logo swiatrolnika.info

Portal rolniczy, porady dla rolnika, informacje agro

logo swiatrolnika.info
Ekologia
Autor: Artur Hampel 2020-02-09 13:00:40

Ekolodzy atakują Lasy Państwowe. Aktywiści u Timmermansa

Ekolodzy donoszą na Lasy Państwowe

Ekolodzy ponownie donoszą na Lasy Państwowe. Jeśli ktoś się łudził, że aktywiści poprzestaną na destabilizacji lasów gospodarczych Puszczy Białowieskiej, to po tym incydencie powinien się owych złudzeń wyzbyć. Działacze organizacji aktywnie broniących rozwoju gradacji kornika drukarza w Puszczy Białowieskiej już raz przyczynili się do stawienia Polski przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu. Z opłakanym dla Polski i Puszczy Białowieskiej skutkiem.

Ekolodzy nienawidzą Lasów Państwowych

Pomimo złamania procedur sądowych a dokładnie rzecz ujmując zasad kontradyktoryjności, polegającej na instruowaniu przez prowadzącego postępowanie na pierwszej rozprawie dotyczącej Puszczy Białowieskiej strony skarżącej Polskę, jak ma to zrobić, by skarżenie było skuteczne. Zapadły kolejne terminy rozpraw, które ostatecznie poskutkowały w praktyce faktem wyłączenia obszaru Natura 2000 spod polskiej jurysdykcji. Unia Europejska postawiła na swoim doprowadzając do wstrzymania czynności gospodarczych i prac związanych z ochroną lasu w Puszczy Białowieskiej. Poskutkowało to miliardowymi stratami finansowymi, które wciąż rosną. Nie tylko nie był wzięty pod uwagę głos polskich specjalistów z zakresu leśnictwa, ale również pominięto głos i potrzeby lokalnej społeczności lekceważąc nawet taki akt unijny jak Karta Praw Podstawowych.

Ekolodzy chcą położyć łapę na lasach polskich

Wielu zdawało sobie sprawę z faktu, iż Puszcza Białowieska, to jedynie przyczółek aktywistów do sięgania po kolejne obszary leśne w imię tak zwanej ochrony przyrody. W rzeczywistości atakowane są Lasy Państwowe, jedyny administrator państwowych zasobów leśnych. Sprawa wydaje się mieć więcej niż jedno dno. Jak informują sami aktywiści, zabiegali oni o pomoc Komisji Europejskiej w ratowaniu polskich lasów oraz ubolewali nad niemożnością zaskarżania Planów Urządzania Lasu.

Tutaj kilka słów wyjaśnienia. Plany Urządzania Lasu podlegają konsultacjom społecznym, aktywiści od dawna jednak postulują o to, by jeśli ich karkołomne propozycje podczas konsultacji nie były uwzględniane, mieli oni prawo zaskarżać PUL, pomimo zawartych uzgodnień z całą resztą zainteresowanych podmiotów biorących udział w konsultacjach.

Taka możliwość mogłaby stanowić narzędzie do niemal całkowitego paraliżu organizacji jakim jest Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe. Wystarczyłoby zaskarżyć jakikolwiek nowy PUL, by nie można było rozpocząć prac w danych nadleśnictwach. Taki fakt z kolei przełożyłoby się bezpośrednio na zaniechanie wszelkich prac. Odbiłoby to się również negatywnie na firmach świadczących usługi w leśnictwie. Brak pracy spowoduje utratę płynności finansowej i narażenie wielu rodzin na całe spektrum nieprzyjemności z tym faktem związanych nie wykluczając bankructwa wielu zakładów usług leśnych.

Plan Urządzania Lasu znienawidzony przez ekologów

Pomysł zaskarżania PUL pomimo zawartych logicznych kompromisów w ramach konsultacji społecznych zaakcentował się mocno wiosną 2018 roku w tracie trwającego sporu o Puszczę Białowieską. W spór ten zaangażowana była również grupa naukowców wspierających blokadę walki z kornikiem drukarzem w Puszczy Białowieskiej. Na łamach Gazety Prawnej w artykule z dnia 20.04.2018 pod tytułem "Czy będzie zmiana ustaw? Bez tego nowe parki narodowe nie powstaną, a istniejące nie będą odpowiednio chronione" - możemy znaleźć słowa prof. Rafała Kowalczyka z PAN o treści - "Na przykładzie Puszczy Białowieskiej wiemy, że te zmiany są potrzebne. PUL powinny być dostosowane do potrzeb ochrony obszarów Natura 2000 czy obszarów światowego dziedzictwa i absolutnie powinna istnieć możliwość ich zaskarżenia".
Pomysł zaskarżania uzgodnionych Planów Urządzania Lasu znalazł odzwierciedlenie w projekcie nowelizacji Ustawy o lasach partii Nowoczesna z początku 2018 roku. Ta sama partia w podobnym okresie opracowała zmianę Ustawy o ochronie przyrody, której treść zmieniała zasady powoływania nowych parków narodowych oraz rozszerzania granic już istniejących. Projekt odbierał decydujący głos samorządom dając niemal nieograniczone przywileje organizacjom pozarządowym. W praktyce, niemal każdy pomysł aktywistów dotyczących rozszerzenia istniejącego parku narodowego bądź też powoływanie nowego parku narodowego byłby nie do zatrzymania, bez względu na koszty społeczne i gospodarcze.

Skarżyć Polskę i Lasy Państwowe - ekologiczne credo

To, że działacze wpływowych organizacji ekologicznych nie liczą się z kosztami społecznymi i ekonomicznymi pokazali już na przykładzie Puszczy Białowieskiej, doprowadzając do niemal całkowitego unieczynnienia pozyskiwania pożytków z lasów gospodarczych tegoż kompleksu leśnego nie stanowiącego parku narodowego. Stało tak się za przyczyną zaskarżenia Polski przez Komisję Europejską pod naciskiem działaczy ekologicznych do TSUE w Luksemburgu.

Temat możliwości zaskarżania Planów Urządzania Lasu podniesiony był również przy okazji wypowiedzi rzecznik prasowej Lasów Państwowej Anny Malinowskiej. Umieściła ona na Twiterze dnia 6 września 2019 roku wpis o treści - "Warto pamiętać, że pozyskanie drewna w lasach odbywa się na podst. 10-letnich planów urządzania lasów (PUL) zatwierdzanych przez min. środ. Każde z 430 nadleśnictw ma swój oddzielny PUL. Duża część PUL, które są teraz realizowane została zatwierdzona 5, 6, 7, 8, czy 9 lat temu."
Bardzo szybko pojawiła się odpowiedź milionera, pana dr  geologii Antoniego Kostki reprezentującego organizację Fundacja Dziedzictwo Przyrodnicze o treści - "Naprawdę, powtarzanie w kółko, że dzialacie na podstawie 10letnich PULów jest nudne. To wszyscy wiedzą. I co z tego? Kiedy zmiana prawa wg zaleceń Komisji Europejskiej? Chcecie kolejnego upokorzenia przed TSUE? Nie? No, to zabieranie się do roboty."

Antoni Kosta jak widać dotrzymuje słowa i istotnie stara się upokorzyć Polskę i Lasy Państwowe udając się na skargę do Timmermansa , rozpoczynając tym samym reakcję łańcuchową mającą skutkować kolejnym postawieniem Polski przed TSUE.

Unia lubi donosy na nasz kraj

Cała sprawa jest o tyle groźna, iż wiadoma jest otwarta niechęć unijnych bossów do Polski pod rządami PiS i tak samo jak wyrok w sprawie Puszczy Białowieskiej, wybitnie uznaniowy na rzecz organizacji eko może zostać przekalkowany na całość systemu zarządzania polskimi lasami doprowadzając PGL Lasy Państwowe do całkowitej niewydolności.

Takie manipulacje prawne destabilizujące zarządzanie lasami może z kolei przyczynić się do chaosu, zapaści finansowej a co za tym idzie, do konieczności całkowitego przekształcenia tej organizacji z koniecznością jej restrukturyzacji, czyli z nieuchronną prywatyzacją.
Za przyczyną wdrożenia mechanizmów destabilizujących pracę Lasów Państwowych, organizacja ta z bardzo prężnie działającej, posiadającej doskonały wynik ekonomiczny, płacącej gigantyczne podatki oraz partycypującej w kosztach utrzymania parków narodowych a nawet budowania i remontowania  dróg lokalnych w krótkim okresie czasu może okazać się bankrutem.

Gdzie jest polski Sejm?

W sytuacji powtarzających się ataków na Lasy Państwowe i polskich leśników stojących na straży polskich strategicznych zasobów naturalnych jakim są polskie lasy, stanowiących z kolei niemal 30% powierzchni Polski, polski Sejm powinien rozważyć umocnienie statusu leśnictwa państwowego przed zakusami destabilizacji organizacyjnej i ekonomicznej strażników polskiego majątku narodowego.

Najsłabszym ogniwem wydają się być obszary Natura 2000 ustanowione i ustanawiane nadal na obszarach polskich lasów. W ten punkt, zasłaniając się prawem unijnym uderzają właśnie aktywiści. Jak pokazał przykład Puszczy Białowieskiej, bardzo łatwo jest strukturom unijnym wyjąć takie obszary spod polskiej jurysdykcji w ramach procesów sądowych przed TSUE. Tym łatwiej, że wnioski takie padają ze strony części polskiego społeczeństwa – działaczy organizacji pozarządowych. Taką drogę obrali właśnie aktywiści i z dużą dozą prawdopodobieństwa można domniemać, iż Unia Europejska skorzysta z tej formy nacisku dostrzegając okazję do odebrania Polsce kolejnego obszaru niepodległości.

Natura 2000 do zmiany?

Sama idea ochrony przyrody w ramach Natura 2000 wydaję się być słuszna i równoważąca potrzeby ochrony przyrody z czerpaniem pożytków z lasów gospodarczych. Orędownikiem takiej formy ochrony przyrody był ś.p. prof. Jan Szyszko. Jako człowiek poczciwego serca, niezwykle wrażliwy, ufny w ludzki rozum i rozsądek nie brał jedynie pod uwagę złej woli działaczy ekologicznych oraz Unii Europejskiej, którzy to wykorzystując zapisy prawne ośmielą się sięgać po narzędzia destabilizujące organizację rządową jaką są Lasy Państwowe i wykorzystywać unijne traktaty do coraz szerszego przejmowania kompetencji niezależnego państwa, nie ukrywając przy tym, iż obrali kurs na stworzenie "superpaństwa” europejskiego biorącego nieuchronny kurs na obszar zwany totalitaryzmem. Obecnie należałoby zrewidować zasady funkcjonowania w ramach dyrektyw ptasie i siedliskowej, czyli obszarów Natura 2000 biorąc pod uwagę instrumentalne wykorzystywanie niniejszych obszarów do walki politycznej i usiłowanie za pomocą tych obszarów destabilizowanie polskiej gospodarki leśnej.
Ekolodzy znowu atakują Lasy Państwowe.W dobie poważnych zagrożeń jakie mogą wypłynąć dla gospodarki leśnej w Polsce, a nawet do ustalonych zasad ochrony przyrody, wydaje się być konieczne takie umocowanie prawne Lasów Państwowych, które zabezpieczy ich funkcjonowanie i zakusy ich destabilizacji przez czynniki zewnętrzne. Czyli zabezpieczy trwałość polskich lasów w stanie co najmniej niepogorszonym dl a przyszłych pokoleń Polaków, którzy też będą chcieli korzystać nie tylko z obszarów chronionych, ale również z drewna. Unia Europejska udowodniła już wielokrotnie, ze mdłe zapisy traktatowe umożliwiające wielorakość interpretacji rozstrzygane są przez struktury unijne na korzyść nie niepodległego państwa członkowskiego a raczkującego "superpaństwa".

Ekolodzy lubią donosić z natury - czytaj także: Ekolodzy donoszą na rolników za załadunek świń. Milczą, gdy z powodu ASF likwiduje się tysiące świń i prośne lochy

Ekolodzy skarzą się na Lasy Państwowe u Timmermansa

Wracając do wizyty działaczy ekologicznych u Komisarza ds. Klimatu Fransa Timmermansa i idei Komisji Europejskiej niosącej hasło "Nowego Zielonego Ładu".  Aktywiści reprezentujący między innymi  takie organizacje jak: Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot, Fundacja Dziedzictwo Przyrodnicze i Koalicja Ratujmy Rzeki (za RMF FM) podpierali się podczas swojej skargi na Polskę i Lasy Państwowe hasłem - "nie ma ochrony przyrody bez praworządności". Z całą pewnością nie jest przypadkowe takie sprzężenie haseł w sytuacji, gdzie Unia Europejska już pokazała jak skutecznie może wejść w obszar polskiej suwerenności.

Czytaj także: IGR potępia protest „ekologów” i staje ramię w ramię z Lasami Państwowymi!

Puszcza ginie, ekolodzy idą w zaparte

Działacze uważają, że obronili Puszczę Białowieską przed pazernością i niekompetencją leśników. Wielu Polaków i nie tylko Polaków wie już jakie są skutki takiej "obrony". Przekonali się też, kto jest a kto nie jest kompetentny w zagadnieniach dotyczących zarządzania zasobami przyrodniczymi polskich lasów. Obecnie działacze pragną "obronić" znacznie więcej a być może nawet doprowadzić świadomie, bądź nieświadomie, za pomocą instrumentów unijnych do chaosu i destabilizacji organizacyjnej oraz ekonomicznej organizacji rządowej, czyli Lasy Państwowe.

Po co nam taka Unia?

Po Brexicie w Polsce rosną nastroje antyunijne. Wielka Brytania pokazała, że da się wyjść z Unii i żyć dalej. Działacze niektórych polskich organizacji przyrodniczych, podobnie jak cała lewica jest wybitnie euroentuzjastyczna, ale wydają się nie dostrzegać, że ich działania, ciągłe mieszanie w polskim ładzie gospodarczym i społecznym, donosy nie podparte żadnymi rozsądnymi i korzystnymi dla Polski skutkami przyczyniają się do dojrzewania polskiego społeczeństwa do rezygnacji Polski z członkowstwa w Unii Europejskiej.


swiatrolnika.info logo swiatrolnika.info

ZNAJDŹ NAS W MEDIACH SPOŁECZNOŚCIOWYCH

Dołącz do rolniczej społeczności Świata Rolnika

Dwumiesięczni Świat Rolnika Biznes

NR 1/2020

Najnowszy numer 1/2020

"TŁUMACZYMY MIASTU WIEŚ"

19 lutego Fundacja Polska Ziemia rozpoczęła ogólnopolską kampanię informacyjną pod hasłem "Tłumaczymy miastu wieś". Pierwsze spotkanie odbyło się w Krotoszynie w województwie wielkopolskim. Mimo środka tygodnia w lokalnym kinie "Przedwiośnie" udało się zebrać ponad 200 rolników i mieszkańców pobliskich miasteczek. W spotkaniu wzięli udział rolnicy.

Newsletter Świat Rolnika Info

Co słychać w rolnictwie? Bądz na bieżąco

WYSTARCZY PODAĆ EMAIL
BY WIEDZIEĆ WIĘCEJ

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.