Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Polska Agencja Prasowa 05-01-2022 16:30:00

Program „Czyste Powietrze” to już ponad 400 tysięcy wniosków

Czyste Powietrze

Od momentu wprowadzenia programu "Czyste powietrze" złożono ok. 400 tys. wniosków, dzięki którym uda się wyeliminować ponad 10 proc. przestarzałych pieców.

Program "Czyste powietrze" ruszył we wrześniu 2018 roku i ma być realizowany przez 10 lat. Jego cel to wsparcie wymiany przestarzałych pieców grzewczych tzw. kopciuchów na te bardziej ekologiczne, tak aby ograniczyć zjawisko niskiej emisji, której efektem jest smog, a także wsparcie termomodernizacji domów jednorodzinnych. Planowany budżet programu to ponad 100 mld zł.

Likwidacja „kopciuchów” priorytetem

"Program zakłada, że w ciągu dekady pomoc trafi do około 3 mln domów jednorodzinnych, co ma doprowadzić do zdecydowanego ograniczenia niskiej emisji. Obecnie zbliżamy się do 400 tys. wniosków o dotacje, co oznacza wymianę ponad 10 proc. przestarzałych pieców. Tygodniowo do Wojewódzkich Funduszy trafia ponad 4 tys. wniosków, co rocznie może dać 250 tys. Liczymy na wzrost tej liczby poprzez rozszerzenie programu o ofertę adresowaną do beneficjentów w trudnej sytuacji materialnej. Przewidujemy też szersze wykorzystywanie ścieżki bankowej" – przekazał Chorowski.

Obecnie program "Czyste powietrze" rozróżnia przyszłych beneficjentów, a także wysokość dotacji – na dwie kategorie. W pierwszej części to osoby, których dochód roczny nie przekracza 100 tys. zł i dla takiej grupy osób przewidziana jest dotacja podstawowa do 30 tys. zł. Druga część programu z podwyższonym poziomem dofinansowania jest skierowana do osób o przeciętnym miesięcznym wynagrodzeniu do 1564 zł/osobę w gospodarstwie wieloosobowym oraz do 2189 zł w gosp. jednoosobowym. Dla tej grupy beneficjentów przewidziana jest wyższa dotacja – nawet do 37 tys. zł.

W nowym roku uruchomiony zostanie trzeci komponent z najwyższym poziomem dofinansowania wynoszącym do 90% kosztów kwalifikowanych – skierowany do osób najuboższych.

Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa informowała PAP, że dla tej grupy beneficjentów maksymalna bezzwrotna dotacja wyniesie do 69 tys. zł. Pomoc w takiej wysokości przysługiwać będzie dla osób, których przeciętny miesięczny dochód na jednego członka gospodarstwa domowego nie przekracza kwoty 900 zł w gospodarstwie wieloosobowym i 1260 zł w gospodarstwie jednoosobowym.

"Program dla najuboższych umożliwi wymianę źródła ciepła i dokonanie termomodernizacjiczyste powietrze ewniosek ze zminimalizowanym wkładem własnym. Nowa oferta pozwoli dotrzeć do ludzi, których nie stać na taką inwestycję" – podkreślił szef NFOŚiGW.

Czyste powietrze to dwie kategorie dotacji

Chorowski pytany również o komponent bankowy – kilka banków udziela kredytów Czyste pwietrze z dotacją NFOŚiGW – poinformował, że od startu tej ścieżki, czyli od 6 lipca 2021 r. banki udzieliły ok. 700 takich kredytów.

"Na razie kredyt oferuje kilka banków (Alior Bank, BOŚ Bank, BNP Paribas, Credit Agricole, Bank BPS oraz pierwszych 50 banków spółdzielczych Zrzeszenia BPS – PAP) i liczymy, że kolejne instytucje włączą się do programu. Im więcej będzie banków, tym lepsze powinny być warunki dla beneficjentów i większa będzie popularność kredytów. Ścieżka bankowa będzie tym samym w sposób naturalny nabierać jeszcze większego tempa" – wskazał prezes NFOŚiGW.

Fundusz rozmawia także z dwoma największymi polskimi bankami Pekao S.A. i PKO BP, aby włączyły się do programu "Czyste powietrze".

Zdaniem prezesa Funduszu połączenie wymiany pieca z inwestycją termomodernizacyjną, z dopłatą NFOŚiGW – szczególnie teraz kiedy rosną ceny energii elektrycznej i gazu – staje się coraz bardziej opłacalne dla beneficjenta.

"Program zakłada zwrot 100 proc. kosztów za audyt energetyczny, który wskazuje potrzeby budynku w zakresie termomodernizacji. Warto wykorzystać tę szansę. Dobrze ocieplony budynek zużywa znacznie mniej energii, a tym samym więcej pieniędzy pozostaje w budżecie gospodarstw domowych. To oszczędność energii jest najlepszym sposobem na uniknięcie skutków wysokich cen jej nośników. Kompleksowa termomodernizacja znacznie ograniczy koszty ogrzewania, co jest szczególnie istotne przy wzroście cen za paliwo i energię" – przekonuje Chorowski.

Dodał, że w związku ze wzrostem taryf gazowych Narodowy Fundusz w nowym roku dużą wagę przyłoży do promowania termomodernizacji.

"Będziemy starali się wprowadzić dodatkowe zachęty w programie motywujące beneficjentów do wykonania termomodernizacji budynku. Będziemy nad tym pracowali w pierwszym kwartale 2022 roku" – zapowiedział szef NFOŚiGW.

Czytaj również: Praktyczna wiedza o programie „Czyste Powietrze” dla wszystkich

PAP/fot.pixabay/twitter



Autor: Sebastian Wroniewski 18-01-2022 20:00:52

Ekspert: Polski eksport serów na Ukrainę jest uważany za zagrożenie

Czy Polski eksport serów na Ukrainę zagraża tamtejszemu rynkowi? Tak twierdzą ukraińscy producenci, którzy wszczęli dochodzenie w tej sprawie.

Polski eksport na Ukrainę znacznie wzrósł – wyeksportowaliśmy tylko w okresie I-VIII 2020 ok.10,7 tys. ton serów dojrzewających (to 211 proc. tego, co w analogicznym okresie 2019 r.) i 2,8 tys. t. serów twarogowych (167 proc. więcej). W “(O)cenach rolniczych” Jarosław Malczewski, prezes Polskiej Grupy Mleczarskiej, przedstawi także notowania cen produktów gotowych w Polsce, oraz omówi dochody z produkcji mleka. Ekspert opowie nie tylko o eksporcie serów na Ukrainę, ale również o wzroście kosztów transportu w eksporcie polskich produktów mlecznych za granicę.

Eksport serów na Ukrainę zagrożony?

Czy Ukraina nie chce unijnego sera? Najwyraźniej, skoro wszczęła dochodzenie ochronne „w sprawie przywozu na Ukrainę niektórych rodzajów sera, niezależnie od kraju pochodzenia i eksportu". O eksport sera na Ukrainę zapytali europosłowie Krzysztof Jurgiel i Zbigniew Kuźmiuk (ECR), którzy złożyli w tej sprawie do Komisji pytanie wymagające odpowiedzi na piśmie.

,,Dochodzenie zostało wszczęte na podstawie skargi złożonej przez Związek Przedsiębiorstw Mleczarskich Ukrainy w imieniu kilku ukraińskich producentów przedmiotowego produktu. Ukraińscy producenci twierdzili, że w ciągu ostatnich kilku lat wielkość przywozu sera znacznie wzrosła, co wyrządza im znaczną szkodę (powoduje pogorszenie ich sytuacji produkcyjnej, handlowej lub finansowej) i prowadzi do ogólnego spadku produkcji krajowej” – wskazuje Jarosław Malczewski.

Polski eksport serów

Jak podali euro posłowie, przedmiotem dochodzenia są niektóre rodzaje popularnych serów, którymi głównymi eksporterami są dziś Niemcy, Francja, Niderlandy, Polska, eksportujące łącznie ok. 47 tys. ton rocznie. Obejmie producentów, eksporterów, ukraińskich importerów i konsumentów oraz stowarzyszenia przedsiębiorstw sektora mleka.

Polski eksport serów na Ukrainę znacznie wzrósł – wyeksportowaliśmy tylko w okresie I-VIII 2020 ok.10,7 tys. ton serów dojrzewających (to 211 proc. tego, co w analogicznym okresie 2019 r.) i 2,8 tys. t. serów twarogowych (167 proc. więcej).

,,Trzeba zauważyć, że w 2020 roku polski eksport serów i twarogów to 265 630 ton, ich wartość w tys. euro wyniosła 822 811. W tym samym czasie import serów i twarogów do Polski wyniósł 101 454 ton -czyli ponad dwa razy tyle, co ten postrzegany przez Ukrainę jako zagrażający jej rynkowi. Wartość importu serów i twarogów do Polski wyniosła 378 185 tys. euro” – wskazuje Jarosław Malczewski.

Oglądaj również: Ekspert: Największe mleczarnie nie ucierpiały z powodu pandemii


Autor: Emilia Gromczak 18-01-2022 19:37:24

Białoruś wprowadza kolejne restrykcje. Powodem jest ptasia grypa

Ptasia grypa daje się we znaki wszystkim krajom. Z powodu występowania choroby w Polsce Białoruś rozszerzyła restrykcje importowe.

Departament Nadzoru Weterynaryjnego i Spożywczego Ministerstwa Rolnictwa i Żywności Republiki Białorusi opublikował na oficjalnej stronie internetowej decyzję dot. restrykcji importowych. Zgodnie z nią rozszerzone zostały restrykcje importowe wprowadzone z uwagi na występowanie w Polsce wysoce zjadliwej grypy ptaków poprzez wprowadzenie zakazu dla województwa dolnośląskiego.

Ptasia grypa nie daje za wygraną w Europie 

W Europie od początku października ptasia grypa została wykryta 675 razy u dzikiego ptactwa. Z kolei w fermach przydomowych i komercyjnych potwierdzono 534 takich przypadków. Na domiar złego, wirusa wykryto również u ssaków w kilku krajach: u lisów w Holandii i Finlandii, u fok w Niemczech i Szwecji oraz u wydr w Finlandii. Z kolei w Polsce ostatnio wykryto kolejne ogniska m.in. w Wielkopolsce.

Białoruś rozszerza restrykcje  grypa ptaków Białoruś restrykcje

Ptasia grypa w Polsce spowodowała, że Białoruś po raz kolejny rozszerzyła restrykcję. Zgodnie z decyzją opublikowaną na oficjalnej stronie internetowej Departamentu Nadzoru Weterynaryjnego i Spożywczego Ministerstwa Rolnictwa i Żywności Republiki Białorusi rozszerzone zostały restrykcje importowe poprzez wprowadzenie zakazu dla województwa dolnośląskiego. W związku z tym obowiązuje zakaz wwozu na terytorium Republiki Białorusi m.in. żywego drobiu, jaj wylęgowych i konsumpcyjnych, mięsa drobiowego, jaj w proszku, puchu i pierza, pasz i dodatków paszowych, zawierających składniki pochodzenia zwierzęcego z gatunków zwierząt podatnych na zarażenie (z wyjątkiem dodatków paszowych i poddanych obróbce termicznej gotowych karm dla kotów, psów, tchórzy, tchórzofretek, fretek, gryzoni, zwierząt akwariowych i terrariowych),  pasz i dodatków paszowych pochodzenia roślinnego (z wyjątkiem dodatków do karm oraz gotowych karm dla kotów i psów, tchórzy, tchórzofretek, fretek, gryzoni, zwierząt akwariowych i terrariowych), trofeów myśliwskich z województwa wielkopolskiego, łódzkiego, lubuskiego, mazowieckiego, śląskiego, warmińsko-mazurskiego, kujawsko-pomorskiego oraz dolnośląskiego.

Istnieje możliwość wwozu do Białorusi powyższych produktów z województwa zachodniopomorskiego, lubelskiego, podkarpackiego, pomorskiego, świętokrzyskiego, małopolskiego i opolskiego.

Sprawdź również: Ptasia grypa szaleje. Europa na skraju największej epidemii w historii

wetgiw.gov.pl/fot.pixabay.com


Autor: Polska Agencja Prasowa 18-01-2022 19:15:40

Wpływ Zielonego Ładu tematem rozmów połączonych prezydenckich Rad

Wpływ Zielonego Ładu na rolnictwo był tematem posiedzenia połączonych prezydenckich Rad ds. Rolnictwa i Środowiska w UE.

Nikt nie kwestionuje potrzeby ochrony środowiska, ale należy brać również pod uwagę m.in. bezpieczeństwo żywnościowe – wskazywał Jan Krzysztof Ardanowski. Ardanowski relacjonował, że uczestnicy posiedzenia wysłuchali referatów dotyczących różnych aspektów potencjalnego wpływu Europejskiego Zielonego Ładu na polskie rolnictwo. Jednym z głównych instrumentów realizacji Europejskiego Zielonego Ładu ma być Fit for 55, czyli ogłoszony przez KE pakiet propozycji legislacyjnych dostosowujących akty prawne w zakresie klimatu i energii do podwyższonego celu redukcji emisji gazów cieplarnianych.

Wpływ Zielonego Ładu na polskie rolnictwo

We wtorek w Belwederze odbyło się połączone posiedzenie prezydenckich Rad: ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich oraz ds. Środowiska, Energii i Zasobów Naturalnych. W późniejszym briefingu prasowym po spotkaniu udział wzięli kierujący Radami: Jan Krzysztof Ardanowski oraz doradca prezydenta RP Paweł Sałek.

Ardanowski relacjonował, że uczestnicy posiedzenia wysłuchali referatów dotyczących tego, jak wpływ Zielonego Ładu będzie oddziaływać na polskie rolnictwo.

"Analiza wskazuje, że zalecenia, które są w strategii “Od pola do stołu” – jednej z dwóch strategii Zielonego Ładu w rolnictwie – czyli ograniczenie nawożenia mineralnego, radykalne ograniczenie ochrony roślin, odłogowanie części użytków rolnych i obligatoryjne przesunięcie części używanych rolniczo gruntów do certyfikowanego rolnictwa ekologicznego – spowoduje w sposób nieuchronny zmniejszenie produkcji żywności w Polsce" – powiedział szef Rady ds. Rolnictwa.

Według niego, "przy tych ograniczeniach spadnie nie tylko produkcja żywności, zostanie zagrożone bezpieczeństwo żywnościowe, ale również bezpieczeństwo żywności, bo np. zredukowanie dużej ilości środków ochrony roślin sprawi, że jakość tej żywności i jej bezpieczeństwo będzie mniejsze".

Ardanowski wskazał, że konsekwencje Zielonego Ładu dla rynku żywności "będą oczywiste" i będzie to "drożyzna, ale jednocześnie presja na import żywności z innych obszarów świata, innych kontynentów, gdzie normy europejskie w żadne sposób nie są przestrzegane". "Nikt nie kwestionuje potrzeby ochrony przyrody, ochrony środowiska, ale odpowiedzialność nakazuje również brać pod uwagę drugi aspekt – bezpieczeństwo nie tylko przyrody, ale bezpieczeństwo żywnościowe, ekonomiczne rolników, rozwój gospodarczy poszczególnych krajów" – zaznaczył.

"Jedną z konkluzji jest również to, że Rady, ale i eksperci, którzy tam występowali chcą uzbroić również pana prezydenta, rząd w argumenty, które przez władze Polski powinny być podniesione na poziomie europejskim, międzynarodowym, które prezentowałyby polskie rozwiązania i były zbieżne również z polską racją stanu" – oświadczył. Jak dodał, "polska racja stanu nie kwestionuje sensu Zielonego Ładu, ale mówi, że jego wprowadzenie w takiej formie, wersji, jaką zakłada KE, dla Polski będzie bardzo dokuczliwe, będzie z wielką szkodą".

Wpływ Zielonego Ładu i pakietu "Fit for 55" na chów zwierząt

Paweł Sałek relacjonował, wpływ zielonego ładuże tematem dyskusji był również wpływ Zielonego Ładu i pakietu "Fit for 55" na chów zwierząt. "Można postawić pytanie, czy obowiązek redukcji emisji gazów cieplarnianych w sektorze rolnictwa będzie dotyczył zmniejszenia pogłowia zwierząt hodowlanych w Polsce? Bo w zasadzie możemy powiedzieć, że być może to się do tego sprowadzi, że będziemy zmuszeni, by liczba krów mlecznych czy trzody chlewnej była w Polce zmniejszona" – powiedział doradca prezydenta. "To bardzo niebezpieczne z punktu widzenia funkcjonowania rolnictwa" – zauważył.

"W ramach pakietu “Fit for 55” m.in. będzie przyjmowane rozporządzenie o użytkowaniu gruntów rolnych i leśnych, które w swym zobowiązaniu – takie są w tym momencie zapowiedzi – będzie zmuszało PGL Lasy Państwowe, by ograniczać ilość pozyskiwanego drewna. Mało tego – jeśli Polska nie będzie mogła wykonać zobowiązań wynikających z wprowadzenia tego rozporządzenia, pewnych norm ilościowych i procentowych, z tego tytułu mają być na Polskę nakładane kolejne kary finansowe wynikające z prawa unijnego" – wskazał Sałek. Jak dodał, to "zupełnie zadziwiająca sytuacja".

"Trzecia sprawa związana jest z tzw. strategią bioróżnorodności, czyli w tej chwili zapowiedzią wyłączenia ok. 10 proc. gruntów leśnych, w ogóle z użytkowania" – mówił. Według niego, "doprowadzi to do ruiny PGL Lasy Państwowe, bo około 2 mln hektarów trzeba wyłączyć z użytkowania".

Ogłoszony przez Komisję Europejską w grudniu 2019 r. pakiet Europejski Zielony Ład (ang. Green Deal) to projekt unijnej strategii, która ma doprowadzić UE do neutralności klimatycznej w 2050 r. Zielony Ład zakłada m.in., że w UE do 2030 r. 25 proc. areału będzie pod uprawami ekologicznymi.

Jednym z głównych instrumentów realizacji Europejskiego Zielonego Ładu ma być Fit for 55, czyli ogłoszony przez KE pakiet propozycji legislacyjnych dostosowujących akty prawne w zakresie klimatu i energii do podwyższonego celu redukcji emisji gazów cieplarnianych w UE do 2030 r. z 40 do 55 proc. względem poziomu z 1990 r. Będzie wymagać inwestycji szacowanych na ok. 500 mld euro rocznie do 2030 r. (o 350 mld euro więcej niż w latach 2011-2020).

Czytaj też: Jan Krzysztof Ardanowski: Rolnicy, jak każdy inny konsument, ponoszą konsekwencje drożyzny

PAP/fot.wikimedia Adam Kraina, Krzysztof Sitkowski

 

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.