niedziela
| 21 kwietnia 2019

 

Producenci energii wiatrowej maja nadzieję nadzieje, że wreszcie po trwającym kilka lat impasie produkcja "prądu z wiatru’" będzie w naszym kraju bardzo dobrym przedsięwzięciem biznesowym. Kroki w tę stronę poczynił już PKN Orlen.

 


Przysłowiowym światełkiem w tunelu jest przychylenie się resortu energetyki do postulatów podmiotów biorących udział w konsultacjach projektu ustawy o odnawialnych źródłach energii.

 


Główną zmianą, wprowadzoną przez Ministerstwo Środowiska na tym etapie procedowania dokumentu, jest wykreślenie z niego zapisów dotyczących innego sposobu obliczania opłaty zastępczej. Wpływa ona w sposób pośredni na cenę zielonych certyfikatów, stanowiących – obok cen energii – jedno z głównych źródeł przychodów instalacji odnawialnych źródeł energii (OZE), które powstawały do połowy 2016 r. Mają się też zmienić wymogi dotyczące przyłączania nowych farm.

 


W ocenie Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej przyjęcie zmian skutkowałoby ograniczeniem przychodów instalacji do nieprzekraczalnego poziomu ok. 312 zł/MWh, łącznie ze sprzedaży energii elektrycznej i zielonych certyfikatów. Natomiast biznesplany większości istniejących farm wiatrowych zakładały przychody rzędu 400-450 zł/MWh.

 


Wycofując się z proponowanych modyfikacji, resort uwzględnił tym samym rekomendacje zarówno branży OZE, jak też międzynarodowych izb handlowych, banków i reprezentantów energetyki konwencjonalnej, które alarmowały o szkodliwych skutkach tych zapisów dla istniejących instalacji OZE.

 


"Cieszymy się, że minister energii uwzględnił argumenty przedstawione przez wiele organizacji podczas konsultacji społecznych. Pokazał tym samym, że na sercu leży mu zarówno zrealizowanie przez Polskę celu OZE na 2020 r., jak i walka o czystą i tanią energię dla Polaków"

 

 

–  mówił  Janusz Gajowiecki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.

 


 
Zdaniem PSEW jedynie rozwój odnawialnych źródeł energii, w tym farm wiatrowych na lądzie dostarczających dziś prąd po najniższym koszcie, jest w stanie w sposób trwały obniżać hurtowe ceny energii. Jak podkreśla Janusz Gajowiecki   bez taniej energii nie będzie konkurencyjności naszego przemysłu i rozwoju gospodarki.

 


Według i firmy konsultingowej TPA nie uwzględnienie  postulatów  środowisk związanych z OZE w projekcie nowej ustawy o odnawialnych źródłach energii doprowadziłaby  do wymiernego ryzyka bankructwa 70 proc. istniejących aktywów wiatrowych w Polsce.

 


"Natomiast redukowanie opłaty zastępczej w sposób ograniczający przychody do 312 zł/MWh spowodowałoby przede wszystkim poniesienie przez spółki celowe dotkliwych strat, a większości podmiotów groziłyby upadłości. Ponadto  zła sytuacja farm uderzyłaby także w bilanse instytucji bankowych"

 

– podsumowało PSEW.

 

Z kolei ekonomista dr Marian Szołucha z Akademii Finansów i Biznesu Vistula jest zdania, że dywersyfikacja źródeł energii jest Polsce konieczna i pomimo sukcesu prezesa Objatka przy dywersyfikacji dostaw gazu i ropy (uniezależniamy się od Rosji) należy myśleć także o OZE.

 

"Inwestycje, także te wiatrowe, są potrzebne. PKN Orlen bada możliwość ich realizacji w Polsce na Bałtyku. Wiatraki na morzu to pomysł znacznie lepszych od tych na lądzie"

 

– informował dr Szołucha.

 

W styczniu tego roku media informowały, że Baltic Power, spółka z Grupy Orlen, rozpoczyna pomiary warunków wietrzności oraz badania środowiskowe na obszarze posiadanej koncesji na morską farmę wiatrową na Bałtyku. Łączna moc tej inwestycji może wynieść nawet 1200 MW.

 

Max Weber/RW

 


Polub Świat Rolnika na Facebooku i bądź na bieżąco


Opublikował:
Robert Wyrostkiewicz
Author: Robert Wyrostkiewicz
O Autorze
Robert Wyrostkiewicz - publicysta wSensie.pl i redaktor naczelny "Warszawskiego Wieczoru", "Białostockiego Wieczoru" i "Sokólskiego Wieczoru", wcześniej dziennikarz śledczy, informacyjny, reporter m.in. w "Warszawskiej Gazecie", Polskim Radiu Radio dla Ciebie, "Niedzieli", "Naszej Polsce", Fronda.pl czy Prawy.pl; redaktor Naczelny serwisu Archeolog.pl i publicysta pism archeologiczno-historycznych (m.in. "Odkrywca", "Zakazana Historia"). Członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i były wiceprezes Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy. Muzealnik, nieskończony archeolog i poszukiwacz skarbów...
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.