logo swiatrolnika.info
Portal rolniczy, porady dla rolnika, informacje agro
Autor: Jacek Borkowski 2020-03-14 15:07:45

Alternatywa dla soi z ziaren słonecznika – rewolucja w żywieniu zwierząt?

Alternatywa dla soi

Alternatywa dla soi wytworzona z ziaren słonecznika to nowy paszowy wynalazek ukraińskich naukowców. Nowy produkt paszowy ma wyprzeć genetycznie modyfikowaną soję.

Alternatywa dla soi – czym jest nowy wynalazek?

Alternatywą dla soi ma okazać się wysokobiałkowy koncentrat wytworzony – przy użyciu nanotechnologii – z ziaren słonecznika, który cechuje się niezwykle alternatywa sojawysoką zawartością białka – aż 48 proc. Twórcy są zdania, że w długiej perspektywie koncentrat może wyprzeć genetycznie modyfikowaną soję. Tym bardziej, że wszystko wskazuje na to, że preparat będzie mógł zostać wykorzystany w żywieniu drobiu, trzody chlewnej, bydła i owiec.

Alternatywa dla soi? Soja jest wciąż ważna

Soja jest wykorzystywana do skarmiania zwierząt hodowlanych – drobiu, świń oraz bydła. Służy także do produkcji mleka. Rocznie państwa członkowskie Unii Europejskiej importują ponad 30 mln ton rośliny. Dotychczas bezkonkurencyjnym partnerem handlowym była w tym przedmiocie Ameryka Południowa, jednak drastyczne obniżenie kosztów produkcji w Ameryce Północnej sprawiła, że udział Brazylii i Paragwaju w handlu z Unią zmniejszył się. Pokazuje to jak bardzo UE potrzebna jest alternatywa dla soi. Skorzystali na tym zarówno Amerykanie, jak i Kanadyjczycy. Podczas pierwszych pięciu tygodni marketing year 2018/2019 państwa UE zakupiły amerykańską soję o wartości za 31,4 mln euro. Wciąż dominująca na rynku wspólnotowym Brazylia odnotowała sprzedaż na poziomie 240 mln euro. W sumie UE w samym 2018 roku wydała już 362,5 mln euro na zakup rośliny u zewnętrznych dostawców.

Czytaj także: Ziemniaki towarowe – oznakowanie i warunki eksportuZiemniaki towarowe – oznakowanie i warunki eksportu

Alternatywa dla soi jest potrzebna

Spożycie soi wzrosło w ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat aż piętnastokrotnie. Dla zaspokojenia europejskiego zapotrzebowania na soję konieczne jest ok. 15 mln ha upraw. W UE jedynie 3 proc. gruntów ornych przeznacza się na uprawę roślin wysokobiałkowych (śruty i soi), a aż trzy czwarte unijnego zapotrzebowania zaspokajane jest przez import. Zużycie roślin wysokobiałkowych lawinowo rośnie, dlatego znalezienie alternatywy dla soi jest konieczne. Państwa członkowskie, zamiast rozwijania rodzimych upraw, wolą kupować soję w Chinach, USA i Ameryce Południowej, gdzie do jej produkcji powszechnie stosuje się modyfikacje genetyczne. Rolnicy z UE skazani są na dyktat cenowy największych producentów. Rozwijanie unijnych upraw wysokobiałkowych będących alternatywą dla soi importowanej, byłoby gwarancją względnej stabilizacji dostępności białek w państwach członkowskich. Dziś ich największym importerem są Chiny, których zapotrzebowanie wciąż rośnie. Największy eksporter, jakim jest Brazylia, w pierwszej kolejności reaguje na popyt chiński, a nie na zainteresowanie ze strony Europy. W efekcie europejscy rolnicy operują w niepewności co do kosztów utrzymywania m.in. hodowli zwierząt.

Alternatywa dla soi jest potrzebna Unii Europejskiej

O pobudzeniu unijnej produkcji roślin wysokobiałkowych (w tym szukaniu alternatywy dla soi) od lat debatują zarówno Komisja Europejska, jak i Europarlament. Zdaniem Parlamentu Europejskiego przyszła Wspólna Polityka Rolna powinna wspierać uprawy białkowe za pomocą takich środków jak dobrowolne płatności powiązane z wielkością produkcji oraz płatności za zazielenianie. Do rozwoju upraw wysokobiałkowych można by także skutecznie wykorzystać zarówno obszary proekologiczne, które w 2017 roku stanowiły 15 proc. gruntów rolnych UE, jak i obszary bezpośrednio z nimi sąsiadujące. Tymczasem aktualny stan rzeczy pokazuje, że Unia coraz mocniej uzależnia się od soi z USA. Produkowana za Atlantykiem roślina jest bezkonkurencyjna cenowo i od niedawna de facto zalewa całą Europę, która wciąż nie potrafi znaleźć alternatywy dla soi

kipdip/jac/fot. pixabay

 

Opublikował:
Author: Jacek Borkowski
O Autorze
Absolwent Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, mały rolnik ekologiczny, tata Kasi i Marcina. Dziennikarstwo to moja pasja. Chcę dzielić się swoim doświadczeniem i wiedzą naukową
wiecej
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.