PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Czas wolny /Sołtys zablokował ciągnikiem międzynarodowy rajd

Sołtys zablokował ciągnikiem międzynarodowy rajd

Autor: T. Raszkiewicz 2015-09-17 00:00:00
Brak grafiki

Limanowski etap IV Rajdu Historycznego Polski zakończył się skandalem – pisze „Gazeta Krakowska”. W Roztoce przejazd zablokował ciągnikiem sołtys Szczepan Kuzar. Twierdzi, że auta stanowiły zagrożenie dla ludzi. Za tamowanie ruchu może zapłacić grzywnę – zauważa dziennik.

Limanowski etap IV Rajdu Historycznego Polski zakończył się skandalem – pisze „Gazeta Krakowska”. W Roztoce przejazd zablokował ciągnikiem sołtys Szczepan Kuzar. Twierdzi, że auta stanowiły zagrożenie dla ludzi. Za tamowanie ruchu może zapłacić grzywnę – zauważa dziennik.

– Po drodze o szerokości dwóch metrów śmigały samochody – opowiadał dziennikarzom sołtys. – Akurat była to pora powrotów dzieci ze szkoły. Zablokowałem przejazd, żeby nikt nie zginął – dodał.

Sołtys – jak relacjonuje gazeta – nie wiedział, że przez wieś przeprowadzono trasę międzynarodowego rajdu, z udziałem 47 załóg z 13 krajów. Miały pokonać odcinek z Wysokiego do Łącka, jadąc nie szybciej niż 50 km na godzinę. Wygrywała załoga, która była najbliższa wyznaczonemu czasowi na pokonanie trasy. Odcinek trzeba było jednak anulować, bo zanim na drodze pojawił się traktor sołtysa, przez Roztokę przejechało tylko sześć aut.

Policja wiedziała o rajdzie

– Impreza była uzgodniona z komendantem wojewódzkim policji, który był jednym z jej patronów – przekonuje Erwin Meisel z Automobilklubu Krakowskiego. – Policja nie musiała go zabezpieczać, ponieważ samochody miały się poruszać wolno – tłumaczy.

Asp. sztab. Jacek Kurzeja, zastępca naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego KPP w Limanowej, potwierdza, że o rajdzie wiedział, a że rajd nie stanowił zagrożenia, więc nie informowano o nim mieszkańców. – Sołtys zatamował ruch, czego nie miał prawa zrobić. Dlatego kierujemy sprawę do sądu – cytuje Kurzeję gazeta.

W obronie sołtysa staje wójt Łukowicy Czesława Rzadkosz. Jest oburzona, że nikt jej nie powiadomił o imprezie. – Gdybyśmy o tym wiedzieli, to pewnie byłyby oklaski i kompot dla kierowców – powiedziała.

TVPinfo/Gazeta Krakowska
Fot. RM