Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Marzena Deresz 28-08-2017 12:14:53

Aż zmniejszymy zużycie: Opłata za foliówkę 10 groszy? A może złotówkę?

torba-platikowa

Stawkę opłaty za lekką torbę z tworzywa sztucznego będzie określał drogą rozporządzenia Minister Środowiska. Nie będzie on jednak mogła być wyższa niż 1 zł. Opłata ma być ustalana w taki sposób, aby skutecznie redukować krajowe zużycie lekkich toreb z tworzywa sztucznego.

Stawkę opłaty za lekką torbę z tworzywa sztucznego będzie określał drogą rozporządzenia Minister Środowiska. Nie będzie on jednak mogła być wyższa niż 1 zł. Opłata ma być ustalana w taki sposób, aby skutecznie redukować krajowe zużycie lekkich toreb z tworzywa sztucznego.

 

1 stycznia 2018 roku przewidziano wejście w życie przepisów procedowanej Sejmie ustawy o zmianie ustawy o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi oraz niektórych innych ustaw. Nowe przepisy wprowadzą m.in. opłatę recyklingową.

 

Rządowy projekt ma na celu wdrożenie do porządku prawnego unijnej dyrektywy z kwietnia 2015 roku w odniesieniu do do zmniejszenia zużycia lekkich plastikowych toreb na zakupy. Państwa członkowskie mają obowiązek podjęcia działań mających na celu ograniczenie zużycia lekkich toreb zakupowych z tworzywa sztucznego. Przepisy miały zostać przyjęte przez wszystkie państwa UE już w 2016 roku. Polski rząd, aby uniknąć kar za brak implementacji przepisów dyrektywy, przedstawił propozycję ustawy, która ma zapewnić, aby do dnia 31 grudnia 2018 roku lekkie torby na zakupy z tworzywa sztucznego nie były oferowane za darmo w punktach sprzedaży. Z wprowadzanej opłaty za tego typu torby będą wyłączone te najcieńsze „foliówki”, tzn. o grubości materiału poniżej 15 mikrometrów.

Stawkę opłaty za lekką torbę z tworzywa sztucznego będzie określał drogą rozporządzenia Minister Środowiska. Nie będzie on jednak mogła być wyższa niż 1 zł. Opłata ma być ustalana w taki sposób, aby skutecznie redukować krajowe zużycie lekkich toreb z tworzywa sztucznego. Stawka będzie stanowiła tzw. opłatę recyklingową, którą jednostki handlowe będą musiały przekazywać do budżetu państwa. W uzasadnieniu do projektu czytamy, że w zdecydowanej większości jednostek handlowych opłata za torbę na zakupy jest już pobierana, w związku z czym wprowadzana zmiana będzie jedynie rozszerzeniem tej formy opłaty, którą konsumenci już znają. Poprzez wzrost dotychczasowych opłat za torby (cena torby plus opłata recyklingowa) skłoni konsumentów do dalszego ograniczania zużycia lekkich toreb na zakupy.

 

Do projektu ustawy załączono raport TNS Polska Polacy o jednorazowych torbach zakupowych sporządzony dla Ministerstwa Środowiska. Wynika z niego, że zdecydowana większość Polaków jest gotowa płacić do 10 groszy za lekką torbę zakupową z tworzywa sztucznego. Dodatkowo, nawet wiedząc o tym, że pobierana opłata byłaby przeznaczana na ochronę środowiska, ponad polowa Polaków nie chciałaby płacić za tego typu torby.

 

Michał Jerzy Kowalczuk/fot. pixabay.com

Opublikował:
Author: Marzena Deresz
O Autorze
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Polska Agencja Prasowa 01-01-1970 01:00:00

Domki dla jeży stanęły w Nadleśnictwie Skierniewice

Nadleśnictwo Skierniewice (RDLP w Łodzi) zrealizowało projekt przyrodniczy, w efekcie którego postawiono domki dla jeży.

Prawdziwe osiedle dla jeży powstało w związku z zawartą umową darowizny z Firmą LOTTE Wedel sp. z o. o. w ramach konkursu „Wedel Od Serca”. Jeżyki będą teraz mogły bezpiecznie przespać nadchodzącą zimę. Cały obiekt znajduje się w punkcie edukacyjnym nadleśnictwa w leśnictwie Babsk i wspomagać będzie codzienne działania edukacji przyrodniczo-leśnej.

Domki dla jeży w leśnictwie Babsk

Osiedle wyposażone jest w konstrukcję stanowiącą schronienie dla jeży w okresie snu zimowego (wykonaną z prętów żebrowanych, siatki zgrzewanej oraz maty wiklinowej) oraz w drobną infrastrukturę turystyczno-edukacyjną: tablicę edukacyjną, drewnianą ławkę z oparciem, kosz na śmieci, domki dla jeży oraz figurki ogrodowe. Z zakupionych materiałów nadleśnictwo własnym potencjałem wykonało konstrukcję stanowiącą osiedle dla jeży.

Cały obiekt znajduje się w punkcie edukacyjnym nadleśnictwa w leśnictwie Babsk i wspomagać będzie codzienne działania edukacji przyrodniczo-leśnej.

Kraków też dba o jeże

Przypomnijmy, że również na terenie Akademii Domki dla jezy Babska Górniczo-Hutniczej w Krakowie powstało osiedle domków dla jeży. Inicjatorzy projektu przekonują, że los tych zwierząt nie jest im obojętny i dlatego zadbali o to, aby jeże miały gdzie bezpiecznie przezimować. Wejścia do domków zlokalizowane są na bocznych oraz tylnej ścianie budowli, tak aby zapewnić jak największą dostępność i bezpieczne przemieszczanie się zwierząt korytarzami.

Wejścia do domków zlokalizowane są na bocznych oraz tylnej ścianie budowli, tak aby zapewnić jak największą dostępność i bezpieczne przemieszczanie się zwierząt korytarzami.

,,To kompleksowe miejsce dla jeży, taki mały azyl. Zmieści się w nim dużo tych zwierząt" – powiedziała Czekaj-Kamińska z Działu Obsługi Uczelni, który zainicjował projekt.

Kiedy jeże potrzebują naszej pomocy?

• Zwierzę leży przy drodze i najprawdopodobniej uległo wypadkowi komunikacyjnemu.
• Jeż leży nieruchomo, nie reaguje na bodźce zwijaniem się w kulkę. Jest chłodny, ciężko oddychający, chwiejący się na łapkach, mający trudności w poruszaniu się, ranny wymaga interwencji.
• Jeżyk pogryziony przez psa, złapany w ogrodzenie, pułapkę lub wnyki, pocięty kosiarką, oparzony.
• Jeże, które wpadły w dół, zbiornika wodnego bez wyjścia.
• Bardzo małe jeże, których gniazdo jest splądrowane, zniszczone, a one same mogą być rozproszone w jego okolicy, często słabo reagują na bodźce (należy rozpatrzeć możliwość utraty matki).
• Jeż znaleziony w środku zimy.
• Jesienne sieroty: jeż, który przed zimą nie osiągnął 600 - 700 gramów nie ma szans na jej przeżycie bez naszej pomocy.

Jak pomóc jeżom w tym ciężkim dla nich okresie?

• Warto zostawić w ogródkach niezagospodarowane fragmenty.
• Pod ogrodzeniem można zostawić trochę wolnego miejsca, tak by jeże i nie tylko mogły do niego wchodzić (jeże żywią się ślimakami, więc na ich obecności skorzystają rośliny).
• Pozostawmy w swoim ogrodzie opadłe liście oraz gałęzie, to idealne miejsce na sen zimowy.
• Jeże dzięki liściom mają szansę zbudować swoje gniazdo i przetrwać zimę. Dlatego dobrze jest pozostawić lub przynajmniej ograniczyć usuwanie opadających liści w ogrodach, parkach, na trawnikach. Wypalanie pozostałości po jesiennych porządkach, może być zabójcze dla jeży, unikajmy tego.
• Walcząc z ogrodowymi szkodnikami, ślimakami zapominamy często, że wysypana substancja może być atrakcyjna również dla jeży, które niestety umierają w cierpieniu.
• W naszej strefie klimatycznej sen zimowy jeży trwa nawet 6 miesięcy. Zwierzęta, by przetrwać ten czas, muszą się gdzieś schronić. W naturalnych warunkach jeże szukają dużej sterty liści i gałęzi, usytuowanej w zacisznym, spokojnym miejscu. Chcąc pomóc jeżom, możemy przygotować dla nich domek, który będzie stanowił przytulne schronienie. Materiał na domki i ich wymoszczenie powinny być jak najbardziej naturalne ( bardziej słoma niż siano, bardziej twarde liście dębu, buku, grabu niż np. klonu).
• Wystawiona miska z wodą ważna jest przez cały rok. W czasie upałów może uratować życie. Jeże nie powinny pić mleka krowiego. Mleko jeży ma zupełnie inny jakościowy i ilościowy skład, którego nie można porównać ani do mleka krowiego krowim, kozim czy owczym, ani innego preparatu mlekopodobnego. Jeże nie tolerują laktozy, co oznacza, że nie tylko nie wytwarzają enzymu, który ją rozkłada, ale nadmierna ilość laktozy w ich jelitach powoduje tragiczne w skutkach konsekwencje ze śmiercią jeża włącznie.

Czytaj też: Jeże mają dziś swoje święto! Dziś dzień tego kolczastego drapieżnika

lasy.gov.pl/fot.LP,Kamil Czech


Autor: Emilia Gromczak 01-01-1970 01:00:00

Niedźwiedź wtargnął do sklepu, ale zamiast demolki zdezynfekował łapy

Do niecodziennej sytuacji doszło w Kalifornii. Niedźwiedź wtargnął do sklepu i o dziwo nie doszło do żadnej demolki. Zwierzę postanowiło zdezynfekować łapy.

Do internetu trafił film z niedźwiedziem w roli głównej. Misiek wszedł do sklepu 7-Eleven w Kalifornii, ale zamiast urządzić dziką demolkę, najpierw zdezynfekował łapy naciskając specjalny dozownik, a potem grzecznie stanął przy ladzie. Klienci sklepu byli w wielkim szoku. 

Niecodzienna sytuacja w Kalifornii

Do internetu trafił hit z niedźwiedziem w roli głównej. Do niecodziennej sytuacji doszło w Kalifornii. Zwierzę weszło do sklepu  7-Eleven w Kalifornii i zadziwiło wszystkich. Zamiast urządzić demolkę, zdezynfekował łapy naciskając specjalny dozownik, a potem grzecznie stanął przy ladzie.

Ten niedźwiedź po prostu wszedł z kulturą do środka, przytrzymał drzwi i zdezynfekował ręce, czego jeszcze chcecie?!niedźwiedź sklep

– piszą żartobliwie użytkownicy TikToka, gdzie trafił ostatni przebój internetu.

Niedźwiedź hitem internetu 

Film przedstawia niecodzienną sytuację, która miała miejsce w Kalifornii. Co ciekawe, ma już ponad osiem milionów wyświetleń. Na nagraniu widać, jak do sklepu 7-Eleven w Olympic Valley próbuje dostać się niedźwiedź. Na początku zainteresował się on kubłami na śmieci, ale szybko zrezygnował i zaczął wdzierać się do środka sklepu. Nagle widzimy krzycząca kobietę, która znajduje się w zamkniętym sklepie. Jest to jej reakcja na fakt, że niedźwiedź otwiera drzwi do sklepu. Kobieta krzyczy: "Boże, on wie jak się otwiera! Idź stąd, wynocha!". Następnie zwierzę staje na dwóch łapach  tuż przy dozowniku na płyn dezynfekcyjny do rąk i zgodnie z zaleceniami pandemicznymi naciska go, uwalniając nieco płynu na łapy. Potem grzecznie staje przy ladzie.

Niedźwiedź na szczęście nie zaatakował nikogo, jednak przypominamy, że w przypadku spotkania z tym zwierzęciem w bliskiej odległości należy zachować ostrożność. Należy przede wszystkim mówić do niedźwiedzia spokojnie i łagodnie i wycofywać się powoli. Ważne jest jednak to, aby nie odwracać się do niego plecami. 

Sprawdź także: Nietypowy pojedynek na Alasce. Niedźwiedź zaatakował rowerzystę podczas jazdy

se.pl/fot.pixabay.com


Autor: Polska Agencja Prasowa 01-01-1970 01:00:00

Ustawa o lasach i ustawa o ochronie przyrody – Sejm uchwalił nowelizację

Ustawa o lasach i ustawa ochronie przyrody zostały uchwalone przez Sejm. Za nowelizacją zagłosowało 261 posłów, przeciw było 169, od głosu wstrzymało się 6.

Sejm uchwalił w środę nowelizację ustawy o lasach i ustawy o ochronie przyrody. Zmienione przepisy są odpowiedzią na wezwanie Komisji Europejskiej do usunięcia uchybień legislacyjnych zgodnie z wymogami "dyrektywy siedliskowej" i "dyrektywy ptasiej".

Ustawa o lasach i ochronie przyrody uchwalona 

Ustawa o lasach i ustawa ochronie przyrody zostały uchwalone przez Sejm. Za nowelizacją zagłosowało 261 posłów, przeciw było 169, od głosu wstrzymało się 6. Wcześniej posłowie odrzucili poprawki złożone przez KO i Polska 2050 dotyczące m.in. wykreślenia odstępstwa od zakazów wobec gatunków objętych systemem ścisłej ochrony na mocy unijnej dyrektywy siedliskowej, a także dodania artykułu stanowiącego, że gospodarka leśna wykonywana zgodnie z wymaganiami dobrej praktyki nie zwalnia z przestrzegania przepisów o ochronie przyrody. Odrzucenie poprawek rekomendowała Komisja Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa.ustawa o lasach nowelizacja

Nowelizacja ustaw

Nowelizacja jest odpowiedzią na wezwanie KE do usunięcia uchybień legislacyjnych polegających na niezapewnieniu odpowiednich zabezpieczeń w celu ochrony siedlisk leśnych oraz gatunków roślin i zwierząt, zgodnie z wymogami "dyrektywy siedliskowej" i "dyrektywy ptasiej".

Nowela wprowadza m.in. wymóg przeglądu dostępnych danych w celu sprawdzenia występowania gatunków chronionych lub potencjalnych miejsc ich występowania na powierzchni. Doprecyzowuje sposób oznakowania miejsc występowania gatunków chronionych, a także odległości (co najmniej 25 m) od źródeł, rzek, jezior, torfowisk i źródlisk oraz fakultatywnie w miejscach pamięci narodowej i kultu religijnego, gdzie nie stosuje się cięć zupełnych. Ponadto, określa średni poziom ilości martwych drzew na 1 ha powierzchni leśnej oraz zasady pozostawiania drzewostanów do naturalnego obumarcia.

Czytaj także: Ustawa o lasach i ustawa o ochronie przyrody wracają do komisji

fot.pixabay.com 


Autor: Polska Agencja Prasowa 01-01-1970 01:00:00

Ustawa o lasach – komisja przeciw poprawkom do projektu nowelizacji

Ustawa o lasach i ustawa o ochronie przyrody wróciły dziś do komisji. Sejmowa Komisja Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa opowiedziała się jednak przeciw poprawkom.

Sejmowa Komisja Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa opowiedziała się w środę przeciw poprawkom do projektu nowelizacji ustawy o lasach i ustawy o ochronie przyrody. Poprawki dotyczyły m.in. odstępstwa od zakazów wobec gatunków objętych systemem ścisłej ochrony.

Komisja przeciw poprawkom ustawa o lasach poprawki

Ustawa o lasach i ustawa o ochronie przyrody wróciły dziś do komisji. Komisja rozpatrzyła w środę pięć poprawek zgłoszonych dzień wcześniej podczas drugiego czytania projektu przez posłów KO i Polska 2050. Wszystkie oceniła negatywnie. Poprawki dotyczyły m.in. wykreślenia odstępstwa od zakazów wobec gatunków objętych systemem ścisłej ochrony na mocy unijnej dyrektywy siedliskowej, a także dodania artykułu stanowiącego, że gospodarka leśna wykonywana zgodnie z wymaganiami dobrej praktyki nie zwalnia z przestrzegania przepisów o ochronie przyrody.

Projekt jest odpowiedzią na wezwanie KE do usunięcia uchybień legislacyjnych polegających na niezapewnieniu odpowiednich zabezpieczeń w celu ochrony siedlisk leśnych oraz gatunków roślin i zwierząt, zgodnie z wymogami "dyrektywy siedliskowej" i "dyrektywy ptasiej".

Ustawa o lasach – projekt nowelizacji 

Projekt nowelizacji wprowadza m.in. wymóg przeglądu dostępnych danych w celu sprawdzenia występowania gatunków chronionych lub potencjalnych miejsc ich występowania na powierzchni. Doprecyzowuje sposób oznakowania miejsc występowania gatunków chronionych, a także odległości (co najmniej 25 m) od źródeł, rzek, jezior, torfowisk i źródlisk oraz fakultatywnie w miejscach pamięci narodowej i kultu religijnego, gdzie nie stosuje się cięć zupełnych. Ponadto określa średni poziom ilości martwych drzew na 1 ha powierzchni leśnej oraz zasady pozostawiania drzewostanów do naturalnego obumarcia.

Przeczytaj tutaj: Lasy nie są naszą własnością. Polskie lasy są "dla nas"

PAP/fot.pixabay.com 


Autor: Polska Agencja Prasowa 01-01-1970 01:00:00

MKiŚ: decyzje szczytu uwzględniają pojęcie sprawiedliwej transformacji

Wiceminister MKiŚ Adam Guibourgé-Czetwertyński odpowiadał w środę w Sejmie na pytania posłów dotyczące stanowiska Polski na szczycie klimatycznym w Glasgow.

Jak wskazał, sukcesem, jaki Polska odniosła na szczycie klimatycznym w Glasgow, jest uwzględnienie pojęcia sprawiedliwej transformacji w kontekście polityki klimatycznej, co znalazło odzwierciedlenie w decyzjach tam podjętych. Wiceminister podkreślił, że z polskiego punktu widzenia bardzo istotne jest dokończenie prac nad zasadami wdrażania porozumienia paryskiego.

MKiŚ: sukcesem jest uwzględnienie sprawiedliwej transformacji 

W Katowicach udało się uzgodnić ogromną większość przepisów wykonawczych dla porozumienia paryskiego, ale jednego rozdziału dotyczącego rynków międzynarodowych nie udało się zamknąć w Katowicach ani na następnym COP w Madrycie, ale udało się zamknąć w Glasgow. Udało się równocześnie uzgodnić tabele, formaty raportowania dla wszystkich stron, które zapewnią przejrzystość i porównywalność działań na poziomie globalnym.

– powiedział wiceminister MKiŚ. 

W jego ocenie, "niesamowitym sukcesem" jest też dla Polski uwzględnienie pojęcia sprawiedliwej transformacji w kontekście polityki klimatycznej i rosnąca świadomość, że polityka klimatyczna musi być prowadzona w taki sposób, który nie wygeneruje dodatkowych obciążeń dla społeczeństwa. Wiceminister MKiŚ mówił, że takie słowa pojawiają się właśnie w decyzjach, które zostały podjęte w Glasgow.

Ta transformacja musi się dokonać w sposób sprawiedliwy, to znaczy w sposób odpowiedzialny, planowany, który uwzględni konieczność zastąpienia istniejących mocy wysokoemisyjnych nowymi zeroemisyjnymi rozwiązaniami i przeprowadzenie tej transformacji w taki sposób, żeby zapewnić także dla tych regionów węglowych dalsze perspektywy wzrostu i dobre miejsca pracy w tych nowych sektorach gospodarki, które będą się rozwijać.

– podkreślił Guibourgé-Czetwertyński.MKiŚ Glasgow

Energetyka w Polsce będzie rozwijana w kierunku zeroemisyjności. Wiceminister MKiŚ  mówił, że będzie się to odbywać m.in. poprzez rozwój energetyki atomowej. 

To są wieloletnie procesy, to się nie może wydarzyć tak od razu. W międzyczasie musimy ograniczać emisje.

– zaznaczył, wskazując, że chodzi m.in. o metody naturalne jak pochłanianie CO2 przez lasy oraz metody techniczne, jak wychwytywanie CO2 i składowanie go w magazynach podziemnych.

Szczyt w Glasgow

W sobotę, po dwóch tygodniach szczytu klimatycznego ONZ w Glasgow (COP26), przedstawiciele niemal 200 państw zaakceptowali z poprawkami porozumienie końcowe. W konkluzji dokumentu końcowego po raz pierwszy zawarto zobowiązanie państw dotyczące odejścia od paliw kopalnych, w tym węgla. Również Polska przystąpiła do porozumienia krajów zobowiązujących się do stopniowego wycofania się z energii węglowej. W przypadku największych gospodarek (major economies) ma to nastąpić w latach 2030 lub tak szybko, jak to będzie możliwe po tej dacie, a w przypadku pozostałych (rest of the world) - w latach 2040 lub tak szybko, jak to będzie możliwe po tej dacie.

Jak wyjaśniało potem MKiŚ, Polska znalazła się w drugiej grupie krajów (rest of the world) deklarujących odejście od węgla w latach 40., a przystąpienie do deklaracji jest potwierdzeniem umowy społecznej ws. transformacji Śląska, gdzie jest mowa o odejściu od węgla kamiennego do 2049 r.

Szczyty klimatyczne ONZ, tzw. COP (Conference of the Parties), to doroczne globalne spotkania, podczas których negocjowane są działania na rzecz polityki klimatycznej. Tegoroczna konferencja odbywała się w Glasgow w Wielkiej Brytanii od 31 października do 12 listopada.

Sprawdź także: W Glasgow trwa marsz klimatyczny. Na czele Greta Thunberg

fot.pixabay.com 


Autor: Oliver Pochwat 01-01-1970 01:00:00

[TYLKO U NAS] Dr Grzegorz Chocian odpowiada na zarzuty red. Jakuba Wiecha

19 sierpnia 2021 r. na łamach portalu Energetyka24 ukazał się tekst red. Jakuba Wiecha "Denialista klimatyczny ma doradzać ministrowi klimatu i środowiska [KOMENTARZ]", w którym autor próbuje zdyskredytować i podważyć kompetencje dr. Grzegorza Chociana poprzez jego "poglądy". ŚwiatRolnika.info publikuje polemikę i odpowiedź dr. Grzegorza Chociana na tekst autorstwa Jakuba Wiecha.

Grzegorz Chocian – odpowiedź na artykuł 

W dniu 19 sierpnia 2021 na łamach portalu Energetyka 24 red. Jakub Wiech napisał artykuł o mnie pt. "Denialista klimatyczny ma doradzać ministrowi klimatu i środowiska". Jest to artykuł, przed którego publikacją zostałem poproszony o udzielenie odpowiedzi na pytania redakcji. Odsyłając odpowiedzi podkreśliłem, że zależy mi na przedstawieniu całości kontekstu moich poglądów, do których mam pełne prawo, niezależnie od pełnionych funkcji.

Niestety, wbrew rzetelności dziennikarskiej Pan Jakub Wiech pominął część mojej wypowiedzi, która w pełni wyjaśnia powody, dla których polemizuję nie tyle z samym zjawiskiem ocieplania klimatu, co z adekwatnością podejmowanych przez człowieka działań oraz logiką tych działań. Zanim odszyfrujemy cel nagonki Pana Jakuba Wiecha na moją osobę zapamiętajmy, że aby coś mogło być ekologiczne, najpierw musi być logiczne.

Zacznijmy od początku. Kim jest denialista? Otóż to jest osoba, która zgodnie z przyjętą definicją cyt.: "odrzuca określone ustalenia naukowe, zaprzecza faktom, hołduje zaklinaniu rzeczywistości". Stosując język twittera "płaskoziemca" "foliarz" itp.

Rzekomym dowodem na to "foliarstwo" miały być moje wypowiedzi:

"Przeceniamy znaczenie człowieka dla klimatu. Błędnie utożsamiono realną potrzebę ochrony powietrza przed szkodliwymi czynnikami (szkodliwe gazy np. aromatyczne i pyły np. pM 2,5) ze zmianami klimatycznymi. Na klimat, jak pokazuje geologia, mamy ograniczony wpływ"

lub

"Ocieplanie się klimatu w maju 2020 roku w Polsce nie wyszło. Po dodaniu danych z lat 2011-2019 byłoby jeszcze ciekawiej"

Bo przeceniamy i wpływ nie oznacza jedynego wpływu. Ponadto CO2to nie jest trucizna, żaden "odpad", tylko gaz życia i niestety wielka kryptowaluta EUETS, co napisałem i Pan Jakub akurat zacytował. Bo pewnie zabawne. 

Kiedy Pan Jakub Wiech w swej zapalczywości atakuje moimi cytatami, zapętla się we własne sidła jedynie słusznej logiki. Otóż obśmiewa fakt zimnego maja 2020, przywołując dane uśrednione dla całego roku, który faktycznie był kolejnym bardzo ciepłym. Na czym ów błąd logiczny polega? Otóż Pan Jakub sam staje się denialistą, podważając oczywisty fakt z maja 2020, który ma znaczenie dla istoty wnioskowania całościowego na podstawie danych cząstkowych. Fakt, iż klimat się ociepla nie oznacza, że występują "anomalie" w trendzie wzrostowym. Idąc dalej, skoro anomalie mogą być odnotowywane w ujęciu miesięcznym i nie być reprezentatywne dla całego trendu wzrostowego, co jakoby zarzuca mi Jakub Wiech, to wypada zadać pytanie, czy cały wzrost temperatur w ujęciu 200 lat nie jest anomalią w stosunku do innego mega trendu liczonego w setkach tysięcy lat i czy na pewno najważniejszym czynnikiem było CO2? Jaka była wtedy aktywność słoneczna?  

Tego nie wiemy i nie jest to żaden denializm, tylko pytanie o to jak precyzyjne są wyniki sprzed milionów lat. Jaką dokładność mają odczyty rdzeni lodowców. Jakie odstępy czasu mogą być zbadane dzięki tamtym metodom? Czy mamy odczyty z dokładnością choćby do 100 lat? Przecież nie. Nie potrafimy stwierdzić, jakie były "anomalie" w tamtych mega trendach temperaturowych by, coś absolutnie potwierdzić, bo stosujemy obecnie i w stosunku do przeszłości inne metody pomiaru.

Na konferencji PRE-COP24 w Katowicach, 9 sierpnia 2018 roku, profesor William Happer z Princeton University wykład wykład pt.: "Mit zanieczyszczenia węgla" (Mit wymieniany dwutlenkiem węgla). 

Profesor Happer postawił tezę, że od milionów lat Ziemia jest w deficycie CO2i zilustrował ją dowodem z tych badań.

Zalacznik1

Źródło: RA Berner i Z. Kothavala, Geocarb III: A Revised Model of Atmospheric CO2 over Phanerozoic Time, American Journal of Science, V. 301, s. 182-204 (2001)

Grzegorz Chocian – jestem atakowany za dziesięć cytatów.

"Świat lewackich ekologistów może lec w gruzach. Od dawna pytam, kiedy w Polsce były dinozaury, która elektrownia i kopalnia odpowiada za ocieplenie klimatu"

Czyżby "zielony konserwatysta", jak o sobie mówi Jakub Wiech poczuł się wywołany do tablicy? Na szczęście chyba aż tak źle nie jest i Pan Jakub jawi się raczej jako liberał niż komunista. Tylko tak impulsywna reakcja mogła zmylić, i chyba zmyliła, bo murem za Panem Jakubem stanęły środowiska lewaków. 

To oczywiście był kij wbijany przeze mnie w mrowisko, bo wiele razy łapano środowisko lewaków na manipulacji. Choćby w roku 2020, kiedy płonęły łąki na Bagnach Biebrzańskich. Te środowiska pisały o "drugiej Australii" tak długo, jak długo nie wyszło na jaw, że to efekt zwykłych podpaleń mogących mieć związek z próbą pilnego, w tamtym czasie, zatuszowania braku wykaszania łąk, za które brano obfite dopłaty rolno-środowiskowe z Unii Europejskiej. Poża,r a w zasadzie pożary. wybuchały 3 dni po tym, kiedy ówczesny dyrektor BPN postanowił, że kontrola będzie wykonywana z dronów…   

I w pełni zgodne to jest z moją wypowiedzią z TT rzekomo "foliarską", kiedy narrację o kwestiach klimatycznych porównuję do kapłanów Egipskich, cyt.: "Bo to wiedza tajemna, udostępniana tylko kapłanom, którzy wiedzą, kiedy będzie zaćmienie Słońca. A zwykli niewolnicy, z racji podłego urodzenia nie mają prawa polemizować i mają się dostosować. W zasadzie nie powinni już oddychać, bo zdaniem kapłanów CO2 to odpad".

Państwowa Straż Pożarna i Prokuratura potwierdziły, iż było to podpalenie. Więc nie wywołała tego zmiana klimatu, a podpalenie motywowane prawdopodobnie próbą zatuszowania oszustwa w pobieraniu dopłat z UE. Próbowano ten pożar sprzedać społeczności krajowej i międzynarodowej, jako katastrofę klimatyczną. Gdyby nie te ustalenia służb państwowych, pożarem w BPN młotkowanoby kolejne pokolenia naiwnych dzieciaków, by wychodziły na ulice i lobbowały za… No właśnie za czym? Co tak bardzo ukłuło Pana Jakuba Wiecha i Energetykę 24, że postanowili obrzydzić w oczach Ministra Klimatu i Środowiska moje powołanie do PROP.

Zapewne inne moje wpisy, których Pan Jakub nie zacytował, mówiły o tym, że atakowanie własnego kraju za to, że korzysta z własnych surowców energetycznych jest szaleństwem. Inne kraje potrafią wywoływać wojny, by przejąć zasoby surowców energetycznych, co właśnie obserwujemy w wymiarze politycznym wobec Polski. Najwyraźniej Panu Jakubowi – zwolennikowi atomu – spodobało się stawianie pod ścianą własnego rządu, kiedy właśnie trwają wrażliwe negocjacje. Kiedy decydują się losy tego, kto będzie dostawcą technologii atomowej. Kiedy może dojść do etapu "sprawdzam" Polityki Klimatyczno-Energetycznej Unii Europejskiej będącej wstępem do obecnego "Fit for 55". Kiedy coraz bardziej widać, że unijne wydanie polityki klimatycznej jest niczym innym, jak lobbingiem wielkich wpływowych państw nad naiwnymi gospodarkami, które pokornie mają od tych wielkich kupić technologie i się od ich łańcucha dostaw uzależnić.  Sprawy klimatu są tylko narzędziem wielkiej gry, a każdy, kto o nią pyta jest wtedy "denialistą". 

Pewnie dlatego Pan Jakub postanowił nie zamieścić całej mojej wypowiedzi w tym zakresie, kiedy porównałem Porozumienie Paryskie z Polityką klimatyczno-energetyczną UE.

Załączni2

To Porozumienie Paryskie angażuje wszelkie państwa na świecie i jest sposobem na kreatywne ograniczanie emisji gazów cieplarnianych różnymi metodami w funkcji celu – wspólnego ograniczania emisji gazów. Polityka UE to zamykanie określonych gałęzi przemysłu, stoczni, kopalń, energetyki, hutnictwa, cukrownictwa, hodowli mięsnej i stosowanie tylko tych technologii, które pasują do tzw. rozporządzenia o "terminologii" zrównoważenia KE[1].

To, dlatego w odpowiedzi na pytanie Pana Jakuba przesłałem w/w tabelę i swój komentarz pod tabelą, który brzmiał. "Dlatego pozostaję zwolennikiem podejścia eko-logicznego, zgodnego z gospodarczym interesem Polski odpowiedzialnej za około 0,8% globalnej emisji CO2. Jestem przeciwnikiem oddawania walkowerem kolejnych obszarów gospodarki (gdyby przyjąć logikę Fit for 55) w imię redukcji 0,4% światowej emisji CO2, co i tak w modelu UE nie będzie skuteczne globalnie"

Dlaczego redaktor Wiech postanowił to ocenzurować? Czy tylko po to, by lepiej wypadł jego pseudodziennikarski tytuł o "denializmie" klimatycznym?

I tu Pan Jakub Wiech fatalnie się zaplątał w swoje sidła, bo raczył nie zauważyć, dlaczego Niemcy są przeciwni atomowi. Dlaczego atom ma problemy formalne z przebiciem się na polski rynek i generalnie w Unii Europejskiej panuje niechęć do atomu. Otóż dlatego, że w arogancki sposób w 2013 i 2014 roku naruszono procedury strategicznej oceny oddziaływania na środowisko europejskiej polityki klimatyczno-energetycznej, o czym już piałem na blogu swojej Fundacji Konstruktywnej Ekologii ECOPROBONO w 2014 roku. Link poniżej

https://ecoprobono.eu/pakiet-klimatyczny-moze-byc-wdrazany-z-naruszeniem-prawa-ue/

Po latach, wszystkie moje zarzuty się potwierdziły. Komisja Europejska MUSIAŁA przeprowadzić strategiczną ocenę oddziaływania tej polityki na środowisko. Czyli, wbrew pohukiwaniu na mnie na TT, podlegała pod obowiązki wynikające z dyrektywy SEA. Niestety tej strategicznej oceny Komisja Europejska solidnie nie przeprowadziła. W konsekwencji Rada Europejska nie miała mandatu, by w sposób wiążący podjąć uchwały w tym zakresie w X 2014 roku. Mimo takich braków proceduralnych RE przegłosowała ten niedorobiony dokument programowy. Skutkiem tamtych niedoróbek są kolejne dokumenty, np. "Pakiet Zimowy" a ich ukoronowaniem "Fit for 55", który nie może opierać się na rzetelnej ewaluacji wdrażania dotychczasowej polityki, skoro już w latach 2013 i 2014 celowo pominięto kluczowe parametry do późniejszych ocen.

To dlaczego tak bardzo Pan Jakub chciał mnie ośmieszyć w oczach Ministra Klimatu i Środowiska, skoro wiedział, że w Radzie nie będę się zajmował klimatem a sama Rada ma nieco inny zakres kompetencji.  W Radzie działają stałe komisje do spraw:

1) zwierząt;

2) roślin;

3) grzybów;

4) ochrony obszarowej;

5) wód i mokradeł;

6) CITES;

Nie ma komisji ds. klimatu. Nawet przyjmując, że klimat ma wpływ na organizmy, bo ma, to nie oznacza, że Rada ma możliwość kształtowania polityki klimatyczno-energetycznej całego państwa. To błędne założenie. To nie ta Rada. Dlatego Pan Jakub, usiłując wykazać związek, zadawał mi inne pytania, na które otrzymał odpowiedź.

Pan Jakub: Cyt.: "Czy obecna zmiana klimatu wpłynie na przyrodę podlegającą ochronie w rozumieniu art. 2 ustawy o ochronie przyrody?"

Ja: Stale wpływa. Pytanie, który wpływ jest negatywny a który pozytywny i dla kogo (którego gatunku/populacji). Ponadto na ile wpływ jest odwracalny, a na koniec czy jest znacząco istotny. Dla części gatunków to źle dla innych bardzo dobrze. Zajmują wzajemnie swoje nisze ekologiczne. Dla przykładu dla raka szlachetnego (europejskiego) to źle dla amerykańskiego dobrze.

Zupełnie, jak z technologią atomową...  Ameryka chce, Niemcy nie chcą. Ale to już Pana domena, więc tylko na marginesie. Człowiek jest częścią przyrody i też zajmuje różne nisze. Najczęściej rynkowe. Niestety!!! czasem czyni to posługując się instrumentalnie gatunkami jako zakładnikami innych sporów, tych ekonomicznych.

Dlatego na koniec pozostaje pytanie. W czyim interesie Jakub Wiech tak gorączkowo atakował moją osobę i na rzecz, której technologii atomowej lobbuje. Bo moim zdaniem tak jest.

Jednego jesteśmy pewni. W artykule bezzasadnie atakującym mnie i wywołującym spory ruch w Internecie, reklamuje swoją książkę? Znam, kupiłem. Na razie się powstrzymam z komentarzem.

 

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.