PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Ekologia / Ekosystem / Korowódka dębówka – motyl groźny dla ludzi i zwierząt

Korowódka dębówka – motyl groźny dla ludzi i zwierząt

Autor: Świat Rolnika 2022-09-12 12:00:00
Korowódka dębówka

Korowódka dębówka jest motylem. Mimo, że owady te nie kojarzą się z niebezpieczeństwem, ich gąsienice mogą być naprawdę groźne.

Korowódka pomimo swojej ładnie brzmiącej nazwy, może być niebezpieczna dla ludzi i zwierząt. Włochate gąsienice tego owada, które mierzą zaledwie 3 centymetry, ostatnio pojawiły się w Wielkopolsce. Trzeba na nie uważać, ponieważ mogą powodować nieprzyjemne, a czasami także groźne dla zdrowia objawy.

Nocny motyl i jego gąsienice

Korowódka dębówka jest gatunkiem ciepłolubnego motyla nocnego. Rozpiętość jego szarych skrzydeł wynosi ok. 25 mm. Późnym latem do jesieni samica składa ok. 150 jaj w górnej części korony dębu, ale owady rozpoczynają swoją aktywność dopiero w maju. Wtedy wykluwają się gąsienice, żyjące w większych koloniach aż do przepoczwarzenia.

Pokryte gęstymi włoskami gąsienice żerują nocą, najczęściej na liściach dębów. Czasem można je spotkać na jesionach, bukach, kasztanach, brzozach, śliwach, leszczynach oraz wierzbach. Po zmroku wędrują w szeregu w regularnym korowodzie po pniach i gałęziach. Stąd też ich nazwa - „korowódka dębówka”. Na jednym drzewie może być nawet 100 tys. takich owadów.

Korowódka dębówka posiada niebezpieczne włoski

Dorosła postać motyla nie jest groźna. Problem stanowi jego gąsienica, a konkretnie trujące włoski, którymi jest pokryta już od pierwszego dnia życia. Każda larwa ma ok. 60 tys. parzących włosków o długości 2 milimetrów, służących jej do ochrony przed naturalnymi wrogami. W momencie zagrożenia, korowódka dębówka może wystrzelić w powietrze te włoski, które z unoszone przez wiatr mogą przemierzyć nawet kilka kilometrów. Są kruche i łamliwe, wypełnione różnymi proteinami i parzącym płynem, zwanym thaumetopoeiną. Po kontakcie ze skórą lub oczami substancja ta może wywoływać nieprzyjemne uczulenia i podrażnienia, a często także objawy groźne dla zdrowia. Leśnicy starają się ograniczyć występowanie korowódki stosując opryski.

Bezpośredni kontakt z owadem powoduje zawroty głowy, gorączkę, ataki astmy oraz reakcję alergiczną. Mogą pojawić się również wymioty oraz wysypka.

Pomoc po kontakcie z korowódką

Gdy korowódka dębówka miała kontakt ze skórą, należy szybko zdjąć ubranie, na którym mogą być szkodliwe włoski (i wyprać je potem w min. 60 stopniach!). Jeśli włoski znajdują się bezpośrednio na skórze, trzeba usunąć je za pomocą taśmy klejącej, przykładając klejącą stroną do miejsc, gdzie mogą znajdować się włoski gąsienicy i odklejając. W razie konieczności czynność tę należy powtórzyć wielokrotnie, zmieniając kawałki taśmy. Podrażnione miejsca powinny być przemyte letnią wodą. Nie wskazane jest drapanie i pocieranie zmian alergicznych, jakie wystąpiły na skórze. Gdy włoski gąsienicy dostaną się do oczu, albo spowodują silną rekcję alergiczną, jak najszybciej trzeba zgłosić się do lekarza.

Omówione powyżej symptomy mogą wystąpić od razu bądź w ciągu kilku godzin. Dlatego w większości przypadków stosuje się tylko terapię antyhistaminową lub miejscowe zastosowanie leków steroidowych.

Korowódka dębówka groźna dla zwierząt

Koty i psy z powodu zetknięcia się ze szczeciną korowódki dębówki w początkowej fazie najczęściej zaczynają się intensywnie ślinić, mają problemy z piciem i spożywaniem pokarmów, a na ich ciele mogą pojawić się drobne rany. W takich przypadkach niezbędna jest natychmiastowa pomoc weterynarza.

Od blisko 10 lat korowódka dębówka silnie się namnaża. Przyczyną są wysokie temperatury powietrza i suche dni w początkowym okresie lata. Dodatkowo nawałnice oraz silny wiatr powodują, że gąsienice i ich gniazda z parzącymi włoskami są zdmuchiwane z drzew, co zwiększa prawdopodobieństwo wejścia z nimi w kontakt. Choć przypadki poparzenia przez korowódkę nie są częste, zalecamy zachowanie ostrożności.

Czytaj również:Rumunia: Szarańcza zniszczyła 300 tys. hektarów kukurydzy

Lasy.gov /fot.pixabay