Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Marzena Deresz 07-04-2017 10:23:38

Waloryzacja rolniczych emerytur

Waloryzacja rolniczych emerytur

W związku z coroczną waloryzacją zostały podwyższone  przez Kasę Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego wszystkie emerytury i renty rolnicze przyznane do dnia 28 lutego 2017 r.

W związku z coroczną waloryzacją zostały podwyższone  przez Kasę Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego wszystkie emerytury i renty rolnicze przyznane do dnia 28 lutego 2017 r.

 

Waloryzacja emerytur i rent rolniczych odbywała się na takich samych zasadach, jak w przypadku emerytur i rent wypłacanych przez inne organy emerytalno-rentowe. Kwota emerytury i renty rolniczej została podwyższona o wskaźnik waloryzacji, wynoszący 100,44%, nie mniej niż o 10 zł.

 

Jeżeli podwyższona w wyniku waloryzacji kwota emerytury i renty rolniczej była niższa od 1 000 zł, Kasa podwyższyła z urzędu to świadczenie do 1 000 zł.

Jak ustaliliśmy od 1 marca 2017 r. Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego  zwaloryzowała1 179 675 emerytur i rent, w tym 99 611 emerytur i rent wypłacanych w zbiegu ze świadczeniem przyznanym przez inny organ rentowy (ok. 8,5% wypłacanych świadczeń), 7 520 emerytur i rent wypłacanych osobom, do których mają zastosowanie przepisy rozporządzeń unijnych i umów międzynarodowych o koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego

Ponadto 1 179 662 emerytury i renty rolnicze zostały podwyższone o 10 zł (99,99%),w tym: 203 385 świadczeń (131 849 emerytur, 41 158 rent z tytułu niezdolności do pracy, 30 378 rent rodzinnych) podwyższono do 1 000 zł - ok. 17% , dla 13 emerytur rolniczych podwyżka o wskaźnik waloryzacji była wyższa od 10 zł (emerytury wypłacane w kwocie powyżej 2 272,73 zł).

 

 KRUS/Max Weber/fot. pixabay.com

Opublikował:
Author: Marzena Deresz
O Autorze
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Emilia Gromczak 06-12-2021 14:04:21

Dofinansowanie na płyty obornikowe i zbiorniki już od 10 grudnia

Już 10 grudnia można składać wnioski w ARiMR na dofinansowanie na budowę płyt obornikowych i zbiorników na gnojówkę oraz gnojowicę.

ARiMR będzie przyjmowała od 10 grudnia do 7 lutego 2022 r. wnioski o wsparcie na „Inwestycje mające na celu ochronę wód przed zanieczyszczeniem azotanami pochodzącymi ze źródeł rolniczych”. Środki na budowę płyt obornikowych i zbiorników na gnojówkę oraz gnojowicę mogą otrzymać rolnicy, którzy prowadzą chów lub hodowlę zwierząt gospodarskich i planują budowę urządzeń chroniących wody przed azotanami.

Dofinansowanie na płyty obornikowe i zbiorniki

10 grudnia można składać wnioski w ARiMR na środki na budowę płyt obornikowych i zbiorników na gnojówkę oraz gnojowicę. Dofinansowanie mogą otrzymać rolnicy, którzy prowadzą chów lub hodowlę zwierząt gospodarskich i planują budowę urządzeń chroniących wody przed azotanami. Niestety wsparcie nie przysługuje właścicielom ferm drobiu powyżej 40 tys. stanowisk oraz trzody chlewnej powyżej 2 tys. stanowisk dla świń o wadze ponad 30 kg lub 750 stanowisk dla macior. 

Dofinansowanie można przeznaczyć na m.in. przebudowę lub zakup zbiorników do przechowywania nawozów naturalnych płynnych oraz płyt do gromadzenia nawozów naturalnych stałych. Dodatkowo można zakupić nowe maszyny i urządzenia do aplikacji nawozów naturalnych płynnych. 

Wysokość pomocydofinansowanie obornik

Tak samo, jak w ubiegłym roku, maksymalna wysokość pomocy to 100 tys. zł w całym okresie realizacji PROW. Dofinansowanie ma formę refundacji części poniesionych kosztów kwalifikowanych. Jest to 50%. Z kolei w przypadku inwestycji realizowanej przez młodego rolnika jest to 60%.

Wnioski o dofinansowanie będą przyjmowane od 10 grudnia do 7 lutego 2022 r. w oddziałach regionalnych lub biurach powiatowych ARiMR właściwych ze względu na miejsce realizacji inwestycji. Dokumenty można dostarczyć osobiście, przez osobę upoważnioną, wysłać przesyłką rejestrowaną nadaną w placówce Poczty Polskiej lub złożyć za pośrednictwem skrzynki podawczej ePUAP.

Oceniając wnioski będzie brana pod uwagę m.in. liczba zwierząt w gospodarstwie. Można uzyskać dodatkowe punkty, jeśli wcześniej nie występowało się o taką pomoc. Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa zaznacza, że o pozycji w rankingu nie będzie decydowała kolejność wpływu dokumentów.

Sprawdź: Zakwaszanie gnojowicy to sprawdzony sposób na zminimalizowanie strat azotu

wir.org.pl/fot.pixabay.com 


Autor: Sebastian Wroniewski 06-12-2021 12:30:58

Dopłaty do loch nadal budzą wątpliwości polskich hodowców

Minister Henryk Kowalczyk ogłosił kilka dni temu pomoc finansową dla hodowców świń, w formie dopłaty do loch w wysokości 1000 zł do lochy i w powiązaniu z produkcją prosiąt.

Szef resortu wyjaśnił, że wsparcie wyniesie 1000 zł do każdych urodzonych 10 prosiąt. Jak mówił minister na konferencji prasowej, w obecnie trudnym okresie dla hodowców trzody chlewnej spowodowanym między innymi ASF, ale także utrzymującą się pandemią koronawirusa, która ogranicza rynku zbytu, w całej UE notuje się trwający od kilka miesięcy spadek cen trzody chlewnej, często poniżej kosztów produkcji. Zdaniem Wielkopolskiej Izby Rolniczej propozycja tej pomocy jest ruchem w dobrym kierunku, ale pomysł nadal budzi pewne wątpliwości. Według WIR, warunki przyznawania pomocy wymagają korekt. Pismo w tych sprawach skierowane zostało do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Dopłaty do loch budzą wątpliwości

Jak wskazuje WIR, dopłaty do loch powinny mieć charakter długofalowy, a nie jednorazowy.

Szef resortu wyjaśnił, że wsparcie wyniesie 1000 zł do każdych urodzonych 10 prosiąt. Jak mówił minister na konferencji prasowej, w obecnie trudnym okresie dla hodowców trzody chlewnej spowodowanym między innymi ASF, ale także utrzymującą się pandemią koronawirusa, która ogranicza rynku zbytu, w całej UE notuje się trwający od kilka miesięcy spadek cen trzody chlewnej, często poniżej kosztów produkcji.,,Proponujemy wydłużenie terminu urodzenia prosiąt w wspieranym gospodarstwie rolnym do końca 2022 r. lub ogłoszenie, że po zakończeniu tego naboru wniosków, odbędzie się drugi nabór. Obecnie ustalony termin daje naszym zdaniem zbyt krótką perspektywę producentom, którzy stają w tej chwili przed decyzjami o utrzymaniu tego kierunku produkcji. Proponujemy również objąć pomocą rolników, którzy zaniechali produkcji przed listopadem br. Być może taka pomoc spowoduje, że zechcą wrócić do tego kierunku działalności rolniczej. Wszelkie prognozy makroekonomiczne wskazują, że zawirowania ekonomiczne na rynkach zbóż, pasz, gazu czy energii potrwają jeszcze jakiś czas. Naszym zdaniem, dopiero po żniwach przyszłego roku sytuacja ta ma szansę się ustabilizować. Wydłużenie tego warunku będzie stanowiło pozytywny bodziec do utrzymania produkcji w dłuższej perspektywie czasu. Ogłoszony program, aby przynieść rzeczywiste efekty w postaci zachowania i rozwój rodzimej, niezależnej produkcji trzodowej, powinien mieć charakter przynajmniej 2-letni. Proponujemy również, aby jednym z warunków przyznania pomocy było posiadanie przez gospodarstwo rolne zatwierdzonego planu bezpieczeństwa biologicznego. Taki warunek zmobilizuje dodatkowo rolników do podejmowania działań mających na celu zabezpieczenie gospodarstw przed ASF” – uzasadnia Wielkopolska Izba Rolnicza.

Pomoc dla hodowców z obszarów ASF

Ponadto WIR zwróciła się również do Ministra zDoplaty do loch  prośbą o rozważenie możliwość wprowadzenia równolegle, mechanizmu dopłat dla rolników ze wszystkich stref objętych ograniczeniami ASF, którzy czasowo zawiesili produkcję. Jak wskazuje Izba, wprowadzenie ograniczeń momentalnie skutkuje problemami ze sprzedażą prosiąt, tuczników, itp. Pojawiają się też problemy ze zbytem oraz ceną. WIR uzasadnia, że rolnicy produkujący trzodę chlewną na tych terenach wielokrotnie nie są w stanie kontynuować hodowli, a czasowa rekompensata za zawieszenie działalności sprawi, iż będzie to zawieszenie jedynie czasowe, a nie całkowita rezygnacja z tego rodzaju profilu działalności.

,,Nasz trzeci postulat dotyczy uznawania siły wyższej w przypadku rolników, którzy mają obecnie problemy z dochowaniem zobowiązań wynikających z umów dotacyjnych zawartych z ARiMR. Wielu rolników, którzy nastawili się na produkcję i sprzedaż prosiąt, nie jest dzisiaj w stanie ich sprzedawać, ze względu na ASF oraz rezygnowanie z produkcji przez dotychczasowych odbiorców. Zwracaliśmy się z taką prośbą już wielokrotnie, wskazując na siłę wyższą jako uzasadnienie takiego zwolnienia i otrzymywaliśmy zawsze odpowiedź, że każdy przypadek jest rozpatrywany indywidualnie przez Dyrektora Oddziału Regionalnego ARiMR. Niestety Dyrektorzy OR nie chcą podejmować takich decyzji na korzyść rolnika, bez solidnej podstawy prawnej. Kwestia ta nabrała zasadniczego znaczenia w chwili obecnej, kiedy wielu rolników, którzy kupowali prosięta rezygnuje z produkcji w obliczu rosnących cen zbóż, pasz i energii” – argumentuje WIR.

Czytaj też: Kowalczyk: Będą wyższe dopłaty dla hodowców świń

wir.org.pl/fot.pixabay


Autor: Sebastian Wroniewski 03-12-2021 21:30:00

PZPRZ apeluje o uelastycznienie terminów obejmujących nawozy azotowe

dopuszczalnych terminówPZPRZ zwrócił się do Ministra Rolnictwa oraz Ministra Infrastruktury z prośbą o elastyczniejsze terminy obejmujące nawozy azotowe i ich stosowanie.

Związek uściślił w piśmie, że chodzi o przepisy Rady Ministrów z dnia 5 czerwca 2018 r. związane z obowiązującym w Polsce „Programem działań mających na celu zmniejszenie zanieczyszczenia wód azotanami pochodzącymi ze źródeł rolniczych oraz zapobieganie dalszemu zanieczyszczaniu”, który został przyjęty zgodnie z obowiązującą Dyrektywą 91/676/EWG, zwaną dyrektywą azotanową.

Nawozy azotowe – apel PZPR o elastyczniejsze terminy stosowania

PZPRZ zwracając się do obu ministrów podkreślił, że jego prośba wynika przede wszystkim z wagi problemów związanych z ograniczeniami prawnymi obejmującymi nawozy azotowe oraz ich stosowanie przez polskich producentów rolnych. Zauważa również nieracjonalne wyznaczenie ograniczeń w stosowaniu nawozów konkretnymi datami jak uczyniono to w wymienionym Programie (na 1 marca w okresie po zimowym i 31 października w okresie przedzimowym), co w zasadniczy sposób utrudnia osiąganie przez producentów celów produkcyjnych i ekologicznych.

“W opinii rolników i ekspertów Związku, to nie daty zapisane w ww. rozporządzeniu powinny decydować o ich zastosowaniu a przede wszystkim sprzyjająca pogoda. Z uwagi na zmieniający się klimat, w wielu rejonach Polski, już w połowie lutego, ze względu na właściwe warunki agrotechniczne i pogodowe, wskazane jest zastosowanie nawozu azotowego, tymczasem przepis zakazujący tej praktyki przed 1 marca powoduje, że rolnicy tracą cenny czas i wodę z gleby, która spełnia kluczową rolę w prawidłowym przyswojeniu tego składnika przez rośliny, co może mieć nie tylko niekorzystne skutki produkcyjne ale także ekologiczne” – napisało w piśmie PZPRZ.

Zdaniem Związku, również jesienny termin powinien, z podobnych względów zostać wyeliminowany z Programu. Uzasadnieniem dla tej propozycji są powtarzające się w ostatnich latach duże braki wilgoci w glebie także jesienią, uniemożliwiające terminowe zastosowanie nawozów mineralnych, naturalnych, płynnych i stałych. PZPRZ uważa, że wymieniona data powinna zostać z tego przepisu usunięta. I najlepiej byłoby zastąpić ją określeniem warunkującym stosowanie nawozów naturalnych na gruntach ornych, uprawach trwałych i użytkach zielonych brakiem zamarznięcia gleby i brakiem okrywy śniegowej.

“Panie Ministrze, nasza prośba o zmiany w Programie wynika również z sytuacji jaka panuje w zakresie cen nawozów. Nawozy azotowe przy tych poziomach cenowych (a w tym roku katastrofalnie wysokich) my producenci jesteśmy zmuszeni do bardzo racjonalnego ich dawkowania. Nie możemy sobie pozwolić w żadnej mierze na nieefektywne ich wykorzystanie” – zaapelował Związek.

Związek zwraca uwagę na rosnące ceny nawozów

Od dłuższego Związek poddaje permanentnej ocenienawozy uprawa koszty produkcji płodów rolnych. Wynika z niej, że ostatnie lata były związane z ciągłym spadkiem naszych dochodów z produkcji roślinnej, ale przeprowadzona w październiku bieżącego roku ocena, biorąca pod uwagę obowiązujące obecnie ceny nawozów, wskazuje, że ich zrównoważenie z przyszłymi przychodami ze sprzedaży płodów rolnych będzie po prostu trudne.

“Ta sytuacja już dziś zabiera nam – rolnikom – możliwość racjonalnego kształtowania rozwoju naszych gospodarstw. Niestety, z informacji kierowanych do Zarządu Związku wynika, że z powodu wysokich cen środków produkcji (w tym głównie właśnie nawozów), aktualnie znaczna część krajowych gospodarstw nie ma zabezpieczenia na pierwszą, wiosenną dawkę nawozową. Rośliny niedostatecznie nawożone słabiej będą się rozwijały, a jeśli dodatkowo wystąpią niedobory opadów (które są obecnie pewną normą) to negatywny wpływ niekorzystnej pogody na poziom plonów i ich jakość spotęguje się. Bez wątpienia sytuacja ta wpłynie niekorzystnie nie tylko na nasze gospodarstwa ale także na cały przemysł spożywczy, bo zbiory będą mniejsze i gorsza będzie ich jakość” – podkreśla PZPRZ

Jak zauważa w swoim komunikacie z połowy listopada 2021 r. Grupa Azoty S.A. – główny producent nawozów na rynek krajowy – nadchodząca zima, najprawdopodobniej przyczyni się do dalszych wzrostów cen głównych surowców energetycznych takich jak gaz, energia elektryczna, węgiel czy paliwa. Niestety, efektem takiej sytuacji mogą być kolejne wzrosty cen produktów finalnych – w tym nawozy azotowe.

“Panie Ministrze – to nie polscy rolnicy są winni obserwowanej aktualnie sytuacji cenowej na rynku nawozowym, są jednak zmuszeni funkcjonować nadal w takiej rzeczywistości gospodarczej, jaka jest. Ci, którzy decydują się na zalecaną przez ekspertów dywersyfikację ryzyka, czyli na zakup choć części potrzebnych nawozów dla zabezpieczenia ciągłości i efektywności własnej produkcji, chcieliby mieć możliwość ich racjonalnego zastosowania, w terminie najbardziej odpowiednim ze względu na przyjęte zasady agrotechniczne. Nie chcą być krępowani przepisami, które określają urzędnicy w Brukseli kierowani politycznymi postanowieniami, a które nie mają nic wspólnego z zasadami dobrej praktyki rolniczej i nie chcą tracić potencjału nawozów, które byli zmuszeni kupić po takich jak obecnie, realnie zdecydowanie zbyt wysokich, cenach” – wyjaśnia Związek

Zdaniem Związku przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 5 czerwca 2018 r. w sprawie przyjęcia „Programu działań mających na celu zmniejszenie zanieczyszczenia wód azotanami pochodzącymi ze źródeł rolniczych oraz zapobieganie dalszemu ich zanieczyszczaniu” w obliczu zmieniających się warunków klimatycznych w naszym kraju – szkodzą polskiemu rolnictwu i są wręcz trudne do realizacji.

“Panie Ministrze, na początku 2020 roku, dzięki wielokrotnym, wcześniejszym apelom kierowanym przez Polski Związek Producentów Roślin Zbożowych do Jana Krzysztofa Ardanowskiego – Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Marka Gróbarczyka – Ministra Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, Mateusza Morawieckiego – premiera, a także do Janusza Wojciechowskiego – Komisarza UE ds. rolnictwa – gdzie przedstawiliśmy liczne argumenty merytoryczne przemawiające za zmianą obowiązujących przepisów – Rząd przyjął rozporządzenie zezwalające na stosowanie nawozów azotowych przez rolników już od 15 lutego. Było to jednak jednorazowe odstępstwo – zgoda została wydana tylko na okres wiosny 2020 r.” – wyjaśniło PZPRZ.

Użyte nawozy azotowe mogą uratować wiosenne plony

Zgodnie z powyższym odstępstwem, stosowane nawozy azotowe na gruntach ornych z uprawami ozimymi, uprawach trwałych, uprawach wieloletnich oraz trwałych użytkach zielonych tj. dla gruntów, które pokryte są roślinami od 15 lutego były możliwe do użycia, jeżeli gleba nie była zamarznięta, zalana wodą lub pokryta śniegiem.

“Dzięki temu odstępstwu, ewidentnie – w 2020 roku – udało się rolnikom uratować plony. Początek tego roku był stosunkowo ciepły i wilgotny, dzięki czemu podany wcześniej azot startowy został bardzo dobrze wykorzystany przez rośliny. W kolejnych dwóch miesiącach przy całkowitym braku opadów ówczesnej wiosny wystąpiła susza – która w sytuacji trzymania się na sztywno omawianych przepisów spowodowałaby, że azot podany dopiero w tym terminie po prostu ulotniłby się do atmosfery, a z pola nie byłoby co zbierać. Dzięki wieloletniemu doświadczeniu rolników w stosowaniu nawozów oraz decyzji dot. odstępstwa od przepisów, zbiory zbóż zostały wtedy uratowane” – podkreślono w piśmie

“Nie wiemy jak będzie wyglądała wiosna 2022 roku, oraz każda kolejna. Wiemy jednak, że zjawisko wiosennej suszy – z uwagi na zmieniający się klimat – powtarza się coraz częściej. Rolnicy to ludzie myślący i odpowiedzialni. Szanujmy ich mądrość i doświadczenie i pozwólmy im stosować nawozy w uprawach wtedy, kiedy jest to konieczne, a nie wtedy gdy pozwala na to Bruksela” – dodano.

Podsumowując, PZPRZ wnosi do ministrów o wprowadzenie stałych zmian lub ponownie, podobnych jak wiosną ubiegłego roku, czasowych odstępstw w ww. przepisach dotyczących dopuszczalnych terminów obejmujących nawozy azotowe i stosowanie ich w rolnictwie w okresach przed oraz po zimowych na terenie Polski.

Czytaj też: Plan nawożenia azotem. Właściwa interpretacja przepisów ustawy

pieczywopelnoziarniste.home.pl/fot.Pixabay

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.