logo swiatrolnika.info
Portal rolniczy, porady dla rolnika, informacje agro
logo swiatrolnika.info
Autor: Polska Agencja Prasowa 2020-09-25 13:21:03

Biedronka kontra sadownicy. Rolnicy protestowali przed siedzibą Jeronimo Martins Polska S.A.

Biedronka

W innych krajach sadownicy spotykają się z sieciami handlowymi, ustalają wspólną strategię. W Polsce ceny są dostawcom narzucane. Sprzedajemy owoce poniżej kosztów produkcji, żeby w ogóle przetrwać – mówił w czwartek Mirosław Maliszewski, Prezes Związku Sadowników RP podczas symbolicznego protestu przed siedzibą Jeronimo Martins Polska, właściciela sieci Biedronka.

Biedronka zdenerwowała sadowników

W czwartek przed siedzibą właściciela sieci "Biedronka" Jeronimo Martins Polska S.A. przy ul. Dolnej w Warszawie protestowało czterech przedstawicieli Związku Sadowników RP.

"W tym najtrudniejszym dla nas momencie, jakim jest okres zbioru owoców, z powodu braku pracowników, nie ma nas dziś tak dużo" – wyjaśnił prezes ZS RP Mirosław Maliszewski, który czwartkowy protest nazwał symbolicznym.biedronka uokik 2345

"W tym roku obserwujemy bardzo niepokojące zjawisko. Z tygodnia na tydzień bardzo drastycznie spadają ceny jabłek dla producentów, czyli dla tych, którzy dostarczają owoce do różnych odbiorców, szczególnie do sieci hipermarketów. Zdarzało się, że ta cena spadała o 50 groszy w ujęciu tygodniowym. Mamy sygnały, będzie spadała dalej. To absolutnie nie idzie w korelacji z cenami produktów dla polskiego konsumenta, bo on za jabłka płaci tyle samo co kilka tygodni temu, albo niewiele mniej. Widzimy zjawisko wykorzystywania monopolistycznej pozycji na rynku niektórych sieci handlowych" – powiedział Maliszewski. Według sadowników "Biedronka" odgrywa jedną z ważniejszych ról na tym rynku i jest to – według nich – rola negatywna.

Czytaj także: Piątka dla Zwierząt. Senacka komisja rolnictwa miażdży ustawę. Nawet senatorowie PiS byli przeciw!

Biedronka zarabia krocie na sadownikach?

Prezes ZS RP przekazał mediom, że "cena dla sadownika to jest około 1 zł za kilogram", a wyprodukowanie jednego kilograma "średniej jakości jabłek" to koszt 1,20-1,30 zł, a jabłka "doskonałej jakości to koszt zdecydowanie wyższy". Według niego, Biedronka sprzedając te same jabłka po 4,99 zł (cena jabłek lobo z czwartku), czerpie "nadmierne korzyści", a sadownicy "zaczynają pomału bankrutować".

Maliszewski powiedział, że w tym roku koszt wyprodukowania jabłek jest wyższy niż w poprzednim sezonie, ze względu na "brak rąk do pracy", a w związku z tym konieczność "rywalizacji o pracowników", co przekłada się na wyższą kwotę za godzinę pracy w sadzie. "90 proc. naszych pracowników to obywatele Ukrainy, bo Polacy nie chcą pracować. Ale epidemia koronawirusa utrudniła im w tym roku przyjazd do Polski, są poddawani kwarantannie. Przyjeżdża jeden pracownik, a trzech sadowników chce go zatrudnić. Jabłka trzeba zbierać systematycznie, bo zebrane za późno nadają się tylko na sok. Dlatego w tym roku kwota wzrosła o 30-40 procent. Płacimy około 12 złotych netto za godzinę" – powiedział.

"Jeżeli my będziemy w tym roku brać za mało za nasze owoce, to się odbije na jakości tych owoców w przyszłym roku. Bo na czymś trzeba będzie zaoszczędzić, żeby przetrwać" - powiedział Maliszewski.

Biedronka mogłaby wdrożyć zachodnie standardy…

"W innych krajach sadownicy spotykają się przed sezonem z sieciami handlowymi, ustalają strategie i działania promocyjne. W Polsce nic takiego nie ma, ceny są dostawcom narzucane. I albo te ceny zaakceptujesz, albo za chwilę wypadasz z grona dostawców i twoja firma i gospodarstwo bankrutuje" – powiedział prezes Stowarzyszenia.

"My protestujemy nie dlatego, że chcemy uzyskiwać za nasze owoce jakieś kosmiczne ceny, tylko chcemy produkować dla Polski i dla Polaków oraz na eksport owoce doskonałej jakości i być głównym dostawcą na rynki hurtowe, ale musimy za nie uzyskać relatywnie dobrą cenę. Nie możemy dopuścić, żebyśmy byli traktowani jak dostarczyciele bardzo taniego produktu, a zupełnie ktoś inny na tym produkcie nadmiernie zarabiał. Ten proces trzeba przerwać" – podkreślał prezes stowarzyszenia.

Według sadowników, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta "tylko przygląda się temu zjawisku i nie reaguje", w związku z tym Związek Sadowników RP złożył pisemny protest nie tylko w siedzibie JM, ale też w UOKiK.

Maliszewski powiedział, że w innych krajach "w takich sytuacjach dochodziło do blokowania sklepów, blokowania platform dystrybucyjnych i w efekcie udało się coś wymusić".

"Jeżeli sieci nie podejmą z nami rozmów, to będziemy wykorzystywać kolejne działania. Bierzemy pod uwagę bunt dostawców, bo tak złej sytuacji z sieciami handlowymi, jak w tym sezonie, jeszcze nigdy nie było" – oświadczył sadownik, krytykując działania sieci Biedronka.

"Jesteśmy głęboko zdumieni zaistniałą sytuacją oraz wyborem miejsca protestu przez Związek. Tym bardziej, że nasza strategia opiera się na budowaniu wieloletnich partnerstw z polskimi dostawcami. Jednym z głównych filarów tej strategii jest stała obecność polskich jabłek przez cały rok w ofercie naszej sieci" – przekazał Dział Prasowy sieci Biedronka.

W mailu przesłanym oświadczeniu przedstawiciele sieci podkreślają, że polskie jabłka stanowiły w ubiegłym roku 98 proc. ich oferty.

"Na ceny produktów składają się co do zasady różne czynniki, w tym te związane z sezonową zwiększoną dostępnością odmian jesiennych. Według szacunków organizacji branżowych w 2020 roku zbiory jabłek w Polsce zwiększą się do 3,4 mln ton z 2,9 milionów ton w 2019 roku. Głęboko wierzymy, że zarówno my, jak i producenci, działamy w tym samym nadrzędnym celu, jakim jest sprostanie oczekiwaniom milionom polskich klientów, zarówno dotyczącym cen, jak i jakości produktów" – przekazała Biedronka.

PAP/jac/fot. wikimedia

 


swiatrolnika.info logo swiatrolnika.info

ZNAJDŹ NAS W MEDIACH SPOŁECZNOŚCIOWYCH

Dołącz do rolniczej społeczności Świata Rolnika

Dwumiesięcznik Świat Rolnika Biznes

NR 1/2020

gazeta

Najnowszy numer 1/2020

"TŁUMACZYMY MIASTU WIEŚ"

19 lutego Fundacja Polska Ziemia rozpoczęła ogólnopolską kampanię informacyjną pod hasłem "Tłumaczymy miastu wieś". Pierwsze spotkanie odbyło się w Krotoszynie w województwie wielkopolskim. Mimo środka tygodnia w lokalnym kinie "Przedwiośnie" udało się zebrać ponad 200 rolników i mieszkańców pobliskich miasteczek. W spotkaniu wzięli udział rolnicy.

Newsletter Świat Rolnika Info

Co słychać w rolnictwie? Bądz na bieżąco

WYSTARCZY PODAĆ EMAIL
BY WIEDZIEĆ WIĘCEJ

telefon

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.