Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Sebastian Wroniewski 26-03-2021 07:00:00

Ceny trzody chlewnej – zahamowanie wzrostów na europejskich rynkach!

Ceny trzody chlewnej

Ceny trzody chlewnej przestały rosnąć w tym tygodniu. Powodem jest najwyraźniej stagnacja cen sprzedaży mięsa. Konieczny jest zatem dalszy wzrost popytu – najlepszy byłby sezon na grilla lub otwarcie kolejnych rynków krajów trzecich.

Ceny trzody chlewnej – lekka stagnacja na europejskich rynkach

Wielkie rzeźnie udaremniły dalszy gwałtowny wzrost cen

– donosi grupa interesu niemieckich hodowców trzody chlewnej (ISN), a rzeźnicy uzasadniali hamulce cenowe tym, że ceny w sprzedaży mięsa nie mogły być realizowane w takim tempie.

Zostało to już wskazane na ostatnich aukcjach ISN: tam pod koniec ubiegłego tygodnia ceny trzody chlewnej początkowo spadły o 9 centów do 1,55 euro za kilogram masy ubojowej. We wtorek wczoraj cena aukcyjna nie uległa dalszej zmianie – i pozostała na poziomie 1,55 euro.

Podobne wydarzenia miały miejsce w sąsiednich krajach. Ceny trzody chlewnej w większości innych krajów Unii Europejskiej również zareagowały bocznie na słabe notowania w Niemczech.

Niemniej jednak ISN i Stowarzyszenie Stowarzyszeń Producentów (VEZG) uważają, że podaż i popyt są względnie zrównoważone.

Popyt na mięso nadal ocenia się jako względnie stabilny. Przyczynia się do tego również dobry eksport z niektórych krajów do Chin – a ostatnio najwyraźniej także do Japonii.

Czytaj też: Ceny produktów rolnych wzrosły w lutym przez mniejszą podaż!

Ceny trzody chlewnej wynoszą obecnie 1,50 euro za punkt indeksowy

Ostatnie nieco większe, niespodziewane ilości oferowaneCeny trzody chlewnej 0211 na niemieckim rynku świń znajdują nabywców, pomimo tego, że pewna spowodowała niższy ubój

– podaje VEZG w swojej ocenie rynku.

Za okres od 25 do 28 marca VEZG podał, że ceny trzody chlewnej wyniosą 1,50 euro za punkt indeksowy. Ceny pozostają niezmienione w stosunku do poprzedniego notowania. W tym tygodniu również nie było przedziału cenowego.

Liczba świń zarejestrowanych do sprzedaży była ponownie nieco wyższa niż w poprzednim tygodniu i wyniosła 232 400. To o dobre 5 procent więcej niż w poprzednim tygodniu, kiedy wystawiono rachunek za 221 300 świń.

Średnia masa rzeźna wynosiła 98,1 kilograma. To kolejny spadek o 0,2 kilogram w porównaniu z poprzednim tygodniem.

Podaż prosiąt w Niemczech jest nadal niewielka i nie pokrywa w pełni potrzeb. VEZG wyjaśnia, że ​​ceny trzody chlewnej w przypadku prosiąt będą nadal rosły w obecnym 12. tygodniu kalendarzowym.

Cena prosiąt 25 kilogramów (grupa 200 sztuk) w okresie od 22 do 28 marca wynosi 53 euro za sztukę. To kolejny umiarkowany plus w porównaniu do poprzedniego tygodnia w wysokości 2 euro.

agrarheute.com/fot.Pixabay

Opublikował:
Sebastian Wroniewski
Author: Sebastian Wroniewski
O Autorze
Wychowany w małym mieście nieopodal Warszawy. Od dziecka pasjonat natury i rolnictwa. Po kilkuletniej przygodzie z dużym miastem powrócił w rodzinne strony, by oddać się pisaniu na bliskie mu tematy. W wolnych chwilach podróżuje po Polsce i świecie.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Wzrost cen martwi Polaków. To wyzwanie dla naszych portfeli

Niemal wszyscy dorośli Polacy odczuli ostatni wzrost cen, a dwie trzecie badanych deklaruje, że wpłynął on w dotkliwy sposób na ich sytuację.

Aby sprostać kolejnemu wyzwaniu dla domowych finansów, polscy konsumenci muszą oszczędzać: ponad połowa ankietowanych wybiera tańsze produkty niż dotychczas lub robi zakupy w tańszych sklepach, a spora część rezygnuje z niektórych usług oraz dóbr uznawanych za luksusowe. W najnowszym raporcie „Dlaczego tak drogo? Polacy o cenach podstawowych produktów” agencja Inquiry przedstawia opinie Polaków o obecnej sytuacji.

Wzrost cen bardziej dotkliwy niż przed laty

Agencja Inquiry zestawiła bieżące odpowiedzi z analogicznym badaniem przeprowadzanym w 2019 r., kiedy na rynku również wystąpiła inflacja. Tym razem podwyżka cen jest dla Polaków wyraźnie bardziej odczuwalna, a największy wzrost cen respondenci odnotowali w przypadku tak podstawowych produktów jak pieczywo oraz mięso i wędliny. Zdrożały nie tylko produkty spożywcze. Aż 8 na 10 Polaków wskazuje na znaczny wzrost cen energii elektrycznej i gazu, a także usług komunalnych, takich jak odbiór śmieci. W konsekwencji aż 36 proc. badanych przyznaje, że są zmuszeni zrezygnować z przyjemności, a 33 proc. ankietowanych oszczędza na wszystkim. Konieczność oszczędzania szczególnie często deklarowana jest przez seniorów.wzrost cen koszyk zakupow

Jak Polacy tłumaczą tak dotkliwy wzrost cen? Zdecydowana większość ankietowanych wiąże zjawisko inflacji z wyższymi cenami paliw i energii. W następnej kolejności respondenci wskazują na związek z ogólnym wzrostem cen transportu, rosnącymi podatkami, utrzymaniem programów społecznych takich jak 500+ oraz ogólną sytuacją międzynarodową. To nie napawa Polaków optymizmem. Niemal wszyscy ankietowani spodziewają się, że w najbliższym czasie ceny zarówno produktów spożywczych, jak i innych produktów oraz usług będą dalej rosnąć.

Pesymistyczne postawy widoczne są także w ocenie planowanego na styczeń podniesienia płacy minimalnej do kwoty wysokości 3010 złotych brutto.

Polacy boją się hiperinflacji

Prawie połowa badanych (szczególnie kobiety) obawia się, że doprowadzi to do hiperinflacji, 44 proc. spodziewa się upadku wielu małych przedsiębiorstw, a 40 proc. (głównie mężczyźni) – wzrostu tzw. „szarej strefy”. Warto zauważyć, że Polacy rzadko wskazują na ewentualne pozytywne efekty, które przyniesie wyższa płaca minimalna. Tylko co piąta osoba uznała, że przełoży się to na większe dochody budżetu państwa, a zaledwie 13 proc. – że pozwoli to ludziom „normalnie zarabiać”. Zapytani o indywidualną ocenę skutków wyższej płacy minimalnej, prawie 60% badanych uznaje, że w ich przypadku nic się nie zmieni. Jedynie co czwarty Polak uważa, że konsekwencje podwyższenia pracy minimalnej będą dla jego rodziny korzystne, zaś 15 proc. spodziewa się negatywnego wpływu.

Biorąc pod uwagę, że połowa Polaków zdążyła już wcześniej odczuć negatywne skutki pandemii, rosnące ceny dodatkowo pogarszają stan domowych finansów.

Agnieszka Górnicka, prezes agencji Inquiry, podsumowuje: Obserwujemy wyraźne pogorszenie nastrojów społecznych. Wzrost cen jest szczególnie mocno odczuwany w grupie osób mało zamożnych, które mogą mieć problemy z zaspokojeniem podstawowych potrzeb. Szczególnie seniorzy zostali zmuszeni do radykalnego „zaciskania pasa”.

Czytaj także: Glapiński: Inflacja nie jest przejściowa, inflacja jest uciążliwa

Newseria/fot. pixabay

 


Analitycy: Jeszcze w tym roku ceny paliw na stacjach spadną poniżej 6 złotych

Jeszcze w tym roku pożegnamy ceny paliw na stacjach, które obecnie przekraczają poziom 6 złotych – wskazują analitycy rynku paliw z BM Reflex.

Według BM Reflex gwałtowna przecena na hurtowym rynku paliw (blisko 29 groszy na litrze netto w tydzień), nie przełożyła się, póki co na ceny detaliczne, bo nie na wszystkich stacjach jest już sprzedawane paliwo z tych najtańszych dostaw.

Ceny paliw mogą zacząć spadać już od przyszłego tygodnia

"Jeśli ceny paliw w hurcie na obecnym poziomie utrzymają się w kolejnych dniach, to wzrośnie szansa na spadek cen już w przyszłym tygodniu. Trudno prognozować, o ile ceny mogą spaść w przyszłym tygodniu, bo pewnie zostaną rozłożone w czasie, ale powinny pozwolić na spadek cen bezołowiowej 95 i diesla poniżej 6 zł/l na większości stacji" – wskazali analitycy biura.

Analitycy e-petrol dodali, że kierowcy, którzy liczyli na wyraźną obniżkę cen paliw dzięki zapowiedzianej tarczy antyinflacyjnej, mogli poczuć się rozczarowani rządowymi propozycjami. Na szczęście za sprawą mocnej przeceny na giełdach naftowych jest realna szansa na niższe ceny paliw na stacjach benzynowych.

Jak prognozują w nadchodzącym tygodniu za popularną 95-oktanową benzynę, zapłacimy od 5,91 do 6,05 zł/l, za diesla 5,95-6,06 zł/l, a przedział cenowy dla autogazu to: 3,32-3,39 zł/l.

Spadki zależeć będą od uwolnienia rezerw i spotkania OPEC+

Na rynku ropy naftowej kolejny tydzień dużej zmiennościceny ropy 01 cen. Wydarzeniem tygodnia było oczywiście spotkanie OPEC+. Po czwartkowej decyzji OPEC+ ceny lutowej serii kontraktów na ropę naftową Brent spadły gwałtownie w rejon 66 dolarów za baryłkę, po czym rynek powrócił w okolice 70 dol.

“W piątek rano ropa Brent kosztuje około 72 dol. za baryłkę i jest to poziom zbliżony do ubiegłotygodniowego” – wskazał BM Reflex.

Według e-petrol, dodatkowym argumentem za spadkami w ostatnich dniach może być planowane uwolnienie rezerw surowcowych przez USA czy Chiny.

"Pewną niewiadomą jest jednak czas uwolnienia rezerw przez USA – termin może zostać odroczony, jeśli światowe ceny energii znacznie spadną. Taką zapowiedź w środę poczynił zastępca sekretarza ds. energii USA David Turk. W obliczu obaw o wpływ Omikrona, a także przy znanej już polityce OPEC+, temat ten może okazać się bacznie analizowany w kolejnych dniach" – wskazali analitycy portalu.

Dodali, że wytchnieniem dla rynku była też decyzja OPEC+, która zapadła w czwartek, a która wyczekiwana była w napięciu. W styczniu 2022 roku organizacja zwiększy produkcję surowcową o kolejne 400 tys. zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, a więc oddala się widmo „przycięcia” produkcji w obawie o nadpodaż, jaka mogłaby powstać wskutek uwolnienia rezerw i ewentualnych lockdownów.

OPEC+ chce spotkać się po raz kolejny w normalnym trybie 4 stycznia, wtedy też wyłoniony zostanie nowy sekretarz OPEC, ale pozostawiono sobie furtkę do ewentualnej reakcji na nowe ustalenia odnośnie wariantu Omikron i zastrzeżono możliwość nadzwyczajnego spotkania jeszcze w tym miesiącu.

“Po decyzji OPEC+ rynek chwilowo zareagował spadkami, jednak już w piątkowy poranek sytuacja wracała do normy, a dalszych przecen nie było już widać” – wskazali.

W czwartek odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy, który zakłada, że akcyza na paliwo będzie obniżona do minimum, na jakie pozwala KE. Zmiana ta ma "pobudzić" ceny paliw do spadków

Czytaj też: Ceny ropy w USA rosną po spadku spowodowanym nową mutacją koronawirusa

PAP/fot.Pixabay


Akcyza na paliwo będzie obniżona do minimum, na jakie pozwala KE

Akcyza na paliwo według rządu zostanie obniżona od 20 grudnia do 31 maja. Obniżenie stawek ma być do poziomu minimum, na jakie pozwala Komisja Europejska.

W czwartek w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym oraz ustawy o podatku od sprzedaży detalicznej. Projekt – jak powiedział wiceminister finansów Piotr Patkowski – zawiera część rozwiązań w ramach tarczy antyinflacyjnej, zapowiedzianej przez rząd.

Potrzebne konsultacje z Unią Europejską

„Ten projekt nie zawiera wszystkich postulatów, wynikających z tarczy antyinflacyjnej, ale część z nich, dotyczących obniżek VAT, można dokonać w drodze rozporządzenia, które już jest procedowane w Ministerstwie Finansów. Zmiany przepisów o podatku akcyzowym musimy dokonać w drodze ustawowej” – powiedział Piotr Patkowski.

Przypomniał, że w ramach tarczy mają zostać obniżone stawki VAT na energię elektryczną na 3 miesiące z 23 proc. do 5 proc., na gaz też na trzy miesiące z 23 do 8 proc. oraz obniżenie VAT na ciepło na te 3 miesiące, gdy Polacy najbardziej grzeją, również do 8 proc, a także akcyza na paliwo.

„Jeśli idzie o akcyzę na paliwa, a więc benzynę, diesla czy gaz, proponujemy obniżkę od 20 grudnia do 31 maja. Obniżamy tę stawkę do minimów, na jakie pozwala Komisja Europejska. Przy czym obniżka nie dotyczy samej akcyzy, ale też opłaty emisyjnej – Akcyza na paliwo 20ona także jest obniżana do absolutnego minimum unijnego” – stwierdził wiceminister finansów.

Akcyza na paliwo obniżona jedynie czasowo

Dodał , że jednocześnie zawieszany jest podatek od sprzedaży detalicznej na paliwa silnikowe na okres od 1 stycznia do 31 maja, co także ma się przełożyć na spadek cen paliw.

„Zmiany obejmują także akcyzę na energię, która wynosi 5 zł za mWh. Dla gospodarstw domowych, od 1 stycznia do 31 maja, energia elektryczna nie będzie opodatkowana akcyzą. Obniżamy też akcyzę dla przedsiębiorców, z 5 zł za mWh obniżamy ją do 4,6 zł ma mWh na okres od 1 stycznia do 31 maja 2022 r. To jest absolutne minimum, na jakie pozwala Komisja Europejska” – stwierdził Patkowski.

Wiceminister finansów zapowiedział, że kolejnym elementem tarczy antyinflacyjnej będą dodatki osłonowe, mające zrekompensować np. wzrost cen żywności, a także obniżenie opłaty, jaką jest akcyza na paliwo. Stwierdził także, że „ten pakiet nie jest pakietem zamkniętym”.

„Inflacja jest sytuacją bardzo poważną, bardzo odczuwaną przez społeczeństwo. Będziemy patrzeć, jak się będzie sytuacja rozwijać i gdyby okazało się, że polskie rodziny dalej potrzebują wsparcia i pomocy przez obniżki podatków, to będziemy na to gotowi i będziemy reagować. To jest pakiet, który nie jest pakietem zamkniętym, ma on pozwolić zastanowić się, jak dalej pomagać gospodarstwom domowym przy obecnej inflacji, gdy była tak potrzeba” – powiedział Patkowski.

Czytaj również: Akcyza na paliwo zostanie obniżona. Projekt trafił do Sejmu

PAP/fot.pixabay


Ceny zbóż: Panika i fala masowych wyprzedaży na wszystkich rynkach

Gwałtowne spadki, jakie notują ceny zbóż są spowodowane przez załamanie na rynku ropy naftowej ale także dużą niepewność związana z pandemią Covid-19.

Ceny zaczęły trend spadkowy już we wtorek. Europejska cena pszenicy spadła w grudniu o 8 euro na europejskim rynku kontraktów terminowych, do poziomu 280 euro za tonę. W zeszłym tygodniu cena pszenicy wynosiła rekordowe – 312 euro za tonę. Dla następnych okresów te spadki były jeszcze większe.

Ceny zbóż notują gwałtowne spadki przez ropę i pandemię Covid-19

Według analityków na spadające ceny zbóż, oprócz ponownego załamania ceny ropy, wpływ ma również niepewność związana z pandemią Covid-19. Ponadto pojawiają się doniesienia Departamentu Rolnictwa ABARES z Australii o rekordowych zbiorach pszenicy, jęczmienia, a także rzepaku.

Rząd australijski skorygował swoje szacunki zbiorów w górę do rekordowych wartości: pszenicy do 34,4 miliona ton, jęczmienia do 13,3 miliona ton i rzepaku do 5,7 miliona ton.

„Liczby te przekraczają wcześniejsze oczekiwania i potwierdzają, że opady wpłynęły korzystnie na zbiory, ale nadal mają negatywny wpływ na jakość, który wciąż jest trudny do oszacowania” – napisała europejska firma analityczna Agritel w komunikacie prasowym.

W Stanach Zjednoczonych pszenica, kukurydza i soja również spadły we wtorek z tych samych powodów. Najbardziej spadły ceny pszenicy – o ponad 4 procent. Ceny kukurydzy spadły o 2,3 procenta, a nasion soi o 1,8 procenta. W USA na ceny zbóż wpłynęły również lepsze od prognoz prognozy dotyczące kondycji amerykańskiej pszenicy ozimej, według których 44 procent zapasów jest w stanie dobrym lub bardzo dobrym. To tyle samo, co w zeszłym tygodniu, ale było powyżej oczekiwań analityków.

Notowania na kluczowych rynkach europejskich

Grudniowa pszenica była notowana na europejskim rynkuCeny zboz 0215 terminowym we wtorek z dalszym dyskontem 7,50 euro po 279,50 euro za tonę – jest to o około 20 euro mniej niż na koniec poprzedniego tygodnia i o 32 euro mniej niż na szczycie ceny pszenicy – 312 euro.

Kolejna data na marzec 2022 roku była notowana we wtorek na 285,50 euro, a więc o 12 euro niżej niż dzień wcześniej. Za zbiory pszenicy w 2022 roku na paryskim rynku terminowym notowano ceny na poziomie 254 euro. Był to spadek o 9 euro w porównaniu z poprzednim notowaniem.

Na rynku hurtowym i porcie eksportowym w Hamburgu ceny zbóż w przypadku pszenicy chlebowej wynosiły w środę 295 euro za tonę – o 5 euro mniej niż dzień wcześniej i o 20 euro mniej niż w poprzednim tygodniu. Jęczmień paszowy był notowany w Hamburgu w środę po 265 euro za tonę – spadek o 7 euro.

Na najważniejszym francuskim rynku hurtowym i porcie eksportowym Rouen, pszenica chlebowa była notowana w środę tylko po 283 euro za tonę, co oznacza spadek o 13 euro w porównaniu z poprzednim dniem.

Ceny zbóż w przypadku pszenicy FOB na eksport w Rouen w środę były nieco poniżej 332 euro za tonę, o 9 euro niższe. Jęczmień paszowy został dostarczony do Rouen w środę po 252 euro za tonę – spadek o 15 euro w porównaniu z poprzednim piątkiem.

Czytaj też: FAO: Ceny żywności na świecie nieustannie idą w górę

agrarheute.com/fot.Pixabay


FAO: Ceny żywności na świecie nieustannie idą w górę

ONZ ds. Wyżywienia i Rolnictwa opublikowała comiesięczny raport Indeksu Cen Żywności (FFPI). Raport stwierdza, że ceny żywności rosną.

FAO stwierdza, że listopadowa podwyżka oznacza czwarty z rzędu miesiąc wzrostu cen. Indeks jest na najwyższym poziomie od czerwca 2011 roku. Największe cenowe zatrzęsienie było odczuwalne na rynkach zbóż, przetworów mleczarskich i cukru. Inaczej sytuacja prezentuje się na rynkach wołowiny, drobiu i wieprzowiny.

Ile dokładnie wyniósł indeks FFPI w listopadzie?

W stosunku do października indeks FFPI wynosił średnio 134,4 punktu, czyli o 1,6 punktu, czyli o 1,2% więcej. Choć wzrost od października do listopada tego roku nie wydaje się duży, FFPI jest o 28,8 punktu lub 27,3% wyższy w porównaniu do listopada 2020 roku.

Ceny żywności – Chiny spowolniły zakup wieprzowiny z Europy

Wśród artykułów spożywczych największy wzrost odnotowano w przypadku zbóż i przetworów mlecznych oraz cukru. Ceny mięsa i warzyw spadły w porównaniu z poprzednim miesiącem.

W listopadzie indeks cen mięsa FAO wynosił średnio 109,8 punktu, co oznacza spadek o 1,0 punkt lub 0,9% od października. Pomimo tego, że wskaźnik cen mięsa spadł już czwarty miesiąc z rzędu, nadal jest o 16,5 punktu, czyli 17,6% wyższy niż w listopadzie ubiegłego roku.

Międzynarodowe ceny wieprzowiny spadły piąty miesiąc z rzędu w zeszłym miesiącu. FAO podało, że spadek zakupów dokonywanych przez Chiny, zwłaszcza z Europy, jest motorem spowolnienia.cenyzwynosci2 03.12.21

Międzynarodowe ceny wołowiny pozostały stabilne, ponieważ spadek cen brazylijskiego mięsa został zrekompensowany wyższymi wartościami eksportu australijskiego, odzwierciedlającymi niższą sprzedaż bydła rzeźnego przy silnym popycie na bydło w ramach odbudowy stada.

Stabilny rynek drobiu

W raporcie FAO stwierdzono, że ceny drobiu również były w dużej mierze stabilne, ponieważ światowe dostawy wydawały się wystarczające, aby zaspokoić popyt pomimo ograniczeń po stronie podaży, w szczególności braku kontenerów transportowych i ptasiej grypy w Europie i Azji.

Niepewność w sektorze mleczarskim przekłada się na ceny żywności

W listopadzie wskaźnik ceny produktów mlecznych wynosił średnio 125,5 punktu, czyli o 4,1 punktu, czyli o 3,4% więcej niż w październiku. Od listopada ubiegłego roku wskaźnik cen produktów mlecznych wzrósł o 20,2 punktu, czyli 19,1%.

Z powodu ograniczonych światowych rezerw, międzynarodowe notowania masła i mleka w proszku wzrosły w listopadzie trzeci miesiąc z rzędu. Globalny popyt pozostał silny, częściowo ze względu na niepewność na rynku i oczekiwania na zacieśnianie się łańcucha dostaw.

Czytaj też: Ceny zbóż w Europie: rynki poza kontrolą – chaos pogodowy i panika kupowania

meatinfo.ru/ pexels.com

 


Tańsze paliwo to melodia przyszłości. I to niepewna

Mimo przeceny ropy na światowych rynkach, na tańsze paliwo na stacjach benzynowych kierowcy muszą jeszcze zaczekać – wskazuje portal e-petrol.pl.

W ramach rządowych ustaleń wprowadzone zostanie czasowego wyłączenia z opodatkowania podatkiem od sprzedaży detalicznej sprzedaży paliw w okresie od 1 stycznia do 31 maja 2022 roku. Chodzi o wyłączenie benzyn silnikowych, olejów napędowych, biokomponentów stanowiących samoistne paliwa oraz gazów przeznaczonych do napędu silników spalinowych.

W Polsce paliwo wciąż drogie

Benzyna i diesel najtańsze są w Wielkopolsce, a najdroższe na Mazowszu i Podkarpaciu. Jak wskazał e-petrol w środowym komunikacie, choć w ostatnich dniach ropa naftowa drastycznie taniała, przecena z rynku międzynarodowego nie przeniosła się jeszcze na stacje paliw w Polsce.akcyza na paliwo obnizka 2

"Średnie ogólnopolskie ceny benzyny Pb95 oraz autogazu nie zmieniły się od tygodnia i wynoszą odpowiednio 6,04 oraz 3,39 zł/l. Olej napędowy podrożał o grosz do poziomu 6,05 zł/l" – podał.

Według portalu, od kilku tygodni to Wielkopolska jest regionem, w którym najmniej płaci się za zakup litra benzyny Pb95 i diesla. W tej części Polski paliwa te oferowane są na stacjach po 6,00 i 6,01 zł/l. Również na Podlasiu w dalszym ciągu najmniej kosztuje autogaz – 3,31 zł/l.

"Najwyższe ceny benzyny Pb95 i oleju napędowego odnotowano w tym tygodniu na Mazowszu i Podkarpaciu, gdzie płaci się za nie średnio 6,06 i 6,07 zł/l. Autogaz z ceną 3,42 zł za litr jest ponownie najdroższy na Lubelszczyźnie" – dodano.

Rząd podejmuje liczne działania celem obniżenia wysokich cen paliw. 

Czytaj także: Paliwo rolnicze z wyższym zwrotem akcyzy. Prezydent podpisał ustawę

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.