Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Monika Faber 15-10-2021 10:13:08

System kaucyjny powstanie także w Polsce

System kaucyjny

System kaucyjny działa już w kilkunastu krajach Europy, a nad wprowadzeniem takiego rozwiązania pracuje też Polska.

Recykling się rozwinie?

Nasz kraj ma przed 2030 rokiem musi osiągnąć wymagany unijnymi przepisami 90-proc. poziom zbiórki recyklingu plastikowych opakowań po napojach. Raport firmy TOMRA, zajmującej stanowisko w sprawie systemów kaucyjnych, pokazuje przykłady dobrze skonstruowanych i efektywnie działających systemów, takich jak chociażby litewski, gdzie zbieranych jest nawet 92 proc. opakowań. Polska, aby osiągnąć podobny sukces, musi uwzględnić kilka kluczowych elementów, m.in. szeroki zakres produktowy, odpowiedni poziom kaucji i wygodę użytkowników.

Podstawowym kryterium efektywności systemu kaucyjnego jest oczywiście poziom zbiórki – te wymarzone 90 proc., których wymaga od nas Unia Europejska. Aby to osiągnąć, trzeba uwzględnić cztery filary. Po pierwsze: wydajność, czyli zakres opakowań, które podlegają systemowi kaucyjnemu, i wysokość tej kaucji. Po drugie: wygoda, żeby konsumentowi było łatwo i wygodnie oddać opakowanie np. w sklepie. Po trzecie: sposób finansowania tego systemu przez producentów i po czwarte: integralność, czyli jasne i transparentne dane dotyczące systemu kaucyjnego oraz możliwość ich weryfikacji przez administrację publiczną – mówi Anna Sapota, wiceprezes ds. relacji rządowych w Europie Północno-Wschodniej w firmie TOMRA.system kaucyjny powstanie w polsce 2

Wiążące unijne prawo, czyli system kaucyjny wejdzie w życie?

Unia Europejska przyjęła w 2019 roku dyrektywę dotyczącą tworzyw sztucznych jednorazowego użytku, nakazując państwom członkowskim osiągnięcie 90-proc. poziomu zbiórki recyklingu plastikowych opakowań po napojach przed 2030 rokiem. Według ekspertów będzie to trudne lub wręcz niemożliwe bez wprowadzenia systemu kaucyjnego, który polega na dodaniu niewielkiej kaucji do ceny każdego sprzedawanego napoju. Jest ona zwracana w momencie, kiedy konsument oddaje puste opakowanie do recyklingu.

Co do zasady systemy kaucyjne obejmują opakowania po napojach, czyli butelki plastikowe, szklane i metalowe puszki. To jest standard w większości systemów kaucyjnych. Niektóre obejmują też opakowania wielomateriałowe, np. kartonowe opakowania na napoje – mówi Anna Sapota.

Czytaj także: Unijny rynek odpadów czeka rewolucja. Nowe zasady dla konsumentów, samorządów i producentów. SPRAWDŹ!

Jak poinformował wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba, trwają prace nad wprowadzeniem w Polsce systemu kaucyjnego, który miałby objąć butelki z tworzywa sztucznego o pojemności do 3 l. To nie jest jednak przesądzone. Projekt ustawy w tej sprawie ma trafić do opiniowania i konsultacji jeszcze w tym roku. Według medialnych doniesień nowelizacja ustawy o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi uwzględniająca system kaucyjny wejdzie w życie w 2022 roku. Należy jednak wziąć pod uwagę fakt, że wdrożenie takiego rozwiązania wymaga zarówno szerokich przygotowań, jak i dużych inwestycji.

Ustawa powstaje

W Polsce ustawa o systemie depozytowym jest w tej chwili przygotowywana. W ten moment idealnie wpisuje się nasz raport, ponieważ zbiera on 49 lat doświadczeń TOMRY na wszystkich rynkach depozytowych świata i próbuje odpowiedzieć na pytanie, dlaczego niektóre systemy depozytowe działają znakomicie i osiągają bardzo wysokie poziomy zbiórki, a inne nie – podkreśla wiceprezes TOMRY ds. relacji rządowych.

Z raportu TOMRY („Recykling się opłaca. Wnioski płynące z funkcjonowania najbardziej skutecznych systemów kaucyjnych na świecie”) wynika, że tylko w ciągu ostatnich trzech lat 22 kraje zobowiązały się do wdrożenia albo unowocześnienia już istniejących systemów kaucyjnych. Te najlepiej skonstruowane pozwalają odzyskać nawet 90 proc. sprzedanych opakowań objętych kaucją. Najbardziej wydajnym na świecie systemem mogą pochwalić się Niemcy, gdzie odsetek opakowań zwracanych do recyklingu wynosi 98 proc.

W Europie jest już co najmniej kilka rynków, z których możemy czerpać przykład. Mamy starsze systemy skandynawskie, które są dobrym przykładem dojrzałych systemów i tego, jak one powinny wyglądać. Mamy też całkiem świeże przykłady, np. Słowację, gdzie system depozytowy zacznie działać od 1 stycznia 2022 roku, ale legislacja dookoła niego już jest i widzimy, że ma on szansę stać się bardzo dobrym, wysokoefektywnym rozwiązaniem – ocenia Anna Sapota.

System kaucyjny musi być trendy

Nie każdy system kaucyjny jest z góry skazany na sukces, bo – jak podkreślają eksperci – musi być on dopasowany do specyfiki lokalnego rynku oraz odpowiadać przyzwyczajeniom konsumentów. Z raportu firmy TOMRA wynika, że to właśnie wygoda konsumentów i możliwość bezproblemowego zwrotu opakowań objętych kaucją jest jednym z czynników, które warunkują efektywność całego systemu.

Wytypowaliśmy 12 elementów, które decydują o efektywności systemu kaucyjnego. Dopiero zastosowanie ich wszystkich razem rzeczywiście stwarza system, który jest wysoce wydajny – podkreśla ekspertka.

Najbardziej powszechnym modelem zbiórki opakowań jest zwrot do sklepów detalicznych, które są zobowiązane do przyjmowania pustych opakowań. Taki model funkcjonuje w dziewięciu na dziesięć najlepiej funkcjonujących systemów kaucyjnych na świecie. Istotne jest również to, by konsument wiedział o wysokości kaucji, a taka informacja powinna być umieszczona zarówno przy cenie na sklepowej półce, jak i na paragonie. Z kolei na każdym opakowaniu objętym kaucją powinno się znajdować czytelne wizualne oznaczenie, które o tym poinformuje. W wysokowydajnych systemach sprawdza się także ustalenie minimalnej wartości kaucji na znaczącym poziomie i możliwość jej podnoszenia w razie potrzeby. Wysoka kaucja jest dobrym motywatorem do zwracania opakowań.

Eksperci są jednak zgodni, że wprowadzenie w Polsce systemu kaucyjnego jest koniecznością.

Efektywny system kaucyjny przynosi wiele korzyści. Przede wszystkim to zmniejszenie poziomu zaśmiecania, bo 9 na 10 opakowań po napojach wróci z powrotem do recyklingu, więc nie pojawią się w rzekach, parkach czy lasach. Z drugiej strony zyskujemy czysty jakościowo surowiec, który może być wykorzystany przez przedsiębiorców do ponownej produkcji opakowań – wylicza wiceprezes ds. relacji rządowych Europie Północno-Wschodniej w firmie TOMRA.

Dane przytaczane przez spółkę wskazują, że w Europie systemy kaucyjne pozwalają osiągnąć średni wskaźnik zbiórki butelek PET do recyklingu na poziomie 94 proc., podczas gdy w innych systemach recyklingu odsetek ten wynosi 47 proc.

Po trzecie, korzystają gminy, które nie będą musiały wydawać pieniędzy na sprzątanie przestrzeni publicznej, na zagospodarowanie tych odpadów, a do tego będą mogły wyliczyć poziomy recyklingu z przetworzenia tego wysokiej jakości surowca. Mamy też korzyść dla konsumenta, który będzie mógł cieszyć się czystszą przestrzenią publiczną, czystszym środowiskiem, a przy tym aktywnie zaangażować się w recykling opakowań po napojach – podkreśla Anna Sapota.

Z badania Biostat przeprowadzonego w 2019 roku dla Polskiego Stowarzyszenia Zero Waste wynika, że za wprowadzeniem systemu kaucyjnego na opakowania opowiada się blisko 90 proc. Polaków. Ponad 60 proc. ocenia też obecny system segregacji odpadów jako zły bądź bardzo zły. Z danych przytaczanych przez stowarzyszenie wynika, że w Polsce nie więcej niż 40 proc. wyrzucanych opakowań po napojach trafia do selektywnej zbiórki i późniejszego zagospodarowania.

Opublikował:
Monika Faber
Author: Monika Faber
O Autorze
z wykształcenia prawnik, z zamiłowania rolnik. Połączenie tych dwóch profesji pomaga zrozumieć jak wymagające jest dzisiejsze rolnictwo. Jestem dumna z polskiej wsi.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Polska Agencja Prasowa 18-01-2022 20:34:40

Sondaż "SE": Polski Ład jest niezrozumiały dla Polaków

Polski Ład miał okazać się sukcesem. Jednak budzi coraz więcej kontrowersji, a dla większości Polaków jego założenia są niezrozumiały.

Jak wynika z sondażu Super Expressu, skomplikowane zmiany podatkowe w połączeniu z doniesieniami o obniżonych wypłatach i emeryturach sprawiły, że tylko 15. proc. badanych wierzy, że zyska, a jedna czwarta ankietowanych nie wie, czy zmiany będą dla nich korzystne. Respondenci pytani byli, jaki wpływ program będzie miał na ich dochody. 36 proc. zaznaczyło odpowiedź "stracę". 26 proc. odpowiedziało, że nie wie.

Sondaż "SE": Polski Ład jest niezrozumiały dla Polakówm_Polski_Lad_01.jpg

Sondaż Super Expressu wykazał, że skomplikowane zmiany podatkowe w połączeniu z doniesieniami o obniżonych wypłatach i emeryturach sprawiły, że tylko 15. proc. badanych wierzy, że zyska, a jedna czwarta ankietowanych nie wie, czy zmiany będą dla nich korzystne. Polski Ład jest wciąż niezrozumiały dla Polaków. 

Respondenci pytani byli, jaki wpływ program będzie miał na ich dochody. 36 proc. zaznaczyło odpowiedź "stracę". 26 proc. odpowiedziało, że nie wie. Według 23 proc. Polski Ład nie wpłynie na ich dochody. 15 proc. ankietowanych uważa, że zyska.

Założenia

Wspomniany program to plan odbudowy polskiej gospodarki po pandemii COVID-19. Wszedł w życie 1 stycznia 2022 r. Zakłada on m.in. wyższy próg podatkowy – podniesiony z ok. 85 tys. zł do 120 tys. zł, kolejną obniżkę stawek ryczałtu m.in. dla inżynierów, zawodów IT, lekarzy, emerytury bez podatku do 2,5 tys. zł, fair play w zakresie składki zdrowotnej, podatkowy restart gospodarki – pakiet rozwiązań dedykowanych przedsiębiorcom czy też podatkowe fair play wobec państwa.

Sprawdź również: Polski Ład dla polskiej wsi zaprezentowany w Przysusze

PAP/fot.pixabay.com


Autor: Polska Agencja Prasowa 18-01-2022 20:14:33

Kowalczyk o protestach rolników: Mają prawo wyrażać niezadowolenie

Henryk Kowalczyk stwierdził, że „rolnicy mają prawo wyrażać niezadowolenie z polityki rolnej, ale większość zgłaszanych przez nich postulatów jest już realizowana”

Odniósł się w ten sposób do protestów rolników z woj. zachodnio-pomorskiego. Minister poinformował, że do rolników na Pomorze Zachodnie nie pojedzie, choć protestujący się tego domagają. "Wyjazd byłby tylko demonstracją marketingową, a ja nie chcę demonstrować marketingowo swojej osoby, chcę konkretnie rozwiązywać problemy" - powiedział. Wyjaśnił, że rolnikami z tego regionu spotkał się już w siedzibie resortu.

Protesty rolników w województwie zachodnio-pomorskim

We wtorek, na drogach województwa zachodnio-pomorskiego rozpoczęła się akcja protestacyjna rolników. Rolnicy wyrażają w ten sposób sprzeciw wobec "braku reakcji władz państwowych na gwałtownie pogarszającą się sytuację ekonomiczną rodzinnych gospodarstw towarowych".

Protestujący wystosowali sześć postulatów, w których m.in. przeciwstawiają się różnicowaniu gospodarstw rodzinnych pod względem dostępu do mechanizmów wsparcia Unii Europejskiej. Domagają się wprowadzenia tarczy antykryzysowej dla rolnictwa, pilnego wprowadzenia systemu zarządzania ryzykiem w rolnictwie, rozwiązania problemu odszkodowań za skutki suszy w 2021 roku, zamiany zasad definiowania zjawiska suszy.

"Z rolnikami z województwa zachodnio-pomorskiego spotykałam się wielokrotnie, było takie długie spotkania, na których omówiliśmy wiele tematów m.in. te, które znalazły się na liście protestujących. Sądziłem, że wyjaśniliśmy sobie wszystkie rzeczy, z jednym wyjątkiem. Rolnicy domagali się wypłat odszkodowań suszowych, ale tego nie można zrobić, bo nie ma do tego podstaw prawnych" – tłumaczył Kowalczyk.

Wyjaśnił, iż "zgodzono się, że szkody w gospodarstwie będą liczone nie od całości tylko od upraw rolnych, czyli chodzi o oddzielenie produkcji roślinnej od zwierzęcej.Henryk Kowalczyk 01

"A także na przejrzenie indywidualnych wniosków suszowych i jeżeli byłyby podstawy prawne do wypłaty odszkodowań, zostaną one wypłacone. "Jestem gotów do tego, sam wniosek bez dokumentacji nie może być zrealizowany" – stwierdził szef resortu rolnictwa.

Henryk Kowalczyk o postulatach protestujących

Postulat, by traktować gospodarstwa do 300 ha, tak jak te mniejsze do 30 ha, dla których jest planowana płatność restytucyjna, jest to niezgodny z dyrektywą europejską – zauważył. "Dlatego, że mamy wspierać z tych płatnościach gospodarstwa małe i średnie, by zapobiec ich likwidacji". Zaznaczył, że pula środków na wspólną politykę rolna jest stała i jeżeli chcemy coś dofinansować, to komuś trzeba zabrać. Dodał, że to było już uzgodnione dwa lata temu.

Minister odnosząc się do pogarszającej się sytuacji rolników, stwierdził, że rząd wprowadza tarczę antykryzysową, która m.in. polega na obniżaniu podatku VAT na nawozy, paliwo, środki ochrony roślin, a także obniżenie akcyzy na paliwo. "Trzeba przyznać, że ceny nawozów nie spadły z powodu obniżenia VAT do poziomu sprzed roku, mamy tu do czynienia ze wzrostem cen z powodu wzrostu cen gazu" – argumentował.

Przypomniał, że na początku styczna premier Mateusz Morawiecki wystąpił z wnioskiem do KE o wyrażenie zgody na dopłatę do zakupu nawozów, chodzi o kilka miliardów złotych, ale na razie nie ma odpowiedzi.

Ustosunkowując się do innych postulatów, poinformował, że znacznie zostało przyspieszone tempo budowy holdingu spożywczego. Kończy się wycena Krajowej Spółki Cukrowej. Zmieni się system ubezpieczeń w rolnictwie. "Zakupiliśmy udziały w TUW Pocztowym, budujemy ofertę ubezpieczeniową. Mam nadzieję, że w drugiej połowie lutego wyjdziemy z ofertą ubezpieczeniową, korzystną dla rolników, z dopłatą z budżetu 2/3 do składki ubezpieczeniowej. Chcemy by ubezpieczenia były kompleksowe, łącznie ze skutkami suszy i pozostałych ryzyk" – powiedział Kowalczyk.

Jeżeli chodzi o postulat rozłożenia na 25 lat spłat zobowiązań z tytułu ratalnego zakupu ziemi (ustawa mówi o 15 latach), to – zdaniem ministra – można wypracować system, który wydłużyłby ten termin biorąc pod uwagę lata, gdy spłaty rat były zawieszone.

Czytaj również: Henryk Kowalczyk zapowiada sukces „Polskiego Ładu” za około dwa miesiące

PAP/fot.twitter


Autor: Sebastian Wroniewski 18-01-2022 20:00:52

Ekspert: Polski eksport serów na Ukrainę jest uważany za zagrożenie

Czy Polski eksport serów na Ukrainę zagraża tamtejszemu rynkowi? Tak twierdzą ukraińscy producenci, którzy wszczęli dochodzenie w tej sprawie.

Polski eksport na Ukrainę znacznie wzrósł – wyeksportowaliśmy tylko w okresie I-VIII 2020 ok.10,7 tys. ton serów dojrzewających (to 211 proc. tego, co w analogicznym okresie 2019 r.) i 2,8 tys. t. serów twarogowych (167 proc. więcej). W “(O)cenach rolniczych” Jarosław Malczewski, prezes Polskiej Grupy Mleczarskiej, przedstawi także notowania cen produktów gotowych w Polsce, oraz omówi dochody z produkcji mleka. Ekspert opowie nie tylko o eksporcie serów na Ukrainę, ale również o wzroście kosztów transportu w eksporcie polskich produktów mlecznych za granicę.

Eksport serów na Ukrainę zagrożony?

Czy Ukraina nie chce unijnego sera? Najwyraźniej, skoro wszczęła dochodzenie ochronne „w sprawie przywozu na Ukrainę niektórych rodzajów sera, niezależnie od kraju pochodzenia i eksportu". O eksport sera na Ukrainę zapytali europosłowie Krzysztof Jurgiel i Zbigniew Kuźmiuk (ECR), którzy złożyli w tej sprawie do Komisji pytanie wymagające odpowiedzi na piśmie.

,,Dochodzenie zostało wszczęte na podstawie skargi złożonej przez Związek Przedsiębiorstw Mleczarskich Ukrainy w imieniu kilku ukraińskich producentów przedmiotowego produktu. Ukraińscy producenci twierdzili, że w ciągu ostatnich kilku lat wielkość przywozu sera znacznie wzrosła, co wyrządza im znaczną szkodę (powoduje pogorszenie ich sytuacji produkcyjnej, handlowej lub finansowej) i prowadzi do ogólnego spadku produkcji krajowej” – wskazuje Jarosław Malczewski.

Polski eksport serów

Jak podali euro posłowie, przedmiotem dochodzenia są niektóre rodzaje popularnych serów, którymi głównymi eksporterami są dziś Niemcy, Francja, Niderlandy, Polska, eksportujące łącznie ok. 47 tys. ton rocznie. Obejmie producentów, eksporterów, ukraińskich importerów i konsumentów oraz stowarzyszenia przedsiębiorstw sektora mleka.

Polski eksport serów na Ukrainę znacznie wzrósł – wyeksportowaliśmy tylko w okresie I-VIII 2020 ok.10,7 tys. ton serów dojrzewających (to 211 proc. tego, co w analogicznym okresie 2019 r.) i 2,8 tys. t. serów twarogowych (167 proc. więcej).

,,Trzeba zauważyć, że w 2020 roku polski eksport serów i twarogów to 265 630 ton, ich wartość w tys. euro wyniosła 822 811. W tym samym czasie import serów i twarogów do Polski wyniósł 101 454 ton -czyli ponad dwa razy tyle, co ten postrzegany przez Ukrainę jako zagrażający jej rynkowi. Wartość importu serów i twarogów do Polski wyniosła 378 185 tys. euro” – wskazuje Jarosław Malczewski.

Oglądaj również: Ekspert: Największe mleczarnie nie ucierpiały z powodu pandemii

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.