Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Polska Agencja Prasowa 15-11-2021 19:30:44

Polski Instytut Ekonomiczny: Inflacja będzie dalej przyspieszać

inflacja

Inflacja będzie dalej przyspieszać – w listopadzie i grudniu wzrost cen przekroczy 7 proc. – ocenia Polski Instytut Ekonomiczny w komentarzu do poniedziałkowych danych GUS.

Zdaniem analityków wzrost cen spowolni w przyszłym roku. Jak podał w poniedziałek Główny Urząd Statystyczny, inflacja w październiku wyniosła rok do roku 6,8 proc. w porównaniu z 5,9 proc. we wrześniu. Wzrost cen żywności to efekt m.in. wzrostu kosztów nawozów do produkcji rolnej,  ale jak podkreślono, to także efekt wysokiego popytu. Jak przypomniano, NBP wskazuje, że konsumpcja rośnie w tempie zbliżonym do 6 proc. rocznie, tj. szybciej niż PKB (4,9 proc.). W efekcie firmy systematycznie zwiększają zatrudnienie.

Inflacja przekroczy 7 proc.

Polski Instytut Ekonomiczny zwrócił uwagę, że inflacja w październiku wzrosła do rekordowych poziomów. "To najwyższy odczyt od 2001 r." Inflacja bazowa wzrosła do 4,6 proc.

W kolejnych miesiącach przekroczy 7 proc. Wzrost cen spowolni dopiero w przyszłym roku.

– ocenili.

Analitycy podkreślili, że wzrost cen dotyczy szerokiej kategorii dóbr i usług – ponad 70 proc. cen rośnie w tempie przekraczającym cel inflacyjny NBP (2,5 proc.). Najszybciej rosną ceny usług transportowych (22,1 proc. rdr), energii (9,0 proc.) oraz gastronomii i hotelarstwa (7,5 proc.).

To wynik zarówno szokowego wzrostu cen ropy i gazu na rynkach światowych i niedoborów pracowników na krajowym rynku pracy.

– zaznaczył PIE.

Zdaniem PIE inflacja będzie dalej przyspieszać – w listopadzie i grudniu wzrost cen przekroczy 7 proc. Według analityków na początku roku dojdzie do jej wyhamowania, "jednak będzie ono powolne i stopniowe". Równolegle dość szybko będą rosnąć ceny towarów pierwszej potrzeby.

Przyczyny wzrostu cen

Wzrost ceny energii przekroczy inflacja wzrostw przyszłym roku 12 proc. – z uwagi na wyższe koszty emisji dwutlenku węgla oraz drożejące surowce energetyczne na rynkach światowych" - wskazano. Dodano, że również ceny żywności w pierwszej połowie 2022 r. będą rosnąć w tempie 6-7 proc.

Warto dodać, iż wicepremier i minister rolnictwa Henryk Kowalczyk oświadczył, że podejmie próbę obniżenia cen uprawnień do emisji CO2 dla fabryk nawozów.

Będę podejmował próbę obniżenia cen uprawnień do emisji CO2 dla fabryk nawozów, bo cen gazu nie jesteśmy w stanie obniżyć. W Europie Zachodniej fabryki nawozów zostały zamknięte ze względu na ceny energii, więc tam rolnicy mają jeszcze większy problem. Ale nie można się cieszyć, że gdzieś jest gorzej, bo u nas ceny nawozów są dwa razy wyższe.

– powiedział wicepremier i minister rolnictwa Henryk Kowalczyk w Radiu Zet.

Wzrost cen żywności to efekt m.in. wzrostu kosztów nawozów do produkcji rolnej,  ale jak podkreślono, to także efekt wysokiego popytu. Jak przypomniano, NBP wskazuje, że konsumpcja rośnie w tempie zbliżonym do 6 proc. rocznie, tj. szybciej niż PKB (4,9 proc.). W efekcie firmy systematycznie zwiększają zatrudnienie.

Przedsiębiorstwa wskazują jednak, że obecne problemy z rekrutacją są porównywalne jak w rekordowym okresie przed pandemią – obecnie 30 proc. firm wskazuje trudności z zatrudnieniem wykwalifikowanych pracowników jako barierę wzrostu.

– zaznaczono.

Dodano, że niedobory na rynku pracy wywierają presję na wzrost płac, co dodatkowo podnosi ceny usług. Zdaniem PIE inflacja w przyszłym roku utrzyma się powyżej 5 proc. oraz przekroczy 3,5 proc. w 2023 r.

Inflacja powróci w granice celu NBP najwcześniej w 2024 r.

– ocenili analitycy.

Czytaj też: Ceny ciągników – jaki wpływ na poziomy będzie miała rosnąca inflacja?

PAP/fot.pixabay

 



Autor: Polska Agencja Prasowa 06-12-2021 16:08:49

Sondaż IBRIS: Inflacja demoluje portfele Polaków, a rząd sobie nie radzi

Inflacja jest jednym z największych problemów z jakimi musi radzić sobie rząd. Jednakże, walkę z inflacją Polacy oceniają bardzo negatywnie.

Ponad 70 proc. badanych uważa, że rząd PiS nie podjął wystarczających działań, aby przeciwdziałać skutkom wzrostu cen - wynika z sondażu IBRIS dla "Rzeczpospolitej". Za wystarczające działania rządu w tej sprawie uznaje 23,4 proc. respondentów.

Polacy negatywnie o polityce rządu

"Zaledwie 5,1 proc. badanych przez IBRiS zdecydowanie wyraża przekonanie, że rząd PiS podjął wystarczające działania, by przeciwdziałać skutkom wzrostu cen i ze zjawiskiem jakim jest inflacja. Kolejne 18,3 proc. uważa, że gabinet Mateusza Morawieckiego "raczej podjął" takie działania. Razem pozytywnych ocen w tej kwestii uzbierało się 23,4 proc." – pisze "Rzeczpospolita" i – jak zaznacza – to "znacznie poniżej poziomu poparcia dla partii Jarosława Kaczyńskiego, które w ostatnich kilku sondażach preferencji kształtuje się na poziomie 30–35 proc.".

Surowość tej opinii – jak czytamy – jeszcze bardziej widoczna jest w zderzeniu z opiniami negatywnymi – 30,1 proc. badanych uważa, że rząd "raczej nie podjął" odpowiednich działań, a 40,7 proc., że "nie podjął ich zdecydowanie" – razem ponad 70 proc. "Tym samym cała prezentowana do tej pory linia obrony – polegająca na tłumaczeniu, że źle dzieje się także w innych państwach, a rząd wprowadza rozwiązania antydrożyźniane – okazuje się nieskuteczna" – komentuje dziennik.

Co więcej – jak zauważa  – te dobre oceny rząd zawdzięcza wyłącznie własnemu elektoratowi. "16 proc. zwolenników obecnej władzy uważa, że przeciwdziałanie podwyżkom cen jest zdecydowanie wystarczające. W grupie zwolenników opozycji oraz niezdecydowanych nikt nie podziela tej opinii. Wśród oceniających działania władzy jako +raczej wystarczające+ jest 41 proc. zwolenników Zjednoczonej Prawicy, 10 proc. głosujących na opozycję i 6 proc. niezdecydowanych" – informuje "Rzeczpospolita".Inflacja 30

Inflacja i sposoby zwalczania jej według opinii publicznej

Respondenci pytani, jakie metody walki ze zjawiskiem jakim jest inflacja i ze wzrostem cen uważają za najskuteczniejsze, wskazali przede wszystkim dwie propozycje: obniżenie VAT (60,7 proc. badanych) oraz obniżenie akcyzy na paliwa (58,8 proc.). "Kolejna to +zablokowanie wraz z regulatorem podwyżek cen prądu i gazu+ – 47,3 proc. Spora grupa chciałaby też +wprowadzenia urzędowych cen na podstawowe artykuły spożywcze+ – 29,6 proc. Najmniej respondentów – 15,3 proc. – wskazało wypłacenie obywatelom dodatków rekompensujących wzrost cen" – czytamy w dzienniku.

W sondażu IBRIS ankietowanych zapytano też o ocenę działalności prezesa NBP Adama Glapińskiego. "Odpowiedzi nie są raczej dobrą wiadomością dla prezesa NBP. Zaledwie 3,4 proc. uważa, że zdecydowanie należy mu się druga kadencja, a 14,3 proc. – że raczej. Podobna grupa uważa, że prezydent +raczej+ nie powinien wskazywać Glapińskiego na drugą kadencję (15,3 proc.), a 33,4 proc. jest temu +zdecydowanie+ przeciwna. Duża grupa nie ma zdania w tej kwestii (33,6 proc.)" – czytamy w "Rz".

Czytaj również: KPRM: Tarcza antyinflacyjna to koszt ok. 10 mld zł

PAP/fot.pixabay


Autor: Tomasz Racki 05-12-2021 23:03:31

Wzrost cen martwi Polaków. To wyzwanie dla naszych portfeli

Niemal wszyscy dorośli Polacy odczuli ostatni wzrost cen, a dwie trzecie badanych deklaruje, że wpłynął on w dotkliwy sposób na ich sytuację.

Aby sprostać kolejnemu wyzwaniu dla domowych finansów, polscy konsumenci muszą oszczędzać: ponad połowa ankietowanych wybiera tańsze produkty niż dotychczas lub robi zakupy w tańszych sklepach, a spora część rezygnuje z niektórych usług oraz dóbr uznawanych za luksusowe. W najnowszym raporcie „Dlaczego tak drogo? Polacy o cenach podstawowych produktów” agencja Inquiry przedstawia opinie Polaków o obecnej sytuacji.

Wzrost cen bardziej dotkliwy niż przed laty

Agencja Inquiry zestawiła bieżące odpowiedzi z analogicznym badaniem przeprowadzanym w 2019 r., kiedy na rynku również wystąpiła inflacja. Tym razem podwyżka cen jest dla Polaków wyraźnie bardziej odczuwalna, a największy wzrost cen respondenci odnotowali w przypadku tak podstawowych produktów jak pieczywo oraz mięso i wędliny. Zdrożały nie tylko produkty spożywcze. Aż 8 na 10 Polaków wskazuje na znaczny wzrost cen energii elektrycznej i gazu, a także usług komunalnych, takich jak odbiór śmieci. W konsekwencji aż 36 proc. badanych przyznaje, że są zmuszeni zrezygnować z przyjemności, a 33 proc. ankietowanych oszczędza na wszystkim. Konieczność oszczędzania szczególnie często deklarowana jest przez seniorów.wzrost cen koszyk zakupow

Jak Polacy tłumaczą tak dotkliwy wzrost cen? Zdecydowana większość ankietowanych wiąże zjawisko inflacji z wyższymi cenami paliw i energii. W następnej kolejności respondenci wskazują na związek z ogólnym wzrostem cen transportu, rosnącymi podatkami, utrzymaniem programów społecznych takich jak 500+ oraz ogólną sytuacją międzynarodową. To nie napawa Polaków optymizmem. Niemal wszyscy ankietowani spodziewają się, że w najbliższym czasie ceny zarówno produktów spożywczych, jak i innych produktów oraz usług będą dalej rosnąć.

Pesymistyczne postawy widoczne są także w ocenie planowanego na styczeń podniesienia płacy minimalnej do kwoty wysokości 3010 złotych brutto.

Polacy boją się hiperinflacji

Prawie połowa badanych (szczególnie kobiety) obawia się, że doprowadzi to do hiperinflacji, 44 proc. spodziewa się upadku wielu małych przedsiębiorstw, a 40 proc. (głównie mężczyźni) – wzrostu tzw. „szarej strefy”. Warto zauważyć, że Polacy rzadko wskazują na ewentualne pozytywne efekty, które przyniesie wyższa płaca minimalna. Tylko co piąta osoba uznała, że przełoży się to na większe dochody budżetu państwa, a zaledwie 13 proc. – że pozwoli to ludziom „normalnie zarabiać”. Zapytani o indywidualną ocenę skutków wyższej płacy minimalnej, prawie 60% badanych uznaje, że w ich przypadku nic się nie zmieni. Jedynie co czwarty Polak uważa, że konsekwencje podwyższenia pracy minimalnej będą dla jego rodziny korzystne, zaś 15 proc. spodziewa się negatywnego wpływu.

Biorąc pod uwagę, że połowa Polaków zdążyła już wcześniej odczuć negatywne skutki pandemii, rosnące ceny dodatkowo pogarszają stan domowych finansów.

Agnieszka Górnicka, prezes agencji Inquiry, podsumowuje: Obserwujemy wyraźne pogorszenie nastrojów społecznych. Wzrost cen jest szczególnie mocno odczuwany w grupie osób mało zamożnych, które mogą mieć problemy z zaspokojeniem podstawowych potrzeb. Szczególnie seniorzy zostali zmuszeni do radykalnego „zaciskania pasa”.

Czytaj także: Glapiński: Inflacja nie jest przejściowa, inflacja jest uciążliwa

Newseria/fot. pixabay

 


Autor: Polska Agencja Prasowa 03-12-2021 20:45:00

Analitycy: Jeszcze w tym roku ceny paliw na stacjach spadną poniżej 6 złotych

Jeszcze w tym roku pożegnamy ceny paliw na stacjach, które obecnie przekraczają poziom 6 złotych – wskazują analitycy rynku paliw z BM Reflex.

Według BM Reflex gwałtowna przecena na hurtowym rynku paliw (blisko 29 groszy na litrze netto w tydzień), nie przełożyła się, póki co na ceny detaliczne, bo nie na wszystkich stacjach jest już sprzedawane paliwo z tych najtańszych dostaw.

Ceny paliw mogą zacząć spadać już od przyszłego tygodnia

"Jeśli ceny paliw w hurcie na obecnym poziomie utrzymają się w kolejnych dniach, to wzrośnie szansa na spadek cen już w przyszłym tygodniu. Trudno prognozować, o ile ceny mogą spaść w przyszłym tygodniu, bo pewnie zostaną rozłożone w czasie, ale powinny pozwolić na spadek cen bezołowiowej 95 i diesla poniżej 6 zł/l na większości stacji" – wskazali analitycy biura.

Analitycy e-petrol dodali, że kierowcy, którzy liczyli na wyraźną obniżkę cen paliw dzięki zapowiedzianej tarczy antyinflacyjnej, mogli poczuć się rozczarowani rządowymi propozycjami. Na szczęście za sprawą mocnej przeceny na giełdach naftowych jest realna szansa na niższe ceny paliw na stacjach benzynowych.

Jak prognozują w nadchodzącym tygodniu za popularną 95-oktanową benzynę, zapłacimy od 5,91 do 6,05 zł/l, za diesla 5,95-6,06 zł/l, a przedział cenowy dla autogazu to: 3,32-3,39 zł/l.

Spadki zależeć będą od uwolnienia rezerw i spotkania OPEC+

Na rynku ropy naftowej kolejny tydzień dużej zmiennościceny ropy 01 cen. Wydarzeniem tygodnia było oczywiście spotkanie OPEC+. Po czwartkowej decyzji OPEC+ ceny lutowej serii kontraktów na ropę naftową Brent spadły gwałtownie w rejon 66 dolarów za baryłkę, po czym rynek powrócił w okolice 70 dol.

“W piątek rano ropa Brent kosztuje około 72 dol. za baryłkę i jest to poziom zbliżony do ubiegłotygodniowego” – wskazał BM Reflex.

Według e-petrol, dodatkowym argumentem za spadkami w ostatnich dniach może być planowane uwolnienie rezerw surowcowych przez USA czy Chiny.

"Pewną niewiadomą jest jednak czas uwolnienia rezerw przez USA – termin może zostać odroczony, jeśli światowe ceny energii znacznie spadną. Taką zapowiedź w środę poczynił zastępca sekretarza ds. energii USA David Turk. W obliczu obaw o wpływ Omikrona, a także przy znanej już polityce OPEC+, temat ten może okazać się bacznie analizowany w kolejnych dniach" – wskazali analitycy portalu.

Dodali, że wytchnieniem dla rynku była też decyzja OPEC+, która zapadła w czwartek, a która wyczekiwana była w napięciu. W styczniu 2022 roku organizacja zwiększy produkcję surowcową o kolejne 400 tys. zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, a więc oddala się widmo „przycięcia” produkcji w obawie o nadpodaż, jaka mogłaby powstać wskutek uwolnienia rezerw i ewentualnych lockdownów.

OPEC+ chce spotkać się po raz kolejny w normalnym trybie 4 stycznia, wtedy też wyłoniony zostanie nowy sekretarz OPEC, ale pozostawiono sobie furtkę do ewentualnej reakcji na nowe ustalenia odnośnie wariantu Omikron i zastrzeżono możliwość nadzwyczajnego spotkania jeszcze w tym miesiącu.

“Po decyzji OPEC+ rynek chwilowo zareagował spadkami, jednak już w piątkowy poranek sytuacja wracała do normy, a dalszych przecen nie było już widać” – wskazali.

W czwartek odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy, który zakłada, że akcyza na paliwo będzie obniżona do minimum, na jakie pozwala KE. Zmiana ta ma "pobudzić" ceny paliw do spadków

Czytaj też: Ceny ropy w USA rosną po spadku spowodowanym nową mutacją koronawirusa

PAP/fot.Pixabay

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.