Czesi chcieli wprowadzić na polski rynek nielegalny nawóz wyprodukowany w Rosji
Autor: Piotr Pałys 2020-01-07 07:00:00

Czesi chcieli wprowadzić na polski rynek nielegalny nawóz wyprodukowany w Rosji

Na kanwie tego wydarzenia, warto prześledzić, jakim wymogom podlega dopuszczenie i handel nawozami na terenie Państwa należącego do Unii Europejskiej.

Właśnie niedawno zakończyła się sądowa batalia przeciw czeskiej firmie, która wprowadziła na polski rynek substancję chemiczną wyprodukowaną na jej zlecenie w Rosji. Nawóz wytworzony w Federacji Rosyjskiej w świetle polskiego prawa znalazł się na terenie unijnym niezgodnie z prawem.

Czeska firma zleciła jego sporządzenie na podstawie decyzji i jej przedłużenia wydanej przez Centralny Instytut Badań i Kontroli Rolnictwa Republiki Czeskiej. W Polsce substancja znalazła się na podstawie umowy pomiędzy firmą czeską, a polską, która podjęła się jego konfekcjonowania i sprzedaży. Okazała się, że nie posiadała na to zezwolenia ministra rolnictwa. Poza tym substancja wytwarzana w Rosji na zlecenie czeskiej firmy nie mogła być sprzedawana w Polsce jako produkt UE.

Polskie przepisy są restrykcyjne i dokładne, zakazując wprowadzania do obrotu środka wspomagającego uprawę roślin bez stosownego zezwolenia ministra rolnictwa oraz wymogu, aby tenże środek był wyprodukowany i wprowadzony do obrotu w jednym z Państw UE, Turcji lub państwie będącym członkiem Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu EFTA.

Kolejnym, ważnym wymogiem jest to, aby przepisy krajowe, na podstawie których zostały wyprodukowane i wprowadzone do obrotu, gwarantowały ochronę zdrowia ludzi, zwierząt i ochronę środowiska. Czeska spółka uważała, że zamówiony w Rosji nawóz spełnia te wymogi.

Wojewódzki inspektor jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych z Podkarpacia uważał, że tak nie jest. Swój osąd oparł na przepisach ustawy o nawozach i nawożeniu, zgodnie z którymi nawozy bez nadruku „NAWÓZ UE” mogą być dystrybuowane w Polsce za zgodą ministra rolnictwa.

W związku z tym, że czeska firma nie posiadała takiej zgody, po sprawdzeniu kontrolnym, wydano zakaz wprowadzenia do obrotu całej partii produktu tj. 71 sztuk worków 20 kilogramowych.

Główny inspektor jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych nie zakwestionował negatywnej decyzji organu pierwszej instancji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę spółki, uzasadniając swój wyrok tym, że Rosja nie należy do krajów Unii Europejskiej oraz brakiem zgody ministra rolnictwa na wprowadzenie nawozu do obrotu gospodarczego.

Spółka odwołała się do Naczelnego Sądu Administracyjnego, a ten utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji, czyniąc wyrok prawomocnym i jednocześnie odrzucając skargę kasacyjną Czechów.

Sygnatura akt: II GSK 456/19

 

Źródło: rp.pl/PP
Fot. pixabay.com

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.