logo swiatrolnika.info
Portal rolniczy, porady dla rolnika, informacje agro
Autor: Artur Hampel 2020-05-04 15:25:48

Ekoaktywiści boją się odpowiedzialności

Ekoaktywiści

Ekoaktywiści boją się odpowiedzialności. Głównym przejawem tego strachu jest w ostatnich daniach wyjątkowa aktywność ekoaktywistów związana z usiłowaniem przerzucania winy za skutki swoich działań na leśników z Puszczy Białowieskiej.

Ekoaktywiści, blokady i tragedia Puszczy Białowieskiej

Cała sprawa skupia się wokół blokady, którą ekoaktywiści przeprowadzili względem wycinania i sprzedaży drewna z suchych świerków oraz świerków zasiedlonych przez kornika drukarza w Puszczy Białowieskiej. Nie przebrzmiały jeszcze echa głośnych haseł wykrzykiwanych przez aktywistów – „niech puszcza się zapuszcza”, „stop wycince puszczy”, „dziewiczy las”, nietknięta ręką ludzką” oraz całej palety innych haseł, które miały za zadanie zdyskredytować działania leśników odnośnie do walki z gradacją kornika, a już pojawiły się żądania ze strony tych samych ludzi względem konieczności wycinania suchych drzew. W trakcie blokad prac leśnych z zakresu ochrony lasu ekoaktywiści nie tylko nie chcieli słyszeć o tym, że ich działania sprowadzą na Puszczę Białowieską zagrożenie pożarowe oraz zagrożenie publiczne, ale wręcz wyśmiewali merytoryczne argumenty leśników i mieszkańców regionu.

Czytaj także: Hejt na rolników. Maliszewska: będziemy wspierać działania, które zaczęła administracja

Ekoaktywiści, a odpowiedzialność

Dla ekoaktywistów liczyło się osiągnięcie jednego celu bez względu na poniesione koszty przez puszczańską przyrodę, celem tym było i jest, poniekąd nadal sztandarowe, zawołanie – „cała puszcza parkiem narodowym”. Idąc po trupach, i to dosłownie, choć w tym przypadku po trupach drzew ekoaktywiści uruchomili agendy unijne, doprowadzając ostatecznie do niemal całkowitego paraliżu w lasach gospodarczych Puszczy Białowieskiej. Przyczynili się oni do niespotykanej skali zamarcia drzewostanów tego cennego lasu.

Symptomatycznym zjawiskiem jest fakt, że ekoaktywiści nie poczuwają się do jakiejkolwiek odpowiedzialności za swoje działania i ich skutki, natomiast z ekoaktywisci puszcza bialowieskanieprzerwaną zapalczywością zrzucają winę w pierwszej kolejności na leśników, a w dalszej na zmiany klimatyczne.

Brak dojrzałości moralnej ekoaktywistów polegający na oddalaniu od siebie winy i przerzucaniu jej na innych w doniesieniu do powstałych zagrożeń w Puszczy Białowieskiej, w połączeniu z głoszonymi przez to środowisko żądaniami naprawienia szkód kierowanymi pod adresem leśników, stanowi tak wielki kontrast i dysonans poznawczy, że większość nazywa to jednym słowem – hipokryzja.

Jak ekoaktywiści zniszczyli puszczę?

Wskutek akcji organizowanych przez ekoaktywistów nazywanych „obywatelskim nieposłuszeństwem”, a później przez sądy orzekające w ich sprawach – „stanem wyższej konieczności” skutkujących uniewinnieniem sprawców czynów blokujących walkę z kornikiem drukarzem, doszło w Puszczy Białowieskiej do zamarcia gigantycznej ilości drzew, a tym samym do wydzielenia się łatwopalnego posuszu na obszarze niemal całej Puszczy Białowieskiej.

Likwidacja skutków blokady bieżącej walki z gradacją kornika drukarza spowodowała nie tylko wyjątkowo dotkliwe straty przyrodnicze i gospodarcze. Rozmiar szkód jest tak wielki, że nie sposób w krótkim czasie usunąć wszystkich zagrożeń na szlakach turystycznych, drogach publicznych oraz liniach energetycznych. Koszty likwidacji zagrożeń powstałych wskutek wspomnianych blokad są ogromne i wciąż rosną, gdyż nałożone restrykcje przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej , o które wnioskowali ekoaktywiści generują dalszy rozpad drzewostanów Puszczy Białowieskiej, a co za tym idzie, wciąż tworzące się nowe ogniska zagrożeń dla bezpieczeństwa publicznego i bezpieczeństwa pożarowego.

Całość kosztów likwidacji negatywnych skutków działań ekoaktywistów i wyroku TSUE ponoszą Lasy Państwowe. Ekoaktywiści w odpowiedzi obwiniają leśników za opieszałe działania i bardziej zdecydowaną wycinkę drzew. Drzew, w odniesieniu do których, jeszcze niedawno nie wyrażali zgody ścięcie.

Dzisiaj nie dość, że ekoaktywiści niemal całkowicie zmienili retorykę, obawiając się poniesienia odpowiedzialności w przypadku wybuchu pożaru w Puszczy Białowieskiej, nadal nie zgadzają się na wywóz i sprzedaż martwego drewna z lasu, po raz kolejny nie rozumiejąc, że właśnie te zwały suchych drzew przyczyniają się do zwiększenia zagrożenia pożarowego w Puszczy Białowieskiej.

Hipokryzja hipokryzją, kłopot w tym, że ekoaktywiści nadal niczego nie rozumieją a hasło „cała puszcza parkiem narodowym” blokuje u nich zdolność nie tylko logicznego rozumowania, ale też do wzięcia odpowiedzialności za swoje słowa i czyny o braku zdolności do partycypacji w usuwaniu skutków swoich blokad nie wspominając.

Fot. Nemo 5556/ CC BY-SA 3.0/ Jiří Berkovec


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.