Portal rolniczy, porady dla rolnika, informacje agro

logo swiatrolnika.info
Autor: Sebastian Wroniewski 2020-11-19 15:17:00

Czeskie browary rozważają zwolnienia ze względu na mniejszą sprzedaż!

Czeskie browary

Czeskie browary spodziewają się całorocznych spadków sprzedaży rzędu kilkudziesięciu procent. Najwięksi producenci spodziewają się spadku od 20 do 40 procent, najmniejszy o ponad 50 procent – podaje Czeskie Stowarzyszenie Browarów i Cukierni. Badanie przeprowadzone wśród producentów piwa pod koniec października wykazało, że jedna trzecia, głównie duzi producenci, rozważała zwolnienia. W ankiecie odpowiedziało 90 respondentów reprezentujących słodycze i browary różnej wielkości – poinformowali przedstawiciele stowarzyszenia.

Czeskie browary za wszelką cenę chcą utrzymać miejsca pracy

Sprzedaż piwa beczkowego spadła o 20 procent w pierwszych dziewięciu miesiącach roku, spodziewamy się pogłębienia spadku do co najmniej 30 procent do końca roku. Szczegółowe dane zostaną opublikowane pod koniec roku. Generalnie mamy spadek eksportu, off-trade nieznacznie rośnie , ale w żaden sposób nie może zrekompensować spadków w handlu i eksporcie

– powiedziała Martina Ferencová, dyrektor wykonawczy związku. Off-trade oznacza sprzedaż w zamkniętych opakowaniach, takich jak butelki lub puszki, on-trade to sprzedaż piwa z beczki w restauracjach.

Czeskie browary Svijany, który są największym w województwie libereckim i jednym z największych w kraju, nie rozważa jeszcze zwolnień.

Jesteśmy bardzo wydajną firmą pod względem liczby pracowników przypadających na jednostkę produkcji, ponieważ przez ostatnie 20 lat borykaliśmy się głównie z niedoborem pracowników w regionie, z którego wyjeżdżają na często bardziej atrakcyjne oferty pracy w Libercu czy Mladej Boleslavi. Ten kryzys z pewnością prędzej czy później minie. Jeśli sytuacja nie ulegnie dalszemu pogorszeniu, postaramy się zachować je wszystkie

– powiedział Roman Havlík, dyrektor browarów. Pod koniec ubiegłego roku firma zatrudniała 180 osób.

Czeskie browary Primátor Náchod spodziewają się rocznego spadku sprzedaży o około 30 procent.

Zależy to również od tego, jak rozwinie się koniec roku - powiedział Petr Kaluža, dyrektor browarów. Primátor to największy zakład browarniczy w regionie Hradec Králové i znany jest jako producent piw specjalnych. Nie planuje zwalniania pracowników.

W tej chwili nie zostaniemy zwolnieni z powodu koronawirusa i powiązanych środków

– powiedziała rzeczniczka Budweiser Budvar, Markéta Ježková.

Czytaj też: Nowatorskie wyroby tytoniowe ofiarą nierównego traktowania!

Czeskie browary najmocniej cierpią przez zamkniętą gastronomię

Czeskie browary Bernard też nie chcąCzeskie browary 02 redukcji zatrudnienia.

Rodzinne browary Bernardów zamierzają utrzymać dotychczasowe zatrudnienie, nie chcą redukować zgranego zespołu jakościowych ludzi

– powiedział rzecznik Radek Tulis. Browary zatrudniają 211 osób. Jak poinformował rzecznik, browary weszły w stan wyjątkowy w dobrym stanie, ze stosunkowo dużą rezerwą finansową.

Zamknięcie restauracji i pubów ma duży wpływ na gospodarkę browarów, większy niż średnia w branży, ponieważ sprzedają one większość piwa w beczkach. Sprzedaż piwa butelkowanego nie zastąpi spadku piwa beczkowego

– dodał Tulis. Według niego firma nie musiała jeszcze znacząco spowalniać ani wstrzymywać ważnych inwestycji, ale jest ostrożna w wydatkach.

Według związku czeskie browary nie chcą więcej pożyczać, tylko co dziesiąta firma rozważa skorzystanie z programu pożyczkowego na koronawirusa.

Najczęściej w ponad dwóch trzecich przypadków browary chcą wykorzystać program antywirusowy do pokrycia części kosztów pracy. Odroczone płatności VAT, zaliczki na podatek dochodowy i podatek drogowy do końca 2020 roku planuje wykorzystać 42,5 procenta respondentów

– przekazało stowarzyszenie.

Już na początku listopada związek ogłosił, że prowadzi negocjacje z Ministerstwem Rolnictwa w sprawie ewentualnych odszkodowań. Czeskie browary tracą co miesiąc setki milionów koron z powodu zamkniętych lokali gastronomicznych. Nawet przy optymistycznym scenariuszu, puby i restauracje nie zostaną otwarte do końca listopada, więc będą zamknięte przez co najmniej jedną trzecią roku

– podał związek. Chce też rozpocząć rozmowy z Ministerstwem Finansów na temat zmian, aby browary nie musiały w przyszłym roku płacić akcyzy na zlikwidowane piwo.

agris.cz/fot.Libreshot/Wikimedia

Opublikował:
Sebastian Wroniewski
Author: Sebastian Wroniewski
O Autorze
Wychowany w małym mieście nieopodal Warszawy. Od dziecka pasjonat natury i rolnictwa. Po kilkuletniej przygodzie z dużym miastem powrócił w rodzinne strony, by oddać się pisaniu na bliskie mu tematy. W wolnych chwilach podróżuje po Polsce i świecie.
wiecej
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

swiatrolnika.info logo swiatrolnika.info

ZNAJDŹ NAS W MEDIACH SPOŁECZNOŚCIOWYCH

Dołącz do rolniczej społeczności Świata Rolnika

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.