PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Ekologia / Ekosystem / Piwowarzy karmią glony sfermentowanym chmielem, by walczyć ze zmianami klimatu

Piwowarzy karmią glony sfermentowanym chmielem, by walczyć ze zmianami klimatu

Autor: Polska Agencja Prasowa 2021-11-19 09:00:00
Piwowarzy

Australijscy piwowarzy z Nowej Południowej Walii (NSW), by zredukować natężenie zmian klimatu, karmią glony sfermentowanym chmielem – podała w czwartek Agencja Reutera.

Algi zatrzymują wytwarzany podczas fermentacji chmielu dwutlenek węgla i zamieniają go w tlen – tłumaczyła agencja.

Piwowarzy walczą o tlen

Piwowarzy prowadzący Browar Yong Henrys w Sydney rozpoczęli współpracę z naukowcami w celu stworzenia dwóch 400 litrowych "bioreaktorów" wypełnionych bilionami mikroorganizmów. Według współzałożyciela browaru Oscara McMahona, każdy z wielkich zbiorników produkuje teraz tyle tlenu, co dwa hektary buszu.

Moglibyśmy zrównać z ziemią cały browar i zasadzić tam drzewa, a i tak (...) zajęłoby to lata, nim udałoby się nam osiągnąć takie wyniki, jakie mamy dzięki tym bioreaktorom.

– mówił McMahon.

(...) to zupełnie niesłychana technologia
– dodał.

Algi mające wszechstronne właściwości

Naukowcy z University of Technology Sydney piwowarzy (UTS) dołączyli również do przedsiębiorstwa produkcji mięsa Meat & Livestock Australia, by zbadać, czy podobne algi mogłyby być użyte do równoważenia emisji metanu, jaka powstaje podczas hodowli bydła.

Australia to jeden z największych producentów węgla i gazu na świecie
– przypomina Agencja Reutera.

Choć kraj przyjął cel neutralizacji emisji (gazów cieplarnianych) do roku 2050, premier tego kraju Scott Morrison oświadczył, że nie zawrze tego celu w przepisach

– dodano.

Premier Australii chce osiągnąć neutralność węglową poprzez inwestycje w nowoczesne technologie, m.in finansując je kwotą 20 mld dolarów australijskich (14,9 mld USD)

– precyzowała stacja CNBC.

Przypomnijmy, że nie tylko piwowarzy mają problem. Również producenci whisky są zaniepokojeni zmianami klimatu, bowiem mogą one spowodować ograniczenie, a nawet wstrzymanie produkcji whisky w części szkockich destylarni w ciągu najbliższych 60 lat. Badacze klimatu z UCL stwierdzili, że nieuchronnie zbliżające się upały i susze będące wynikiem globalnego ocieplenia mogą drastycznie wpłynąć na trzy składniki potrzebne do produkcji najbardziej znanego produktu eksportowego Szkocji: wodę, jęczmień i drożdże.

Czytaj też: Australia: Nie będziemy stawiać sobie za cel neutralności węglowej

PAP/fot.pixabay