Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Polska Agencja Prasowa 06-11-2021 14:30:00

Do Amazonki wypuszczono zagrożone wyginięciem małe żółwie

Małe żółwie

W położonym w Puszczy Amazońskiej peruwiańskim mieście Iquitos do Amazonki wypuszczono około 3 tys. małych terekajów. To żółwie z narażonego na wyginięcie gatunku Podocnemis unifilis.

Małe gady wykluły się w niewoli i zostały wypuszczone do rzeki, by odbudować populację gatunku.

Małe żółwie wypuszczone na wolność

Małe żółwie wypuszczono w Peru.

Idźcie! Bądźcie szczęśliwe!
– słychać na nagraniu pokazującym moment wypuszczania zwierząt do rzeki, które obserwowało w czwartek wielu mieszkańców Iquitos.

Terekaje mają charakterystyczne żółte plamy na głowie, młode mierzą kilka centymetrów, a dorosłe osobniki mogą osiągnąć nawet pół metra długości. Gatunek pochodzi z Amazonii, terekaje mieszkają w jeziorach i spokojniejszych rzekach.

Te jedne z największych żółwi rzecznych mieszkających w Ameryce Południowej są od długiego czasu zagrożone, terekaje są zabijane na mięso i zabierane z naturalnego środowiska, by służyć jako zwierzęta domowe. Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody klasyfikuje ten gatunek jako narażony na wyginięcie.

Małe gady mają odbudować populację

Wypuszczone do rzeki młode żółwie wykluły sięZolwie terekaje 02 na sztucznej plaży, a przez powrót do naturalnego środowiska mają odbudować populację terekajów w peruwiańskiej części Amazonii.

Na terytorium Peru znajduje się największa po Brazylii część Puszczy Amazońskiej. Naukowcy są zgodni, że ochrona ekosystemu tego lasu deszczowego, który pochłania gazy cieplarniane jest niezbędna, by uniknąć katastrofalnych zmian klimatu – przypomina agencja Reutera.

Również Polacy dbają o populację żółwi. Naukowcy z Mazurskiego Centrum Bioróżnorodności i Edukacji Kumak wypuścili na wolność 25 małych żółwi błotnych. Żółwie wykluły się z jaj, które naukowcy wykopali z pola – w takim miejscu jaja nie miały szans na przetrwanie.

W przypadku jaj zabranych z pola w okolicy Cudnoch małe wylęgły się po kilku tygodniach. W sumie było 27 małych żółwi – dwa z nich niestety wkrótce zdechły. Pozostała gromadka miała się dobrze – naukowcy karmili je żywym pokarmem akwariowym.

Siedlisko żółwia błotnego w okolicach wsi Cudnochy liczy ok. 100-150 osobników. Drugie siedlisko żółwia błotnego znajduje się w okolicach Nidzicy.

Czytaj też: Rezerwat morski wokół Galapagos powiększy się

PAP/fot.wikimedia,Fiver, der Hellseher/fot.pixabay



Autor: Polska Agencja Prasowa 25-01-2022 16:01:49

Brak podziału na obwody łowieckie z konsekwencjami dla Mazowsza

Wniesiony do Sejmu projekt noweli Prawa łowieckiego zakłada zmianę w przypadku braku uchwały ws. podziału województwa na obwody łowieckie.

Samorząd województwa mazowieckiego w związku z brakiem uchwały ws. podziału województwa na obwody łowieckie, miałby zamiast myśliwych wypłacać odszkodowania za szkody łowieckie – przewiduje wniesiony do Sejmu projekt noweli Prawa łowieckiego. "Głównym celem ustawy zmieniającej ustawę o zmianie ustawy – Prawo łowieckie oraz niektórych innych ustaw jest zapewnienie ciągłości prowadzenia przez dzierżawców i zarządców obwodów łowieckich gospodarki łowieckiej jak również podejmowania działań na rzecz walki z afrykańskim pomorem świń w województwach, w których nie dokonano podziału województwa na obwody łowieckie” – czytamy w uzasadnieniu projektu nowelizacji.

Mazowsze poniesie konsekwencje za brak podziału na obwody łowieckie

Do Sejmu wpłynął projekt przygotowany przez posłów PiS nowelizujący Prawo łowieckie w zakresie podziału województw na obwody łowieckie i sankcjonujący samorządy województw, które nie przyjęły odpowiednich uchwał w tej sprawie. De facto dotyczy to wyłącznie województwa mazowieckiego.

"Głównym celem ustawy zmieniającej ustawę o zmianie ustawy – Prawo łowieckie oraz niektórych innych ustaw jest zapewnienie ciągłości prowadzenia przez dzierżawców i zarządców obwodów łowieckich gospodarki łowieckiej jak również podejmowania działań na rzecz walki z afrykańskim pomorem świń w województwach, w których nie dokonano podziału województwa na obwody łowieckie. Bezpośrednim powodem podjęcia prac legislacyjnych jest niedokonanie nowego podziału województwa mazowieckiego na obwody łowieckie i brak możliwości przeprowadzenia procedury związanej z wydzierżawieniem lub przekazaniem w zarząd obwodów łowieckich w tym województwie" – czytamy w uzasadnieniu projektu nowelizacji.

Zgodnie z uchwaloną w lutym 2021 r. nowelą Prawa łowieckiego, sejmiki województw, które dotąd tego nie zrobiły, miały do końca grudnia 2021 r. czas na podjęcie uchwał ws. podziału województw na obwody łowieckie. Jak wówczas argumentowano nowelizując przepisy, zmiana miała zapewnić ciągłość dzierżaw obwodów łowieckich i tym samym gospodarki łowieckiej, szacowania szkód, wypłaty odszkodowań i działań przeciw ASF. W trakcie prac nad tamtą nowelą wiceminister klimatu i środowiska Edward Siarka zapowiadał, że jeśli sejmiki nie podejmą w czasie odpowiednich uchwał, to mogą w przyszłości pojawić się sankcje.

Jak wynika z poselskiego projektu noweli za szkody wyrządzone przez zwierzynę łowną (dziki, łosie, jelenie, daniele i sarny) powstałe na obszarze województwa nieobjętego podziałem, odpowiadałby samorząd województwa. Odszkodowania wypłacane byłyby też ze środków własnych samorządu.

Celem ustawy zmobilizowanie samorządu województwa

Ustawa miałby wejść w życie obwody łowieckiez dniem następującym po dniu ogłoszenia, ale z mocą od dnia 31 marca 2022 r. Łowiecki rok gospodarczy trwa od dnia 1 kwietnia do dnia 31 marca i nie pokrywa się z rokiem kalendarzowym.

"Przeniesienie odpowiedzialności za szkody łowieckie powstałe na terenie województwa, w którym nie dokonano podziału na obwody łowieckie, w zakresie wypłaty odszkodowań, z dzierżawców i zarządców obwodów łowieckich na samorząd województwa ma na celu zmobilizować samorząd województwa, które nie dokonało podziału województwa na obwody łowieckie do 31 grudnia 2021 r. do niezwłocznego dokonania takiego podziału" – podkreślono w uzasadnieniu projektu.

Projektowana nowela przewiduje jednak, że szacowanie szkód i ustalanie wysokości odszkodowania zostałoby w kompetencji dzierżawców i zarządców obwodów łowieckich. Według autorów projektu, takie rozwiązanie zapewni "należytą ochronę praw rolników i terminowe oszacowanie szkody oraz wyeliminuje potencjalne ryzyko nieoszacowania szkody przez samorząd województwa z uwagi na braki kadrowe i brak przygotowania do realizacji tego zadania". "Jednocześnie marszałkowi województwa nieobjętego podziałem zapewniono udział w postępowaniu odwoławczym o ustalenie wysokości odszkodowania na prawach strony w miejsce dzierżawcy albo zarządcy obwodu łowieckiego" – dodano.

O pracach nad projektem ustawy, który miałby przenieść na samorząd województwa mazowieckiego odpowiedzialność za wypłatę odszkodowań łowieckich w razie nieprzyjęcia uchwały dot. podziału na obwody łowieckie, informował pod koniec listopada ub.r. PAP wiceminister Edward Siarka.

"W związku z tym, że marszałek województwa mazowieckiego nie wywiązał się z obowiązku, jesteśmy zmuszeni wprowadzić sankcje. Marszałkowi zostanie przypisane wypłacanie odszkodowań za szkody łowieckie do czasu, aż uchwała ws. podziału województwa na obwody łowieckie zostanie podjęta. Myśliwi tak jak obecnie będą dokonywali wyceny szkód, ale protokoły będą przekazywane do marszałka i z własnych środków będzie musiał wypłacać odszkodowania – nie będzie przysługiwać zwrot z budżetu państwa. Po drugie, jeśli marszałek nie wypłaci odszkodowań, będzie to podlegać egzekucji komorniczej" – mówił wówczas Siarka.

Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego odpowiadał z kolei, że opóźnienie i brak możliwości podjęcia do końca 2021 r. uchwały ws. podziału województwa na obwody łowieckie wynika m.in. z długich uzgodnień z administracją państwową i konieczności wprowadzenia zmian do uchwały. Zwracano ponadto uwagę, że Mazowsze jest największym województwem w kraju, o powierzchni ponad 3,5 mln ha.

Czytaj też: Projekt dotyczący podziału województw na obwody łowieckie wraca do komisji

PAP/fot.pixabay

 


Autor: Polska Agencja Prasowa 25-01-2022 15:26:39

Rekordowe opady deszczu w RPA spowodowały liczne powodzie

Rekordowe opady deszczu w RPA w sześciu z dziewięciu prowincji w kraju. Tak dużych opadów w tym afrykańskim nie odnotowano od 1921 roku.

W związku z pogodą w czwartek rząd RPA ogłosił stan klęski żywiołowej, by udostępnić poszkodowanym pomoc finansową. Jak informuje południowoafrykański portal, o tej porze roku spodziewano się ulewnych deszczy, jednak ich rzeczywiste natężenie przekroczyło wszelkie rejestrowane wcześniej normy, co jak podkreśla fin24, może być związane ze zmianami klimatu na świecie.

Duże powodzie w RPA

"Z naszej strony widzimy to jako większy fenomen związany ze zmianami klimatu. Tak ogromnych opadów deszczu jeszcze nigdy tutaj (w RPA) nie widzieliśmy" – mówił główny ekonomista południowoafrykańskiej izby przedsiębiorstw rolniczych Wandile Sihlobo, na temat wydarzenia, jakim były rekordowe opady deszczu.

Zbiorniki wodne zaopatrujące duże miasta kraju w wodę są przepełnione, choć jak przypomina fin24, jeszcze kilka lat temu zbiornik Vaal Dam zaopatrujący Johannesburg w wodę zagrożony był wysuszeniem.

Straty spowodowane historycznymi opadami mają zostać ocenione w najbliższych dniach – poinformowało to samo źródło.Rekordowe opady deszczu 02

Rekordowe opady deszczu spowodowały powódź w Brazylii

45 osób zginęło przez powodzie, które nawiedziły ostatnio środkową i wschodnią Brazylię. Z powodu zagrożenia podtopieniami ewakuowano 113 tys. osób.

Najwięcej osób zginęło w powodziach w stanie Minas Gerais, w środkowej Brazylii. Według władz stanowych odnotowano tam 24 ofiary. Intensywne opady deszczu w ostatnich kilkunastu dniach doprowadziły również do chaosu komunikacyjnego na brazylijskich drogach. Wczoraj w ciągu dnia nieprzejezdnych było tam blisko 140 tras.

Służby obrony cywilnej stanu Minas Gerais sprecyzowały, że do tych statystyk nie wliczono 10 ofiar sobotniego osunięcia się bloku skalnego przy jeziorze Furnas koło miasta Capitolio.

Według śledztwa właśnie padające w tym regionie rekordowe opady deszczu mogły doprowadzić do przewrócenia się części urwiska na pływające na jeziorze łodzie z turystami.

Powodzie spowodowały, że stan wyjątkowy wprowadziło 341 brazylijskich gmin w ośmiu stanach.

Największą grupę spośród 113 ewakuowanych do tej pory osób stanowią mieszkańcy stanu Bahia, na wschodzie kraju. Swoje domy musiało tam opuścić 87 tys. osób.

Intensywne opady deszczu oraz powodzie doprowadziły też do chaosu komunikacyjnego na brazylijskich drogach. Wczoraj w ciągu dnia nieprzejezdnych było tam blisko 140 tras.

Czytaj również: Pożary brazylijskich rozlewisk spowodowały śmierć 17 mln zwierząt

PAP/fot.twitter


Autor: Sebastian Wroniewski 25-01-2022 15:00:00

Nowe warianty ptasiej grypy zwiększają ryzyko zakażeń u ludzi

Ze względu nowe warianty ptasiej grypy, obecna fala wirusa obserwowana w Azji i Europie ma większe ryzyko rozprzestrzenienia się na ludzi – ostrzega OIE.

Rozprzestrzenianie się wysoce zjadliwej ptasiej grypy wzbudziło zaniepokojenie Światowej Organizacji Zdrowia Zwierząt, ponieważ ogniska wirusa prowadzą do uboju dziesiątek milionów ptaków, ograniczeń w handlu oraz zakłóceń na rynkach. W Europie krajami najbardziej dotkniętymi przez rozprzestrzeniającą się ptasią grypę są: Włochy, Wielka Brytania, Polska, Holandia oraz Rosja. 

Nowe warianty ptasiej grypy mogą być zagrożeniem dla ludzi

Dyrektor generalna Światowej Organizacji ZdrowiaNowe warianty ptasiej grypy 02 Zwierząt, Monique Eloit, powiedziała Reuterowi w niedawnym wywiadzie:

„Tym razem sytuacja jest trudniejsza i bardziej ryzykowna, ponieważ nowe warianty, utrudniają śledzenie rozprzestrzeniania się choroby”. Dodała, że ​​istnieje ryzyko mutacji wirusa lub zmieszania się z ludzkim wirusem grypy, który może być przenoszony między ludźmi.

„Nowe warianty ptasiej grypy o wysokiej zjadliwości zostały zgłoszone przez ponad 40 krajów w ciągu ostatnich 6 miesięcy” – donosił OIE w listopadzie, a na początku tego miesiąca, zauważając, że 15 krajów zgłosiło ogniska ptasiej grypy u drobiu między październikiem a końcem grudnia, głównie szczep H5N1.

Stwierdzono, że Włochy były najbardziej dotkniętym krajem w Europie, z 285 ogniskami i prawie 4 milionami ubitych ptaków. Inne kraje, które zgłosiły wybuchy ptasiej grypy w ostatnich miesiącach, to Wielka Brytania, w której doszło do największej epidemii ptasiej grypy oraz Polska, Holandia i Rosja.

Wirusem do tej pory zaraziło się około 850 osób

W ostatnich latach nowe warianty ptasiej grypy krążyły w zróżnicowanych populacjach na dużą skalę geograficzną. W szczególności w 2021 roku u ptaków odnotowano bezprecedensową zmienność genetyczną podtypów, tworząc w ten sposób krajobraz stanowiący wyzwanie epidemiologiczne.

“H5N1, H5N3, H5N4, H5N5, H5N6 lub H5N8 to podtypy krążące obecnie w populacjach drobiu i dzikiego ptactwa na całym świecie” – donosi OIE.

OIE poinformowało, że w sumie około 850 osób zostało zarażonych szczepem H5N1, z czego połowa zmarła. Eloit podkreśliła jednak, że większość krajów umie już powstrzymywać epidemię, a przenoszenie na ludzi będzie sporadyczne, ponieważ ptasia grypa jest zwykle przenoszona przez bliski kontakt.

Czytaj też: Ptasia grypa szaleje. Europa na skraju największej epidemii w historii

poultryworld.net/fot.Flickr/Pixabay

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.