Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Polska Agencja Prasowa 03-06-2021 07:48:06

Dendrolog: Nie ma dobrej metody usuwania gatunków inwazyjnych

Dendrolog

Wszystkie metody zwalczania gatunków inwazyjnych w jakiś sposób szkodzą środowisku. Samo zaś rozprzestrzenianie się gatunków inwazyjnych szkodzi bioróżnorodności. Jakim kosztem drzewa, będące gatunkami inwazyjnymi, mogą pomóc ze zwalczaniem skutków zmian klimatu? Mówi o tym dr Marcin K. Dyderski z Instytutu Dendrologii PAN. Dr Marcin K. Dyderski z Instytutu Dendrologii Polskiej Akademii Nauk realizuje projekt "Wpływ inwazyjnych gatunków drzew na usługi ekosystemowe: różnorodność biologiczną roślin, obieg węgla i azotu i regulację klimatu", finansowany przez NCN.

PAP: Czy drzewa pomagają chronić klimat i zapobiegać jego zmianom?

MD: Trudno powiedzieć, bo drzewo drzewu nie jest równe. Podobnie jest z jego wpływem na środowisko. Na przykład dąb ma gęste drewno i akumuluje więcej węgla niż topola. Są gatunki drzew, które potrafią mocno wysuszyć glebę lub tak zacienić dno lasu, by uniemożliwić rozwój innych roślin, a przez to zachwiać miejscowy ekosystem. Dlatego nie wystarczy powiedzieć: posadźmy milion drzew. Trzeba wiedzieć, jakie drzewa posadzić i gdzie. Powiedziałbym, że to raczej gleba może uratować klimat, bo jest trwalszym magazynem węgla. Drzewo też pochłania węgiel, ale jednak w procesie rozkładu jego tkanek, część tego węgla trafia do atmosfery, a część do gleby. Drzewo, które szybko rośnie i szybko umiera, nie wpływa tak pozytywnie na klimat jak drzewo, które rośnie wolno.

PAP: Akumulacja węgla to jeden z najważniejszych procesów w dobie zmian klimatu, ale drzewo pełni też wiele innych funkcji.

MD: Oczywiście, drzewa regulują mikroklimat. Ale tu sprawa wygląda podobnie – w zależności od gatunku drzewa, cech korony i cech samych liści, będą one wpływały na dostęp energii słonecznej do dna lasu. Czeremcha amerykańska, ograniczając dostępność światła do dna lasu, nie tylko ogranicza różnorodność biologiczną roślin runa, ale nie pozwala na odnowienie się rodzimych gatunków drzew. Zmienia też obieg pierwiastków, przyspieszając krążenie materii w ekosystemie. Dąb czerwony też wytwarza dużo liści o dużej powierzchni, silnie zacieniających dno lasu. Jego liście rozkładają się bardzo powoli i uniemożliwiają kiełkowanie nasion rodzimych gatunków roślin. I tu uruchamia się łańcuch powiązań – brak roślin runa wpłynie na obecność owadów czy innych zwierząt.lasy panstwowe las

PAP: Płynnie wszedł Pan w temat gatunków obcych i inwazyjnych. Jak je rozróżnić?

MD: Gatunki obce geograficznie to gatunki, które przekroczyły w sposób sztuczny barierę biogeograficzną. Innymi słowy – to człowiek jest odpowiedzialny za ich przeniesienie, bo nawet zmieniający się klimat nie pozwoliłby im tej bariery pokonać. Są gatunki obce – na przykład juka, która będzie dobrze rosła w doniczce, ale w obecnych warunkach nie zadomowi się w naszej strefie klimatycznej – tzn. sama się nie rozmnoży – to człowiek musi jej w tym pomóc. Gatunek, który się zadomowi – zacznie się samodzielnie rozmnażać, może stać się gatunkiem inwazyjnym. Definicja Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody mówi, że gatunek inwazyjny to gatunek obcy, który jest zadomowiony i ma negatywny wpływ na jakiekolwiek gatunki rodzime. Według tej definicji w zasadzie wszystkie gatunki inwazyjne mają negatywny wpływ.

Czytaj także: Wycinka drzewa w Wielkopolsce: KRIR apeluje do MKiŚ

PAP: Według tej definicji jesteśmy zobowiązani chronić gatunki rodzime?

MD: Nie według tej definicji, ale według innych przepisów – na przykład Ustawy o ochronie przyrody czy rozporządzenia Parlamentu Europejskiego – nie wolno wprowadzać gatunków inwazyjnych do środowiska oraz nimi obracać bez zezwolenia.

PAP: W związku z tym gatunki inwazyjne trzeba zwalczać?

MD: Nie ma obowiązku ich zwalczania wszędzie, ale na przykład w rezerwatach przyrody i parkach narodowych zwalczanie gatunków inwazyjnych jest jednym z planowanych zadań ochronnych. Są podejmowane próby zwalczania topinamburu, nawłoci, czeremchy amerykańskiej czy klonu jesionolistnego, ale w temacie opracowania skutecznych metod ich usuwania, które byłyby jednocześnie nieszkodliwe dla środowiska, jest jeszcze bardzo dużo do zrobienia. Dziś mamy do dyspozycji metody chemiczne, mechaniczne i karczowanie. Każda w nich w jakiś sposób negatywnie wpływa na środowisko.

PAP: Samą swoją obecnością człowiek wpływa na rozprzestrzenianie się gatunków obcych. Nawet naukowcy przenoszą na podeszwach swoich butów i na ubraniach część roślin, którym umożliwiają zadomowienie się w nieosiągalnej dotąd przestrzeni.

MD: Nie da się całkowicie wyeliminować naszego negatywnego wpływu na środowisko, ale da się go minimalizować. Są już procedury nakazujące naukowcom dezynfekcję i zmianę odzieży na łodzi, którą płyną do cennego przyrodniczo terenu. To samo robimy, walcząc ze skutkami zmian klimatycznych. Wiemy, że powrót do emisji gazów z czasów przedindustrialnych jest niemożliwy, ale staramy się mocno obniżyć te emisje, aby jak najmniej zaszkodzić sobie i planecie.

PAP: W sklepach spożywczych bardzo dużo jest warzyw i owoców przywiezionych z różnych części świata. O nich też mówimy „gatunki obce”?

MD: Warzywa i owoce to gatunki obce zadomowione lub niezadomowione, ale zwykle nie inwazyjne. Chociaż wszystko zależy od strefy klimatycznej. W klimacie jaki mamy w Polsce mango nie będzie gatunkiem inwazyjnym, ale w strefie tropikalnej może być. Pracujemy nad analizą wpływu zmian klimatycznych na zmiany zasięgów inwazyjnych drzew i krzewów w Polsce. Z tej analizy wynika, że nawet pod wpływem największych zmian klimatycznych wiele inwazyjnych gatunków ze strefy tropikalnej nie ma szans, aby trwale zadomowić się w naszym kraju.

PAP: Co nie oznacza, że przywożenie z dalekiej podróży ziaren owoców, warzyw i kwiatów w walizce jest dobrym pomysłem...

MD: To jest nielegalne – wwóz roślin i ich części spoza UE wymaga zezwolenia. Między innymi dlatego, że często rozprzestrzenianie się obcych gatunków zaczyna się na terenach wokół centrów komunikacyjnych – dworców kolejowych, portów czy lotnisk. Potem pojawiają się one w mieście i jeśli w porę nie uda się ich ograniczyć, mogą „uciec” na tereny podmiejskie i dalej na obszary bardziej naturalne. Inną drogą jest celowe wprowadzanie obcych gatunków na przykład do lasów. Tak zrobiliśmy z czeremchą amerykańską czy robinią akacjową. Już nie możemy się ich pozbyć, pozostaje nam tylko ograniczanie ich negatywnego wpływu.

PAP: Jakie gatunki obce drzew i krzewów są najbardziej rozpowszechnione w Polsce?

MD: Czeremcha amerykańska i robinia akacjowa. Prowadzę właśnie projekt finansowany przez Narodowe Centrum Nauki, dotyczący wpływu tych gatunków na funkcjonowanie systemów leśnych – w tym na obieg węgla i azotu. Chcę się dowiedzieć jak konkretna ilość gatunku inwazyjnego wpłynie na masę akumulowanego węgla i czy będzie to korzystne z punktu widzenia bilansu wychwytywania dwutlenku węgla z atmosfery. Ten efekt może być różny z zależności od gatunku i siedliska. Na przykład w Ameryce Południowej inwazyjna sosna wydmowa jest bardzo rozpowszechnionym gatunkiem, który wiąże dużo węgla w biomasie, bo bardzo szybko przyrasta. Z drugiej strony zużywa ona dużo wody i osusza także przyległe tereny. Dodatkowo, drzewo wypełnia duża ilość olejków eterycznych i żywicy, co sprzyja pożarom, które powodują jeszcze większe emisje dwutlenku węgla.

PAP: Czy gatunki inwazyjne są wykorzystywane do walki o klimat?

MD: W niektórych miejscach na świecie są podejmowane takie próby. Spotkałem się z wynikami badań, które wskazują na duży potencjał wchłaniania dwutlenku węgla przez gatunki inwazyjne. Natomiast klimat to nie tylko węgiel, ale także woda. W przyrodzie nie ma nic za darmo: szybko rosnące drzewo szybciej przeprowadza proces fotosyntezy, do którego zużywa wodę. To powoduje także konflikty środowiskowe pomiędzy ludźmi. W Hiszpanii bardzo popularnym gatunkiem jest eukaliptus, którego drewno można wykorzystać już po 8-10 latach wzrostu, natomiast zużywa tak dużo wody, że rujnuje okoliczne plantacje oliwek i cytrusów. W Chile zdesperowani rolnicy często celowo podpalają eukaliptusa.

PAP: Na jakim etapie jesteśmy w Polsce? Walczymy z gatunkami inwazyjnymi - czy staramy się działać na dwóch frontach i sprawdzamy, które mogłyby pomóc w walce ze skutkami zmian klimatycznych?

MD: W Polsce głównie walczymy z gatunkami inwazyjnymi, bo wpływają negatywnie na różnorodność biologiczną. W lasach mamy zakaz wprowadzania gatunków obcych – powinniśmy sadzić gatunki rodzime. Część badaczy z dużą nadzieją patrzyło na daglezję, ale ona oprócz tego że szybko rośnie, potrzebuje też dużo wody. Modele rozmieszczenia gatunków, które przygotowaliśmy dla tego własnie gatunku wskazują, że w zmieniającym się klimacie, spośród 12 analizowanych gatunków drzew, daglezja będzie najbardziej zagrożona i straci swoje optimum klimatyczne na większości obecnego obszaru występowania w Europie.

PAP/fot. pixabay



Autor: Sebastian Wroniewski 19-01-2022 01:00:00

Pasza z owadów jako alternatywa w żywieniu zwierząt hodowlanych

Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) określa warunki, w których pasza z owadów może być bezpiecznie stosowana.

EFSA sporządziła również wykaz owadów, z których może być sporządzana pasza. Znalazły się na niej gatunki takie jak: mucha czarna (Hermetia illucens), mucha domowa (Musca domestica), mącznik młynarek (Tenebrio molitor), pleśniakowiec złocisty (Alphitobius diaperinus), świerszcz domowy (Acheta domesticus), świerszcz bananowy (Gryllodes sigillatus) i świerszcz kubański (Gryllus assimilis).

Pasza z owadów i regulacja prawna w UE

W Unii Europejskiej dopuszcza się stosowanie wyżej wymienionych owadów oraz mieszanek paszowych z ich udziałem w żywieniu zwierząt akwakultury i zwierząt futerkowych, ponieważ mączkę z owadów uznaje się za przetworzone białko pochodzenia zwierzęcego. Tym samym owady stały się zwierzętami gospodarskimi, wobec tego muszą być żywione zgodnie z przepisami. Nie wolno stosować w tym celu białek z przeżuwaczy, odpadów gastronomicznych, mączki mięsno-kostnej, obornika i kału.

Ponadto w rozporządzeniu podano także warunki produkcji i skarmiania takiego białka. Producent zobowiązany jest, aby pasza z owadów, była właściwie oznaczona i zawierała następującą informację: “zawiera przetworzone białko zwierzęce pochodzące od zwierząt innych niż przeżuwacze – nie stosować do karmienia zwierząt gospodarskich, z wyjątkiem zwierząt akwakultury i zwierząt futerkowych”.

Walory jakościowe i odżywcze

Pasza z owadów zawiera dużo tłuszczu oPasza z owadow 02 wysokiej strawności i korzystnym profilu kwasów tłuszczowych. Ponad 70% kwasów tłuszczowych stanowią wielonienasycone kwasy tłuszczowe. Na przykład mączka z czarnych much posiada ponad 60% kwasu laurynowego, który przeciwdziała rozwojowi mikroorganizmów i wspomaga układ immunologiczny.

W skład organizmu owadów wchodzi także włókno pokarmowe, czyli błonnik. Szkielet zewnętrzny (tzw. egzoszkielet) zbudowany jest z chityny, która może pozytywnie oddziaływać na funkcjonowanie układu immunologicznego, zwłaszcza drobiu i rozwój układu pokarmowego poprzez stymulację perystaltyki jelit. Zawartość chityny u owadów mieści się w przedziale od około 3 do około 50 mg w 1 kilogramie świeżej masy.

Owady w formie dojrzałej i larwy, poczwarki oraz gąsienice są cennym źródłem soli mineralnych zawierających żelazo, wapń, magnez, fosfor i cynk. Jak wykazano, w 100 g gąsienic różnych owadów występuje od 8 do 20 mg żelaza w formie hemowej, która jest najlepiej przyswajalna, a np. 100 g wołowiny zawiera tego pierwiastka około 6 mg. Najbogatszy skład mineralny mają larwy czarnej muchy. Zawierają dużo wapnia, magnezu i potasu oraz cechuje je właściwy stosunek wapnia do fosforu.

Pasza z owadów zawiera również witaminy z grupy B oraz witaminy rozpuszczalne w tłuszczach – A, D, E, K i witaminę C.

Wykorzystanie pasz w żywieniu zwierząt hodowlanych poza UE

W Chinach i w Stanach Zjednoczonych pasza z owadów wykorzystywana jest w żywieniu drobiu, świń i bydła. Natomiast produkcja insektów na cele paszowe prowadzona jest na oborniku, resztkach roślinnych i odpadach biologicznych.

Owady najlepiej skarmiać w formie mączki. Jak wykazano w badaniach, w mieszankach paszowych dla drobiu larwy muchy domowej mogą stanowić nawet 25% składu komponentowego bez ujemnego wpływu na efekty produkcyjne, spożycie paszy i współczynnik jej wykorzystania. Wykazano także, że mączka z larw czarnej muchy obniża pobieranie paszy, przez co poprawia wskaźnik jej wykorzystania, gdyż obecne w niej białko zawiera aminokwasy o wysokiej strawności.

Czytaj też: Wartości odżywcze owadów pod lupą badaczy

technologia.kpodr.pl/fot.Pixabay


Autor: Polska Agencja Prasowa 18-01-2022 23:02:37

Ceny ropy w USA rekordowo wysokie. Ponad 85 dolarów za baryłkę

Ceny ropy w USA przebiła poziom 85 USD za baryłkę, a Brent na ICE kosztuje już ponad 87 USD, jest to najwyższa kwota od 2014 roku.

Odrodzenie napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie zaniepokoiło globalnych inwestorów na rynkach paliw - informują maklerzy. Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na luty kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 85,11 USD, wyżej o 1,54 proc., i przekroczyła poziom 85 USD/b po raz pierwszy od października 2021 r. Brent na ICE w Londynie w dostawach na marzec jest wyceniana po 87,51 USD za baryłkę, wyżej o 1,19 proc.

Ropa coraz droższa w USA

Inwestorów na rynkach ropy zaniepokoiły informacje o wybuchach cystern paliwowych w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich Abu Zabi. Trzy ciężarówki cysterny eksplodowały w jednej z przemysłowych dzielnic Abu Zabi, w okolicach magazynów koncernu naftowego ADNOC. Eksplozje najprawdopodobniej spowodowały drony. Do ataku w ZEA przyznali się jemeńscy rebelianci Huti. Rzecznik szyickich rebeliantów Huti poinformował, że grupa przeprowadziła operację militarną "w głębi terytorium ZEA".

W poniedziałek doszło także do pożaru w rozbudowywanej części portu lotniczego w emirackiej stolicy. ZEA są ważnym uczestnikiem kierowanej przez Arabię Saudyjską koalicji, która od 2015 r. wspiera rząd Jemenu w walce z popieranymi przez Iran Huti. Jednak w 2019 roku ZEA wycofały większość swoich wojsk z Jemenu.

Kontrolujący północno-zachodnią część Jemenu Huti wielokrotnie atakowali rakietami i dronami cele w Arabii ceny ropy 098Saudyjskiej. W przeszłości informowali również o atakach na cele w ZEA; doniesienia te były dementowane przez władze w Abu Zabi.

Tymczasem analitycy Goldman Sachs zwracają uwagę, że na rynkach ropy jest zaskakująco duży deficyt surowca, ponieważ wariant Omikron koronawirusa ma słabszy wpływ na rynki paliw niż poprzedni szczep Delta, który wymusił ostrzejsze ograniczenia w gospodarkach i wpłynął na spadek zapotrzebowania na paliwa. Ceny ropy wzrastają.

Ceny ropy cały czas w górę

GS szacuje, że do lata tego roku zapasy ropy w krajach OECD znajdą się na najniższym poziomie od 2000 r. przy spadku wolnych mocy produkcyjnych krajów OPEC+ do historycznie niskiego poziomu ok. 1,2 mln b/d.

Stratedzy Goldman Sachs wskazują, że nie ma co liczyć na wzrost podaży irańskiej ropy co najmniej do II kw. 2023 r. ze względu na brak postępów w prowadzonych przez Iran i kraje Zachodu negocjacjach dot. programu nuklearnego. GS podwyższył więc swoją prognozę cen spot ropy Brent o 20 USD na baryłce w III i w IV kw. 2022 - do 100 USD za baryłkę, a w całym 2022 r. podwyższył ją do średnio 96 USD za baryłkę z szacowanych poprzednio 81 USD.

Na 2023 r. prognoza cen ropy Brent została zaś podwyższona przez Goldman Sachs do 105 USD za baryłkę z 85 USD. Tymczasem jak wynika z obliczeń firmy analitycznej Kayrros globalne zapasy ropy wynosiły na dzień 9 stycznia 2,834 mld baryłek i były blisko najniższego poziomu od października 2019 r. Przed rokiem zapasy te wynosiły 3,090 mld baryłek.

W Chinach, które są jednym z największych światowych odbiorców ropy, zapasy surowca wynosiły 9 stycznia 923 mln baryłek wobec 1,006 mld baryłek przed rokiem. W Japonii zapasy ropy wynoszą 325 mln baryłek i znajdują się na najniższym poziomie od kiedy Kayrros rozpoczął podawanie danych o globalnych zapasach ropy w 2016 r.

W środę Amerykański Instytut Paliw (API) poda swoje branżowe wyliczenia o zapasach ropy w USA, a dzień później zrobi to Departament Energii (DoE). Zapasy te malały przez ostatnie 7 tygodni z rzędu, co wpłynęło na ceny ropy.

Czytaj również: Ceny ropy idą w górę pomimo słabszych danych makro z Chin

PAP/fot.pixabay


Autor: Emilia Gromczak 18-01-2022 22:35:01

Uproszczenia dla rolników zmniejszą biurokrację i wprowadzą ułatwienia

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, chce aby uproszczenia dla rolników opierały się zmniejszeniu wymagać biurokratycznych i wielu innych ułatwieniach.

Resort rolnictwa poinformował, że idzie w ślady za inicjatywami wskazanymi w Polskim Ładzie oraz Polskim Ładzie dla Polskiej Wsi. Obecnie realizowany jest projekt strategiczny, którego celem jest zmniejszenie wymagań biurokratycznych i ułatwienie zakładania lub prowadzenia działalności rolniczej oraz działalności związanej z rolnictwem. W ramach projektu można wypełnić ankietę. 

Uproszczenia dla rolników: mniej biurokracji, więcej ułatwień uproszczenia dla rolników zasady

Niespełna tydzień temu wicepremier powiedział, że ministerstwo rozpoczęło konsultacje, które mają na celu uproszczenie procedur związanych z prowadzeniem działalności rolniczej.

Dziś resort rolnictwa poinformował, że idzie w ślady za inicjatywami wskazanymi w Polskim Ładzie oraz Polskim Ładzie dla Polskiej Wsi. Obecnie realizowany jest projekt strategiczny, którego celem są uproszczenia dla rolników oparte na zmniejszeniu wymagań biurokratycznych i ułatwieniu zakładania lub prowadzenia działalności rolniczej oraz działalności związanej z rolnictwem. 

"Chcemy, aby rolnicy i pozostali mieszkańcy wsi korzystali z wysokiej jakości usług publicznych, dzięki czemu zostanie też uwolniona wiejska działalność gospodarcza" – czytamy na stronie MRiRW. 

Wypełnij formularz ankiety 

"Bardzo prosimy o pomoc w opracowaniu listy niezbędnych do wprowadzenia zmian w obowiązujących procedurach lub prawie, które pozwolą zrealizować zakładany cel projektu, w tym również wprowadzą ułatwienia dla małych i średnich gospodarstw rolnych w Polsce" – zwróciło się w komunikacie MRiRW. 

Wypełnienie formularza ankiety jest dobrowolne i anonimowe. Propozycję zmian można składać do 31 marca 2022 r. za pomocą formularza ankiety. Link dostępny jest na stronie MRiRW.

Czytaj także: Wobec starzejącego się społeczeństwa MRiRW chce stworzyć gospodarstwa opiekuńcze

gov.pl/fot.pixabay.com/gov.pl
 
BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.