Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Polska Agencja Prasowa 15-09-2021 00:12:45

Bóbr pojawił się nad Morskim Okiem

Bóbr

Nad Morskim Okiem w Tatrach po raz pierwszy zaobserwowano obecność bobrów. To najprawdopodobniej jeden młody osobnik, który szuka nowych terytoriów – powiedział we wtorek leśniczy z obwodu ochronnego Morskie Oko Grzegorz Bryniarski.

Bóbr nad Morskim Okiem

W 2015 roku w Tatrach po raz pierwszy zaobserwowano żeremie bobrów w okolicach Łysej Polany, na początku szlaku do Morskiego Oka. Później ślady ich obecności obserwowano między innymi w Dolinie Roztoki, były też widywane w okolicach schroniska w Roztoce.bobry 0098077

Bóbr, który pojawił się nad brzegami Morskiego Oka przywędrował wzdłuż brzegów Rybiego Potoku wypływającego z tego tatrzańskiego jeziora. Po raz pierwszy ślady jego obecności zostały zaobserwowane przez leśniczego 19 sierpnia.

Bóbr chce się tu osiedlić?

"Na początku przypuszczaliśmy, to był jednorazowy wypad bobra w te rejony, jednak dalsze obserwacje wskazały, że próbuje się tu osiedlić. Około 7 września bóbr ściął wierzbę nad wschodnim brzegiem Morskiego Oka. Obserwujemy cały czas ślady jego obecności, jednak bobra naocznie nie widzieliśmy. Podejrzewamy, że bobrowi nie uda się zbudować żeremia nad Morskim Okiem, bo nie ma tam wystarczającej ilości preferowanych przez bobry drzew liściastych" – wyjaśnił leśniczy.
Pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego będą sprawdzać, czy wzdłuż Rybiego Potoku nie ma kolejnych śladów bytności bobrów.

"Nie sądzę, żeby bobry zadomowiły się na dobre nad Morskim Okiem. Musiałby zbudować tutaj żeremia. Będziemy dalej go obserwować. To najprawdopodobniej jeden młody osobnik, który wyniósł się z gniazda i szuka swojego terytorium" – dodał Bryniarski.

Bobry to zwierzęta ściśle chronione. Prowadzą nocny tryb życia. Populacja tych zwierząt w Polsce w ostatnich latach rośnie, a bobry powodują coraz większe straty w rolnictwie i gospodarstwach rybnych.

Czytaj także: Wilk zagryzł dwa kuce szetlandzkie w belgijskiej Limburgii



Autor: Polska Agencja Prasowa 08-12-2021 14:30:38

Jacek Ozdoba: Będą wyższe kary za zaśmiecanie i niszczenie środowiska

Wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba zapowiedział wprowadzenie gigantycznych kar za nielegalny import do Polki odpadów niebezpiecznych.

Wyższe kary – do 5 tys. zł – mają być też wprowadzone za zaśmiecanie miejsc publicznych, pól i lasów. Wiceminister na konferencji prasowej w resorcie sprawiedliwości zapowiedział "koniec z łagodnymi karami dla niszczących środowisko".

Jacek Ozdoba zapowiada wyższe kary

Główna zmiana w tym zakresie – jak podkreśliłJacek Ozdoba kary za smieci Jacek Ozdoba – ma dotyczyć dużych firm. Zdaniem wiceministra obecnie jest problem ze ściągalnością kar od tych podmiotów. Dlatego, jak wyjaśnił, w nowelizacji Kodeksu karnego zaproponowano zwiększoną odpowiedzialność za nielegalny import do Polki odpadów niebezpiecznych – poza podwyższeniem kar, wprowadzona ma być zwiększona "obligatoryjna nawiązka na rzecz Funduszu Ochrony Środowiska".

Wiceminister podkreślił, że dziś koszty "unieszkodliwienia odpadów w niektórych miejscach przekraczają dziesiątki i setki milionów złotych".

,,W skali kraju są to miliardy, a przestępcy środowiskowi przez dziesięć lat wpłacili z tytułu nawiązek na rzecz Funduszu Ochrony Środowiska milion złotych. To jest śmiech na sali, czas już skończyć z tą patologią. Teraz nawiązka będzie gigantyczna, bo wyniesie aż do 10 milionów złotych" – dodał.

Mówiąc o kodeksie wykroczeń, poinformował, że za zaśmiecanie miejsc publicznych, pól i lasów kara ma zostać zwiększona z 500 zł do 5 tys. zł.

,,Nie ma społecznej zgody, aby zaśmieć naszą planetę, nasze lasy, więc ta kara musi być wysoka" – stwierdził Ozdoba.

Czytaj też: Nielegalne odpady chemiczne – policja zatrzymała dwóch podejrzanych

PAP/fot.MKiŚ/fot.LP


Autor: Oliver Pochwat 08-12-2021 14:00:40

Stanisław Michalkiewicz: Trzeba przekonać władze, by stanęły po stronie rolników

Stanisław Michalkiewicz dla portalu ŚwiatRolnika.info skomentował zbliżający się protest rolników w Brukseli oraz pomysł utworzenia z Europy superpaństwa.

Były prezes Unii Polityki realnej w wywiadzie zaproponował, co trzeba zrobić, aby protest rolników w Brukseli pociągnął za sobą konkretne skutki. Zakwestionował także domniemaną wielkość ingerencji człowieka w środowisko oraz wyjaśnił znaczenie traktaty z Maastricht w kontekście superpaństwa.

ŚwiatRolnika.info: Chcielibyśmy poznać pańskie zdanie odnośnie protestu rolników, który odbędzie się w dniach 16-17 grudnia w Brukseli. Czy taki protest jest słuszny?

Stanisław Michalkiewicz: Trzeba w jakiś sposób skomentować te niedorzeczne postulaty związane z Europejskim Zielonym Ładem, więc protest będzie odpowiednią okazją do demonstracji zdania rolników na ten temat. Jednakże obawiam się, że będzie on mało skuteczny.

ŚwiatRolnika.info: Zatem co innego powinni zrobić rolnicy, żeby Unia Europejska przestała forsować pomysły, które w przyszłości mogą pogrzebać europejskie rolnictwo?

Stanisław Michalkiewicz: Dobrym sposobem jest przekonać władze państwowe, żeby to właśnie one zajęły odpowiednie stanowisko. Jest to konieczne, ponieważ wiele decyzji w UE czy w gremiach decyzyjnych jest podejmowanych przewagą jednomyślności. W związku z tym, gdyby polskie władze sprzeciwiły się konkretnym rozwiązaniom, to wtedy okazałoby się to skuteczniejsze, bo ostatecznością byłoby wyjście z Unii. Ale to jest zbyt radykalny krok, którego nie bierzemy pod uwagę.stanislawmichalkiewicz3

ŚwiatRolnika.info: Polskie władze jak i władze innych krajów członkowskich są głuche na to, co mówią rolnicy. Jednak projekt, o którym rozmawiamy, jest mocno zideologizowany i nawet gdy rolnicy grzmią, że w Europie może zabraknąć żywności, to i tak nikt nie wspomaga ich w walce.

Stanisław Michalkiewicz: Ja jednak myślę, że władze aż tak głuche nie są, ponieważ stworzył się, chociażby bojkot związany z tzw. Piątką dla zwierząt. Na skutek zdecydowanej większości opinii publicznej projekt ten został wycofany. Nie wykluczam takiego samego rezultatu w związku z postanowieniami Zielonego Ładu. Trzeba tylko działać w sposób instytucjonalny, żeby zbliżająca się demonstracja w Brukseli pociągnęła za sobą jakieś skutki.

ŚwiatRolnika.info: Czy rzeczywiście w imię ratowania klimatu trzeba uciekać się do aż tak niewyobrażalnie radykalnych posunięć?

Stanisław Michalkiewicz: Oczywiście, że nie. Uważam, że bardzo wątpliwa jest teza, jakoby decydującą rolę w zmianach klimatycznych odgrywały postępowania człowieka. Natomiast ta teza lansowana jest z dwóch powodów. Pierwszy powód to tresura człowieka. Zrobić tak, aby przekonać ludzi, że władza może z nimi zrobić dosłownie wszystko. Drugim powodem jest odrodzenie się doktryny komunistycznej. Odległym celem rewolucji komunistycznej będzie stworzenie państwa totalitarnego, w którym nie ma miejsca na własność prywatną oraz prywatne przedsiębiorstwa.

ŚwiatRolnika.info: Na koniec warto poruszyć kwestię utworzenia z Europy superpaństwa, które byłoby pod wiadomo czyim berłem.

Stanisław Michalkiewicz: To nie jest rzecz nowa. Tę kwestię zaczęto ożywiać już w 1993 r. kiedy wszedł w życie traktat z Maastricht. Traktat z Maastricht zmienił radykalnie formułę funkcjonowania państw europejskich, bo przed traktatem państwa Wspólnoty funkcjonowały w formule konfederacji, czyli związku państw, a traktat z Maastricht zmienił to w formułę federacji, czyli państwa związkowego. I od tamtej pory cała struktura Unii Europejskiej jest nastawiona na budowę państwa federalnego, które ja przed laty nazywałem “IV Rzeszą”. Trzeba było o tym myśleć już w 1993 r.

Czytaj też: Mirosław Maliszewski: Zielony Ład to zagrożenie dla europejskiego sadownictwa

fot. wikipedia.org, pixabay.com

 


Autor: Sebastian Wroniewski 08-12-2021 13:30:30

Spotkanie GLW ze związkami branżowymi sektora mięsnego

W dniu 30 listopada br. odbyły się spotkania GLW, Pawła Niemczuka, oraz Zastępów GLW, Krzysztofa Jażdżewskiego i Katarzyny Piskorz, ze związkami branżowymi.

W spotkaniach wzięli udział przedstawiciele związków reprezentujących sektor mięsa białego i czerwonego (Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz, Polski Związek Hodowców i Producentów Gęsi, Krajowa Rada Drobiarstwa - Izba Gospodarcza, Zrzeszenie Rolników i Producentów Indyk Lubuski, Polska Federacja Hodowców Drobiu, OZPD POLDRÓB, Polski Związek Zrzeszeń Hodowców i Producentów Drobiu, Unia Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego, Stowarzyszenie Rzeźników i Wędliniarzy RP, POLPIG, Związek POLSKIE MIĘSO).

Spotkanie GLW ze związkami

Na spotkaniach GLW ze związkami branżowymi GLW spotkanie mieso omówiono m.in. kwestie związane z aktualną sytuacją epidemiologiczną (ASF, HPAI) w kontekście trudności we wdrażaniu nowych przepisów wykonawczych i delegowanych do „Prawa o zdrowiu zwierząt”, możliwości eksportu żywności pochodzenia zwierzęcego na rynki państw trzecich, w szczególności związane z eksportem do Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych.

Omówiono także wyniki ostatnich audytów ze strony służb Komisji Europejskiej dot. sektora mięsnego, a także stan sprawy w odniesieniu do prac nad wdrożeniem przepisów dotyczących stosowania leków weterynaryjnych i raportowania w tym zakresie. Ustalono, że zostanie zorganizowane osobne spotkanie z branżą drobiarską, które będzie poświęcone wyłączenie działaniom na rzecz ograniczenia występowania pałeczek Salmonella w mięsie drobiowym i produktach z tego mięsa.

Czytaj też: ASF – spotkanie GLW z hodowcami ws. dalszej walki z wirusem

wetgiw.gov.pl/fot.GIW

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.