Sejmu Piotra Zgorzelskiego, który otrzymał 224 głosy i posła Andrzeja Grzyba - 92 głosy.

Nowe władze Polskiego Stronnictwa Ludowego

Na prezesa został ponownie wybrany dotychczasowy prezes Władysław Kosiniak-Kamysz, a na przewodniczącego Rady Naczelnej były prezes Stronnictwa Waldemar Pawlak.

W drugiej turze na Pawlaka głos oddało 408 delegatów, a na Klimczaka 373. W głosowaniu udział wzięło 785 delegatów, w tym 4 głosy były nieważne.

Zgorzelski (PSL) pytany przez jak ocenia wygraną Pawlaka, powiedział, że wygrał najlepszy. "Nastrój mam optymistyczny, ponieważ w kierownictwie PSL będzie młody lider i wspierający go swoim doświadczeniem Waldemar Pawlak. To jest dobry tandem na trudne czasy" – ocenił wicemarszałek Sejmu.

Dopytywany, czy nie czuje porażki odparłPSL 20, że "absolutnie nie". "Sukces nigdy nie jest ostateczny. Porażka nigdy nie jest totalna. Liczy się tylko odwaga – powiedział Winston Churchill" – przypomniał Zgorzelski. Podziękował też wszystkim swoim wyborcom. "To było fajne doświadczenie. Wszystkim kontrkandydatom także dziękuję za możliwość rywalizacji" – powiedział wicemarszałek Sejmu.

PSL pod rządami Kosiniaka-Kamyszka i Pawlaka

Na pytanie, jak ocenia przyszłą współpracę Kosiniaka-Kamysza z Pawlakiem, Zgorzelski odpowiedział, że Rada Naczelna partii, to miejsce dla osób z dużym doświadczeniem. "Jarosław Kalinowski (poprzedni szef Rady PSL) był prezesem PSL, i Waldemar Pawlak był prezesem, więc z pewnością służenie doświadczeniem prezesowi – taką widzę rolę przewodniczącego Rady, jako takiej osoby numer dwa w partii" – podkreślił poseł ludowców.

Pytany, jak ocenia bardzo dobry wynik w wyborach na szefa PSL Kosiniaka-Kamysza, który na kongresie zdobył aż 742 głosy, Zgorzelski odparł, że ten wynik potwierdza przywództwo Kosiniaka-Kamysza w partii. "Tak wielkie poparcie kongresu daje mu duży mandat do rozbudowywania projektu politycznego Koalicji Polskiej" – przekonywał wicemarszałek Sejmu.

"Osobiście bardzo się cieszę, jako jego przyjaciel i wyborca, że za pracę w Polskim Stronnictwie Ludowym, zawsze jest dobra płaca" – dodał.

Czytaj również: Kosiniak-Kamysz: Mam więcej mocy, by prowadzić PSL

PAP/fot.twitter.com/nowePSL

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.