Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Polska Agencja Prasowa 08-06-2021 11:21:09

Ceny żywności szaleją. Tak drogo nie było już dawno

ceny żywności

Żywność na świecie mocno drożeje. To dodatkowo napędza inflację, która pustoszy nasze portfele – czytamy we wtorkowym wydaniu "Rzeczpospolitej". Eksperci zauważają, że mocne zwyżki ceny żywności są szczególnie dotkliwe dla mieszkańców biedniejszych regionów świata, szczególnie Afryki, bo to oni na żywność przeznaczają największą część swoich dochodów.

Ceny żywności w górę

Jak podaje "Rz", wyliczany przez Organizację Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) indeks światowych cen żywności wzrósł w maju do 127,1 pkt. Był wyższy o prawie 5 proc. niż w kwietniu i o niemal 40 proc. niż przed rokiem. "Co gorsza, to 12. miesiąc nieprzerwanego wzrostu, a indeks jest na najwyższym poziomie od września 2011 r. i bardzo blisko przekroczenia najwyższego poziomu w historii" - czytamy. Na majowy wzrost indeksu złożyły się wszystkie jego składowe: ceny olejów, cukru i zbóż, a także mięsa i nabiału. Rosły z różnych powodów, m.in. obaw o poziom zbiorów, niższej podaży i wyższego zapotrzebowania na niektóre produkty.zdrowa zywnosc ceny listopad

Eksperci zauważają, że mocne zwyżki cen żywności są szczególnie dotkliwe dla mieszkańców biedniejszych regionów świata, szczególnie Afryki, bo to oni na żywność przeznaczają największą część swoich dochodów. W Nigerii, która jest najludniejszym krajem na tym kontynencie, żywność jeszcze przed obecną serią zwyżek cen stanowiła dwie trzecie wydatków konsumentów – podaje gazeta.

Czytaj także: Ceny żywności na świecie osiągnęły nowy rekord w maju

Ceny żywności, a sytuacja w Polsce

"Polscy konsumenci nie muszą z aż tak wielkim niepokojem patrzeć na indeks FAO" – uspokaja cytowany przez "Rz" Jakub Olipra, ekonomista Credit Agricole Bank Polska, ekspert rynku rolno-spożywczego.

Jak tłumaczy, ceny surowców, do których odnosi się indeks, są bardziej podatne na zmiany niż ceny detaliczne. Do tego dochodzi specyfika rynków lokalnych, gdzie na przykład w produkcji cukru jesteśmy w zasadzie samowystarczalni i nie musimy się tak bardzo obawiać wzrostu cen tego surowca na świecie. Jego zdaniem, stosunkowo najmocniej związane z indeksem FAO są nasze ceny zbóż i produktów mlecznych. Jeśli więc rosną ich ceny na świecie, to i nasze w pewnym stopniu podążają za nimi.

Ceny żywności – co podrożało?

Ten wzrost już przekłada się m.in. na ceny pieczywa, produktów zbożowych, ale też słodyczy, do których produkcji używane jest m.in. mleko w proszku – wyjaśnia Olipra.

"Mięso jest najważniejszą pozycją w koszyku zakupowym statystycznego Polaka. W tym przypadku wiele wskazuje, że ceny szybko nie spadną. Z jednej strony mamy wysoki popyt na świecie oraz sezonowy wzrost popytu w UE. Z drugiej strony podaż jest ograniczona" – zauważa Grzegorz Rykaczewski, analityk sektora rolno-spożywczego Santander Bank Polska.

Gazeta dodaje, że drożejąca żywność podbija inflację, która po przeszło roku pandemii coraz mocniej daje się we znaki mieszkańcom wielu krajów - także Polakom.

PAP/fot. pixabay



Autor: Tomasz Racki 05-12-2021 23:03:31

Wzrost cen martwi Polaków. To wyzwanie dla naszych portfeli

Niemal wszyscy dorośli Polacy odczuli ostatni wzrost cen, a dwie trzecie badanych deklaruje, że wpłynął on w dotkliwy sposób na ich sytuację.

Aby sprostać kolejnemu wyzwaniu dla domowych finansów, polscy konsumenci muszą oszczędzać: ponad połowa ankietowanych wybiera tańsze produkty niż dotychczas lub robi zakupy w tańszych sklepach, a spora część rezygnuje z niektórych usług oraz dóbr uznawanych za luksusowe. W najnowszym raporcie „Dlaczego tak drogo? Polacy o cenach podstawowych produktów” agencja Inquiry przedstawia opinie Polaków o obecnej sytuacji.

Wzrost cen bardziej dotkliwy niż przed laty

Agencja Inquiry zestawiła bieżące odpowiedzi z analogicznym badaniem przeprowadzanym w 2019 r., kiedy na rynku również wystąpiła inflacja. Tym razem podwyżka cen jest dla Polaków wyraźnie bardziej odczuwalna, a największy wzrost cen respondenci odnotowali w przypadku tak podstawowych produktów jak pieczywo oraz mięso i wędliny. Zdrożały nie tylko produkty spożywcze. Aż 8 na 10 Polaków wskazuje na znaczny wzrost cen energii elektrycznej i gazu, a także usług komunalnych, takich jak odbiór śmieci. W konsekwencji aż 36 proc. badanych przyznaje, że są zmuszeni zrezygnować z przyjemności, a 33 proc. ankietowanych oszczędza na wszystkim. Konieczność oszczędzania szczególnie często deklarowana jest przez seniorów.wzrost cen koszyk zakupow

Jak Polacy tłumaczą tak dotkliwy wzrost cen? Zdecydowana większość ankietowanych wiąże zjawisko inflacji z wyższymi cenami paliw i energii. W następnej kolejności respondenci wskazują na związek z ogólnym wzrostem cen transportu, rosnącymi podatkami, utrzymaniem programów społecznych takich jak 500+ oraz ogólną sytuacją międzynarodową. To nie napawa Polaków optymizmem. Niemal wszyscy ankietowani spodziewają się, że w najbliższym czasie ceny zarówno produktów spożywczych, jak i innych produktów oraz usług będą dalej rosnąć.

Pesymistyczne postawy widoczne są także w ocenie planowanego na styczeń podniesienia płacy minimalnej do kwoty wysokości 3010 złotych brutto.

Polacy boją się hiperinflacji

Prawie połowa badanych (szczególnie kobiety) obawia się, że doprowadzi to do hiperinflacji, 44 proc. spodziewa się upadku wielu małych przedsiębiorstw, a 40 proc. (głównie mężczyźni) – wzrostu tzw. „szarej strefy”. Warto zauważyć, że Polacy rzadko wskazują na ewentualne pozytywne efekty, które przyniesie wyższa płaca minimalna. Tylko co piąta osoba uznała, że przełoży się to na większe dochody budżetu państwa, a zaledwie 13 proc. – że pozwoli to ludziom „normalnie zarabiać”. Zapytani o indywidualną ocenę skutków wyższej płacy minimalnej, prawie 60% badanych uznaje, że w ich przypadku nic się nie zmieni. Jedynie co czwarty Polak uważa, że konsekwencje podwyższenia pracy minimalnej będą dla jego rodziny korzystne, zaś 15 proc. spodziewa się negatywnego wpływu.

Biorąc pod uwagę, że połowa Polaków zdążyła już wcześniej odczuć negatywne skutki pandemii, rosnące ceny dodatkowo pogarszają stan domowych finansów.

Agnieszka Górnicka, prezes agencji Inquiry, podsumowuje: Obserwujemy wyraźne pogorszenie nastrojów społecznych. Wzrost cen jest szczególnie mocno odczuwany w grupie osób mało zamożnych, które mogą mieć problemy z zaspokojeniem podstawowych potrzeb. Szczególnie seniorzy zostali zmuszeni do radykalnego „zaciskania pasa”.

Czytaj także: Glapiński: Inflacja nie jest przejściowa, inflacja jest uciążliwa

Newseria/fot. pixabay

 


Autor: Polska Agencja Prasowa 03-12-2021 20:45:00

Analitycy: Jeszcze w tym roku ceny paliw na stacjach spadną poniżej 6 złotych

Jeszcze w tym roku pożegnamy ceny paliw na stacjach, które obecnie przekraczają poziom 6 złotych – wskazują analitycy rynku paliw z BM Reflex.

Według BM Reflex gwałtowna przecena na hurtowym rynku paliw (blisko 29 groszy na litrze netto w tydzień), nie przełożyła się, póki co na ceny detaliczne, bo nie na wszystkich stacjach jest już sprzedawane paliwo z tych najtańszych dostaw.

Ceny paliw mogą zacząć spadać już od przyszłego tygodnia

"Jeśli ceny paliw w hurcie na obecnym poziomie utrzymają się w kolejnych dniach, to wzrośnie szansa na spadek cen już w przyszłym tygodniu. Trudno prognozować, o ile ceny mogą spaść w przyszłym tygodniu, bo pewnie zostaną rozłożone w czasie, ale powinny pozwolić na spadek cen bezołowiowej 95 i diesla poniżej 6 zł/l na większości stacji" – wskazali analitycy biura.

Analitycy e-petrol dodali, że kierowcy, którzy liczyli na wyraźną obniżkę cen paliw dzięki zapowiedzianej tarczy antyinflacyjnej, mogli poczuć się rozczarowani rządowymi propozycjami. Na szczęście za sprawą mocnej przeceny na giełdach naftowych jest realna szansa na niższe ceny paliw na stacjach benzynowych.

Jak prognozują w nadchodzącym tygodniu za popularną 95-oktanową benzynę, zapłacimy od 5,91 do 6,05 zł/l, za diesla 5,95-6,06 zł/l, a przedział cenowy dla autogazu to: 3,32-3,39 zł/l.

Spadki zależeć będą od uwolnienia rezerw i spotkania OPEC+

Na rynku ropy naftowej kolejny tydzień dużej zmiennościceny ropy 01 cen. Wydarzeniem tygodnia było oczywiście spotkanie OPEC+. Po czwartkowej decyzji OPEC+ ceny lutowej serii kontraktów na ropę naftową Brent spadły gwałtownie w rejon 66 dolarów za baryłkę, po czym rynek powrócił w okolice 70 dol.

“W piątek rano ropa Brent kosztuje około 72 dol. za baryłkę i jest to poziom zbliżony do ubiegłotygodniowego” – wskazał BM Reflex.

Według e-petrol, dodatkowym argumentem za spadkami w ostatnich dniach może być planowane uwolnienie rezerw surowcowych przez USA czy Chiny.

"Pewną niewiadomą jest jednak czas uwolnienia rezerw przez USA – termin może zostać odroczony, jeśli światowe ceny energii znacznie spadną. Taką zapowiedź w środę poczynił zastępca sekretarza ds. energii USA David Turk. W obliczu obaw o wpływ Omikrona, a także przy znanej już polityce OPEC+, temat ten może okazać się bacznie analizowany w kolejnych dniach" – wskazali analitycy portalu.

Dodali, że wytchnieniem dla rynku była też decyzja OPEC+, która zapadła w czwartek, a która wyczekiwana była w napięciu. W styczniu 2022 roku organizacja zwiększy produkcję surowcową o kolejne 400 tys. zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, a więc oddala się widmo „przycięcia” produkcji w obawie o nadpodaż, jaka mogłaby powstać wskutek uwolnienia rezerw i ewentualnych lockdownów.

OPEC+ chce spotkać się po raz kolejny w normalnym trybie 4 stycznia, wtedy też wyłoniony zostanie nowy sekretarz OPEC, ale pozostawiono sobie furtkę do ewentualnej reakcji na nowe ustalenia odnośnie wariantu Omikron i zastrzeżono możliwość nadzwyczajnego spotkania jeszcze w tym miesiącu.

“Po decyzji OPEC+ rynek chwilowo zareagował spadkami, jednak już w piątkowy poranek sytuacja wracała do normy, a dalszych przecen nie było już widać” – wskazali.

W czwartek odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy, który zakłada, że akcyza na paliwo będzie obniżona do minimum, na jakie pozwala KE. Zmiana ta ma "pobudzić" ceny paliw do spadków

Czytaj też: Ceny ropy w USA rosną po spadku spowodowanym nową mutacją koronawirusa

PAP/fot.Pixabay


Autor: Polska Agencja Prasowa 03-12-2021 20:01:30

Akcyza na paliwo będzie obniżona do minimum, na jakie pozwala KE

Akcyza na paliwo według rządu zostanie obniżona od 20 grudnia do 31 maja. Obniżenie stawek ma być do poziomu minimum, na jakie pozwala Komisja Europejska.

W czwartek w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym oraz ustawy o podatku od sprzedaży detalicznej. Projekt – jak powiedział wiceminister finansów Piotr Patkowski – zawiera część rozwiązań w ramach tarczy antyinflacyjnej, zapowiedzianej przez rząd.

Potrzebne konsultacje z Unią Europejską

„Ten projekt nie zawiera wszystkich postulatów, wynikających z tarczy antyinflacyjnej, ale część z nich, dotyczących obniżek VAT, można dokonać w drodze rozporządzenia, które już jest procedowane w Ministerstwie Finansów. Zmiany przepisów o podatku akcyzowym musimy dokonać w drodze ustawowej” – powiedział Piotr Patkowski.

Przypomniał, że w ramach tarczy mają zostać obniżone stawki VAT na energię elektryczną na 3 miesiące z 23 proc. do 5 proc., na gaz też na trzy miesiące z 23 do 8 proc. oraz obniżenie VAT na ciepło na te 3 miesiące, gdy Polacy najbardziej grzeją, również do 8 proc, a także akcyza na paliwo.

„Jeśli idzie o akcyzę na paliwa, a więc benzynę, diesla czy gaz, proponujemy obniżkę od 20 grudnia do 31 maja. Obniżamy tę stawkę do minimów, na jakie pozwala Komisja Europejska. Przy czym obniżka nie dotyczy samej akcyzy, ale też opłaty emisyjnej – Akcyza na paliwo 20ona także jest obniżana do absolutnego minimum unijnego” – stwierdził wiceminister finansów.

Akcyza na paliwo obniżona jedynie czasowo

Dodał , że jednocześnie zawieszany jest podatek od sprzedaży detalicznej na paliwa silnikowe na okres od 1 stycznia do 31 maja, co także ma się przełożyć na spadek cen paliw.

„Zmiany obejmują także akcyzę na energię, która wynosi 5 zł za mWh. Dla gospodarstw domowych, od 1 stycznia do 31 maja, energia elektryczna nie będzie opodatkowana akcyzą. Obniżamy też akcyzę dla przedsiębiorców, z 5 zł za mWh obniżamy ją do 4,6 zł ma mWh na okres od 1 stycznia do 31 maja 2022 r. To jest absolutne minimum, na jakie pozwala Komisja Europejska” – stwierdził Patkowski.

Wiceminister finansów zapowiedział, że kolejnym elementem tarczy antyinflacyjnej będą dodatki osłonowe, mające zrekompensować np. wzrost cen żywności, a także obniżenie opłaty, jaką jest akcyza na paliwo. Stwierdził także, że „ten pakiet nie jest pakietem zamkniętym”.

„Inflacja jest sytuacją bardzo poważną, bardzo odczuwaną przez społeczeństwo. Będziemy patrzeć, jak się będzie sytuacja rozwijać i gdyby okazało się, że polskie rodziny dalej potrzebują wsparcia i pomocy przez obniżki podatków, to będziemy na to gotowi i będziemy reagować. To jest pakiet, który nie jest pakietem zamkniętym, ma on pozwolić zastanowić się, jak dalej pomagać gospodarstwom domowym przy obecnej inflacji, gdy była tak potrzeba” – powiedział Patkowski.

Czytaj również: Akcyza na paliwo zostanie obniżona. Projekt trafił do Sejmu

PAP/fot.pixabay

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.