PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Czas wolny /Wieś ma dość - rolnicy mówią na kogo nie zagłosują

Wieś ma dość - rolnicy mówią na kogo nie zagłosują

Autor: Świat Rolnika 2015-03-15 00:00:00
Brak grafiki

Kampania prezydencka w toku. Kandydaci mają coraz bardziej napięty grafik spotkań z potencjalnymi wyborcami. Bardzo rzadko jednak zdarza się, by któryś z...

Kampania prezydencka w toku. Kandydaci mają coraz bardziej napięty grafik spotkań z potencjalnymi wyborcami. Bardzo rzadko jednak zdarza się, by któryś z nich dotarł na wieś. Właściwie wszyscy preferują duże lub średniej wielkości miasta pozostawiając tzw. "prowincję" z dala od swoich tras wyborczych a przyjazd na wieś jest w rodzaju wypadu.

To pomijanie wsi przez kandydatów do fotela prezydenckiego skutkuje niezbyt dużym jeszcze zainteresowaniem rolników zbliżającymi się wyborami. Nie bez znaczenia są także niedawne akcje protestacyjne, które w sposób klarowny wyrażały nieufność wręcz niewiarę ludności wiejskiej w to iż rządzący mogą zrobić coś korzystnego dla wsi.

Tegoroczne wybory prezydenckie różnią się znacznie od tych odbywających się w przeszłości. Duża grupa często młodszych i nieznanych publicznie kandydatów powoduje, że znaczna część mieszkańców wsi ma problemy z podjęciem decyzji, na którego kandydata głosować. Rolnicy traktują niektórych z nich jako „nie swoich” i są bardzo ostrożni lub nawet nieprzychylni w opiniach na temat kandydatów.

- Tutaj wśród rolników nie wyobrażamy sobie by Anna Grodzka, Wanda Nowicka czy Magdalena Ogórek mogły zostać prezydentem naszego kraju To co prezentują kandydatki SLD czy ruchów feministycznych to czysta retoryka nie poparta rzeczywistą siłą polityczną. Poza tym ich zapatrywania światopoglądowe nie mają nic wspólnego z ty, jak żyje polska rodzina na wsi - mówi z wyraźnym podenerowawniem Władysław Trzeciak ogrodnik z Rogowa.

Wielu rolników wręcz oburza się na głoszone przez lewicowe kandydatki poglądy.

- Nie mogę słuchać tego genderowego bełkotu - obrusza się Krzysztof Szczęsny, producent warzyw. - To bezsensowne gadanie o związkach jednopłciowych, adopcji dzieci przez pary gejów czy lesbijek i zamiana ról męsko-damskich już od przedszkola, to zbrodnia na żywej tkance naszego narodu. Jeszcze chwila, a normalna rodzina stanie się czymś nienormalnym, a geje będą mieli więcej praw niż normalni mężczyźni lub kobiety. Dla mnie istnieją tylko trzej kandydaci: Andrzej Duda, Adam Jarubas i Bronisław Komorowski i to w takiej kolejności, ponieważ tylko kandydat PiS gwarantuje uczciwą i naprawdę polską politykę - mówi Szczęsny.

Na obietnice wyborcze kandydatów szczególnie wrażliwi są ci hodowcy lub ogrodnicy, którzy ponieśli szkody na skutek polityki rządu i nie otrzymali jeszcze żadnej rekompensaty.

- Ja nie wierzę już w tą wyborczą papkę informacyjną jaką codziennie słyszę w radiu czy telewizji - oburza się Anna Wawrzyńczak. - W zeszłym roku straciłam ponad 80 tys. złotych na warzywach, które nie można było sprzedać za granicę. Embargo, rozumiem, ale dlaczego nie dostaliśmy odpowiednich rekompensat jakie nam obiecywano tylko nędzne ochłapy rzucone przez unijnych biurokratów - dodaje.

Podobnie obecną sytuację widzą hodowcy krów mlecznych. Dla nich rozczarowanie spowodowane niską ceną mleka jest tym większe, że w roku ubiegłym hodowcy mieli duże zyski na sprzedaży do mleczarni.

- Już czas na zmiany - mówi z przekonaniem Leszek Błocisz, hodowca krów mlecznych. - Obecna koalicja nie jest w stanie zapewnić rolnikom odpowiednich warunków do pracy na gospodarstwie. Ciągle się słyszy o aferach, korupcji i bezprawiu jak w przypadku rolnika spod Mławy, któremu komornik bezprawnie zabrał ciągnik. Przecież nikt mnie nie zapewni, że taki podszywający się pod urzędy oszust nie zjawi się pewnego dnia pod moimi lub sąsiada drzwiami z nakazem wydania sprzętu lub samochodu - podkreśla hodowca.

 Autor: Tomasz Kodłubański , fot. wSensie.pl