Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Monika Faber 30-08-2021 07:00:43

Ceny paliw pozostaną wysokie

Ceny paliw

Ceny detaliczne benzyny, oleju napędowego i gazu LPG ustabilizowały się w sierpniu, ale wciąż pozostają na wysokim poziomie, a ich wzrost napędza inflację w ujęciu rocznym. Po wakacyjnych spadkach cen ropy naftowej kierowcy liczyli na niższy koszt tankowania i powrót cent paliw w okolice raczej pięciu złotych niż obecnych niemal sześciu. W opinii Grzegorza Maziaka z E-petrol.pl na takie obniżki nie ma jednak w najbliższym czasie szans.

Ceny paliw pozostaną wysokie

Na krajowym rynku paliw w przypadku cen hurtowych czy detalicznych na początku sierpnia nie widzimy jeszcze większego wpływu obniżek ze światowych giełd naftowych, ceny raczej utrzymują się na wysokim poziomie – mówi Grzegorz Maziak, analityk rynku paliw w E-petrol.pl.

Szczególnie w przypadku benzyny jest to stabilizacja na poziomach bliskich rekordów z 2012 roku, a najbliższy czas raczej nie przyniesie dużych zmian. Krajowi producenci nie są skłonni do dużych obniżek, ale też nie miałoby to mocnego uzasadnienia, bo co prawda ropa w ostatnich tygodniach taniała, natomiast z drugiej strony mieliśmy nieznaczne osłabienie złotego w relacji do dolara i ten czynnik niwelował skutki tańszej ropy.

Teksańska ropa WTI, która na początku lipca kosztowała przeszło 76 dol. za baryłkę, obecnie potaniała do niespełna 62 dol., co jest poziomem najniższym od maja. Europejska brent, tradycyjnie nieco droższa, kosztuje nieco ponad 65 dol., czyli o około 10 mniej niż na początku wakacji, i to również jest cena najniższa od trzech miesięcy.

Ceny paliw wyższe niż przed rokiem

Mimo tego spadku od początku roku surowiec zdrożał w obu przypadkach o około 30 proc. Paliwa do prywatnych środków transportu były w lipcu droższe o 30 proc. niż rok wcześniej i o 21,2 proc. w porównaniu do grudnia 2020 roku. Najmocniej w ujęciu rocznym podrożała benzyna (32 proc.), niewiele niższe tempo wzrostu cen odnotował diesel – 28,7 proc. Tylko gaz i pozostałe paliwa miały nieco niższą, ale też potężną dynamikę – 20,7 proc.

Wprawdzie ceny paliw u polskich producentów w ostatnich dniach spadają, ale w porównaniu z cennikami sprzed roku ceny benzyn są wyższe o ponad 900 zł, a olej napędowy w hurcie kosztuje ok. 860 zł więcej (za 1000 l). to nie przekłada się jednak na ceny detaliczne.

W perspektywie końca wakacji nie spodziewamy się dużych zmian cen paliw, czy to na stacjach, czy w hurcie. Dobrą wiadomością dla kierowców może być to, że chyba już za nami okres największych podwyżek, więc w tym momencie jest perspektywa stabilizacji lub niewielkiej spadkowej korekty. Jednak poziomy poniżej 5 zł w perspektywie najbliższych miesięcy, być może nawet lat, jeżeli nie dojdzie do zatrzymania gospodarki na całym świecie, są mało prawdopodobne – tłumaczy Grzegorz Maziak.

Drobną korektę – o 2–3 grosze w dół – kierowcy powinni odczuć już w tym tygodniu. E-petrol.pl szacuje, że w tym tygodniu cena benzyny spadnie do 5,64–5,75 zł za litr. Olej napędowy utrzyma się w widełkach 5,36–5,47 zł/l. Natomiast więcej zapłacą tankujący autogaz z uwagi na trudności w imporcie. Jego cena jest na poziomie 2,69 zł/l, ostatni raz obserwowanym na stacjach siedem lat temu w sierpniu.ceny paliw do tekstu

Oczywiście z uwagą trzeba obserwować sytuację na rynku naftowym, bo ona potrafi być bardzo dynamiczna. Natomiast obserwujemy ostatnio taką próbę sił pomiędzy kupującymi i sprzedającymi związaną z czynnikami podażowymi i popytowymi – tłumaczy Grzegorz Maziak. – Z jednej strony mamy rosnący popyt i ograniczenia w wydobyciu, z drugiej strony zagrożenie związane z nową falą koronawirusa.

Ceny paliw – czy jest szansa na obniżkę?

Ekspert zaznacza, że być może impulsem do spadku cen byłoby zupełne zniesienie ograniczeń wydobycia ze strony OPEC+. Na przeszkodzie stoją jednak ostatnie spadki cen ropy, które uszczuplają zyski krajów dostarczających surowiec, zwiększenie podaży nie jest więc w ich interesie. Kartel zwiększył już dostawy od sierpnia o 400 baryłek dziennie. Przeszkodą w dalszym wzroście produkcji może być także brak mocy produkcyjnych: w ostatnich latach inwestycje w wydobycie były na bardzo niskim poziomie, co przy nagłym wzroście globalnego zapotrzebowania może się okazać niewystarczające.

Jeżeli patrzymy na sytuację po stronie producentów paliw i operatorów rynku detalicznego, to zwłaszcza w przypadku tych ostatnich wysokie ceny to nie jest dobra wiadomość, bo marże właścicieli stacji wcale nie są wysokie, natomiast mamy do czynienia z wysokimi kosztami zakupu paliwa, ale też z dużym zaangażowaniem kapitału ze strony producentów paliw – wylicza analityk rynku paliw.

Cały czas mamy problem struktury produkcji i utrzymującym się na niskim poziomie zapotrzebowaniem na paliwo lotnicze. Rafinerie z pewnością dostosowały swoje procesy produkcyjne do tego zjawiska, natomiast na pewno dużym wyzwaniem jest dla nich polityka klimatyczna, ograniczanie wydobycia paliw kopalnych i zapotrzebowania na nie – dodaje.

Mimo wysokich cen na stacjach ekspert nie przewiduje rychłego zniechęcenia kierowców do korzystania z własnych aut. Z raportu KPMG i PZPM wynika, że od stycznia do czerwca 2021 roku zarejestrowano w Polsce 242,1 tys. samochodów osobowych, co oznacza wzrost o 34,6 proc. w stosunku do analogicznego okresu 2020 roku. Dobry wynik był możliwy głównie dzięki popytowi wśród klientów instytucjonalnych, którzy zarejestrowali 179 tys. pojazdów (wzrost o 45 proc.), a którzy stanowią niemal 74 proc. rynku. Klienci indywidualni nabyli 63,2 tys. nowych samochodów, o 12 proc. więcej niż w I połowie 2020 roku.

Dzisiaj ciężko powiedzieć, przy jakim poziomie cenowym zaczniemy rezygnować z samochodów, bo też widać wpływ pandemii na zachowania kierowców. Ruch indywidualny w formie dojazdów do pracy jest na wysokim poziomie, stąd mamy wysoki popyt na benzynę, i to jest zjawisko ogólnoświatowe. Więc raczej wysokie ceny nie będą nas zniechęcać do podróżowania we własnych samochodach – wyjaśnia Grzegorz Maziak.

Czytaj także: Ceny świń pozostały na stabilnym poziomie w tym tygodniu!

Newseria/fot. pixabay

Opublikował:
Monika Faber
Author: Monika Faber
O Autorze
z wykształcenia prawnik, z zamiłowania rolnik. Połączenie tych dwóch profesji pomaga zrozumieć jak wymagające jest dzisiejsze rolnictwo. Jestem dumna z polskiej wsi.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Polska Agencja Prasowa 19-01-2022 20:30:00

Średnia cena koszyka zakupowego wzrosła w grudniu o 1,7%

W grudniu średnia cena koszyka zakupowego wyniosła 227,56 zł, to wzrost o 3,80 zł, czyli o 1,7% w porównaniu do listopada 2021 – podaje ASM Sales Force Agency.

Z danych zebranych przez firmę wynika, że w 9 na 10 sieci objętych badaniem, ceny w grudniu ub. r. były wyższe niż˙w listopadzie. W raporcie podano, że w przypadku koszyka złożonego wyłącznie z produktów najtańszych, w grudniu ub.r. trzeba było zapłacić 177,74 zł. Badanie wskazało również, że najtańsze zakupy można było zrobić w dyskontach – 218,34 zł. Za zakupy w najdroższym kanale e-grocery, trzeba było wydać ponad 23 proc. więcej.

Średnia cena koszyka zakupowego była na poziomie 227,56 zł

„W grudniu ub.r. Badanie i Raport Koszyk Zakupowy przeprowadzone przez ASM Sales Force Agency wykazało, że średnia cena koszyka kształtowała się na poziomie 227,56 zł. To wzrost na poziomie 3,80 zł, czyli o 1,7 proc. w porównaniu do listopada 2021 r. Dodatkowo, z danych zebranych przez ASM Sales Force Agency wynika, że w 9 na 10 sieci objętych badaniem, ceny w grudniu ub. r. były wyższe niż˙w listopadzie” – podano w raporcie przysłanym PAP.

Z danych zebranych przez ASM Sales Force Agency wynika, że w ujęciu rocznym wzrost cen odnotowano w ośmiu sieciach wobec 2020 roku, to m.in.: Carrefour (6,36 proc.), Makro (5,33 proc.) czy Biedronka (4,93 proc.). Największy wzrost odnotowano w sieci Carrefour, w której średnia cena koszyka w grudniu 2021 r. była wyższa o 13,39 zł niż przed rokiem.

W raporcie ASM podano, że w przypadku koszyka złożonego wyłącznie z produktów najtańszych, w grudniu ub.r. trzeba było zapłacić 177,74 zł (więcej o 3,91 zł niż w listopadzie), natomiast przy koszyku produktów najdroższych – 283,48 zł (więcej o 2,48 zł niż w listopadzie).

W grudniu 2021 roku podrożało sześć kategorii produktów

Według wyliczeń ASM cena koszyka minimalnegoCena koszyka 02 w grudniu 2021 r. była wyższa o 2,44 proc. niż przed rokiem, natomiast koszyk maksymalny był w grudniu ub.r. tańszy o 7,38 proc. niż w 2020 r. Wartość koszyka zakupowego całościowo wzrosła o 1,5 proc. z 224,20 zł w grudniu 2020 r. do 227,56 zł w grudniu 2021 r.

„Zgodnie z naszymi analizami i prognozami – początek roku przywitał nas wysokimi cenami żywności. Spore podwyżki dotknęły między innymi produkty mleczne, tłuszcze, ale także kawę czy herbatę. Podobnie było przed świętami i w końcówce 2021 roku, kiedy sklepy i sieci handlowe podniosły ceny wybranych artykułów. Mimo planowanej na luty zmiany, zgodnie z którą obniżony zostanie VAT na żywność, nie spodziewamy się gwałtownych obniżek cen produktów. W naszej ocenie, producenci żywności podobnie jak wszyscy przedsiębiorcy, będą zmagać się z rosnącymi kosztami prowadzenia swoich działalności. Wysokie ceny paliw, energii i gazu powodują, że stale rosną ceny produkcji, co finalnie dotyka klientów i ich portfele” – powiedział, cytowany w raporcie, dyrektor zarządzający ASM Sales Force Agency Patryk Górczyński.

Według raportu liderem grudniowego rankingu wciąż pozostaje Auchan. Już trzeci miesiąc z rzędu, cena zestawu analizowanych produktów była dostępna w tej sieci za mniej niż 200 zł. W sklepach Auchan średni koszt koszyka zakupowego wyniósł 195,63 zł. To najniższa średnia cena koszyka zakupowego, którą odnotowano w 2021 r.

Badanie koszyka zakupowego przeprowadzone przez ASM Sales Force Agency w grudniu 2021 r. wskazało, że – podobnie jak w listopadzie – najtańsze zakupy można było zrobić w dyskontach – 218,34 zł. Za zakupy w najdroższym kanale e-grocery, trzeba było wydać ponad 23 proc. więcej.

Z danych z raportu wynika też, że grudniu 2021 r. względem 2020 roku podrożało sześć kategorii produktów: produkty tłuszczowe, napoje, nabiał, słodycze, dodatki oraz używki i alkohol. Podobnie jak w listopadzie w największym stopniu zdrożały produkty tłuszczowe. Wzrost ten wyniósł 34,7 proc. wobec 2020 r.

Czytaj też: Ceny detaliczne produktów spożywczych wzrosły o ponad 5 proc. w rok

PAP/fot.Pixabay


Autor: Polska Agencja Prasowa 19-01-2022 13:30:37

Nawozy tematem konferencji prasowej liderów PSL i AgroUnii

Nawozy i ich wysokie ceny były tematem konferencji prasowej Władysława Kosianiaka-Kamysza i Michała Kołodziejczaka, która odbyła się w Sejmie.

Podczas wspólnej konferencji w Sejmie lider PSL poparł apel AGROUnii do rządu w sprawie cen nawozów sztucznych produkowanych w Polsce. "Te ceny wzrosły czterokrotnie, są horrendalnie wysokie, przez to będą bardzo wysokie ceny żywności w kolejnym roku, bo uprawy będą albo mniejsze, albo po prostu rolnicy nie będą w stanie w ogóle prowadzić swojej działalności, tak jak po ASF wiele gospodarstw po prostu upadło" – mówił Kosiniak-Kamysz.

Ceny nawozów coraz wyższe

Michał Kołodziejczak ocenił politykę rządu jako krótkowzroczną i podkreślił, że potrzebne są działania długofalowe. Jak mówił, ceny produktów, jakimi są nawozy, przekładają się na to, że wielu polskich rolników ich nie kupuje.

"Mamy bardzo wysokie ceny nawozów, które są w większości w Polsce produkowane przez spółki Skarbu Państwa i dzisiaj my nie zgadzamy się na to, żebyNawozy 21 spółki Skarbu Państwa, w tym trudnym dla nas wszystkim czasie, zarabiały na nawozach" - mówił lider AGROUnii. "Wystosowaliśmy apel do rządu, w którym jasno piszemy, by spółki Skarbu Państwa zeszły z marżami do zera, wprowadziły sprzedaż bezpośrednią nawozów ze swoich zakładów" – dodał.

Trzecim postulatem, o którym mówił Kołodziejczak, jest ujawnienie kosztów produkcji jednej tony każdego nawozu produkowanego przez spółki Skarbu Państwa.

Nawozy, a tarcza antykryzysowa

Wicepremier, minister rolnictwa Henryk Kowalczyk w rozmowie z PAP mówił m.in. o sytuacji rolników. Stwierdził, że rząd wprowadza tarczę antykryzysową, która m.in. polega na obniżaniu VAT-u na nawozy, paliwo, środki ochrony roślin, a także obniżenie akcyzy na paliwo. "Trzeba przyznać, że ceny nawozów nie spadły z powodu obniżenia VAT do poziomu sprzed roku, mamy tu do czynienia ze wzrostem cen z powodu wzrostu cen gazu" – argumentował.

Przypomniał też, że na początku stycznia premier Mateusz Morawiecki wystąpił z wnioskiem do Komisji Europejskiej o wyrażenie zgody na dopłatę do zakupu nawozów, chodzi o kilka miliardów złotych, ale na razie nie ma odpowiedzi.

Liderzy PSL i AGROUnii byli pytani także o możliwą dalszą współpracę polityczną. Kołodziejczak i Kosinika-Kamysz powiedzieli, że inicjatywa ws. produktów jakimi są nawozy jest pierwszym zadaniem, które przed sobą postawili, bo to sprawa ważna zarówno dla rolników, jak i konsumentów. "Jeżeli potrafimy ze sobą rozmawiać, potrafimy mieć wspólne stanowisko, to tylko można myśleć dobrze o przyszłości" - mówił prezes ludowców.

Czytaj również: Zerowy VAT na nawozy nie zrekompensuje wzrostu cen

PAP/fot.twitter/nowepsl


Autor: Polska Agencja Prasowa 19-01-2022 10:42:42

Ceny pszenicy lekko w górę pod nieobecność amerykanów

Pod nieobecność Amerykanów ceny pszenicy odbiły w poniedziałek lekko w górę po spadku na 3-miesięczne minima. Natomiast unijne ceny kukurydzy stabilizują się.

Duża zmienność nadal obecna jest na rynku rzepaku. Po spadku o 7% w minionym tygodniu (ograniczonym piątkowym wybiciem), nowy tydzień zaczął się od spadku. Swój 1,5-miesięczny dołek zaliczyła wczoraj także kanadyjska canola. Giełda w Chicago była w poniedziałek zamknięta ze względu na Dzień Martina Luthera Kinga.

Pszenica na rynku amerykańskim

Poprzedni tydzień pszenica zamknęła najniżej od października. W Paryżu cena zamknięciaCeny pszenicy 026 (14.01.2021 e.) wyniosła 263,5 eur/t. Jest to spadek tygodniowy o 3,9 % (-10,75 eur/t). W zeszłym roku w Paryżu cena pszenicy była wyższa o 12,6 %(+26,75 eur/t. W Chicago ceny pszenicy były na poziomie 272,6 usd/t. Jest to spadek tygodniowy o 2,2 %, miesięczny o 5,6%. Z kolei w porównaniu rocznym cena w Chicago wzrosła o 12,3%. W obu przypadkach (Paryż i Chicago) tydzień zamknął się najniżej od połowy października ubiegłego roku.

Kolejny spadkowy raport USDA dla pszenicy wywierał presją na jej notowania po obu stronach Atlantyku. W Paryżu cena zamknięcia (14.01.2021 e.) wyniosła 263,5 eur/t. Jest to spadek tygodniowy o 3,9 % (-10,75 eur/t). W zeszłym roku w Paryżu cena pszenicy była wyższa o 12,6 %(+26,75 eur/t. Dodatkowo stabilne dotąd notowania kukurydzy również spadły w ostatnim tygodniu o 1,8 % (-4,25 eur/t).

Ceny pszenicy i innych zbóż


Nie tylko ceny pszenicy spadły. Według danych inne zboża również zanotowały spadki. Stabilne dotąd notowania kukurydzy również spadły w ostatnim tygodniu, mimo neutralnego wydźwięku styczniowych prognoz USDA. Stawka za kukurydzę w Paryżu wyniosła 239,0 eur/t (14.01.2022 r.). Co daje spadek tygodniowy o 1,8% (-4,25 eur/t), miesięczny o 2,3% (-5,5 eur/t). W Chicago notowania kukurydzy wyniosły 234,7 eur/t, co oznacza tygodniowy spadek o 1,7%. a O kierunku zmian na rynku kukurydzy decyduje teraz pogoda i jej prognozy dla Argentyny i południowej Brazylii.

Duży spadek tygodniowy zanotował unijny rzepak. Skala przeceny ograniczona została do 7% dzięki piątkowemu silnemu odbiciu. Tydzień wcześniej rzepak podrożał o 10% i był rekordowo drogi.

Czytaj również: Gwałtowny spadek ceny kontraktów na zboża i rzepak na światowych giełdach

e-wgt.pl /fot.pixabay

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.