PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Czas wolny /Niedźwiedź nadal grasuje w okolicach Lisznej i Wujskiego

Niedźwiedź nadal grasuje w okolicach Lisznej i Wujskiego

Autor: Sebastian Wroniewski 2022-07-14 17:00:00
Niedźwiedź

Wczoraj około godziny 20:00 wypłoszony ostatnio niedźwiedź z terenu Skansenu pojawił się w okolicy Lisznej przy źródełku, po czym skierował się w las.

Gmina Sanok ostrzega mieszkańców tych wiosek, aby zachowali szczególną ostrożność. Podkreśliła, aby zabezpieczyli oni swoje zwierzęta domowe, a psy podczas spacerów bezwzględnie trzymali na smyczy. Warto podkreślić, że drapieżniki pojawiają się coraz częściej na Podkarpaciu. 27 czerwca około godziny 19 mieszkańcy Wołkowyi w województwie podkarpackim byli świadkami wizyty niedźwiedzia na jednym z gospodarstw.

Gmina Sanok wydała ostrzeżenie dla mieszkańców

Niedźwiedź skierował się w las i tak naprawdę nie wiadomo czy nadal przebywa w Lisznej, czy poszedł w kierunku Wujskiego. Gmina Sanok ostrzega mieszkańców tych wiosek, aby zachowali szczególną ostrożność. Powinni oni koniecznie zabezpieczyć zwierzęta domowe, a psy podczas spacerów trzymać trzeba bezwzględnie na smyczy. 

Podczas bliskiego spotkania nie patrz drapieżnikowi w oczy (dla zwierząt to sygnał agresji). Jeśli niedźwiedź się zbliża, pozostań na swoim miejscu i odzywaj się spokojnym głosem. Jeśli się zatrzyma – zwiększ dystans, wycofując się powoli. Postaraj się zejść mu z drogi.

Niedźwiedź

Niedźwiedź niezapowiedzianym gościem na kolacji

Niedźwiedź ostatnimi czasy nie jest rzadkim widokiem na Podkarpaciu. Przekonali się o tym mieszkańcy gospodarstwa w Wołkowyi, do którego zawitał dziki miś. 27 czerwca około godziny 19 mieszkańcy Wołkowyi w województwie podkarpackim byli świadkami wizyty niedźwiedzia na jednym z gospodarstw. Głodne zwierzę zapuściło się na osiedla ludzkie w poszukiwaniu jedzenia. Dziki miś nie spłoszył się po zobaczeniu człowieka. To nie pierwszy tego typu przypadek w Polsce.

Misiek z Wołkowyi spłoszył się dopiero na skutek szczekania psa i harmidru wywołanego przez przestraszone kury. Zwierzęta gospodarskie sprawiły, że niechciany przybysz uciekł na drugą stronę drogi. Nie zwrócił jednak szczególnej uwagi na obecność ludzi, co może być niepokojące pod kątem bezpieczeństwa mieszkańców.

W podobnym czasie dorosłego niedźwiedzia spotkała para z Olchowca, również wsi na Podkarpaciu. Tamtejszy osobnik poszukiwał jedzenia w kubłach na śmieci stojących na parkingu. Również nie przeląkł się, gdy zobaczył zbliżający się samochód. Jedynie hałas, spowodowany klaksonem samochodu i krzykami świadków, skłonił go do ucieczki. Sytuacja ta przydarzyła się w centrum miasta, kilkanaście metrów od pobliskich zabudowań. Warto przypomnieć, że kilka lat temu w Olchowcu powstała specjalna wiata, by utrudnić dzikim niedźwiadkom żerowanie w odpadach. Niestety, została ona usunięta po wprowadzeniu obowiązku segregacji śmieci.

Czytaj też: Niedźwiedź w środku dnia spacerował po jej podwórku...

korsosanockie.pl/fot.Pixabay