Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Polska Agencja Prasowa 27-12-2021 17:00:00

Ropa w USA tanieje, Japonia sięga po strategiczne rezerwy

Ropa

Ropa na giełdzie w Nowym Jorku tanieje o ponad 1 proc. Inwestorzy oceniają sytuację rynkową w obliczu sięgnięcia po ropę ze strategicznej rezerwy w Japonii.

Władze Japonii sięgnęły do swoich strategicznych rezerw ropy (SPR), aby walczyć w ten sposób z rosnącymi cenami surowca. Z pola widzenia nie schodzi problem rozprzestrzeniania się nowego wariantu koronawirusa – Omikronu – informują maklerzy. W sobotę amerykańskie linie lotnicze odwołały blisko 900 lotów z powodu wzrostu zakażeń na Covid-19 wśród pilotów i innych członków personelu latającego. Taka sytuacja – zdaniem analityków – spowoduje znaczący spadek zapotrzebowania na paliwa do silników odrzutowych.

Ropa na giełdzie w USA tanieje

Ropa na giełdzie w Nowym Jorku staniała o 1,29 proc. Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na luty kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 72,84 USD, niżej o 1,29 proc. Brent na ICE w Londynie w dostawach na luty jest wyceniana po 75,96 USD za baryłkę, niżej o 0,24 proc.

Władze Japonii sięgnęły do swoich strategicznych rezerw ropy (SPR), aby walczyć w ten sposób z rosnącymi cenami surowca. Japonia dołącza do bezprecedensowej akcji skoordynowanego uwalniania ropy z rezerw, kierowanej przez Stany Zjednoczone.

W ramach rządowego przetargu zaoferowano w Japonii ropę z rezerw w Shibushi – z dostawą między marcem a czerwcem 2022 r. Na razie Tokio oferuje skromną ilość ropy ze swoich strategicznych rezerw – to 100 tys. kilolitrów. Resort handlu podał jednak, że planowane jest ogłoszenie dodatkowej sprzedaży ropy z SPR, przy jednoczesnym monitorowaniu sytuacji na rynkach paliw.

Administracja prezydenta USA Joe Bidena sięgnęła po ropę ze strategicznych amerykańskich rezerw – obiecanych 50 mln baryłek – krótko po ogłoszeniu skoordynowanego uwolnienia pod koniec listopada.

Nowy wariant koronawirusa może spowodować kryzys 

Z kolei Korea Południowaropa poinformowała w ubiegłym tygodniu, że ropa i produkty naftowe zaczną być wypuszczane z rezerw w styczniu 2022 r. Władze mają zaoferować od stycznia do marca południowokoreańskim rafineriom 2,08 mln baryłek ropy oraz 1,09 mln baryłek produktów naftowych. Korea Południowa ma 9 baz magazynowania ropy i jej produktów – o pojemności 146 mln baryłek.

Zarządza nimi państwowy Korea National Oil Corp. Chiny i Indie, które również przyłączyły się do skoordynowanej akcji sięgnięcia po ropę z rezerw, na razie działają bardzo powoli i jeszcze nie podjęły starań, aby skierować na rynek ropę z SPR.

Tymczasem inwestorzy oceniają wyzwania dla rynków paliw, jakie od pewnego czasu stanowi szybkie rozprzestrzenianie się nowego wariantu koronawirusa – Omikronu.

Amerykańskie linie lotnicze odwołały blisko 900 lotów w sobotę z powodu wzrostu zakażeń na Covid-19 wśród pilotów i innych członków personelu latającego. Ponad 880 lotów w Boże Narodzenie, w tym loty krajowe oraz loty do lub z kraju, zostało odwołanych, w porównaniu z 690 w Wigilię, według informacji na stronie internetowej FlightAware.

Taka sytuacja – zdaniem analityków – spowoduje znaczący spadek zapotrzebowania na paliwa do silników odrzutowych.

"Nawet jeśli Omikron jest mniej zjadliwy, wydaje się, że jego zaraźliwość może wpłynąć na zakłócenia m.in. w przepływie towarów i usług, w czasie wymuszonej izolacji pracowników" – mówi Jeffrey Halley, starszy analityk rynku w Oanda Asia Pacific Pte.

"To może oznaczać niższe poziomy zużycia ropy naftowej" – dodaje.

Przypomnijmy, że jeszcze kilka dni temu ropa na giełdzie taniała. Poprzedni tydzień osiągnął najwyższe notowania od początku grudnia.

Czytaj też: Ropa mocno drożeje w USA po podwyżkach w Arabii Saudyjskiej

PAP/fot.pixabay



Autor: Polska Agencja Prasowa 25-01-2022 13:33:09

Ceny ropy po mocnych spadkach, ponownie notują wzrost

Ceny ropy naftowej w USA ponownie odnotowują wzrosty po tym jak w poniedziałek zaliczyły najmocniejszy spadek notowań w tym roku – o ponad 2 proc.

Inwestorzy skupiają uwagę na nadal pozytywnych perspektywach popytu na ten surowiec – informują maklerzy. Niepokoi ich również fakt coraz większego napięcia wokół Ukrainy. Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na marzec kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 83,73 USD, wyżej o 0,50 proc. Brent na ICE w Londynie w dostawach na marzec jest wyceniana po 86,87 USD za baryłkę, wyżej o 0,70 proc.

Ceny ropy na poprzedniej sesji zanotowały mocne spadki

Podczas poprzedniej sesji ceny ropy mocno spadały wraz z taniejącymi na wielu rynkach ryzykownymi aktywami.

Duża zmienność w handlu widoczna jest przed zbliżającym się posiedzeniem amerykańskiej Rezerwy Federalnej, która we wtorek rozpocznie dwudniowe posiedzenie w sprawie polityki pieniężnej i zacznie przygotowywać grunt pod podwyżki stóp procentowych.

Inwestorów niepokoi też fakt coraz większego napięcia wokół Ukrainy.

Podczas poniedziałkowej wideokonferencji prezydenta USA z przywódcami państw europejskich liderzy dyskutowali na temat wspólnych wysiłków, by odstraszyć Rosję od wznowienia agresji wobec Ukrainy i wzmocnić bezpieczeństwo NATO. Zapewnili też, że chcą dyplomatycznego rozwiązania konfliktu.

Wcześniej Kwatera Główna NATO ogłosiła wysłanie przez państwa członkowskie dodatkowych sił, samolotów i okrętów na wschodnią flankę, zaś Pentagon ogłosił postawienie 8,5 tys. żołnierzy w stan podwyższonej gotowości, by mogli być w razie potrzeby szybciej wysłani do Europy.

Notowania cenowe zanotowały wzrost o 13 procent od początku roku

Amerykański resort obrony zasugerował też, żeceny ropy lipiec 45 USA mogą wkrótce wysłać do Europy dodatkowe siły. Waszyngton jest gotowy do wzmocnienia swojej obecności, jeśli sojusznicy uznają, że tego potrzebują.

"Rynki naftowe mocno zniżkowały z dnia na dzień z powodu obaw o popyt" – wskazuje Stephen Innes, partner zarządzający w SPI Asset Management Pte.

"Biorąc jednak pod uwagę perspektywę eskalacji militarnej we Wschodniej Europie, spekulanci nadal mogą pokryć spadki z poprzedniego dnia, obstawiając odruchową reakcję na 90 USD za baryłkę" – dodaje.

Ceny ropy osiągnęły w ub. tygodniu swoje 7-letnie maksima w reakcji na odżywanie konsumpcji surowca na świecie po pandemii Covid-19, co spowodowało spadek globalnych zapasów.

Amerykański gigant usług naftowych Halliburton Co. wskazał, że otoczenie pozostanie "wspierające" dla wzrostów cen ropy.

Z kolei firma Saudi Aramco podała, że popyt na ropę zbliża się do poziomów sprzed pandemii.

"Zbliżamy się do poziomów sprzed pandemii" - powiedział dyrektor generalny Aramco Amin Nasser. "W przyszłości nadal spodziewamy się zdrowego popytu" – podkreślił.

"Nie ma jeszcze oznak, że wysokie ceny ropy wpływają na ograniczenie zużycia surowca przez odbiorców" - dodał.

Stratedzy Goldman Sachs i Morgan Stanley prognozują wzrost ceny ropy Brent do III kw. 2022 r. do 100 USD za baryłkę. Bank of America (BofA) ocenia, że już w połowie roku baryłka Brent zdrożeje do 120 USD.

Globalne zużycie ropy spadło na początku 2020 r., w związku z pandemią Covid-19, z ok. 100 mln baryłek dziennie. Teraz Międzynarodowa Agencja Energii (MAE) podała, że we wrześniu 2021 zużycie ropy na świecie było już z powrotem na poziomie ok. 98 mln baryłek dziennie.

Ceny ropy wzrosły od początku 2022 r. o 13 proc.

Czytaj też: Ceny paliw rosną. Spełniają się prognozy podwyżek przed obniżką VAT

PAP/fot.Pixabay


Autor: Monika Faber 24-01-2022 18:00:00

Stopy procentowe odcisną piętno na gospodarce w najbliższych latach

Stopy procentowe, a dokładniej ich podwyżka jest jednym z pomysłów rządów na niwelowanie wysokości inflacji. Takie działania podejmują banki centralne.

Utrzymująca się wysoka inflacja, szybki koniec luźnej polityki monetarnej banków centralnych oraz „jastrzębie” podejście do podwyżek stóp procentowych – to jedne z najważniejszych ryzyk, które w nadchodzących miesiącach będą musieli uwzględniać inwestorzy. Jak podkreśla wiceprezes Generali Investments TFI Zbigniew Jakubowski, 2022 rok to zdecydowanie koniec ery taniego pieniądza. Wiele banków centralnych, szczególnie na rynkach wschodzących, od miesięcy podnosi stopy procentowe. W Polsce tylko w I połowie roku spodziewana jest podwyżka do 4,0 proc. To zaś może zachęcić inwestorów do zainteresowania tą grupą państw.

Walka z inflacją

„Światowa gospodarka wchodzi w trzeci rok pandemii, będąc w fazie ekspansji cyklu koniunkturalnego. Dynamika wzrostu PKB w poszczególnych krajach wyhamuje i będzie na poziomach znacząco niższych niż w roku 2021, który cechował się silnym odreagowywaniem po 2020 roku, obciążonym ogromnymi kosztami walki z COVID-19. W ten trend, charakterystyczny dla fazy ekspansji, będzie wpisywać się również gospodarka naszego kraju” – mówi Zbigniew Jakubowski, wiceprezes zarządu Generali Investments TFI.

Globalnym zjawiskiem jest także wysoka inflacja (poza Japonią i Chinami). Zjawiska, które ją wywołały, czyli m.in. zaburzone łańcuchy dostaw windujące w górę ceny surowców i półproduktów, będą ustępować, ale powoli. Wielu ekspertów, w tym m.in. szef amerykańskiej Rezerwy Federalnej Jerome Powell, podkreśla, że trzeba jednak przestać traktować wysoką inflację jako przejściowe zjawisko.

Szereg państw podejmuje działania, które mają przeciwdziałać negatywnym skutkom inflacji. W Polsce są to przyjęte przez rząd tarcze antyinflacyjne, które zakładają m.in. tymczasowe zmniejszenie akcyzy i VAT-u na paliwa czy żywność. W wyniku tej inicjatywy, według ekspertów Generali Investments TFI, na polskim rynku szczyt inflacyjny będzie wypłaszczony i rozciągnięty w czasie, a najwyższe odczyty inflacji przypadną prawdopodobnie na lipiec br. To wymusi też utrzymywanie wysokich stóp procentowych przez dłuższy okres, niż miałoby to miejsce bez tarczy. To odciśnie swoje piętno zarówno w tym, jak i w 2023 roku.

„NBP jako pierwszy bank centralny na świecie w 2022 roku podwyższył stopy procentowe. Była to podwyżka o 50 punktów bazowych. Oczekiwane są dalsze podwyżki stóp do 3,5 proc. i to jeszcze w pierwszej połowie tego roku, a następnie do 4,0 do końca 2022 roku” – mówi wiceprezes Generali Investments TFI.

Jak wskazuje, ten rok zakończy erę taniego pieniądza. Banki centralne rynków wschodzących już od wielu miesięcy normalizują politykę pieniężną, podczas gdy rynki rozwinięte dopiero rozpoczynają działania. Europejski Bank Centralny i Rezerwa Federalna zmniejszają obecnie skalę zakupu papierów (tzw. tapering), a podwyżki stóp są na horyzoncie – rynek oczekuje, że Fed dokona w tym roku trzech lub czterech podwyżek stóp po 0,25 proc. W przypadku EBC spodziewana jest jedna podwyżka o 0,10 proc. ale równie prawdopodobny może być brak jakiejkolwiek decyzji odnośnie do stóp.

Stopy procentowe w górę

„Zgodnie z zapowiedziami EuropejskiegoStopy procentowe 01 Banku Centralnego w strefie euro czeka nas dłuższy okres niskich stóp procentowych. W relacji do USA w strefie euro inflacja bazowa – czyli z wykluczeniem cen energii i żywności – pozostaje na umiarkowanym poziomie, aczkolwiek jest najwyższa od 2008 r. Dlatego też EBC, biorąc pod uwagę słabnące dynamiki PKB krajów ze strefy euro, może zdecydować się na późniejszą normalizację polityki monetarnej” – mówi Zbigniew Jakubowski. Stopy procentowe będą coraz wyższe.

Ta różnica w podejściu banków centralnych rynków rozwiniętych i wschodzących może spowodować, że do grupy tych ostatnich będzie napływać więcej kapitału. Wcześniej rozpoczęte podwyżki stóp procentowych oznaczają bowiem m.in. wyższe rentowności obligacji. Sprzyja temu także sytuacja na rynkach walutowych. W opinii eksperta Generali Investments TFI te czynniki składają się na umiarkowanie optymistyczne prognozy dla polskiego rynku długu.

„Oczekujemy, że w ciągu nadchodzącego roku nastąpi moment, kiedy, przy aktywnym modelu zarządzania, możliwe będzie osiąganie atrakcyjnych stóp zwrotu również w oparciu o obligacje stałokuponowe. Natomiast, w perspektywie całego roku szczególnie pozytywnie jesteśmy nastawieni do obligacji zmiennokuponowych, które powinny zyskiwać w czasie cyklu podwyżek stóp, a ich kupony ze względu na swoją konstrukcję będą się odnawiać na coraz wyższych stopach WIBOR 6M” – mówi. „Polska obecnie ma historycznie niski udział inwestorów zagranicznych w obligacjach skarbowych, najniższy w całym CEE. Widzimy również znaczącą szansę na stopniową zmianę postrzegania polskich obligacji skarbowych przez inwestorów zagranicznych. Normalizacja stosunków z Komisją Europejską oraz deeskalacja napięcia na granicy ukraińsko-rosyjskiej mogłyby pozytywnie wpłynąć na postrzeganie polskiego rynku.”

Koniec luźniej polityki monetarnej

Według zarządzających funduszami Generali Investments TFI utrzymująca się wysoka inflacja, szybki koniec luźnej polityki monetarnej banków centralnych oraz „jastrzębie” podejście do podwyżek stóp procentowych to kluczowe czynniki ryzyka, które inwestorzy będą musieli uwzględnić w 2022 roku. Na tej liście znajdują się także nowe warianty COVID-19 i brak skuteczności szczepionek, słaby wzrost gospodarczy w Chinach i kryzys tamtejszej branży nieruchomości oraz bańki spekulacyjne na wysoko wycenianych spółkach. Nie bez znaczenia będą także napięcia geopolityczne na linii Chiny – USA oraz Rosja – NATO, z Ukrainą w tle.

„Analizując kondycję polskich spółek, widzimy szereg czynników zachęcających do inwestycji. Widzimy najwyższą od 2007 roku marżowość operacyjną, rosnące zyski na akcje, relatywną atrakcyjność wskaźników inwestycyjnych względem wieloletnich średnich oraz względem innych rynków kapitałowych EM. Okres dobrej koniunktury gospodarczej został wykorzystany przez spółki do redukcji zadłużenia. Dobra kondycja finansowa powinna się przełożyć na kontynuację procesów inwestycyjnych, akwizycję lub wypłaty dywidend oraz skup akcji własnych. W prognozach spółki zakładają dalszy wzrost zysków” – mówi wiceprezes zarządu Generali Investments TFI.

Czytaj również: Inflacja uderza w Europę i USA. Wzrost cen zagraża światowym gospodarkom

Newseria/fot.pixabay


Autor: Polska Agencja Prasowa 24-01-2022 14:00:00

Ceny ropy na globalnych rynkach ze wzrostem cen na początek tygodnia

Ceny ropy w USA rozpoczęły tydzień od wzrostów. Inwestorzy rozważają perspektywy popytu na paliwa po fali zakażeń koronawirusa Omikron.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na marzec kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 85,82 USD, wyżej o 0,80 proc. Brent na ICE w Londynie w dostawach na marzec jest wyceniana po 88,64 USD za baryłkę, wyżej o 0,85 proc. Inwestorzy oceniają perspektywy popytu na paliwa na świecie wobec spodziewanego osłabienia fali zakażeń Omikronem w kluczowych gospodarkach, które zużywają najwięcej ropy.

Popyt na ropę może się zmienić

W weekend główny doradca Białego Domu ds. medycznych Anthony Fauci powiedział, że jest "tak przekonany, jak to tylko możliwe", że do szczytu zakażeń Omikronem dojdzie w USA w połowie lutego. Dodał, że jednym ze scenariuszy jest następnie normalizacja Covid-19, który zostałby traktowany jak inne choroby układu oddechowego.

Fauci wskazał, że "nie będziemy w stanie całkowicie koronawirusa usunąć, ale zakażenia nim osiągną tak niski poziom, że będziemy go mogli zintegrować w system innych chorób układu oddechowego, z którymi nauczyliśmy się już żyć". Analitycy oceniają, że te komentarze mogą stanowić podstawę do poprawy popytu na ropę, ponieważ coraz więcej pracowników powraca do biur, a ludzie coraz więcej podróżują.

"Fizyczny Ceny ropy 19popyt na ropę naftową jest mocny, podobnie jak optymizm związany z faktem, że Covid staje się endemiczny" – mówi Vandana Hari współzałożycielka firmy konsultingowej Vanda Insights.

"Scenariusz dla ceny ropy pozostaje zwyżkowy, a notowania surowca wykazują ciągłą siłę z małymi przerwami na łagodne spadki" – dodaje.

Ceny ropy rekordowo wysokie

Tymczasem znów zaostrza się sytuacja na Bliskim Wschodzie – Zjednoczone Emiraty Arabskie przechwyciły w poniedziałek dwa pociski balistyczne wymierzone w Abu Zabi. Fragmenty rakiet spadły nieszkodliwie na stolicę Abu Zabi.

Nikt na razie nie przyznał się do odpowiedzialności za atak, a doszło do niego tydzień po tym, jak rebelianci Huti z Jemenu zaatakowali stolicę Emiratów.

Kontrolujący północno-zachodnią część Jemenu Huti wielokrotnie atakowali rakietami i dronami cele w Arabii Saudyjskiej. W przeszłości informowali również o atakach na cele w ZEA.

Stratedzy Goldman Sachs i Morgan Stanley spodziewają się wzrostu cen ropy Brent do III kw. 2022 r. do 100 USD za baryłkę. Bank of America (BofA) idzie jeszcze dalej - w połowie roku baryłka Brent zdrożeje do 120 USD – to szacunki BofA. Analitycy Citigroup na razie pozostają ostrożni w prognozach dla ceny ropy.

Czytaj również: Ceny gazu w najbliższym czasie nie spadną. Sprawdź, dlaczego

PAP/fot.pixabay

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.