poniedziałek
| 16 września 2019
Ewa Zajączkowska | 13 maja 2019

Debata o ustawie "odorowej"! Renata Beger: Oprócz przedstawicieli ministerstwa środowiska i rolnictwa nikt nie zgadza się na ten projekt

Debata o ustawie

Ministerstwo środowiska przygotowało projekt ustawy o minimalnej odległości od planowanego przedsięwzięcia sektora rolnictwa, którego funkcjonowanie może wiązać się z ryzykiem powstawania uciążliwości zapachowej, zapowiadając, że proponowane zmiany nie wpłyną na zyski do budżetu skarbu państwa i nie uderzą w małe i średnie gospodarstwa. Blisko 150 osób przybyło dziś do Sejmu, by obalić te argumenty.

 

Wartość eksportu polskich produktów rolno-spożywczych na rynki europejskie i światowe w 2018 roku wyniosła ponad 30 mld EURO, co jest sukcesem nie tylko samych rolników, ale także - a może przede wszystkim - potężnych branż hodowlano-eksportowych, którymi polskie rolnictwo jest obudowane. Proponowane przepisy, zdaniem przedsiębiorców z branży rolnej, hodowlanej czy przetwórstwa rolno-spożywczego, spowodują zaprzepaszczenie lat ciężkiej pracy hodowców i plantatorów, ich rodzin, pracowników i polskich gospodarstw.

 

"Ustawa odorowa powoduje w środowisku rolniczym uzasadnione kontrowersje. Jest to ustawa procedowana w sposób niekorzystny dla naszego rolnictwa, ale, by szerzej odpowiedzieć na to pytanie, zaprosiłem do debaty specjalistów"

 

– powiedział przewodniczący posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Debaty Publicznej, Robert Winnicki.

 

"To nie jest ustawa odorowa, tylko ustawa o minimalnej odległości od planowanego przedsięwzięcia sektora rolnictwa, którego funkcjonowanie może wiązać się z ryzykiem powstawania uciążliwości zapachowej. Problem uciążliwości zapachowej jest znany od lat i nie został dotąd rozwiązany. Nie znam obszaru działalności ludzkiej, w której nie dotykali byśmy uciążliwości zapachowej. Ludzie skarżą się na małe obiekty jak piekarnie, ciastkarnie, co wydaje się pozytywnym zapachem, a jednak komuś to przeszkadza. Uciążliwość zapachową mogę powodować też instalacje mające poprawić stan środowiska. Jest również różna percepcja uciążliwości zapachowej i ludzie są nadwrażliwi, co musimy uszanować. Ilość skarg kierowanych do resortu środowiska co roku się zwiększa. Dlatego jakaś ustawa, dotycząca uciążliwości zapachowej będzie przygotowana w resorcie. Dziś skupiamy się na instalacjach, które będą powstawały, by nie pogarszać stanu środowiska. Ten projekt dotyka tylko dużych obiektów związanych z chowem i hodowlą zwierząt. Chodzi nam o uregulowanie tych największych obiektów, które mogą przyczyniać się do powstawania uciążliwości zapachowej. Nie można mówić o tym, że hamujemy rozwój polskiego rolnictw"

 

– mówił Roman Głaz, zastępca dyrektora w Departamencie Ochrony Powietrza w Ministerstwie Środowiska.

 

"Ustawę tak naprawdę należy brać pod uwagę od 60 DJP?"

 

– zapytał przewodniczący Zespołu, Robert Winnicki, na co przedstawiciel resortu środowiska odpowiedział twierdząco.

 

"Projekt ustawy został przedstawiony ministrowi rolnictwa przez resort środowiska. Resort rolnictwa zwrócił uwagę np. na metody sumowania gospodarstw, które miały by być tym projektem objęte. Zwróciliśmy uwagę na obiekty, które są w ramach gospodarstwa agroturystycznych zostaną dotknięte tym projektem. Wątpliwości budzą też przepisy przejściowe wobec inwestycji, które są w trakcie procesu inwestycyjnego oraz kwestie związane z rozbudową gospodarstw"

 

– powiedziała Hanna Kostrzewska, zastępca dyrektora Departamentu Bezpieczeństwa Żywności Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

 

Krytyczny głos zabierali też sami rolnicy.

 

"Resort środowiska nie ma planu, jak odnieść się do kwestii związanych z odległością od zabudowań powstających inwestycji. Odsyłam dyrektora do ustawy związanej z planowaniem przestrzennym. Wasze założenia odnośnie ustawy odorowej idą w kierunku zwijania polskiego rolnictwa. Mamy problem z zapewnieniem bezpieczeństwa żywnościowego, a działania ministerstwa środowiska służą obcemu kapitałowi, na pewno nie polskiemu. Wieś jest od produkowania, nie od zwijania. Za chwilę nie spełnimy wymogów ustawy odorowej, wymogów CO2 i OZE. Słusznie powiedział Gabriel Janowski, w ministerstwie rolnictwa siedzą osoby, które działają na korzyść obcego kapitału"

 

– stwierdził Marcin Bustowski z ZZRR "Solidarni".

 

"Proszę nie wprowadzać nas w błąd, umiemy czytać i szukać w internecie. Wyraźnie jest napisane, że to jest projekt ustawy i jak nie będzie dobrej woli w kierunku wsi, ta ustawa zostanie uchwalona"

 

– odniosła się do argumentacji przedstawiciela resortu środowiska Renata Beger, była poseł Samoobrony.

 

"Jestem rolnikiem ekologiem, a pracownicy departamentu rolnictwa niech rozmawiają z praktykami. Oprócz przedstawicieli ministerstwa nikt nie zgadza się na ten projekt. Wam w mieście wydaje się, że jak to jest 20 tysięcy kurcząt, to jest bardzo dużo, ale my wiemy, ze to jest taka ilość, która starczy na wyżywienie jednego małego miasteczka. My wiemy, że z takiej hodowli 25 tysięcy sztuk kurczaków nie da się wyżyć. To jest nasze życie, nasze utrzymanie, a ja niedawno musiałam udowadniać, że nie jestem wielbłądem i że moje gospodarstwo jest ekologiczne. Liczę na koleżanki i kolegów rolników i wszystkich, którzy żyją z rolnictwa, by ta ustawa nie weszła w życie. Wiecie jaki mi zapach nie odpowiada? Ten który przyjeżdża z miasta"

 

– powiedziała Renata Beger.

 

"Odnosząc się do projektu treści ustawy nie wprowadza ona żadnych pozytywnych zmian, w całej UE nie ma podobnych rozwiązań prawnych. Ustawa jest jednostronna i nieuczciwa, traktuje polskiego rolnika jak intruza, który nie był na wsi jako pierwszy. Od zawsze na wsi były zwierzęta, odgłosy i zapachy"

 

– powiedziała Patrycja Stempniak z Agrounii, młoda rolniczka, której wpisy w mediach społecznościowych osiągają niebywałe zasięgi.

 

Posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Debaty Publicznej wciąż trwa. Na sali obecnych jest ok 150 osób związanych z produkcją rolną oraz popierających stanowisko rolników w tej sprawie.

 

HEZ

fot. Oliver Pochwat

graf./collage Robert Wyrostkiewicz


Polub Świat Rolnika na Facebooku i bądź na bieżąco


 

 

Opublikował:
Ewa Zajączkowska
Author: Ewa Zajączkowska
O Autorze
Dziennikarz, publicysta, komentator polityczny. Absolwentka Uniwersytetu Marii Skłodowskiej-Curie. Z pasji nauczyciel historii i wiedzy o społeczeństwie. Antysocjalistka, wolnorynkowiec. Serce po prawej stronie.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.