Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Jacek Strzelecki 2016-11-16 10:49:04

Druga twarz ASF [KOMENTARZ]

Druga twarz ASF [KOMENTARZ]

Od kilku dni rolnicy żyją informacją o dokonaniu utylizacji 300 zdrowych świń tylko dlatego, że były przerośnięte. Mówią o marnotrawstwie. Ale czy słusznie?

 

Koszt utylizacji jednej sztuki przerośniętego tucznika to 1500 zł. Uśpienie, a następnie utylizacja 300 sztuk zwierząt to łączny koszt w wysokości 450 000 zł. Bardzo dużo i trudno pojąć, nie tylko rolnikom, dlaczego tak trzeba?!

 

Problem dotyka świń znajdujących się w tzw. niebieskiej strefie ASF, czyli przestrzeni objętej nadzorem weterynaryjnym, ale nie dotkniętej wirusem afrykańskiego pomoru świń. W efekcie hodowcy z tego obszaru mogą sprzedawać świnie bez ograniczeń, ale fakt, że pochodzą one ze strefy niebieskiej, sprawia, iż nikt ich nie chce.

 

Cóż więc zrobić? Świnia jeść musi i, jak powiedział jeden rolnik podczas wtorkowego posiedzenia sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, dziennie jej masa przyrasta o jeden kilogram, więc przekroczenie akceptowalnego przez przetwórców i zakłady mięsne poziomu wystandaryzowania (80-100 kg) o określonym stosunku mięsa do tłuszczu, następuje bardzo szybko. W efekcie, zgodnie z unijnymi przepisami w zakresie dobrostanu zwierząt, duża i gruba świnia nie spełnia norm i należy się jej pozbyć.

 

Rolnicy taki proceder nazywają marnotrawstwem. Są rozgoryczeni i zrozpaczeni, że efekt ich pracy, często ogromnego wysiłku, trafia do pieca. Trudno się dziwić ich zniechęceniu i rozczarowaniu.

 

Winę za to marnotrawstwo ponosi jednak ASF. Ten wirus, nieinwazyjny dla człowieka, jest śmiertelny dla świń i od dwóch lat trzyma za gardło całą polską branżę wieprzową. Cierpią dosłownie wszyscy, a najbardziej rolnicy.

 

Rząd stara się, jak może, kontrolować wirusa. Dokonał zmian w prawie, wprowadził w życie ustawy mające ulżyć rolnikom i – jak pokazała praktyka – nie wszystko działa tak, jak trzeba. Paradoksalnie nikt nie chce zdrowych świń. Minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel skomentował to jako "złośliwości przedsiębiorców".

 

Na tle efektów ASF widać, jak ścierają się interesy sektora przetwórczego, rolników i potrzeby zachowania bezpieczeństwa sanitarno-weterynaryjnego w kraju. Niestety zaordynowane mechanizmy ewidentnie nie zgrały się i każda ze stron (rolnicy, przetwórcy, rząd) stoi na swoim stanowisku. I każdy ma rację. Problem ASF został tylko częściowo rozwiązany.

 

Wirus też ukazał ukryte wady unijnych przepisów w zakresie dobrostanu zwierząt, które świetnie działają w unijnej gospodarce, ale gdy wszystko mieści się w normie. Jeśli tylko jeden element traci cechę "normalności", wali się wszystko, począwszy od rynku aż po zaufanie do prawa, państwa, wspólnoty.

 

Jacek Strzelecki

 

Fot. pixabay.com

 

Opublikował:
Author: Jacek Strzelecki
O Autorze
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

Polecane z kategorii Hodowla zwierząt

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.