Portal rolniczy, porady dla rolnika, informacje agro

logo swiatrolnika.info
Autor: Monika Faber 2021-01-13 22:07:01

Drób z Brazylii znów trafi na Filipiny. Koniec wojny handlowej

Drób

Zakończyła się brazylijsko-filipińska wojna handlowa. Filipiny zniosły zakaz importu mięsa drobiowego z Brazylii. Filipińskie władze w końcu zaakceptowały protokoły bezpieczeństwa stosowane w brazylijskich zakładach mięsnych akredytowanych do eksportu na rynek Filipin i uznano, że są one równoważne z filipińskimi wytycznymi w zakresie środków ostrożności dotyczących COVID–19. Tym samym brazylijski drób znów będzie mógł trafić na ten intratny azjatycki rynek, a wojna handlowa się zakończy.

Brazylijski drób znów trafi na Filipiny

Wprowadzone w sierpniu 2020 roku embargo wywołało na obu rynkach dużą nerwowość, ponieważ Brazylia jest jednym z głównych eksporterów mięsa na Filipiny, a filipińskie przetwórstwo mięsne jest silnie uzależnione od surowców pochodzących z importu. Brazylijskie Stowarzyszenie ABPA spodziewa się, że sprzedaż brazylijskich kurczaków na Filipiny powróci do poziomów przed wprowadzeniem embarga. Filipiny były dla Brazylijczyków jednym z kluczowych odbiorców mięsa kurcząt w Azji. Od stycznia do lipca 2020 roku brazylijski eksport kurczaków na Filipiny wyniósł prawie 56 tys. ton. Aktualnie filipiński sektor przetwórstwa mięsnego ma nadzieję, że grypa ptaków zostanie jak najszybciej opanowana, aby handel mógł się stopniowo normalizować – piszą analitycy KIPDiP.

Przypominamy, że wojna handlowa rozpoczęła się, gdy Filipiny zablokowały Brazylię w połowie sierpnia 2020 roku z powodu doniesień chińskich władz o wykryciu w południowym mieście Shenzhen obecności koronawirusa na powierzchni mrożonych skrzydełek kurczaka pochodzenia brazylijskiego. Filipińskie władze wskazały także, że przesłanką do nałożenia blokady eksportu dla brazylijskich zakładów, poza wynikami z chińskich kontroli, były doniesienia o dużej skali zakażeń COVID – 19 wśród pracowników brazylijskich firm mięsnych, co budziło obawy odnośnie standardów sanitarnych i bezpieczeństwa zdrowotnego produktów. Na początku września roku 2020 Filipiny ogłosiły decyzję o zniesieniu zakazu przywozu mięsa drobiowego z brazylijskich zakładów mięsnych. Brazylijski rząd udzielił Filipinom gwarancji w zakresie stosowania przez brazylijskie podmioty zaostrzonych środków ograniczania ryzyka związanego z rozprzestrzenianiem koronawirusa – dodaje KIPDiP.

Drób z Brazylii powinien się dostosować?

Mimo przyjęcia przez filipińską administrację do spraw rolnictwa argumentacji Brazylijczyków, Filipiny wprowadziły dodatkowe wymagania w eksporcie polegające na obowiązku umieszczania etykiety informującej, że eksportowane produkty zostały wytworzone w zakładach spełniających reżim sanitarny zgodnie z zasadami określonymi w memorandum ogłoszonym przez filipińskie władze. Tym przepisom powinien podporządkować się brazylijski drób. Okazało się jednak, że decyzja z początku września dotyczy tylko możliwości eksportu z Brazylii na Filipiny mięsa odkostnionego mechanicznie, a nadal zablokowany jest eksport innych produktów drobiarskich z Brazylii, w tym tuszek kurcząt. Strona filipińska w odpowiedzi na ostre wezwania brazylijskiego rządu do natychmiastowego zniesienia zakazu i ostrzeżenia o wniesieniu sporu przeciwko Filipinom do WTO oznajmiła, że nie zniesie zakazu importu dla drobiu, zwłaszcza całych kurczaków, ponieważ rząd brazylijski nie dostarczył jeszcze Filipinom raportu na temat wskaźników zakażeń SARS-COV-2 w zakładach mięsnych – pisze KIPDiP.drob 2020

Brazylia jest jednym z największych dostawców mięsa drobiowego na Filipiny. Mięso ciemne z kurcząt sprowadzane jest z USA, z kolei Brazylia jest głównym dostawcą mięsa białego i mięsa bez kości. Konsekwencji wojny handlowej pomiędzy krajami obawiali się filipińscy przetwórcy mięsa z uwagi na duże uzależnienie przetwórców od importowanego drobiu. Filipińskie Stowarzyszenie Przetwórców Mięsa zwróciło się do rządu o rozwiązanie problemu i wezwało rząd do unikania sporów handlowych z krajami dostarczającymi surowce dla przemysłu spożywczego. Ewentualne działania odwetowe mogłyby powodować istotne ograniczenie podaży mięsa importowanego, co poważnie zwiększyłoby koszty surowca (nawet o 20 proc.), których nie da się przerzucić na konsumentów. Stowarzyszenie przetwórców zwróciło rządowi uwagę, że Filipiny importują ponad 800 tys. ton mięsa rocznie, z czego 50-60 proc. jest wykorzystywane przez przetwórców do produkcji takich produktów jak: konserwy mięsne, parówki i mrożonki. Dla filipińskich zakładów, zarówno z uwagi na stronę kosztową surowca jak i ograniczoną podaż w kraju, bardzo ważny jest import mięsa odkostnionego mechanicznie, które przede wszystkim kupowane jest w Brazylii – piszą analitycy Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz.

Poza Brazylią kluczowym dostawca MOMu na Filipiny jest Holandia. Holandia dostarcza około 40 proc. importowanego w skali roku przez Filipiny MOMu z kurcząt, surowca używanego między innymi do produkcji parówek i siomai. Filipiński import MOMu z kurczaka od stycznia do września 2020 roku osiągnął poziom 208,6 tys. ton, z czego 42% -czyli około 86,9 tys. ton - pochodziło z Holandii. W listopadzie 2020 roku Filipiny wprowadziły zakaz importu produktów drobiarskich z Holandii, w tym mięsa odkostnionego mechanicznie w związku z wystąpieniem grypy ptaków na terenie Holandii. Utrata dostaw holenderskiego drobiu była poważnym ciosem dla filipińskich przetwórców mięsa. Być może przyspieszyło to decyzję o zniesieniu embarga wobec Brazylii – dodają eksperci.

Czytaj także: Bunt przedsiębiorców. Sadowski: narodowa kwarantanna powinna obowiązywać od biurokracji i nowych podatków

Przypominamy, że Filipiny są największym odbiorcą mięsa jakim jest drób z Unii Europejskiej (nie uwzględniając Wielkiej Brytanii). W okresie styczeń – wrzesień 2020 roku unijni eksporterzy wysłali na Filipiny 163,1 tys. ton mięsa, o 3,2 proc. więcej niż w tym samym okresie roku 2019. W analizowanym okresie unijny eksport ogółem (z wył. UK) wyniósł 1 285 800 ton (-3,4 proc. r/r). Filipiny stały się największym importerem mięsa drobiu z UE w 2019 roku. W roku 2018 zajmowały trzecią pozycję na liście głównych odbiorców, po Ghanie i Ukrainie – podsumowuje KIPDiP.

KIPDiP/fot. pixabay

 

Opublikował:
Monika Faber
Author: Monika Faber
O Autorze
z wykształcenia prawnik, z zamiłowania rolnik. Połączenie tych dwóch profesji pomaga zrozumieć jak wymagające jest dzisiejsze rolnictwo. Jestem dumna z polskiej wsi.
wiecej
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

swiatrolnika.info logo swiatrolnika.info

ZNAJDŹ NAS W MEDIACH SPOŁECZNOŚCIOWYCH

Dołącz do rolniczej społeczności Świata Rolnika

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.