Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Polska Agencja Prasowa 08-08-2021 14:25:16

Zwierzęta domowe zaszkodziły rodzimej faunie Madagaskaru

Fauna Madagaskaru

Rodzimej faunie Madagaskaru zaszkodziło przybycie człowieka, jak również zwierząt, które przywiózł ze sobą – informują naukowcy na łamach „Proceedings of the Royal Society B”.

Zwierzęta domowe problemem?

Madagaskar słynie z bogatej fauny i flory, jak również różnorodnych ekosystemów, w tym równin trawiastych, wilgotnych lasów, namorzyn i pustyń. Izolacja i wielkość wyspy sprawiły, że w tym różnorodnym krajobrazie pojawiło się wiele gatunków endemicznych, tzn. występujących wyłącznie w tym miejscu.madagaskar 2

Do niedawna Madagaskar był jeszcze bardziej zróżnicowany biologicznie. Takie gatunki jak ogromny ptak nielot mamutak, hipopotam karłowaty, duże żółwie i lemury olbrzymie zamieszkiwały wyspę w ostatnich 2000 lat. Przyczyny i czas ich ginięcia łączą się z przybyciem ludzi, jak również zwierząt, które człowiek ze sobą przywiózł na wyspę.

Dlaczego endemiczna fauna zanikała?

„Zrozumienie, jak w dłuższym okresie ludzie i sprowadzone przez nich zwierzęta wpłynęły na kształt ekosystemu Madagaskaru, pozwala zrozumieć obecny kryzys ekologiczny” – opisuje główny autor badań, Sean Hixon z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Barbara (USA).

Naukowcy analizowali izotopy azotu i węgla w szczątkach zwierząt sprzed tysięcy lat. W wielu wypadkach udało się ustalić związek chronologiczny między pojawieniem się człowieka na wyspie a znikaniem endemicznej fauny.

Naukowcy wskazują, że endemicznej faunie Madagaskaru zaczęły zagrażać psy, które przybyły na wyspę wraz z ludźmi. Ponadto nisze ekologiczne, zajmowane pierwotnie przez rodzime zwierzęta, zaczęły zajmować kozy, owce i świnie.

Czytaj także: Głuszce z nadleśnictwa w Leżajsku trafiają do lasów w całej Polsce

Zdaniem badaczy największe wymieranie madagaskarskiej megafauny miało miejsce w latach 800-1300 n.e.



Autor: Monika Faber 27-01-2022 16:00:00

Ceny w sklepach bez obniżek? Tak uważa ponad 66% Polaków

Aż 66,4% konsumentów twierdzi, że ceny w sklepach realnie nie spadną przez zapowiadaną od lutego br. obniżkę VAT-u na żywność.

Natomiast przeciwnego zdania jest 15,3% badanych z ponad 1000 dorosłych osób, które we własnych gospodarstwach domowych są odpowiedzialne za robienie zakupów. Z kolei 17,6% ankietowanych nie ma wyrobionej opinii w tej kwestii. 0,7% rodaków przekonuje, że ich to w ogóle nie interesuje.

Polacy sceptycznymi konsumentami

„Wynik blisko 70% nie dziwi. Konsumenci widzą, co dzieje się na rynku i nie bardzo wierzą w to, że ceny spadną. Zdają sobie sprawę z tego, że to, ile płacimy za poszczególne towary w sklepach, nie do końca jest zależne od woli sprzedawców. Klienci wiedzą, że wynika to z szeregu innych czynników, które obecnie są dość nieprzewidywalne” – komentuje dr Krzysztof Łuczak, współautor badania z Grupy BLIX.

Ludzie już od kilku miesięcy obserwują rosnące ceny nie tylko żywności, ale również surowców i materiałów służących do jej produkcji, a także energii czy transportu, co podkreśla dr Urszula Kłosiewicz-Górecka z Polskiego Instytutu Ekonomicznego. I dodaje, że doświadczenia Polaków z codziennych zakupów są potwierdzane przez dane dotyczące inflacji. Ceny towarów i usług konsumpcyjnych, według danych GUS, wzrosły o 8,6% w grudniu 2021 roku w porównaniu z analogicznym miesiącem 2020 roku, przy wzroście cen towarów – o 9,0% i usług – o 7,6%. W przypadku nośników energii, to skok o 14,3%, a paliwa potrzebne do napędzania prywatnych środków transportu zdrożały aż o 32,9%. Jak zaznacza ekspert, wzrost kosztów produkcji jest, w oczach konsumentów, na tyle wysoki, że obniżka VAT na żywność może co najwyżej nieco powstrzymać podwyżki ceny w sklepach.

„Sam fakt obniżenia VAT na produkty objęte obecnie 5% stawką tego podatku może spowolnić wzrost cen, ale nie musi przełożyć się na ich zmniejszenie odpowiednio o 5%. Należy wziąć pod uwagę, iż wzrost kosztów, którego doświadczamy, dotyczy wszystkich kategorii produktów i usług oraz ma charakter ciągły i niezwykle dynamiczny. Dlatego też obniżki w sklepach w jednym momencie mogą być i zapewne będą w większości przypadków zniwelowane przez stały wzrost cen związany z kosztami wytworzenia, transportu i energii elektrycznej” – mówi Maciej Ptaszyński, wiceprezes Polskiej Izby Handlu.

Klienci nie wierzą w zapewnienia polityków, co stwierdza dr Andrzej Maria Faliński, wicepCeny w sklepach 02rezes Stowarzyszenia Forum Dialogu Gospodarczego. Jak zaznacza ekspert, stosunkowo powszechne jest przekonanie, że inflacja postąpi szybciej niż skutki zdjęcia VAT-u z żywności i innych produktów podstawowych. Polacy wiedzą też, że poluzowanie składników ceny skłoni handlowców do odbudowy marży handlowej. Ta ostatnia jest redukowana rosnącymi kosztami stałymi – podatkami, a także urzędowymi zasadami konstruowania płacy i nie tylko.

Ceny w sklepach ciągle w górę

Ceny w sklepach typu netto na półce nie bierze się z arbitralnej decyzji sprzedawcy, a jest wynikiem złożonego i dynamicznego procesu, na który detaliści i hurtownicy mają ograniczony wpływ. Niektórzy eksperci prognozują również, iż część podmiotów łańcucha dostaw może także próbować zwiększyć swoją rentowność, wykorzystując obniżkę VAT-u. Problemem jest też różnicowanie warunków sprzedaży przez część producentów w zależności od kanału sprzedaży, co niejednokrotnie dyskryminuje mniejsze i niezależne formaty handlowe. Wszystkie te czynniki, oprócz ciągłego wzrostu kosztów, zapewne zniwelują efekt obniżonego VAT-u, odczuwany przez konsumenta” – dodaje wiceprezes PIH.

Z kolei Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji, zwraca uwagę na sceptycyzm sporej części społeczeństwa wobec skuteczności zapowiadanej zmiany podatkowej. Takie podejście wynika prawdopodobnie z faktu, iż jest to rozwiązanie nowe, jeszcze nieprzetestowane. Polacy dostrzegają galopującą inflację w różnych obszarach życia codziennego. Mają zapewne świadomość, iż wiele czynników, w tym rosnące w rekordowym tempie ceny paliw i energii elektrycznej, muszą finalnie przełożyć się na ceny żywności. Kosztem bardzo niskich marż, handlowcy starają się utrzymać maksymalnie najniższy poziom cen. I zgodnie z decyzją rządu, obniżą również VAT z 5% na 0%.

Nie wszyscy są pesymistami

„Badanie pokazuje, że nieco ponad 15% Polaków, a więc dość skromna reprezentacja, liczy na obniżki. Oczywiście nie można im tego przekonania zabierać. Jednak, w mojej ocenie, ci ludzie boleśnie przekonają się o tym, że ceny jednak nie spadną. A jeżeli już tak się stanie, to tylko na chwilę, żeby później znowu wszystko poszło w górę. Już teraz widać, że niektóre sklepy decydują się na podnoszenie cen, żeby pewnie później je obniżać” – analizuje dr Łuczak.

Z sondażu wynika też, że 17,6% respondentów nie ma wyrobionej opinii w tej kwestii. Zdaniem dr. Falińskiego, przyczynia się do tego polityka wielkich sieci, które starają się utrzymać niską lub niższą od przeciętnej wysokości cen przynajmniej niektórych towarów podstawowych. Jak stwierdza ekspert, ostatecznie wskaźnik wahających się w opiniach przechyli się ku przekonaniu o wzroście cen.

„Część konsumentów obojętnie reaguje na podwyżki, gdyż one i tak nie zmienią ich zwyczajów zakupowych. Ale jest to raczej margines w dzisiejszych czasach, co też potwierdzają wyniki badania. Nawet dość zamożni ludzie nie podchodzą obojętnie do tego, co dzisiaj dzieje się na rynku. Z kolei te prawie 18% konsumentów może być trochę skołowanych sytuacją, chociażby słuchając przekazów medialnych. I z tego wynika taka postawa. Jednak, w mojej ocenie, i ona wkrótce się zmieni, raczej w stronę opinii prezentowanych przez większość badanych” – podsumowuje ekspert z Grupy BLIX.

Czytaj również: Ustawa obniżająca VAT na niektóre towary z podpisem prezydenta Andrzeja Dudy

Mondaynews/fot.pixabay


Autor: Michał Rybka 27-01-2022 15:30:00

PETA chce wysłać najsłynniejszego świstaka świata na emeryturę

Świstak Phil z miasteczka Punxsutawney to najsłynniejszy przedstawiciel swojego gatunku, który przewiduje pogodę. PETA chce go wysłać na emeryturę.

Świstak Phil w danym dniu wywabiany jest z nory w celu przewidzenia pogody na kolejne tygodnie. Jeśli zwierzę zobaczy swój cień, wróży tym kolejne sześć tygodni zimy. Jeśli nie zobaczy, dający wiarę jego prognozom nastawiają się na szybkie nadejście wiosny.

Dzień świstaka bez świstaka

Organizacja PETA pokłóciła się z Klubem Świstaka w Punxsutawney o wykorzystanie Phila w obchodach Dnia Świstaka, który nastąpi już w przyszłym tygodniu.PETA2 27.01

Z okazji Dnia Świstaka, który odbędzie się w przyszłym tygodniu (2 lutego), organizacja proponuje alternatywę dla wykorzystania Phila do przewidywania pogody. W tym roku sugerowaną opcją są… nasiona persimmon. Klub Świstaka odrzucił ten pomysł.

Jeśli ktoś z aktywistów weźmie udział w wydarzeniu, nie będzie kibicować gryzoniowi. Prezydent PETA Ingrid Newkirk wysłała niedawno list do prezydenta klubu świstaka, Jeffa Lundy'ego, po raz kolejny prosząc o odejście Phila na emeryturę.

„Jak wiecie, Phil z pewnością nie jest prawdziwym meteorologiem i nie zgłosił się na ochotnika do tej pracy. Został wyciągnięty ze sztucznego pnia drzewa i poddany hałasowi, migającym światłom i tłumom, wbrew swoim naturalnym instynktom” – napisał Newkirk.

PETA proponuje w zamian sztuczną inteligencję

PETA zaproponowała wysłanie drzewa persymony do zasadzenia w Gałce Gobblera, gdzie można by zorganizować coroczną ceremonię sprawdzania nasion.

Organizacja ponownie już zaoferowała klubowi gratis animatronicznego świstaka, który mógłby przewidywać pogodę za pomocą sztucznej inteligencji.

Klub Świstaka nie był pod wrażeniem tego pomysłu. „Jesteśmy trochę rozczarowani. Pomyśleliśmy, że PETA wymyśli coś lepszego w tym roku. Myślę, że fani Phila byliby trochę rozczarowani, gdyby został zwolniony" – powiedział prezydent Klubu Świstaka w porannym programie stacji radiowej Pittsburgh NewsRadio KDKA 1020 z Larrym Richertem i Kevinem Battle. W ostatnim czasie ta sama organizacja wzięła na tapet najnowszą okładkę płyty Kaney'ego Westa.

Czytaj także: PETA wysyła list do MKOl. Żąda usunięcia sportów jeździeckich z Olimpiady

źródła:patch.vom/fot.twitter Verz,Marzec Marcin


Autor: Polska Agencja Prasowa 27-01-2022 15:00:00

Ceny ropy spadają po zbliżeniu się do 7–letnich maksimów

Ceny ropy na globalnych giełdach paliw wycofują się z 7-letnich maksimów po tym, jak amerykańska Rezerwa zapowiedziała zacieśnianie polityki pieniężnej.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na marzec kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 86,57 USD, niżej o 0,89 proc. po tym, jak podczas poprzedniej sesji osiągnęła 7-letnie maksimum. Brent na ICE w Londynie w dostawach na marzec jest wyceniana po 89,20 USD za baryłkę, niżej o 0,84 proc. Kontrakt ten osiągnął w środę poziom 90,47 USD za baryłkę – najwyższy od X 2014 r.

U inwestorów mniejszy entuzjazm

Inwestorzy na rynkach paliw stracili entuzjazm do większych zakupów ropy po tym, jak prezes Fed Jerome Powell powiedział po posiedzeniu Fed, że Rezerwa Federalna myśli o podwyżce stóp procentowych w USA w marcu, jeżeli będą do tego odpowiednie warunki.

"Nie podjęliśmy jeszcze decyzji, podejmiemy ją na posiedzeniu w marcu – decyzję, czy podnieść stopy procentowe. Powiedziałbym, że FOMC myśli o podwyżce stóp na posiedzeniu w marcu, zakładając, że będą do tego odpowiednie warunki" – powiedział.ceny ropy 098

Dodał, że gospodarka USA wkrótce nieco zwolni, ale zaraz po tym powinna pokazać szybko swoją siłę. Powell wskazał, że bankierzy z Fed nie podjęli jeszcze decyzji co do szczegółów redukcji sumy bilansowej w USA, ale zaznaczył, że redukcja ta będzie przeprowadzona szybciej i wcześniej niż poprzednio.

"To co dzisiaj widzimy na rynkach ropy – tę zniżkę cen – to jednak prawdopodobnie ruch techniczny, realizacja zysków po ostatnich wzrostach notowań surowca" – ocenia Howie Lee, ekonomista Oversea-Chinese Banking Corp w temacie ceny ropy.

Ceny ropy na świecie

"Napięcia na rynkach ropy utrzymają się w najbliższym czasie, być może w całym tym kwartale" – ocenia sytuację Lee.

"Nie widzę powodu, dla którego ropa nie miałaby kosztować 100 USD za baryłkę" – dodaje w temacie ceny ropy.
Tymczasem jak wynika z opublikowanych danych amerykańskiego Departamentu Energii (DoE), zapasy ropy naftowej w USA w ubiegłym tygodniu wzrosły o 2,38 mln baryłek, czyli o 0,57 proc. do 416,19 mln baryłek.

"Zapasy benzyny wzrosły w tym czasie o 1,3 mln baryłek, czyli o 0,53 proc. do 247,92 mln baryłek, ale za to rezerwy paliw destylowanych, w tym oleju opałowego, spadły o 2,8 mln baryłek, czyli o 2,19 proc. do 125,15 mln baryłek" – wynika z danych DoE.

W przyszłym tygodniu na swoim comiesięcznym posiedzeniu zbierają się kraje sojuszu OPEC+, 2 lutego, aby ustalić swoją politykę podażową na marzec. Analitycy wskazują, że koalicja producentów ropy prawdopodobnie "przypieczętuje" podwyższenie dostaw ropy z OPEC+ w marcu o 400 tys. baryłek dziennie.

Czytaj również: Kiedy spadną ceny gazu? Wicepremier Jacek Sasin odpowiada

PAP/fot.pixabay

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.