PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Czas wolny /Żubr wrócił z Białorusi do Polski. Wojsko przepuściło go przez zasieki

Żubr wrócił z Białorusi do Polski. Wojsko przepuściło go przez zasieki

Autor: Polska Agencja Prasowa 2022-02-08 07:00:00
Żubr

11. pułk artylerii poinformował, że żubr, który od kilku tygodni próbował wrócić z Białorusi do stada w Polsce, został przepuszczony przez zasieki przez wojsko.

Wojsko przepuściło przez zasieki żubra, który od kilku tygodni próbował wrócić z Białorusi do stada w Polsce. Jak wyjaśniła wiceszefowa MKiŚ Małgorzata Golińska, takich sytuacjach rozgradzamy concertinę i wykładamy karmę, aby zanęcić zwierzę do przejścia. Wiceminister klimatu i środowiska Małgorzata Golińska wyjaśniła, że na granicy służby środowiskowe reagują na bieżąco w różnych sytuacjach.

Żubr przepuszczony przez granicę

11. pułk artylerii poinformował, że żubr, który od kilku tygodni próbował wrócić z Białorusi do stada w Polsce, został przepuszczony przez zasieki przez wojsko. Jak wyjaśniła wiceszefowa MKiŚ Małgorzata Golińska, takich sytuacjach rozgradzamy concertinę i wykładamy karmę, aby zanęcić zwierzę do przejścia. 

11, Mazurski Pułk Artylerii im gen. J. Bema poinformował w piątek w mediach społecznościowych, że żołnierze z tego pułku od kilku tygodni próbowali przeprowadzić polskiego żubra, usiłującego powrócić do stada. Nadali mu imię "Maniek".

"Dziś niekwestionowany król Puszczy Białowieskiej żubr po miesiącu wabienia powrócił do swojej rodziny dzięki żołnierzom, którzy pomimo wykonywanych zadań obronnych przy granicy z Białorusią, cały czas monitorowali los Mańka" – poinformowali wojskowi.żubr przepuszczony

Zamieścili też nagranie, na którym widać, jak zwierzę przechodzi przez granicę w miejscu, w którym przepuścili go przez zasieki.

Golińska: na granicy służby środowiskowe reagują na bieżąco

Wiceminister klimatu i środowiska Małgorzata Golińska wyjaśniła, że na granicy służby środowiskowe reagują na bieżąco w różnych sytuacjach. 

"Jeśli po białoruskiej stronie widzimy żubra, ale uważamy, że można go bezpiecznie przeprowadzić na stronę polską, to we współpracy z żołnierzami i funkcjonariuszami Straży Granicznej rozgradzamy concertinę, wykładamy karmę i próbujemy go zanęcić" – powiedziała Golińska.

Przeprowadzony w piątek żubr, jak dodała, to jednak żubrzyca – więc raczej "Mańka".

Przypominamy o ostatniej sytuacji na granicy. Adam Wajrak zamieścił zdjęcie padłego żubra zrobione ze strony białoruskiej, które opatrzył komentarzem "ten, co padł na tym zdjęciu, nie będzie jedyny, a wszelka odpowiedzialność za męczarnie tych zwierząt spadnie też na was!".

Czytaj także: Żubry i ich stada w Puszczy Boreckiej liczne, a także zdrowe

fot.pixabay.com