PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Czas wolny /Kot NIE JEST gatunkiem inwazyjnym! Uważajmy na fake newsy

Kot NIE JEST gatunkiem inwazyjnym! Uważajmy na fake newsy

Autor: Tomasz Racki 2022-07-14 09:36:00
kot

Kot domowy nie występuje na liście krajowej, ani unijnej z wykazem inwazyjnych gatunków obcych (IGO) – poinformowała Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. 

„Kot nie jest więc inwazyjnym gatunkiem obcym stwarzającym zagrożenie dla Polski lub Unii Europejskiej. Kot domowy nie jest objęty zakazami, jakie obowiązują w stosunku do IGO z wymienionych list. Publikacje mówiące o kwalifikacji kota domowego jako IGO wprowadzają opinię publiczną w błąd” – informuje GDOŚ w komunikacie odnoszącym się do serii publikacji rozpowszechniających informację, jakoby kot uznany został a inwazyjny gatunek obcy. 

Kot to nie gatunek inwazyjny

„Właściciele kotów domowych nie są zobowiązani do podejmowania działań wskazanych w ustawie o gatunkach obcych – m.in. nie muszą uzyskiwać zezwoleń na ich przetrzymywanie. Kot domowy może też być legalnie, bez stosownych zezwoleń, sprzedawany i kupowany” – pisze GDOŚ. 

„Artykuł opublikowany 10 lipca br. internetowym wydaniu „Gazety Wyborczej” zatytułowany „Kot zakwalifikowany jako gatunek inwazyjny” oraz inne publikacje o podobnej treści wprowadzają czytelników w błąd i mogą wywołać niepotrzebny niepokój. Podane w tekście informacje o tym, że Instytut Ochrony Przyrody Polskiej Akademii Nauk zakwalifikował kota jako IGO nie są związane z kwestiami obowiązujących w Polsce i Unii Europejskiej przepisów prawa” – dodają eksperci GDOŚ. 

Koty mogą stanowić zagrożenie

„Należy przy tym zwrócić uwagę, że kot domowy może stanowić poważne zagrożenie dla zwierząt dziko żyjących w środowisku przyrodniczym – zwłaszcza dla ptaków – dlatego nie powinien być wypuszczany przez właścicieli na zewnątrz bez odpowiedniego nadzoru” – pisze GDOŚ. 

Kot może zabić skowronka, czyli niemieckie ograniczenia

Niemiecki powiat Rhein-Neckar (Badenia-Wirtembergia) wprowadził zakaz wypuszczania kotów na zewnątrz. Chodzi o ochronę populacji skowronka.

W ubiegłym roku potwierdzono tylko trzy pary lęgowe skowronka w granicach powiatu. Nowe przepisy obowiązujące w Rhein-Neckar mają ochronić zagrożone ptaki, ale także inne gatunki, które szczególnie „ulubiły” sobie domowe koty. Za naszą zachodnią granicą, podobnie jak w Polsce, koty należą do największych szkodników, których ofiarami rocznie padają miliony ssaków i ptaków. 

kot

Zakaz wypuszczania kotów. Grożą wielkie mandaty

Zakaz wypuszczania kotów na zewnątrz obowiązywać ma w Rhein-Neckar regularnie w okresie od 1. kwietnia do 31. sierpnia. Celem wprowadzenia nowych przepisów jest zmniejszenie negatywnego wpływu zwierząt domowych na bioróżnorodność. Okazuje się, że koty – wspólnie z wronami i srokami – odpowiadają za największą liczbę ataków na skowronki. Celem zapobieżenia tej sytuacji, w lasach pojawiły się pułapki żywołowne, ale nie zdały one egzaminu.

Właśnie dlatego władze powiatu zdecydowały o ustaleniu mandatu w wysokości 500 euro dla właścicieli zwierząt, który zlekceważą zakaz wypuszczania kotów. Jeśli jednak kot zabije skowronka, a służby przyporządkują kota właścicielowi, mandat może wynieść nawet 50 tysięcy euro. 

Szansą dla właścicieli kotów ma być wyprowadzanie pupili na smyczy lub zaopatrzenie ich w nadajniki GPS tak, by udowodnić, że puszczone samopas zwierzęta nie dostały się na teren stref ochronnych skowronka utworzonych przez władze. Chęć korzystania z geolokalizatora należy uzgodnić wcześniej z odpowiednimi służbami. 

Zakaz wypuszczania kotów doprowadził do ostrej reakcji aktywistów „praw zwierząt”, którzy zapowiadają podjęcie odpowiednich kroków natury prawnej. Zarzucają oni władzom samorządowym, że te za publiczne pieniądze realizują kampanię, w której demonizują koty. Faktem jest jednak, że polowania na małe ssaki i ptactwo należą do kociej codzienności, bo kot to zwierzę, które polować uwielbia. 

Czytaj także: Zakaz wypuszczania kotów. Kara to nawet 50 tysięcy euro. Ekolodzy wściekli

GDOŚ/fot. pixabay