Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Polska Agencja Prasowa 13-10-2021 00:15:28

Stan jezior na Warmii i Mazurach będzie skuteczniej monitorowany?

Stan jezior

W ocenie regionalnych polityków z woj. warmińsko mazurskiego należy zwiększyć monitoring akwenów tak, by mieć pełniejszą informację jaki jest obecny stan jezior.

Samorządowcy chcą pełniejszej informacji o jeziorach

Przedstawiciel biura prasowego marszałka woj. warmińsko-mazurskiego Szymon Tarasewicz poinformował, że w najbliższym czasie Radia Dialogu Społecznego i przedstawiciele administracji rządowej otrzymają wnioski ze zorganizowanej w minionym tygodniu w Olsztynie ogólnopolskiej konferencjo dotyczącej ustawy o rybactwie śródlądowym i wpływie jej zapisów na środowisko i gospodarkę. W rozmowach na ten temat uczestniczyli m.in. samorządowcy z regionu i z kraju oraz naukowcy.

Tarasewicz poinformował, że w ocenie uczestników konferencji niezbędne są zmiany "dotyczące zwiększenia jakości zarządzania zasobami wód śródlądowych".
W tym celu, jak wskazano, przede wszystkim "należy uporządkować kompetencje organów odpowiedzialnych za prowadzenie racjonalnej gospodarki rybackiej".stan jezior warmia i mazury

Stan jezior powinni badać także naukowcy

"Konieczne jest zwiększenie monitoringu stanu jezior, w tym większego włączenia w ten proces środowisk naukowo-badawczych oraz odpowiednich służb, zwiększając ich zasoby i kompetencje" – wskazano w drugim punkcie wniosków.

Zasygnalizowano także, że "w proces zarządzania i użytkowania jezior powinni być w znacznie większym stopniu niż dotychczas włączeni partnerzy lokalni, w tym samorządy i organizacje pozarządowe, przedsiębiorcy, a także mieszkańcy".

W ocenie uczestników spotkania pozwoli to "na większą dbałość o dobro wspólne, jakim są wody śródlądowe wraz z przyległymi terenami".
Podkreślono, że należy prowadzić "dialog i partnerską współpracę" w promowaniu jezior.

Warmia i Mazury, czyli królestwo jezior

W woj. warmińsko-mazurskim jest ponad 3 tys. jezior. W ramach Regionalnego Programu Operacyjnego 2014-2020 zrealizowano projekty dotyczące jezior warte łącznie ponad 19 mln zł. Projekty te miały na celu m.in. ochronę jezior i zapobieganie ich degradacji.

"W latach 2021-2027 możliwości realizacji tego typu projektów mogą być większe z uwagi na jeden z priorytetowych celów polityki spójności UE, jakim jest bardziej przyjazna dla środowiska niskoemisyjna Europa, a także priorytety wynikające z nowego dokumentu UE – Europejskiego Zielonego Ładu. Zadania takie będą finansowane także z Europejskiego Funduszu Morskiego, Rybackiego i Akwakultury na lata 2021-2027" – dodał Tarasewicz.

Czytaj także: W Rzeszowie powstanie zbiornik na wodę pitną



Autor: Sebastian Wroniewski 06-12-2021 23:00:00

Polacy zrobią zakupy świąteczne na ostatnią chwilę. Ceny zadecydują o wyborze

Najnowsze badanie pokazuje, że ośmiu na dziesięciu Polaków, mimo wzrostu zakażeń, zamierza zrobić zakupy świąteczne w sklepach stacjonarnych.

Co trzecia ankietowana osoba zrealizuje je na tydzień przed świętami. I to będzie częstszą praktyką niż rok temu. Kluczowe znaczenie odegra cena i tu też widać wzrost. Do tego jeden na czterech konsumentów planuje przeznaczyć średnio pomiędzy 100 zł a 200 zł na świąteczną żywność na osobę. Z kolei dziewięciu na dziesięciu rodaków skorzysta z tzw. listy zakupów, żeby precyzyjnie dokonać wyboru w samej placówce.

Zakupy świąteczne skoncentrują się w sklepach stacjonarnych

Z badania przeprowadzonego przez UCE RESEARCH dla programu branżowego „BLIX AWARDS – Wybór Konsumentów” wiemy, gdzie Polacy zamierzają przed tegorocznym Bożym Narodzeniem zrobić spożywcze zakupy świąteczne. 80% respondentów z grupy ponad 1100 konsumentów odpowiedzialnych za codzienne zakupy w swoich gospodarstwach domowych wybierze sklepy stacjonarne. Z kolei 18% ankietowanych planuje część towarów nabyć w sklepach internetowych, a resztę – w tradycyjnych. Tylko dla 1% nie ma to znaczenia. Z kolei po 0,5% mają e-sklepy i odpowiedzi bez wskazania miejsca.

“Ponad 95% zakupów FMCG dokonywana jest w Polsce w sklepach stacjonarnych i przed świętami ten trend tym bardziej się nie zmieni. Pomimo że konsumenci skracają średni czas spędzony w takich miejscach i chcą dokonywać bardziej zaplanowanych transakcji, to właśnie tradycyjne placówki handlowe pozwalają na wybranie najlepszych produktów na świąteczny stół. Widać też, że wśród konsumentów jest coraz mniej odczuwalny strach przed zakupami realizowanymi osobiście” – komentuje Marcin Lenkiewicz, współautor badania z Grupy BLIX.

Polacy odkładają wizyty w sklepach na prawie ostatnią chwilę

Wiemy też, kiedy Polacy zrobią największe zakupyZakupy swiateczne 02 świąteczne. 33% ankietowanych dokona ich na tydzień przed Bożym Narodzeniem. Z kolei 22% respondentów zamierza kupować na kilka dni przed świętami. Po 19% mają odpowiedzi na 2 tygodnie przed Bożym Narodzeniem oraz na początku grudnia. 5% konsumentów jeszcze tego nie wie, a dla 2% nie ma to znaczenia. Jak podkreśla Marcin Lenkiewicz, opcja „na tydzień przed” była również w ubiegłym roku najczęściej wybierana. Jednak teraz zyskała 5 p.p. więcej. To może być związane nie tylko z chęcią poczekania na lepsze oferty, ale również z obserwacją sytuacji pandemicznej i decyzją o tym, ile osób zasiądzie przy świątecznym stole.

Tegoroczne wyniki potwierdzają często słyszaną tezę, że Polacy oswoili się z koronawirusem i zawierzyli szczepieniom. Nie boją się spiętrzenia klientów w ostatnim tygodniu czy nawet w kilku dniach przedświątecznych. Dodatkowo liczą na szybko uruchamiane promocje. Nie bez znaczenia jest też to, że ludzie po prostu pracują. Koniec roku i perspektywa świąt podgrzewają temperaturę pracy w firmach, co przesuwa decyzje o rozpoczęciu przygotowań zakupów – mówi dr Andrzej Maria Faliński, wiceprezes Stowarzyszenia Forum Dialogu Gospodarczego, były wieloletni dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji (POHiD).

Z badania wiemy też, co zadecyduje o zakupie artykułów spożywczych na święta.

Największe znaczenie ma cena – 78%. Ekspert z Grupy BLIX zaznacza, że ten czynnik wzrósł aż o 4 p.p. w porównaniu z ubiegłorocznymi deklaracjami. Jest to dość oczywista odpowiedź w kontekście zauważalnych podwyżek cen, również w formatach sklepów, które dotychczas kojarzyły się z tanimi zakupami, np. w dyskontach. Natomiast na kolejnych miejscach w zestawieniu pojawia się promocja – 71%, jakość – 50%, własne doświadczenie klienta – 38% oraz dostępność towaru – 24%.

“Cena zawsze była ważna, a w czasie rekordowej inflacji – tym bardziej taką jest. Jednak to nie znaczy, że nie liczy się jakość, której ludzie poszukują. Klienci chcą za nią zapłacić mniej. Szukają spełnienia zasady price pro value na jak najkorzystniejszym poziomie. Oczywiście liczy się doświadczenie zakupowe, które najlepiej sprawdza się w czasie wizyty w sklepie. Tym bardziej ma ono znaczenie, bo produkty są raczej wszędzie dostępne, a klienci chcą dokonać trafnych jakościowo i cenowo wyborów danego towaru” – dodaje dr Faliński.

Większość ankietowanych zapowiedziało robienie zakupów z listą

Polacy wskazali też, ile wydadzą pieniędzy na zakupy świąteczne. 25% respondentów planuje przeznaczyć 101-200 zł na osobę. 19% zapowiada wydatki wynoszące 201-300 zł, a 13% – do 100 zł. Z kolei 12% jeszcze nie wie, a po 11% mają odpowiedzi 401-500 zł oraz 301-400 zł. Natomiast 9% ankietowanych wybiera powyżej 500 zł.

“Przeznaczenie 101-200 zł na osobę wydaje się dość rozsądną wartością. W ubiegłym roku Polacy na zakupy świąteczne dla całej rodziny najczęściej deklarowali budżet 401-500 zł. Nie widać zatem wzrostów w tych wydatkach. Jednocześnie występuje duże prawdopodobieństwo, że w ramach tej kwoty przeciętne gospodarstwo domowe zaopatrzy się w mniejszą ilość produktów ze względu na podwyżki i inflację. Do tego dochodzi czynnik niepewności, bo liczba zakażeń znowu dynamicznie rośnie” – zaznacza Marcin Lenkiewicz.

Ponadto z badania wynika, że 90% respondentów planuje kupować z listą zakupów. 5% badanych nie zamierza z niej korzystać. Dla 2% ankietowanych nie ma to znaczenia, czy użyją takiego narzędzia. Pozostali konsumenci jeszcze nie wiedzą, czy posłużą się nim. Według eksperta z Grupy BLIX, Polacy wolą mieć listę zakupów, bo wówczas nie zapomną o kupieniu czegoś im potrzebnego. Do tego dochodzi oczywiście fakt kontrolowania wydatków, bo z taką listą niewiele więcej spontanicznie włożą do swoich koszyków.

“Jest inflacja i ona skłania do planowania i przemyślanego wyboru. Można więc oczekiwać, że sprzedaż produktów impulsowych spadnie, ale poczekajmy jeszcze z kategorycznymi tezami. Wzrost płac pozwoli na podtrzymanie poziomu świątecznych zakupów, ale jednocześnie inflacja budzi głos rozsądku. Jak będzie, zobaczymy zaraz po świętach” – podsumowuje dr Faliński.

Warto przypomnieć, że według Barometru Providenta, czeka nas niezwykle oszczędne Boże Narodzenie.

Czytaj też: Analiza: Na zakupy świąteczne pracujemy średnio 5 dni

mondaynews.pl/fot.Pixabay


Autor: Polska Agencja Prasowa 06-12-2021 22:00:00

Badanie: Negatywne skutki pandemii odczuło 65 proc. polskich firm

65 proc. średnich i dużych firm negatywnie odczuło skutki pandemii – podają wyniki opublikowane podczas 7. edycji Bilansu Kapitału Ludzkiego.

Dodatkowo prawie połowie firm spadły obroty. W branżach związanych z handlem, zakwaterowaniem, gastronomią i usługami spadek obrotów dotknął 70 proc. firm. Badanie Bilans Kapitału Ludzkiego realizowane jest przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości we współpracy z Uniwersytetem Jagiellońskim od 2009 r. Opublikowany w poniedziałek raport jest oparty na wynikach dwóch fal badań: z jesieni 2019 r., czyli sprzed pandemii oraz z jesieni 2020 r.

Pomimo pandemii forma wykonywanej pracy nie zmieniła się

W przypadku zdecydowanej większości uczestników badania (90 proc.) aktywność zawodowa na przestrzeni lat 2019–2020 nie uległa zmianie. Osoby, które w 2019 r. pracowały, ale przestały to robić w 2020, stanowiły 5 proc. Odwrotna sytuacja (tj. ktoś, kto nie pracował w 2019, zaczął w 2020) miała miejsce w 4 proc. przypadków. Osoby, które znalazły się na bezrobociu, stanowiły niecały 1 proc. badanych. Największy spadek zatrudnienia (9,5 pkt proc.) zauważono wśród osób wykonujących prace, których funkcjonowanie było najsilniej ograniczone przez skutki pandemii, tj. pracowników usług i sprzedawców.skutkipandemii2

Dla większości pracowników pandemia nie zwiększyła możliwości wykonywania pracy zdalnej. Przed wybuchem pandemii ok. 8 proc. pracowników deklarowało wykonywanie pracy zdalnej, głównie z przewagą tradycyjnej formy świadczenia pracy. Wybuch pandemii zwiększył zakres pracy zdalnej w wypadku ok. 30 proc. pracowników, głównie tych, którzy mieli wcześniejsze doświadczenie z tego typu pracą. Zazwyczaj im bardziej specjalistyczny zawód wykonywały te osoby, tym szansa na pracę zdalną była wyższa. Jak podkreślono, największą transformację przeszedł zawód nauczyciela, który przed pandemią w bardzo małym stopniu był wykonywany zdalnie. W przypadku większości (71 proc.) pracowników pandemia nie przyniosła zmiany formy wykonywanej pracy.

Wzrost obciążenia pracą w 2020 r. częściej deklarowali mężczyźni niż kobiety, w tym szczególnie mężczyźni specjaliści, a także panowie posiadający dzieci. Jak podkreślili autorzy raportu, może to wynikać z większego „przyzwyczajenia” kobiet do równoległego łączenia wielu aktywności (w tym opieki nad dziećmi), ale też z częstszego przejmowania przez nie pełnej opieki nad dziećmi. Oprócz dużego obciążenia pracą, mężczyznom dolega również samotność, głównie rolnikom.

Skutki pandemii najmocniej odczuły gastronomia i hotelarstwo

Badanie objęło też średnie i duże firmy. W porównaniu z poprzednimi okresami wyraźnie wzrósł odsetek przedsiębiorców twierdzących, że na swoją działalność poświęcają więcej czasu niż przed rokiem. Dotyczyło to zwłaszcza branż związanych z usługami specjalistycznymi, jak działalność prawnicza, doradztwo z zakresu gospodarki i zarządzania, rachunkowość i podatki czy usługi informatyczne, a więc tych rodzajów usług, na które popyt mógł wzrosnąć w czasie zmagania się przedsiębiorców z pandemicznymi restrykcjami.

Wśród głównych utrudnień działalności gospodarczej w 2020 r. na pierwszym miejscu firmy wymieniały ograniczenia covidowe, które w takiej lub innej formie dotknęły ponad połowę firm, a dla co piątej stanowiły najważniejszy problem, z jakim trzeba było się mierzyć. Dopiero na kolejnych miejscach znalazły się wysokie podatki, uciążliwe przepisy i zbyt duża konkurencja.

W badaniu odnotowano też radykalne pogorszenie dynamiki obrotów średnich i dużych firm. Z ponad 50 proc. do 30 proc. zmalał odsetek firm deklarujących utrzymanie obrotów na dotychczasowym poziomie, a znacząco wzrósł odsetek – z kilkunastu do prawie 50 proc. – firm, którym obroty spadły. W branżach związanych z handlem, zakwaterowaniem, gastronomią i usługami taki spadek deklarowało 70 proc. firm. W zdecydowanej większości spadki obrotów wiązane były z sytuacją epidemiczną.

W kolejnych 12 miesiącach spadku obrotów spodziewało się ponad 40 proc. firm, a wzrostu – 12 proc. (rok temu nastroje były odwrotne: spadku obrotów obawiało się 17 proc. firm, a na wzrosty liczyło ponad 30 proc.).

65 proc. średnich i dużych firm przyznało w badaniu, że doświadczyło negatywnych skutków pandemii. Najczęściej deklarowała to branża handlowa, hotelarska i gastronomiczna, w dalszej kolejności przemysł i górnictwo. W najmniejszym stopniu negatywnych skutków pandemii doświadczyło budownictwo i transport.

Zobacz też: Sklepy w Polsce nie mogą się pozbierać po pandemii koronawirusa

źródła:PAP/fot.pixabay.com


Autor: Emilia Gromczak 06-12-2021 21:30:00

Ekoschematy – zasadnicze znaczenie dla wspierania dochodów rolniczych

Według ekspertów ekoschematy będą miały zasadnicze znaczenie dla wspierania dochodów rolniczych. Znamy proponowane stawki dla poszczególnych praktyk.

Resort rolnictwa opublikował III wersję Krajowego Planu Strategicznego, który zastąpi dotychczasowy PROW. W polskim KPS znalazło się 16 różnych ekoschematów do wyboru, które dotyczą m.in. posiadanie planu nawożenia, dobrostanu zwierząt czy też produkcji ekologicznej. Według WIR, dobranie 3 ekoschematów pozwoli dopiero na wyrównanie poziomu dopłat bezpośrednich do tego, co rolnik otrzymuje dzisiaj.

Ekoschematy kluczowe w WPR

W polskim Krajowym Planie strategicznym znalazło się 16 różnych ekoschematów. Jak wskazują eksperci, to właśnie one będą miały zasadnicze znaczenie dla wspierania dochodów rolniczych. Symulacje przeprowadzone przez WIR wskazują, że dobranie 3 ekoschematów pozwoli dopiero na wyrównanie poziomu dopłat bezpośrednich do tego, co rolnik otrzymuje dzisiaj. Ponadto, jak zauważa WIR, eksochematy będą dostępne dla większych gospodarstw rolnych, co w połączeniu z płatnością redystrybucyjną spowoduje, że duże, rodzinne gospodarstwa towarowe, które wytwarzają około 70% krajowej produkcji rolniczej będą miały pogorszone warunki konkurencyjności.ekoschematy praktyki

16 różnych praktyk 

W ramach ekoschematów wyróżniono 16 różnych praktyk. Znane są już proponowane stawki płatności dla każdej z nich. MRiRW zastrzega możliwość skorygowania stawek w przypadku dużego zainteresowania. Ekoschematy to dla rolnika konieczność podjęcia racjonalnej decyzji, która powinna opierać się na rachunek ekonomicznym korzyści i kosztów.

Oto proponowane stawki: dobrostan zwierząt (stawki uzależnione od gatunku zwierząt, najwięcej 595 zł/szt. w przypadku dobrostanu krów mlecznych), rolnictwo ekologiczne – stawki zróżnicowane w zależności od wariantu od 1000 do 3000 zł/ha, obszary z roślinami miododajnymi – 1 198 zł/ha obszaru miododajnego, międzyplony ozime/wsiewki śródplonowe – 786 zł/ha wsiewki lub międzyplonu, zróżnicowana struktura upraw – 339 zł/ha, ekstensywne użytkowanie TUZ z obsadą zwierząt (od 0,3 do 1,5 DJP/ha) – 1 050 zł/ha, zróżnicowana struktura upraw – 339 zł/ha, opracowanie i przestrzeganie planu nawożenia / narzędzie FAST – wariant podstawowy 129 zł/ha (tylko plan), wariant z wapnowaniem 649 zł/ha (raz na 4 lata),  doglebowej – 291 zł/ha, uproszczone systemy uprawy – 601 zł/ha, zagospodarowanie resztek pożniwnych w formie mulczu (matowania) – 382 zł/ha, wymieszanie obornika na gruntach ornych w ciągu 12 godzin od aplikacji (potwierdzane za pomocą zdjęć w aplikacji ARiMR) – 428 zł/ha, stosowanie płynnych nawozów naturalnych innymi metodami niż rozbryzgowo, tj. w formie aplikacji doglebowej – 291 zł/ha, retencjonowanie wody na trwałych użytkach zielonych (tylko w połączeniu z wybranymi pakietami przyrodniczymi) – 280 zł/ha, utrzymanie zadrzewień śródpolnych – 2 494 zł/ha zadrzewień, utrzymanie systemów rolno-leśnych – 300 zł/ha, przeznaczenie 10% powierzchni UR w gospodarstwie na obszary nieprodukcyjne – 85 zł/ha, prowadzenie produkcji roślinnej w systemie Integrowanej Produkcji Roślin – 1300 zł/ha, biologiczna ochrona upraw – 400 zł/ha.

Czytaj: Rolnictwo ekologiczne – producenci rolni przeciwko nowym podatkom

wir.org.pl/fot.pixabay.com

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.