PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Czas wolny /Zyski rolników mogą zmaleć, a klienci zapłacą więcej za warzywa

Zyski rolników mogą zmaleć, a klienci zapłacą więcej za warzywa

Autor: Robert Maj 2015-05-22 00:00:00
Brak grafiki

Wsi takich jak Topola Królewska w Polsce jest bez liku. Kiedyś miejsce, gdzie rozkwitało sadownictwo i produkcja warzyw obecnie stało się cichą i spokojną wioską, w której już prawie nikt nie zajmuje się produkcją rolną..

Wsi takich jak Topola Królewska w Polsce jest bez liku. Kiedyś miejsce, gdzie rozkwitało sadownictwo i produkcja warzyw obecnie stało się cichą i spokojną wioską, w której już prawie nikt nie zajmuje się produkcją rolną.

Tylko dwa gospodarstwa utrzymują się z pracy na roli a jedno z nich należy do Przemysława Świerczyńskiego, który współgospodarzy od 2003 roku na 16 ha ziemi ze swoim ojcem.

- Tata przepisał mi 5 ha ziemi, a ja dokupiłem jeszcze 11 ha. Teraz uprawiam kapustę i ogórka pod osłonami oraz na otwartym polu kapustę, brokuły, selery, ogórki jesienne oraz łubin i kukurydzę na kiszonkę dla bydła opasowego, które także hoduję. Kiedyś uprawialiśmy ćwikłę, paprykę i pomidora w tunelach. Jednak zrezygnowałem z powodu braku czasu na obrabianie tak różnorodnych upraw oraz z powodu niestabilnych i coraz niższych cen na warzywa – mówi Świerczyński – opowiada Świerczyński.

W Topoli Królewskiej Świerczyńscy zazwyczaj sadzą w tunelach 0,5 ha upraw ogórka, 0,5 ha kapusty młodej oraz 0,5 ha ogórka jesiennego. Oprócz tego jest kapusta polna na areale 3 ha, brokuły 0,8 ha, łubin 0,8 ha, kukurydza na 1 ha upraw i 3,5 ha pszenicy ozimej i jarej.

- Ziemia w naszym gospodarstwa jest klasy użytkowej IIIb i IVa. Na takiej glebie  najlepiej plonuje głównie kapusta biała i ogórki – podkreśla Świerczyński.

Zły rok 

- W roku 2014 nasz plon kapusty to było grubo ponad 100 ton z ha. Ta kapusta miała większe głowy i powinna się świetnie sprzedawać na rynkach, jednak na początku sierpnia zostało wprowadzone embargo na wywóz polskich warzyw do Rosji. Rynek wewnętrzny po prostu się zapchał warzywami i od razu cena kapusty spadła do nawet do 10 gr za główkę i zysk był kilkukrotnie mniejszy niż planowaliśmy – opowiada rolnik. 

Podkreślił, że duża plantatorzy zostali z częścią plonów, których nikt nie chciał kupić.

- Podobnie było z plonem ogórka, którego zebraliśmy 35 ton z ha – dodaje Świerczyński. Część plonu ogórka z powodu bardzo mocnego spadku cen musieliśmy zutylizować – powiedział. 

Pogoda jak na złość 

W tym roku pogoda na początku marca zachęciła plantatorów do dosyć wczesnego siewu warzyw. 

- Jednak w pod koniec marca mocno podtopiło nasze tunele, szybka zmiana pogody i wyższa temperatura spowodowała, że na ziemi utworzyła się warstwa skorupy, która uniemożliwia dobry wzrost roślin - tłumaczy Świerczyński. 

Jak podkreślił w dodatku przez cały kwiecień rankami były spore przymrozki. To mocno – jego zdaniem - ograniczy i opóźni plon warzyw wczesnych oraz może mieć też wpływ na plonowanie w lecie .

Mały zasiew 

Co więcej, plantator posiał mniejszy o jedną trzecią areał warzyw wczesnych w tunelach po doświadczeniach z roku poprzedniego.

- Tak uczyniło wielu plantatorów, którzy nie mogąc sprzedać warzyw postanowiło mocno ograniczyć wielkość zasiewów - mówi rolnik. Znam również takich, którzy w ogóle zrezygnowali z zasiewów biorąc pod uwagę fakt, iż embargo będzie dalej obowiązywało.

Uważa, że takie podejście plantatorów z pewnością spowoduje wzrost cen warzyw, z powodu ich niedoboru na rynku.

- Mniejszy areał posiany przyniósł już pierwsze efekty na rynku. W ciągu kwietnia warzywa wczesne takie jak marchew, kapusta biała czy brokuły mocno zdrożały. Teraz na rynku można sprzedać każdą ilość warzyw problem w tym, że występuje spory ich brak. Niestety na skutek embarga wygląda na to, że także warzywa letnie będą znacznie droższe niż np. w lipcu czy sierpniu 2014 r.- przewiduje Świerczyński.

Zdaniem plantatora sytuacja nie unormuje się dopóki polscy plantatorzy nie znajdą nowych chłonnych rynków zbytu na ich warzywa.

- Jeśli rolnicy będą mieli gdzie sprzedać swoje warzywa, to zwiększą się też obszary zasiane i co za tym idzie wolumen warzyw na rynku. Dzisiaj klient musi płacić więcej niż rok temu, a uprawiający warzywa mniej zarabiają – podsumowuje rolnik.

Autor: Tomasz Kodłubański, fot. MF