Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Tomasz Racki 23-10-2021 00:10:00

Neutralność klimatyczna będzie droga. Bardzo droga

Neutralność klimatyczna

Analitycy autobaza ostrzegają: nastąpi znaczny wzrost kosztów użytkowania samochodów spalinowych, co doprowadzi do zmniejszenia całkowitej liczby pojazdów w Polsce. Neutralność klimatyczna będzie nas sporo kosztować.

Odczujemy skutki zmian

Europejski trend dążenia za wszelką cenę do bezemisyjnej gospodarki w 2050 r. jest bardzo silny i wymusza ograniczenie emisji CO2 na takich poziomach, iż Polska nie będzie w stanie temu sprostać bez zdecydowanych zmian.

W najbliższym czasie skutki tych zmian dadzą się odczuć przede wszystkim w rolnictwie, budownictwie, ale też i w transporcie osobowym.

Co z emisjami?

Co prawda Polski Ład bardzo oględnie traktuje emisje CO2 i można znaleźć tam lakoniczne stwierdzenie dotyczące poprawy jakości powietrza dzięki inwestycjom i programom wspierającym obywateli. Jednak, jak uważa Piotr Korab członek zarządu autobaza.pl: „Mamy już wyznaczony kierunek zmian, tylko niekoniecznie rząd chce o tym otwarcie mówić…”.

Dowodem na to są daleko idące analizy np. w ramach projektu LIFE Climate CAKE PL.

Dotyczą one różnych scenariuszy wprowadzania redukcji emisji CO2 i oddziaływania środowiskowego tychże zmian.

Np. scenariusz ProETSeq obejmujący opłaty zależne od emisji dwutlenku węgla uwzględnione w cenie zakupu paliw przewiduje wprowadzenie podatku związanego z emisją CO2. Nie będzie to niczym nowym w skali UE, gdyż już 21 na 27 państw członkowskich UE nałożyło na samochody osobowe opodatkowanie emisji CO2. Dotyczy to np. Francji, Holandii, Belgii czy Austrii.neutralnosc klimatyczna wysoka cena

Jak wielkie będą te opłaty w Polsce, na razie nie wiadomo, ale wystarczy wspomnieć, że cena za tonę emisji w tym scenariuszu rośnie aż do 350 EUR w 2050 r. Obecnie jest na poziomie ok. 50 EUR za tonę, co oznacza jej siedmiokrotny wzrost do 2050 r. Najprawdopodobniej więc podatek od emisji będzie rósł razem z cenami za prawa do emisji CO2.

Natomiast Centrum Analiz Klimatyczno-Energetycznych wykonało i przedstawiło nową analizę „Polska net-zero 2050”, która stanowi mapę drogową osiągnięcia wspólnotowych celów polityki klimatycznej dla Polski do 2050 r.

Czytaj także: Polskie miasta coraz bardziej zielone

Koszty wzrosną

Najłagodniejszy scenariusz REF przewiduje wzrost kosztów użytkowania samochodów spalinowych o 10-15% do 2050 roku. Jednak pozostałe scenariusze nie są już tak łagodne i przewidują wzrost kosztów użytkowania aut spalinowych o 30-50% do 2050 roku (scenariusz NEU). Koszty te uwzględniają koszt paliwa, utrzymania i zakupu auta.

Analizy też wykazują spadek kosztów użytkowania aut elektrycznych o ok. 20% ze względu na coraz niższe koszty wytwarzania tych aut oraz brak dodatkowych opłat związanych z emisjami CO2.

Jednym słowem, czeka nas prawdziwa rewolucja. Wg autorów projektu do 2050 roku udział aut elektrycznych w Polsce, w zależności od wdrażanego scenariusza będzie wynosił od ok. 5 mln. do 13-14 mln sztuk, co oznacza potężny skok, biorąc pod uwagę, iż obecnie jest ich nieco ponad 14 tys. sztuk. Natomiast auta spalinowe stanowić będą ok. 5 mln. sztuk.

Zdaniem analityków autobazy jednak niekoniecznie. Ze względu na ogromne koszty tej transformacji, wiele gospodarstw domowych będzie musiało zrezygnować z posiadania auta na własność.

Cała rzesza spalinówek zostanie porzucona ze względu na wysokie koszty użytkowania, a potem z uwagi na zakazy ich sprzedaży w UE - uważa Piotr Korab członek zarządu autobaza.pl. Nie wszyscy użytkownicy spalinówek przesiądą się na auta elektryczne.

Zatem prognozowana w różnych scenariuszach liczba aut elektrycznych może być całkowitą liczbą aut osobowych w Polsce.

Widać wyraźnie, iż wysiłki władz zmierzają do transformacji sposobu poruszania się po aglomeracjach miejskich z naciskiem na przestawienie się na transport zbiorowy.

W najbliższym czasie czeka nas sukcesywne zmniejszanie liczby miejsc parkingowych, zawężanie dróg oraz ustanowienie Stref Czystego Transportu, które w przyszłości doprowadzą do zakazu wjazdu aut spalinowych do centrów miast lub nawet do całych aglomeracji.

Autobaza/fot. pixabay

Opublikował:
Tomasz Racki
Author: Tomasz Racki
O Autorze
Rolnik, absolwent dziennikarstwa, zapalny kolarz. Wielbiciel przyrody, pieszych wędrówek i córki – Zosi.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Polska Agencja Prasowa 08-12-2021 11:00:58

Tadeusz Rydzyk mówi, co jest najważniejsze w Radiu Maryja

Tadeusz Rydzyk w jednym z wywiadów stwierdził, że „dajemy ludziom mówić”, odnosząc się do trzydziestej rocznicy powstania Radia Maryja.

Człowieka trzeba wysłuchać, wczuć się w niego. Dajemy ludziom mówić — powiedział PAP założyciel Radia Maryja o. Tadeusz Rydzyk. Podkreślił, że nie spodziewał się, że w Polsce, po odejściu komunizmu, będzie taki opór wobec Radia Maryja. Założyciel Radia Maryja pytany o trzydzieści lat istnienia radia stwierdził, że spotkał na swojej drodze "już chyba miliony dobrych osób".

Trzydzieści lat istnienia Radia Maryja

"Utrzymanie takiego radia wymaga odpowiedniej liczby stacji w całej Polsce. Do tego dochodzi USA, Kanada. Ja już nawet nie wiem, ile jest takich osób. Bez wątpienia jednak są to ci, którzy to radio utrzymują, współpracują z nim. W sobotę powiedziałem o pewnych duchownych, którzy pomogli mi na początku tej drogi" – powiedział.

Pierwszą osobą, której powiedział o pomyśle na Radio Maryja, był ojciec Stanisław Kwiatkowski.

"(To - PAP) mój przyjaciel, redemptorysta. On był starszy ode mnie. Po święceniach się zaprzyjaźniliśmy. Był mi jak brat, a może nawet ojciec. Wiele rzeczy z nim konsultowałem. Gdy usłyszał hasło +radio telefoniczne+, to powiedział tylko „no, no, no, no”. Potem zapytał – mniej więcej – czy nie oszalałem przypadkiem. Nie wyobrażałem sobie (wtedy - PAP) nic, ale chciałem, aby to radio było na całą Polskę. Gdy pierwszy raz pojechałem do ministerstwa w 1990 roku i zawiozłem pismo, to śmiali się ze mnie. Gdy powstała możliwość przesyłu do Ameryki – na początku analogowo – to momentalnie się zdecydowałem" – wskazał o. Tadeusz Rydzyk.

Przyznał, że chciałby z audycjami radia docierać do wszystkich. "Do dzieci, starszych, do chorych, do młodzieży, ludzi w sile wieku. Aby jednak tego dokonać, trzeba mieć odpowiednich ludzi, którzy poprowadzą takie audycje, przygotują program" – odpowiedział.

Rozmów ze słuchaczami nie uważa za trudne. "Po prostu trzeba umieć komunikować się z drugim człowiekiem i da się radę. Trzeba widzieć człowieka. Słuchać i wczuć się w niego" – dodał.

Tadeusz Rydzyk wspomina początki pracy w mediach

Zapytany o rozpoczęcie przygody z mediami przyznałTadeusz Rydzyk Europejski Zielony Lad, że interesował się nimi od młodych lat.
"Kiedyś – zupełnym przypadkiem – kupiłem od kogoś mały powielacz. Multiplikowałem na nim notatki dla młodzieży. W mojej pracy duszpasterskiej najpierw docierałem z przekazem do dzieci, potem młodzieży, studentów. Pracowałem w Krakowie, a do Rzymu jeździłem na pielgrzymki. To tam przez sekretarza papieża udało się umówić na mszę świętą ze św. Janem Pawłem II. W poniedziałek rano byliśmy na mszy świętej w kaplicy prywatnej, a po kaplicy w prywatnej bibliotece. Ojciec święty zapytał mnie, co chcę robić. Ja mu odpowiedziałem, że chcę stworzyć centrum do ewangelizacji. Jan Paweł II mnie pobłogosławił i dał mi różaniec. Tak się to zaczęło" – wspomina.

"Codziennie się modlę. Bez tego bym nie wytrzymał. Widzę, ilu ludzi dostaje depresji pod wpływem złych przeżyć. Ja natomiast nigdy nie spodziewałem się – tego nie przewidziałem, że w Polsce będzie taki opór. Przecież wszystko się zmieniało, komunizm odchodził w naszym kraju, szło ku lepszemu. Myślałem więc, że wszyscy będą za. Najgorszy dla mnie jest hejt i kłamstwa. Trzeba z tym się rozprawić samemu. Wewnętrznie" - podkreślił. Pytany o to, skąd czerpie siłę do wielu aktywności przyznał, że "z fizyczności". "Jestem młody, pełen sił (śmiech) – odpowiedział Tadeusz Rydzyk.

Spotkania, takie jak sobotnie 30. urodziny Radia Maryja – jak podkreśla – są dla niego wielkim stresem.

"W nocy przed tym wydarzeniem nie śpię. Myślę o wielu sprawach m.in. bezpieczeństwa. W tym roku chodziło m.in. o COVID-19. Długo zastanawialiśmy się jak zabezpieczyć wszystko maksymalnie, aby ludzie nie zachorowali. Trzeba dostosować do tego odpowiedni przekaz na antenie. To wymagało długiego zastanowienia tak jak i zwykłe kwestie związane np. z wypadkami. Przecież to dzieje się w dużej arenie. Takie przedsięwzięcie jest bardzo męczące, ale sumarycznie dodaje sił. To prawda" - powiedział. Przez trzydzieści lat przeprowadził tysiące rozmów ze słuchaczami, z których – jak zaznaczył – bardzo dużo utkwiło w jego głowie.

"Jest ich bardzo dużo. Jednej nie ma. Czasami są tak poruszające rozmowy, że człowieka chwyta za serce i trzeba wstrzymywać łzy. Czasami są także rozmowy niezwykle sympatyczne. Chociażby z dziećmi, które są tak zabawne, miłe. Niektóre powiedzą wszystko, szczerą prawdę. To dodaje człowiekowi radości" – podkreślił. Wytłumaczył, że Radio Maryja chce dać ludziom się wypowiedzieć.

"Pilnujemy jednak tego, aby nie było referatów, odezw do ludzkości. Trzeba jednak słuchaczom dać mówić. To jest środek społecznego komunikowania. Ono nie polega tylko na mówieniu, ale i słuchaniu. Musimy też być psychologami. Podobnie jak każdy kapłan w konfesjonale w trakcie spowiedzi. Gdy byłem duszpasterzem i chodziłem na kolędę m.in. do hotelu asystenckiego, to wracałem o 2 w nocy, albo i później. Oni — ci młodzi ludzie — rozmawialiby i do rana. Pamiętam całonocne rozmowy. Ludzie chcą rozmawiać ze sobą. I nigdy tej rozmowy nie dokończymy, dlatego jest audycja +Rozmowy niedokończone+" – wyjaśnił.

Dobre relacje z Polonią

Dobre relacje rozgłośni z Polonią są w jego ocenie związane z częstymi spotkaniami.

"Trzy razy w roku bywałem – jeszcze przed epidemią – w Ameryce i Kanadzie. Nie dojechałem jeszcze tylko do Australii, bo po Europie też jeżdżę. Gdy jedzie się do Polaków za granicą, to wraca się o wiele bogatszym duchowo. Od nich się uczę wiary, miłości ku panu Bogu i ojczyźnie. To jest niesamowite. Byłem kiedyś na Florydzie. Pamiętam, że padał straszny deszcz. Ściana wody przed nami. Ktoś włączył radio i usłyszałem sygnał Radia Maryja. To przyjemne uczucie. Innym razem byłem w Toronto i słyszę młodzieżową audycję po polsku. Spytałem ojca Jacka – z którym jechałem, czy ma to nagrane na kasecie. A jechaliśmy pomiędzy szklanymi wieżowcami. On odpowiedział mi, że przecież to na żywo przekaz Radia Maryja. Przy dzisiejszej technice wszystko można. A Polonia? Tam jest ogromny entuzjazm, dynamizm. Widzę to na spotkaniach" – ocenił.

Zdaniem redemptorysty "ksiądz powinien być osobą komunikatywną, kochającą ludzi". "Gdy widzę księdza, który od ludzi ucieka, to zadaję sobie pytanie, czy taka osoba powinna być kapłanem" - powiedział o. Rydzyk.

Radio Maryja rozpoczęło nadawanie programu 8 grudnia 1991 r., w święto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Początkowo audycji przez 14 godzin na dobę mogli słuchać tylko mieszkańcy Torunia i Bydgoszczy oraz okolicznych miejscowości.

Z czasem Radio Maryja wydłużyło nadawanie do 24 godzin, a jego zasięg objął całą Polskę i rozszerzał się na inne kraje. Od 1998 r. jest dostępne za pośrednictwem Internetu na całym świecie.

Czytaj również: Tadeusz Rydzyk: Tyle wolności, ile własności, tyle ojczyzny, ile ziemi

PAP/fot. twitter.com/RadioMaryja


Autor: Michał Rybka 08-12-2021 10:30:32

Złota Setka Polskiego Rolnictwa 2021 – poznaliśmy laureatów nagrody

Złota Setka Polskiego Rolnictwa to prestiżowa nagroda przyznawana corocznie od 5 lat najlepszym firmom z branży rolno-spożywczej.

Na gali wręczenia nagród nie zabrakło wicepremiera, ministra rolnictwa i rozwoju wsi Henryka Kowalczyka. Nagroda jest przyznawana przez redakcję tygodnika Wprost i portal biznes.wprost.pl ranking, wyłaniający 100 liderów branży rolno-spożywczej. O wyniku decydują przychody firm i ich zyskowność, przeliczane za pomocą odpowiedniego algorytmu.

Złota Setka Polskiego Rolnictwa 2021 dla Animex Food

Podczas gali odbyła się również debata nt. rolnictwa ekologicznego, w której wziął udział wicepremier Kowalczyk.zlotasetkapolskiegorolnictwa2

W tym roku na pierwszym miejscu rankingu znalazła się firma Animex Foods Spółka z o.o., będąca największym producentem i eksporterem mięsa w Polsce. Nagrodę firmie wręczył wicepremier Henryk Kowalczyk.

Na podium w rankingu znalazły się także: na drugim miejscu Grupa Azoty – największa w Polsce i jedna z kluczowych w Europie grup kapitałowych branży nawozowo-chemicznej oraz, zamykająca podium, Spółdzielnia Mleczarska Mlekovita – największa grupa mleczarska w Europie Środkowo-Wschodniej.

W obrębie złotej setki wyłoniono także platynowe piątki największych przedsiębiorstw – przedstawicieli pięciu sektorów branży, którymi są:

– przemysł mleczarski (pierwsze miejsce: Spółdzielnia Mleczarska Mlekovita),
– produkcja środków ochrony roślin (pierwsze miejsce: BASF Polska),
– produkcja nawozów mineralnych (pierwsze miejsce: Grupa Azoty),
– produkcja maszyn rolniczych (pierwsze miejsce: CNH Industrial Polska),
– dystrybucja (pierwsze miejsce: Chemirol).

W tym roku organizator przyznał też nagrody specjalne, m.in. za innowacyjny produkt oraz dla firm przyjaznych środowisku.

Czytaj także: Ułatwienia w handlu rolnym wchodzą w życie. Prezydent podpisał ustawę

gov.pl/ fot. gov.pl


Autor: Polska Agencja Prasowa 08-12-2021 10:01:06

MRiRW: Plantatorzy buraków otrzymają dodatkowe wsparcie po 2022 r.

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi poinformowało, że polscy plantatorzy buraków zostaną objęci wsparciem związanym z produkcją również po roku 2022 r.

Wicepremier, minister rolnictwa Henryk Kowalczyk zapewnił o tym na wtorkowym spotkaniu z przedstawicielami plantatorów buraków cukrowych. Poruszonych zostało szereg istotnych kwestii związanych ze znaczeniem sektora buraka cukrowego, głównymi trudnościami w zakresie opłacalności produkcji oraz uwarunkowaniami środowiskowo-klimatycznymi.

Plantatorzy buraków otrzymają wsparcie

Szef resortu zaznaczył, że sektor produkcji Plantatorzy burakow wsparcie MRiRW buraków cukrowych spełnia przesłanki objęcia płatnościami związanymi z produkcją, wynikającymi z przepisów unijnych. Wicepremier dodał, że środki, które otrzymają plantatorzy buraków, pochodzą z pomniejszenia puli środków na płatność podstawową (obecnie jednolita płatność obszarowa). Pula środków, która może zostać przeznaczona na wsparcie związane z produkcją, ograniczona jest do 15 proc. rocznej puli środków na płatności bezpośrednie.

Podczas spotkania dyskutowano także na temat stosowania płatności związanych z produkcją w nowej perspektywie finansowej oraz o wysokości wsparcia tych płatności zaproponowanego w Planie Strategicznym WPR na lata 2023-2027. Dla plantatorów buraków możliwe będzie także wsparcie w ramach ekoschematów.

W kampanii 2021 r. o płatności związane z produkcją do buraków cukrowych ubiegało się ok. 27 tys. rolników, którzy zgłosili do wsparcia ok. 245 tys. ha upraw. W 2021 r. stawka dopłat do 1 ha buraków cukrowych wynosi 1547 zł.

Podczas wtorkowych rozmów poruszony został szereg istotnych kwestii związanych ze znaczeniem sektora buraka cukrowego, głównymi trudnościami w zakresie opłacalności produkcji oraz uwarunkowaniami środowiskowo-klimatycznymi. W spotkaniu uczestniczył również podsekretarz stanu Krzysztof Ciecióra. 

Czytaj też: Ardanowski: Zielony Ład doprowadzi do wygaszenia uprawy buraków

PAP/fot.MRiRW

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.