Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Tomasz Racki 07-11-2021 01:25:05

Dbanie o tereny zielone, a ekologia

tereny zielone

Poza dbaniem o własny dom i ogród częściej zwracamy uwagę na tereny zielone wokół nas.

Coraz większa świadomość Polaków w obszarze aktywności proekologicznych ma istotny wpływ na zachowania konsumpcyjne całego społeczeństwa. Tym samym rośnie zainteresowanie jak wygląda pielęgnacja miejskich terenów zielonych.

Kosiarki spalinowe zanieczyszczają środowisko

W tym sezonie szeroko komentowanym tematem był zakaz koszenia traw z uwagi na falę upałów w naszym kraju. Tym samym Zarządy Zieleni Miast wydawały komunikaty pouczające o reżimie koszenia uwzględniającym obserwację warunków pogodowych i potrzeby danego terenu. Doskonałym tego przykładem jest informacja jednego z magistratów publikująca dane dotyczące tego, że kosiarki spalinowe w ciągu godziny pracy emitują tyle spalin, co 11 samochodów. Co za tym idzie - rzadsze koszenie to mniej dwutlenku węgla emitowanego do atmosfery. W celu ograniczenia ilości zanieczyszczeń można było używać kosiarek elektrycznych lub kosić kosą tradycyjną.

Dla przykładu z danych Federalnej Agencji Ochrony Środowiska wynika, że w każdy weekend około 54 mln Amerykanów kosi trawniki, zużywając 3 mld litrów benzyny rocznie oraz wytwarzając mnóstwo zanieczyszczeń powietrza. Silniki urządzeń ogrodniczych emitują wysoki poziom tlenku węgla, lotnych związków organicznych i tlenków azotu, wytwarzając nawet do 5 proc. notowanego w USA zanieczyszczenia powietrza.tereny zielone laki kwietne 2

Irytujące kosiarki

Kolejnym problemem jest okropny hałas, jaki generują nie tylko kosiarki czy traktorki, ale niekiedy nawet piły mechaniczne, którymi przycinane są gałęzie drzew czy żywopłoty. Zamiast spokojnie pospać w sobotę trochę dłużej, z samego rana (prace często zaczynają się już o godzinie 7.00) budzi nas znajomy warkot maszyn. Nawet 80 proc. tych czynności wykonuje się za pomocą sprzętu ręcznego, czyli narzędzi spalinowych. A w urządzeniach małolitrażowych, jak kosiarki i podkaszarki nie ma katalizatorów, w porównaniu z samochodami, w których znajdują się zaawansowane układy katalityczne oczyszczające spaliny. W takich maszynach zanieczyszczenia powstające w wyniku spalania dostają się bezpośrednio do atmosfery i naszych mieszkań.

Koszenie trawników zwiększa emisję CO2

Jak informuje Fundacja Łąka, badania z Newcastle (Australia) wykazały, że koszenie trawników miejskich odpowiada za 5,2% całkowitej emisji tlenku węgla (CO) i 11,6% całkowitej emisji węglowodorów niemetalowych (NMHC) w mieście (Priest i współ. 2000). Z kolei na podstawie analizy danych rocznej emisji zanieczyszczeń w USA (Source Classification Codes, United States Environmental Protection Agency) wykazano, że spalinowy sprzęt ogrodniczy (z którego ok. 40% to kosiarki do trawy) odpowiada za emisję ponad 26 mln ton zanieczyszczeń.

Gdzie w Polsce ulokowane są tereny zielone?

Biorąc pod uwagę dane opublikowane przez GUS, w 2019 r. powierzchnia parków spacerowo-wypoczynkowych, zieleńców i terenów zieleni osiedlowej wynosiła 61,9 tys. ha, zajmując 0,2% powierzchni kraju. Większość ww. terenów zieleni znajdowało się w miastach (51,1 tys. ha), pokrywając 2,3% ich powierzchni. Na jednego mieszkańca przypadało 16,1 m2 tych terenów. Natomiast grunty leśne zajmowały powierzchnię 9,5 mln ha, w tym lasy 9,3 mln ha. Lasy publiczne stanowiły 80,7% ogólnej powierzchni lasów, a w zarządzie Lasów Państwowych znajdowało się 76,9% ogólnej powierzchni lasów. Lesistość kraju wyniosła 29,6%. A przecież w każdym z tych miejsc prowadzone są prace przy wykorzystaniu maszyn spalinowych!

Paliwo alkilatowe pomaga zredukować zanieczyszczenia

Nadmierne koszenie traw i wycinka terenów zielonych może mieć bardzo niekorzystne skutki. Walczą tym chociażby największe miasta w Ameryce (Nowy Jork), a także część miast europejskich. To nie tylko zwiększenie zanieczyszczeń, ale zagrożenie dla naszego zdrowia. Dlatego warto pochylić się nad rozwiązaniem, które pozwoli na zachowanie równowagi podczas wykonywanych prac. Odpowiedzią może być paliwo alkilatowe, które redukuje emisję smogu do atmosfery o ponad 40 proc., a emisję dwutlenku węgla i wszystkich szkodliwych substancji o ponad 90 proc. w porównaniu do benzyny samochodowej.

Benzyna alkilatowa jest niemal całkowicie pozbawione niebezpiecznych związków, takich jak benzen i węglowodory aromatyczne, dzięki czemu jest zdrowsze dla człowieka i jego otoczenia. Co ważne, w przypadku tego paliwa rakotwórcze i toksyczne produkty spalania są ograniczane w porównaniu do benzyn samochodowych nawet o 90 procent. - potwierdza Kamil Skorupski, Prezes firmy Warter Fuels.

Z badań amerykańskich naukowców wynika, że silniki dwusuwowe w które wyposażone są kosy spalinowe podczas godzinnej pracy wydzielają do atmosfery tyle węglowodorów aromatycznych co samochód osobowy przejeżdżający 150km. Silniki te nie posiadają katalizatorów co sprawia, że wszystkie spaliny trafiają bezpośrednio do atmosfery trując środowisko i użytkownika. Badania potwierdzają, że 5% zanieczyszczenia powietrza w USA to tylko emisja z kosiarek, kos spalinowych. Benzyna alkilatowa to produkt przyszłości, który może zmienić także i Polskę. Szanse na to wydają się zresztą duże, bo jak wskazują badania, coraz więcej użytkowników zwraca uwagę na ich wpływ na środowisko, własne zdrowie dbałość o delikatny sprzęt. Pod tym kątem ten rodzaj paliwa pozostaje bezkonkurencyjny.

Czytaj także: Banki drzew i łąki kwietne w drugiej edycji Zielonego Budżetu Katowic

 

Opublikował:
Tomasz Racki
Author: Tomasz Racki
O Autorze
Rolnik, absolwent dziennikarstwa, zapalny kolarz. Wielbiciel przyrody, pieszych wędrówek i córki – Zosi.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Monika Faber 18-01-2022 18:15:44

Pakiet Fit for 55 skrytykowany przez Stowarzyszenie im. Prof. Jana Szyszko

Fit for 55 został ostro skrytykowany przez Zarząd Stowarzyszenia na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju Polski im. Prof. Jana Szyszko.

W ramach planu Komisji Europejskiej, która chce zmiejszyć emisję gazów cieplarnianych o 55% do 2030 roku (tzw. Fit for 55), który w ramach przyspieszonego procesu legislacyjnego może wejść w życie w bieżącym roku, Zarząd Stowarzyszenia na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju Polski wyraziła zdecydowanie negatywną opinię na temat rozwiązań przedstawionych w tym projekcie, których głównym efektem byłaby nagła rezygnacja z możliwości wykorzystania węgla jako jednego z największych zasobów naturalnych Polski i w efekcie pogorszenie jakości środowiska naturalnego i poziomu życia obywateli.

Uchwała Stowarzyszenia

Jak możemy przeczytać w uchwale Stowarzyszenia na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju Polski „Jednym z najważniejszych zadań, które powinny być realizowane przez władze publiczne każdego Państwa jest zapewnienie jego obywatelom, w tym przedsiębiorcom, bezpieczeństwa, w tym także bezpieczeństwa energetycznego. Spowodowana realizacją planów Komisji Europejskiej likwidacja elektrowni i elektrociepłowni opalanych węglem i zastępowanie ich wyjątkowo niestabilnymi odnawialnymi źródłami energii, doprowadzi do szybkiej destabilizacji i degeneracji systemów energetycznych, powodując przerwy w dostawach energii i w konsekwencji do zachwiania pozycji gospodarczej Polski.”

„Idący za tymi zmianami drastyczny wzrost cen energii elektrycznej, który już dzisiaj obserwujemy, spowoduje spowolnienie transformacji indywidualnych systemów grzewczych gospodarstw domowych, gdzie tania energia elektryczna motywuje do szybszego przejścia na częściowo odnawialne źródła energii, takie jak np. pompy ciepła. Tym samym polityka UE, wycofywania węgla z dużych źródeł emisji, jak elektrownie i elektrociepłownie, spowoduje dłuższe jego stosowanie przez indywidualne gospodarstwa domowe, przyczyniając się Fit for 55 022do niskiej emisji do powietrza szczególnie trujących, w tym kancerogennych substancji, obniżając jakość życia i zwiększając śmiertelność Polaków. Trzeba przy tym podkreślić, że spalanie węgla w dużych źródłach spalania jest daleko mniej szkodliwe dla środowiska i zdrowia ludzi, niż niska emisja do powietrza z gospodarstw domowych. W dużych przedsiębiorstwach opłaca się bowiem zastosowanie najwyższej jakości technologii oczyszczania spalin z substancji działających szkodliwie na środowisko oraz są one objęte bardzo restrykcyjnymi przepisami w zakresie norm emisji i jej monitoringu” – pisze dalej stowarzyszenie

Fit for 55 zagrożeniem dla gospodarki Polski

W dalszej części tekstu, stowarzyszenie ostrzega przed naruszeniem bezpieczeństwa energetycznego, gwałtownymi wzrostami cen energii jak i różnorakimi utrudnieniami w poprawie jakości stanu środowiska naturalnego. „Zarząd Stowarzyszenia na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju Polski zwraca się do wszystkich organów i osób mających wpływ na negocjacje z UE, o powstrzymanie szkodliwych i niebezpiecznych dla Polski rozwiązań proponowanych w tzw. pakiecie „Fit for 55″, w tym w szczególności pozostawienie na obecnym poziomie możliwości korzystania z węgla przez duże i bezpieczne źródła energii, spełniające wysokie standardy oczyszczania spalin, produkujące tanią energię elektryczną i ciepiną. Spełnienie tego ostatniego warunku wymaga także pilnego odejścia od konieczności ponoszenia absurdalnie wysokich kosztów zakupu uprawnień do emisji gazów cieplarnianych przez przedsiębiorstwa energetyczne.” – czytamy w uchwale.

Jednym z najważniejszych założeń jest zapowiedź corocznego obniżania o 4,5 proc. liczby uprawnień do emisji dla lotów wewnątrzunijnych. Bezpłatne uprawnienia mają zostać całkowicie wycofane do 2026 roku. Opodatkowane zostanie też paliwo lotnicze, do tej pory zwolnione z opłat. Zwolnienie zostanie utrzymane tylko w lotach towarowych, natomiast w ruchu pasażerskim w ciągu nadchodzących 10 lat stawki będą sukcesywnie podnoszone. Lotnictwo ma też stopniowo odchodzić od tradycyjnego paliwa na rzecz zwiększania udziału zrównoważonych paliw, w tym niskoemisyjnych paliw syntetycznych.

W paliwach lotniczych są już stosowane dodatki biopaliw. Niemniej jeszcze przez jakieś najbliższe 15–20 lat nie pozbędziemy się nafty i typowego paliwa lotniczego – uważa Grzegorz Brychczyński.

Czytaj również: Fit for 55 – Wielkopolska Izba Rolnicza o Europejskim Zielonym Ładzie

Radio Maryja/fot.pixabay


Autor: Michał Rybka 18-01-2022 18:00:02

Sławomir Izdebski: Uważam, że stacja TVN powinna przeprosić polskich rolników

Prezes OPZZ RIOR Sławomir Izdebski odniósł się do ostatnich spekulacji medialnych na temat rzekomej niezdrowej i zatrutej polskiej żywności.

Przewodniczący OPZZ RIOR zwołał konferencję prasową, by wyjaśnić doniesienia medialne o domniemanej zatrutej polskiej żywności. Prezes powoływał się na “obszerną relację telewizji TVN”, w której to miały się pojawić informacje, jakoby polska żywność była zatruta i niezdrowa. Prezes stanowczo zdementował spekulacje.

Polscy rolnicy przodują w produkcji dobrej i zdrowej żywności

“Szanowni Państwo, nic bardziej mylnego. Te informacje, które pojawiają się w przestrzeni publicznej są niczym innym, jak tylko działaniem na szkodę szeroko rozumianego polskiego rolnictwa. Polscy rolnicy produkują dobrze i zdrowo” – podkreślił w konferencji prasowej przewodniczący OPZZ RIOR.

“Kiedy podaje się informacje o zużyciu antybiotyków, to musimy wiedzieć o jednym, że w Polsce stosowanie antybiotyków w paszach jest zakazane. Jeżeli mówimy o biostymulatorach, to musimy wiedzieć, że w Polsce ich stosowanie jest również zakazane. Jeśli mówimy o karmieniu zwierząt przez rolników, to warto mieć świadomość tego, iż polskie rolnictwo posiada jeden z najniższych wskaźników zużycia jakichkolwiek środków chemicznych” – wyjaśnił Sławomir Izdebski.izdebski1 18.01

“Polscy rolnicy, w przypadku tuczu bydła, zużywają śruty poekstrakcyjne takie jak np. śruta rzepakowa czy słonecznikowa. W Polsce zużywa się minimalną ilość premiksów, gdyż naszych rolników po prostu na to nie stać. Oskarżanie nas o produkcje niezdrowej żywności, to cios wymierzony w polską wieś” – powiedział prezes.

Izdebski rozczarowany postawą telewizji TVN

Prezes zwrócił uwagę na siłę eksportową polskiego rolnictwa. Nasze produkty wysyłamy do innych krajów Unii Europejskiej jak i krajów Trzeciego Świata. W dalszej kolejności Sławomir Izdebski odniósł się bezpośrednio do stacji telewizyjnej TVN, która wyemitowała oczerniający materiał o polskiej żywności.

“Polska w różnych dziedzinach gospodarki rolnej jest liderem lub wiceliderem w eksporcie do krajów UE lub krajów trzecich. Czy dzisiaj można uwierzyć w to, że Niemcy, Francja czy Chiny kupują od nas zatrutą żywność? Oczywiście, że nie. Nasza żywność przechodzi przez szereg szczegółowych badań. Ponadto polscy rolnicy zużywają najmniejszą ilość premiksu w Europie. Może świadczyć o tym fakt, że zdecydowana większość rolników karmi swoje bydło paszami bez dodatku GMO” – zapewniał prezes OPZZ RIOR.

“Ubolewam nad stacją TVN, która zawsze pojawiała się na moich konferencjach prasowych, że puściła taki felieton. Uważam, że stacja TVN powinna przeprosić rolników, ponieważ tym materiałem wyrządziliście wielką krzywdę polskim rolnikom, producentom i eksporterom. Puszczanie takiego typu materiałów w przestrzeń publiczną może doprowadzić polskie rolnictwo do katastrofy” – podsumował Sławomir Izdebski.

Zobacz też: Konsument wybiera żywność bez GMO. To jest naprawdę modne

źródło: fot. twitter polska_times


Autor: Polska Agencja Prasowa 18-01-2022 17:27:32

Port serwisowy dla farmy wiatrowej Baltic Power powstanie w Łebie

W Łebie powstanie port serwisowy dla morskiej farmy wiatrowej Baltic Power w ramach wspólnej inwestycji Grupy Orlen i Northland Power.

Budowa planowana jest na lata 2024-26. W tym czasie na morzu stanie ok. 70 turbin o łącznej mocy do 1,2 GW. Spółka Baltic Power wygrała przetarg na dzierżawę terenu w porcie w Łebie. Spółka zabezpieczyła teren o powierzchni ok. 1,1 hektara, na którym powstanie w Łebie baza do obsługi morskiej farmy wiatrowej. Według koncernu, "zgodnie z przyjętym harmonogramem realizacja bazy serwisowej rozpocznie się w 2023 r., zakończy w 2024 r., a jej szacunkowy koszt wyniesie ok. 20-30 mln zł".

Spółka Baltic Power wygrała przetarg na dzierżawę gruntu

Jak poinformował we wtorek PKN Orlen, w efekcie rozstrzygniętego przetargu spółka Baltic Power zabezpieczyła teren o powierzchni ok. 1,1 hektara, na którym powstanie w Łebie baza do obsługi morskiej farmy wiatrowej. Koncern wyjaśnił przy tym, że kluczowy element inwestycji, to wchodzące w skład kompleksu nabrzeże, które wymaga przebudowy ze wzgledu na konbieczność dostosowania do parametrów pozwalających na realizację operacji logistycznych.

"Wchodząca w skład Grupy Orlen spółka Baltic Power wygrała przetarg na dzierżawę terenu w porcie w Łebie, przeznaczonego do obsługi morskiej farmy wiatrowej. W tym miejscu zlokalizowany zostanie port serwisowy do obsługi inwestycji, której budowa planowana jest na lata 2024-26. W tym czasie na morzu stanie ok. 70 turbin o łącznej mocy do 1,2 GW, które będą serwisowane przez flotę statków operującą z portu w Łebie" – przekazał w komunikacie PKN Orlen.

Według koncernu, "zgodnie z przyjętym harmonogramem realizacja bazy serwisowej rozpocznie się w 2023 r., zakończy w 2024 r., a jej szacunkowy koszt wyniesie ok. 20-30 mln zł".

PKN Orlen zapowiedział, iż baza serwisowa farmy Baltic Power będzie obsługiwała 3-4 jednostki CTV przeznaczone do transportu personelu serwisowego, przy czym każda z nich może zabrać na pokład jednorazowo do 24 techników wraz z niezbędnym sprzętem. Baza, jak zaznaczono w informacji, będzie operowała 24h na dobę, 365 dni w roku, ale rytm jej pracy w dużym stopniu będzie uzależniony od pór roku oraz panujących na morzu warunków atmosferycznych.

"Port serwisowy stanowi serce eksploatacji morskiej farmy wiatrowej. Spośród wszystkich analizowanych przez nas lokalizacji to właśnie Łeba najlepiej spełnia kluczowe kryteria, takie jak odległość od farmy, czy potencjał rozwoju infrastruktury" – podkreślił prezes Baltic Power Jarosław Broda, cytowany w komunikacie PKN Orlen. Broda zwrócił jednocześnie uwagę, że "Łeba to także dynamicznie rozwijający się ośrodek, który w przyszłości może odgrywać ważną rolę w łańcuchu dostaw dla branży offshore wind".

Zadaniem portu utrzymanie prawidłowej pracy farmy wiatrowej

PKN Orlen podał, iż naBaltic Power terenie portu serwisowego, który stanowi centrum zarządzania operacjami eksploatacji i utrzymania morskich farm wiatrowych, zlokalizowane będą m.in. obiekt biurowy, magazyn części zamiennych oraz warsztat – na miejscu pracować będzie mogło 50 osób odpowiedzialnych za utrzymanie i eksploatację morskiej farmy wiatrowej.

"Do najważniejszych zadań operujących z bazy techników będzie należało utrzymanie prawidłowej pracy farmy m.in. poprzez cykliczne przeglądy turbin wiatrowych. W ich trakcie serwisanci będą weryfikowali wydajność, zużycie i parametry działania poszczególnych elementów turbin, zgodnie ze ściśle określonymi procedurami, a w razie konieczności dokonywać bieżących napraw" – wyjaśnił koncern.

Jak dodał PKN Orlen, nad całością prac w porcie serwisowym w Łebie czuwał będzie system informatyczny do zarządzania produkcją, który monitorując na bieżąco efektywność pracy farmy wiatrowej, będzie również wskazywał turbiny lub ich elementy wymagające np. rutynowej wymiany.

Koncern przypomniał, że budowa farmy wiatrowej Baltic Power to wspólne przedsięwzięcie realizowane przez Grupę Orlen i Northland Power, a obszar inwestycji, o łącznej powierzchni ok. 131 km kw., zlokalizowany jest ok. 23 km na północ od linii brzegowej Morza Bałtyckiego, na wysokości Łeby i Choczewa.

We wrześniu 2021 r. wybrano konsorcjum Pekao Investment Banking i Green Giraffe, które zostało doradcą finansowym dla morskiej farmy wiatrowej Baltic Power. Będzie ono odpowiadało za pozyskanie finansowania do realizacji projektu PKN Orlen w partnerstwie Northland Power. W tym czasie koncern informował, że do 2030 r. na inwestycje w nowoczesną energetykę, w tym na projekty offshore wind,

Grupa Orlen przeznaczy 47 mld zł.

Czytaj też: PKN Orlen wskazuje na korzyści z wyboru partnerów przy przejmowaniu Lotosu

PAP/fot.pixabay/fot.balticpower.pl

 

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.