logo swiatrolnika.info
Portal rolniczy, porady dla rolnika, informacje agro
Autor: Robert Wyrostkiewicz 2020-02-06 16:42:18

Prof. Elżanowski, ex-ZSL-owiec i spec od dinozaurów wyśmiewa naukowców SGGW

Andrzej Elżanowski

Andrzej Elżanowski od lat jest dyżurnym autorytetem ekstremistów prozwierzecych, a zwłaszcza Fundacji Viva!. Zdaniem prof. Elżanowskiego, byłego działacza komunistycznej ZSL (brat działacza komunistycznego prof. Marka Elżanowskiego), aktualnie etatowego naukowca tzw. organizacji ekologicznych, dziesiątki naukowców, zwłaszcza z SGGW, którzy podpisali się pod petycją popierającą polski przemysł futrzarski, to ciemnogród. Wynika to ze zdania wypowiedzianego przez Elżanowskiego, w którym w opozycji do naukowców zawodowo zajmujących się hodowlą i rolnictwem, profesor "ekologów" postawił "naukowców oświeconych", czyli m.in. siebie samego, a więc specjalistę od mezozoicznej ewolucji dinozaurów. Pogardzanym przez siebie kilkuset zazwyczaj wiekowym już naukowcom, często wykładowcom SGGW, Elżanowski bez zastanowienia i bez dowodów zarzucił skorumpowanie finansowe.

Andrzej Elżanowski vs. naukowcy

Ekologiczny specjalista od wszystkiego jest przeciwnikiem tradycyjnego zabijania karpi, chce by płacono pieniądze na "wolne" stado krów z Deszczna, by zakazać hodowli zwierząt futerkowych oraz by nie strzelać do dzików w walce z ASF. Jako przeciwnik zabijania dzieci poczętych Elżanowski poznać się dotąd z kolei nie dał. Tym razem jednak, odnosząc się do swoich oponentów z tytułami naukowymi, profesor Zielonych przeszedł w bezczelności samego siebie.

– W przypadku zakazu zwierząt futerkowych, czy w ogóle tych zakazów jest cała armia zootechników, utrzymywanych za nasze publiczne pieniądze w rozlicznych uczelniach rolniczych; zootechników, którzy się sprzeciwiają każdej zmianie i potem piszą listy utytułowanych profesorów, doktorów habilitowanych od rozrodu lisów itp., które są przeciwne tym zmianom. My na to musimy mieć przeciwwagę innego środowiska, takiego oświeconego środowiska naukowego i to miało miejsce w przypadku uboju rytualnego, który wygraliśmy na poziomie moralno-politycznym w Sejmie

– powiedział prof. Andrzej Elżanowski w programie radiowej "Trójki" "Za, a nawet przeciw" prowadzonej przez Jakuba Strzyczkowskiego, domagając się chwilę później, by nie brać pod uwagę naukowców, którzy "siedzą w kieszeniach tych brudnych przemysłów i będą zawsze gardłować za nimi, a na których my niestety płacimy ciężkie pieniądze, na ich pensje na uczelniach rolniczych".

– W przypadku zwierząt futerkowych 450 czy 400 takich paranaukowców od hodowli zwierząt futerkowych podpisało list do prezesa Kaczyńskiego jak ważne jest utrzymanie tego przemysłu

– dodał Elżanowski z szyderstwem dla wspomnianych, zazwyczaj wiekowych naukowców, których tytułami z zakresu rolnictwa i hodowli zdaje się pogardzać profesor specjalizujący się skądinąd w pradziejowych ptakach i dinozaurach...

Czy naukowcy z SGGW zechcą skierować sprawę do sądu przeciwko pomówieniom ze strony Elżanowskiego? Temu wątkowi będziemy się przyglądać.

Profesor rodem z PRL

"Jak wynika z archiwów Instytutu Pamięci Narodowej, w PRL-u razem z bratem Markiem Elżanowskim osiągali kolejne stopnie kariery naukowej. Prof. Marek Elżanowski był komunistą (członkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, propagatorem idei partyjnej w środowisku akademickim, II sekretarzem Podstawowej Organizacji Partyjnej Wydziału Prawa i Administracji, członkiem struktur Komitetu Wojewódzkiego PZPR). Pozycja w partii pozwalała mu na nieskrępowane poruszanie się po świecie, także po państwach kapitalistycznych, gdzie Urząd Bezpieczeństwa licencjonował poprzez służby paszportowe możliwości wyjazdowe dla zwykłych Polaków.Podobnym zaufaniem cieszył się brat Marka, ekspert od dinozaurów, prof. Andrzej Elżanowski, który co prawda nigdy nie zapisał się do PZPR, ale wstąpił do Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego – satelity PZPR (ZSL szanował prymat komunistycznej PZPR, do końca wspierał socjalizm i uznawał słuszność opierania polityki na sojuszu z Moskwą). Prawdopodobnie dzięki ustosunkowanemu bratu o nieposzlakowanej w PRL opinii, a także dzięki przynależności do ZSL i braku poszlak ze środowiskiem opozycyjnym (solidarnościowym), także Andrzej Elżanowski – podobnie jak jego brat – mógł nieskrępowanie podróżować po świecie. W 1984 r. posiadając już tytuł doktora otrzymał pozwolenie na nieosiągalny – nawet dla wielu członków partii – wyjazd do Stanów Zjednoczonych na staż w Narodowym Muzeum Historii Naturalnej w Waszyngtonie"

– informował "Świat Rolnika" w artykule Profesor od dinozaurów naucza prezydenta o świniach i dzikach „w imieniu zdecydowanej większości polskiego społeczeństwa”.

Andrzej Elżanowski w IPN

Lżenie Kościoła zawsze w modzie

Tak jak w czasach czerwonych karier Elżanowskich w PRL, tak dzisiaj, dobrze widziane jest przez środowisko pseudoekologiczne opluwanie Kościoła katolickiego.

– Kościół katolicki w Polsce przejawia wobec cierpienia zwierząt w najlepszym przypadku obojętność, a są też przejawy wrogości i szowinizmu gatunkowego

– uważa prof. Andrzej Elżanowski.

Elżanowski i Viva! porównują hodowle do obozów

W dzisiejszej audycji "Za, a nawet przeciw" do radiowej "Trójki" zadzwonił  jeden z naukowców zajmujących się hodowlą zwierząt, dr Tadeusz Jakubowski, wykładowca SGGW, specjalista w zakresie chorób zwierząt futerkowych, który odniósł się do pogardliwych stwierdzeń Elżanowskiego. Co ciekawe, przytoczył też zdarzenie z przeszłości, twierdząc, że w celu dyskredytacji polskich hodowli zwierząt futerkowych, prof. Elżanowski skradł mu jego własne zdjęcie dokumentujące choroby skórne lisów i opublikował je jako fotografię mającą dokumentować standardy na polskich hodowlach.

Pan Elżanowski opowiada takie bzdury... Zresztą on moje zdjęcie, które opublikowałem w fachowej prasie z patologii lisa, załączył jako przykład, w poprzedniej kadencji Sejmu w uzasadnieniu do projektu ustawy o ochronie zwierząt , jako przykład znęcania się nad zwierzętami przez hodowcę

– powiedział wzburzony dr Tadeusz Jakubowski, specjalista od chorób zwierząt futerkowych.

W czasie audycji wypowiedziały się dwie strony debaty. Wśród gości znalazł się także Cezary Wyszyński (opisany w osobny artykule przez Wirtualną Polskę dłużnik, który próbował uciec od spłacania długów swoim wierzycielom, prezes Fundacji Viva!), a także wybrana przez "Trójkę" mec. Katarzyna Topczewska, adwokat Fundacji Viva!, której źródło dochodów bazuje na prowadzeniu procesów z zakresu zainteresowań organizacji prozwierzęcych i która jest przeciwniczką hodowli zwierząt futerkowych w Polsce. Fundacja Viva! niedawno porównała ubój przemysłowy krów w Polsce do zabijania Żydów w obozach koncentracyjnych. W dzisiejszej audycji z paraleli z obozami koncentracyjnymi, tym razem w przypadku hodowli zwierząt futerkowych, skorzystał bez cienia zażenowania także prof. Elżanowski.

Robert Wyrostkiewicz

Opublikował:
Robert Wyrostkiewicz
Author: Robert Wyrostkiewicz
O Autorze
Publicysta wSensie.pl i redaktor naczelny "Warszawskiego Wieczoru", "Białostockiego Wieczoru" i "Sokólskiego Wieczoru", wcześniej dziennikarz śledczy, informacyjny, reporter m.in. w "Warszawskiej Gazecie", Polskim Radiu Radio dla Ciebie, "Niedzieli", "Naszej Polsce", Fronda.pl czy Prawy.pl; redaktor Naczelny serwisu Archeolog.pl i publicysta pism archeologiczno-historycznych (m.in. "Odkrywca", "Zakazana Historia"). Członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i były wiceprezes Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy. Muzealnik, nieskończony archeolog i poszukiwacz skarbów...
wiecej
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.