Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Tomasz Racki 27-11-2021 21:05:26

Świadczenia wzajemne opodatkowane VAT i CIT

VAT

Podmioty gospodarcze współpracujące ze sobą często wykonują świadczenia wzajemne, za którymi nie idą rozliczenia finansowe. Co jednak z VAT i CIT?

W wielu przypadkach przedsiębiorcy są przekonani, że taki model współpracy nie determinuje konieczności wystawiania dokumentów księgowych i opodatkowania powstałego przychodu. Sprawa nie jest jednak tak oczywista, na co wskazuje analiza kwestii podatkowych.

Podatek dochodowy od osób prawnych

W przypadku świadczeń wzajemnych nie występują płatności w formie pieniężnej, niemniej takich świadczeń nie można uznać za nieodpłatne w rozumieniu art. 12 ust. 1 pkt 2) ustawy o CIT. Zgodnie z tym przepisem o nieodpłatnych świadczeniach można mówić w sytuacji, gdy podmiot, który je otrzymuje, nie ma w związku z tym obowiązku wykonania jakiegokolwiek innego świadczenia, czy to w stosunku do podmiotu, od którego otrzymał nieodpłatne świadczenie bezpośrednio, czy wobec innego podmiotu. W przypadku świadczeń wzajemnych beneficjent świadczenia zobowiązany jest do wykonania świadczenia wzajemnego.

Warto jeszcze zwrócić uwagę na problematyczną kwestię związaną z brakiem odpłatności pewnych czynności przewidzianym w przepisach Kodeksu Cywilnego. Otóż przepisy te w przypadku pewnych świadczeń przewidują, że ustanowienie dla danej czynności odpłatności nie jest warunkiem koniecznym jej dokonania. Dlatego w sytuacji, gdy dla danej czynności nie trzeba zgodnie z Kodeksem Cywilnym ustanawiać płatności, brak ustanowienia płatności pomiędzy stronami nie będzie świadczeniem nieodpłatnym. Przychód z nieodpłatnych świadczeń powstawałby tylko w sytuacji, gdy dana czynność z natury jest odpłatna, a z jakiegoś powodu strona decyduje się wykonać jej bez odpłatności (NSA w wyroku z dnia 12 kwietnia 2018 r., sygn. II FSK 882/16). Jako przykłady takich czynności można wskazać ustanowienie służebności przesyłu, zasiedzenie.zwrot vat e faktury 2

Kolejną kwestią w przypadku świadczeń wzajemnych jest ich wycena i możliwość uznania świadczenia za świadczenie częściowo odpłatne i w konsekwencji opodatkowania podatkiem CIT. Jest to o tyle skomplikowana kwestia, że wycena świadczeń nie zawsze jest oczywista, a transakcja zawierana pomiędzy stronami zależy od ich ustaleń. Należy więc przyjąć, że jedynie w przypadku rażącej różnicy we wzajemnych świadczeniach powstać może przychód z tytułu częściowo odpłatnych świadczeń.

Podsumowując, świadczenia wzajemne stanowią w podatku dochodowym zarówno przychód, w przypadku świadczeń wykonywanych, jak i koszty, gdy podatnik otrzymuje tego rodzaju świadczenia. Obowiązek dokumentowania fakturą takich świadczeń przez podatników VAT umożliwia wykazanie przychodu z takich świadczeń.

Podatek od towarów i usług

Jeśli chodzi o podatek VAT, szczególną uwagę w przypadku świadczeń wzajemnych należy zwrócić na art. 29a ust. 1 ustawy o VAT, gdzie wskazane jest, że podstawę opodatkowania stanowi wszystko, za co otrzymywana jest zapłata. Organy skarbowe i sądy w takich sytuacjach wskazują, że owa zapłata nie musi mieć formy pieniężnej, a może przybrać formę innego świadczenia, w tym właśnie świadczenia wzajemnego. Zaznaczyć należy jednak, że aby dane świadczenie (usługę) uznać za odpłatne, za tę usługę musi zostać wypłacone wynagrodzenie (usługa i wynagrodzenie muszą istnieć w bezpośrednim związku, tj. musi zaistnieć wzajemność świadczeń). Innymi słowy, musi być możliwa do zidentyfikowania bezpośrednia korzyść usługodawcy (wyrok WSA Wrocław z dnia 7 lutego 2020 r., sygn. akt I SA/Wr 694/19), niezależnie od tego, czy będzie to korzyść finansowa, czy w formie otrzymanego świadczenia.

Przykładem dobrze obrazującym traktowanie na potrzeby VAT świadczeń wzajemnych jest sprawa zawisła przed TSUE (wyrok z 10 stycznia 2019 r. w sprawie C-410/17 A Oy). Sprawa dotyczyła fińskiego przedsiębiorcy zajmującego się usługami w dziedzinie ochrony środowiska. Zawarł on umowę, w której zobowiązany był do rozebrania starej fabryki zgodnie z normami środowiskowymi. Materiały, które mógł odzyskać z rozbiórki, miały być przez niego sprzedane, a w zamian ostateczna cena za usługi mogła zostać obniżona. W powyższej sprawie TSUE wskazał, że odpłatność za usługę nie musi mieć formy pieniężnej, wykazując jednocześnie istnienie dwóch odrębnych transakcji. Jedna zakładała rozbiórkę magazynu, a druga była dostawą złomu. W efekcie TSUE uznał, że powinno dojść do wystawienia dwóch faktur: za usługę i za dostawę.

Podsumowując więc, w przypadku podatku od towarów i usług świadczenia wzajemne należy traktować i rozpatrywać na potrzeby podatku jako dwa niezależne świadczenia. Podatnik VAT powinien także udokumentować świadczenie wzajemne wystawieniem faktury oraz rozliczyć w deklaracji podatkowej VAT za odpowiedni okres, w którym dostawa towarów została dokonana albo świadczenie usługi wykonane.

Czytaj także: Podatek VAT dla rolnika. Podstawowe pojęcia, zasady, przepisy

Kancelaria Prawna Skarbiec/fot. pexels

 

Opublikował:
Tomasz Racki
Author: Tomasz Racki
O Autorze
Rolnik, absolwent dziennikarstwa, zapalny kolarz. Wielbiciel przyrody, pieszych wędrówek i córki – Zosi.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Tomasz Racki 23-01-2022 17:17:39

Rynek walutowy 2022 w obliczu poważnych wyzwań

Które czynniki najsilniej kształtować będą rynek walutowy w 2022 roku? Na te pytania odpowiada szczegółowa analiza ekspertów EBURY.

Spodziewamy się, że w 2022 r. rynkowa optyka będzie skupiać się na inflacji i działaniach banków centralnych. Oczekujemy, że euro i funt brytyjski będą radziły sobie lepiej niż dolar amerykański, mimo kilku podwyżek stóp procentowych w USA. Większości walut regionu CEE powinien sprzyjać lepszy sentyment i wyższe stopy procentowe. W pierwszej połowie 2021 r. pandemia COVID-19 w dalszym ciągu determinowała ruchy na rynkach finansowych. Zgodnie z naszymi przewidywaniami kluczowym czynnikiem dla większości walut było tempo podawania szczepionek obywatelom poszczególnych krajów. W drugiej połowie roku uwaga przesunęła się w dużej mierze z pandemii z powrotem na bardziej konwencjonalne tematy, czyli makroekonomię i politykę monetarną. W ostatnich miesiącach najważniejszym czynnikiem wpływającym na rynki finansowe był gwałtowny wzrost inflacji po tym, jak doszło do uwolnienia odłożonego popytu. Jego nabudowanie umożliwiły akomodacyjne polityki monetarne i fiskalne. Ponadto wyższą inflację katalizowało podbicie cen energii i znaczne niedobory po stronie podaży.

Inflacja nadal będzie przekraczała cele banków centralnych

Już od jakiegoś czasu mówimy, że banki centralne generalnie zbagatelizowały strukturalną naturę globalnej presji inflacyjnej. Część z nich doszła już jednak do wniosku, że podwyższona dynamika cen zostanie na dłużej – choćby Fed usunął w grudniu słowo „przejściowa” ze swojego opisu inflacji. Inne, w tym Europejski Bank Centralny, jeszcze nie dokonały tak silnego zwrotu.arimr zaliczki na doplaty 2021 rynek walutowy

Pewne sygnały sugerują, że presja inflacyjna ustąpi w tym roku i dynamika cen raczej się unormuje. Zaczynamy dostrzegać wstępne oznaki tego, że wąskie gardła podaży mogą się rozluźniać. Jednym z sygnałów za tym jest spadek indeksu ISM PMI opisującego czas dostaw w amerykańskim przemyśle, który na koniec roku był na poziomie 64,9 pkt – najniższym od listopada 2020 r. Ponadto widać stabilizację cen energii po zeszłorocznym wzroście. Oprócz tego efekt bazy, który częściowo odpowiada za wzrost inflacji rok do roku w 2021 r., zacznie z biegiem czasu działać w odwrotnym kierunku.

Naszym zdaniem kilka powodów sprawia jednak, że trudno wyobrazić sobie szybki powrót inflacji do poziomów będących celami banków centralnych:

1) Upadek politycznej opozycji dla inflacjonizmu i przymykanie oka na ryzyko istotniejszego wzrostu cen po czterech dekadach skutecznego kontrolowania inflacji.
2) W konsekwencji pkt 1) w głównych obszarach G10 powstały duże strukturalne deficyty fiskalne. Zgodnie z tradycyjną teorią makroekonomiczną zwiększone deficyty fiskalne zwykle mają implikacje inflacyjne.
3) Również w konsekwencji pkt 1) w wielu głównych krajach, szczególnie w USA, istnieje obecnie ogromna presja polityczna, by utrzymać akomodacyjną politykę monetarną.
4) Koniec i możliwe odwrócenie trendu offshoringu (przenoszenia produkcji, szczególnie do Chin) oraz optymalizacja efektywności łańcuchów dostaw w związku z obawami politycznymi, niedawnymi przerwami w dostawach i bardzo wąskimi gardłami.
5) Niedawny gwałtowny wzrost płac w początkowo niskokosztowych krajach rozwijających się, szczególnie w Europie Wschodniej, Chinach i Indiach.
6) Zmiany klimatyczne i związane z nimi wysokie koszty. Zmienne warunki pogodowe mogą prowadzić do pogorszenia plonów i częstszych kataklizmów naturalnych, co prowadzi m.in. do wzrostu cen płodów rolnych. Odchodzenie od nieodnawialnych źródeł energii generuje dodatkowe koszty. Istotny jest koszt samych technologii, wzrost popytu na energię elektryczną i rosnące zapotrzebowanie na niektóre surowce.
7) NIMBY (ang. Not In My Back Yard), czyli postawa osób, które nie chcą, by w ich sąsiedztwie powstało coś postrzeganego przez nie jako niepożądane. Ogranicza to dostępność terenów, windując ceny i zwiększając koszty w wielu krajach G10. Przykładem jest blokowanie nowych inwestycji, takich jak przystępne cenowo mieszkania i nowa infrastruktura.

Agresywne podwyżki stóp procentowych w drodze

W ostatnich miesiącach głównym wyzwaniem dla bankierów centralnych było zarządzanie kompromisem między ograniczaniem inflacji i wspieraniem gospodarki. Ryzyka w tym ostatnim zakresie zmniejszyły się w ostatnich miesiącach i uważamy, że głównym tematem rozważań decydentów będzie w tym roku obniżenie inflacji do poziomu celów.

Spośród głównych banków centralnych zacieśnianie polityki monetarnej rozpoczął już Fed, który podczas grudniowego zebrania zatwierdził działania oznaczające zakończenie programu skupu obligacji najpóźniej w marcu. Dodatkowo członkowie Rezerwy Federalnej wskazali, że oczekują trzech podwyżek stóp procentowych w 2022 r. Obecnie spodziewamy się pierwszej z nich w marcu (na pewno nie później niż w maju). Łącznie w 2022 r. spodziewamy się trzech lub czterech podwyżek. Nie zakładamy jednak, że wzrost stóp o takiej skali doprowadziłby do umocnienia amerykańskiej waluty.

Już od połowy 2021 r. podwyższone zakłady na zacieśnienie polityki zapewniły dolarowi silne wsparcie. Wyraźnie przyćmił on przytłaczającą większość pozostałych walut G10, zyskując ponad 7% względem głównych podobnych walut – to jego największe roczne umocnienie od sześciu lat.

EBC z kolei jest znacznie bardziej zachowawczy, choć ogłoszenie w grudniu dalszego zmniejszenia zakupów w drugiej połowie 2022 r. i skupowania tylko 20 mld od października jest nacechowane jastrzębio. W połączeniu ze wspomnieniem o potencjalnie większej inflacji, oznakami niezgody pośród członków Rady Prezesów i kolejnymi zaskoczeniami inflacyjnymi w górę w strefie euro umacnia to nasze przekonanie, że EBC nie będzie czekał z rozpoczęciem podwyżek dłużej niż do 2023 r. Temat wzrostu stóp w strefie euro powinien jednak wcześniej skupić na sobie uwagę rynku, co wspiera nasze oczekiwania dotyczące wzrostu kursu EUR/USD w 2022 r.

Bank Anglii był – podobnie jak Fed – jastrzębi i podczas grudniowego zebrania niespodziewanie zagłosował 8 do 1 za podwyżką stóp procentowych. Uważamy, że ta niemal jednomyślność oznacza kolejną podwyżkę w lutym i dalsze trzy co kwartał. Powinno to być korzystne dla funta.

Spośród pozostałych banków krajów G10 jednym z najbardziej aktywnych jest Bank Kanady. Zakończył on już program luzowania ilościowego i wygląda na to, że co najmniej trzykrotnie podniesie stopy w tym roku. Również Bank Rezerwy Nowej Zelandii, który pod koniec 2021 r. podniósł stopy dwukrotnie, wydaje się na drodze, by podnieść je na zebraniu w lutym i jeszcze kilka razy w pozostałej części roku. Bank Rezerwy Australii opierał się wezwaniom, by podnieść stopy w 2022 r., spodziewamy się jednak, że wkrótce zmieni zdanie, zaś Bank Centralny Norwegii (który podniósł stopy we wrześniu i grudniu) już zapowiedział, że planuje podnieść stopy trzykrotnie w tym roku. Banki Szwajcarii i Szwecji przyjmą naszym zdaniem bardziej zachowawczą postawę wobec zacieśniania, a Bank Japonii jest daleko od choćby rozważania podwyżek stóp.

Jeśli chodzi o rynki wschodzące, wciąż uważamy, że waluty krajów, których banki centralne rozpoczęły agresywne cykle podwyżek, będą radzić sobie w tym roku lepiej – stopy zwrotu (tutaj: carry) możliwe do osiągnięcia w krajach o wyższych stopach procentowych w 2022 r. zwrócą na siebie uwagę inwestorów. Dotyczy to w szczególności wielu walut regionu CEE, w którym banki centralne w ciągu kilku ostatnich tygodni kontynuowały wyraźne podwyżki stóp procentowych. Waluty krajów o solidnych fundamentach makroekonomicznych również powinny być w dobrej pozycji, by wiele zyskać na oczekiwanej przez nas ogólnej poprawie sentymentu do ryzyka.

Czy rynek walutowy ucierpi przez COVID-19?

Nasz pogląd na dalszy przebieg pandemii jest ogólnie optymistyczny i uważamy, że wpływ COVID-19 na rynki finansowe będzie w 2022 r. maleć. Stopień zagrożenia kolejnymi wariantami i związane z nim prawdopodobieństwo kolejnych restrykcji mogą jednak dalej wpływać na sentyment do ryzyka w tym roku. Jeśli rynek dostrzeże prawdopodobieństwo kolejnych obostrzeń, to aktywa ryzykowne, szczególnie waluty emerging markets, prawdopodobnie ucierpią kosztem safe haven.

Podczas gdy wprowadzenie szczepionek w krajach rozwiniętych zakończyło się w dużej mierze sukcesem, uważamy, że tempo szczepień w krajach rozwijających się pozostanie istotnym czynnikiem dla rynków finansowych. Naszym zdaniem sentyment do ryzyka będzie się poprawiać, gdy w tych krajach zostanie zaszczepiona wystarczająca część populacji, by rządy w większym stopniu zniosły restrykcje. Pozostaje to jednym z kluczowych czynników stojących za naszą opinią o aprecjacji większości walut rynków wschodzących w 2022 r.

Czytaj także: Średnioroczna inflacja przekroczy 8 procent w 2022 roku – prognozuje ING

Ebury/fot. pixabay

 


Autor: Tomasz Racki 23-01-2022 08:22:13

Europejskie Forum Rolnicze 2022 w nowym terminie

Europejskie Forum Rolnicze 2022 odbędzie się w nowym terminie – w dniach 29-30 czerwca br. Wszystko przez pandemię koronawirusa.

Zmiana terminu wydarzenia podyktowana jest obecną sytuacją epidemiologiczną w Polsce oraz potrzebą zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim uczestnikom i osobom zaangażowanym w organizację Forum.

Kiedy Europejskie Forum Rolnicze 2022?

Jedno z najważniejszych wydarzeń w branży rolno-spożywczej – Europejskie Forum Rolnicze – cyklicznie zrzesza szerokie grono specjalistów, ekspertów, praktyków, przedstawicieli biznesu, świata nauki i gospodarki wokół tematu rolnictwa. W związku z perspektywą wzrostu liczby zachorowań oraz w celu zminimalizowania ryzyka rozprzestrzeniania się pandemii Covid-19, organizatorzy Forum - Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej oraz Agro Promotion podjęli decyzję o zmianie terminu tegorocznej edycji wydarzenia, kierując się troską o zdrowie partnerów biznesowych, wystawców, uczestników oraz współpracowników. IV Europejskie Forum Rolnicze odbędzie się w dniach 29-30 czerwca 2022 r., w G2A Arenie Centrum Wystawienniczo-Kongresowym Województwa Podkarpackiego w Jasionce k. Rzeszowa.nawozy ukraina krowty importowe

„Pandemia wymusza na nas weryfikację dotychczasowych planów i przedsięwzięć. Bezpieczeństwo wystawców i gości jest naszym priorytetem. Jesteśmy przekonani, że zmiana daty Forum to w obecnej sytuacji najlepsze i optymalne rozwiązanie. Wierzymy, że zaproponowany przez nas nowy termin okaże się bardziej sprzyjający wspólnym spotkaniom w Jasionce” – mówi Krzysztof Podhajski, Prezes Zarządu Fundacji Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej, współorganizatora Forum.

Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią, tematami przewodnimi tegorocznej edycji Forum będą nowa perspektywa Wspólnej Polityki Rolnej w kontekście Europejskiego Zielonego Ładu oraz wizja rozwoju handlu rolno-spożywczego.

Podczas dwudniowego wydarzenia odbędą się debaty, w których wezmą udział przedstawiciele Komisji Europejskiej, ministrowie rolnictwa z Polski i krajów Unii Europejskiej, przedstawiciele rządu, organizacji producenckich oraz wiodących instytucji handlowych krajowych i zagranicznych. W programie przewidziano również tematyczne panele dyskusyjne z udziałem ekspertów branży rolno-spożywczej, przedstawicieli świata nauki, organizacji branżowych oraz firm związanych z sektorem. Obok dyskusji zaprezentowane zostaną również nowoczesne rozwiązania dla rolnictwa, przetwórstwa, produkcji i handlu rolniczego.

Czym jest EFR?

Europejskie Forum Rolnicze to dyskusje i spotkania z udziałem przedstawicieli polskiej i międzynarodowej polityki oraz ekspertów. To również niepowtarzalna okazja, aby poznać najnowsze rozwiązania i narzędzia dedykowane podnoszeniu jakości produkcji rolnej, innowacjom w rolnictwie oraz wymianie handlowej na rynku rolno-spożywczym. Forum gromadzi ponad 3000 uczestników – rolników, doradców rolnych, producentów i przetwórców, członków branżowych związków rolniczych, przedstawicieli jednostek samorządu terytorialnego oraz instytucji naukowych i branżowych z całej Europy.

Europejskie Forum Rolnicze organizowane jest przez Fundację Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej we współpracy z Agro Promotion.

Czytaj także: Szczepan Wójcik: Organizujemy forum rolników przeciwko Green Deal

EFR/fot. EFR

 


Autor: Mateusz Chrząszcz 21-01-2022 15:03:40

Ulga dla klasy średniej w ramach Polskiego Ładu. Czy się opłaca?

Ulga dla klasy średniej została wprowadzona w ramach programu Polski Ład. Umożliwia ona obniżenie podstawy opodatkowania w podatku dochodowym.

Ulga dotyczy pracowników i przedsiębiorców nieprzekraczających w danym roku określonych progów przychodowych. Z ulgi dla klasy średniej skorzystają osoby zatrudnione na podstawie stosunku służbowego, stosunku pracy, pracy nakładczej lub spółdzielczego stosunku pracy (także osoby zatrudnione na etacie za granicą, samodzielnie obliczające i wpłacające zaliczki na podatek) oraz przedsiębiorcy osiągający przychody z pozarolniczej działalności gospodarczej, opodatkowani wg skali podatkowej.

Osoby mogące skorzystać z ulgi

Warunkiem jest zmieszczenie się w rocznych widełkach przychodowych od 68 412 zł do 133 692 zł (od 5700 zł brutto do 11 141 zł brutto miesięcznie). Przy czym u przedsiębiorców na potrzeby ustalenia praw do skorzystania z ulgi wartość rocznego przychodu pomniejsza się o koszty jego uzyskania, z wyłączeniem składek na ubezpieczenia społeczne.

Polski Ład przewiduje dwa wzory obliczania ulgi dla klasy średniej, w zależności od wysokości przychodów w skali roku:
I. dla przychodów od 68 412 zł do 102 588 zł kwota ulgi = [(kwota przychodu x 6,68%) – 4 566] ÷ 0,17,
II. dla przychodów ponad 102 588 zł do 133 692 zł kwota ulgi = [(kwota przychodu x (-7,35%)) + 9 829 zł] ÷ 0,17.

Tak wyliczoną wartość ulgi można odliczyć od podstawy opodatkowania PIT. Przy obliczeniach do „kwoty przychodów” przedsiębiorcy zaliczają całe przychody z działalności gospodarczej (po odjęciu wspomnianych wcześniej kosztów), a zatrudnieni – wynagrodzenie brutto uzyskane na etacie, łącznie z premiami, nadgodzinami, jak również wartość otrzymanych świadczeń, np. ryczałtu użyczonego przez pracodawcę do celów prywatnych auta czy pakietu opieki medycznej. Zaliczeniu nie podlegają przychody z innych źródeł, np. z umowy zlecenia czy zasiłki socjalne.

Ulgę dla klasy średniej można rozliczać dwojako. Po zakończeniu roku – ta opcja jest najprostsza i klarowna, bowiem podatnik czarno na białym widzi, jakie przychody w danym roku osiągnął i czy przysługuje mu ulga. Co miesiąc wraz z obliczaniem zaliczek na podatek dochodowy lub po zakończeniu roku – ulgę można rozliczać za każdy miesiąc, w którym podatnik uzyskał przychody w widełkach:
od 5 701 zł do 8549 zł – wówczas wartość ulgi wylicza się za dany miesiąc wg wzoru: [(kwota przychodu x 6,68%) – 380,50 zł] ÷ 0,17,
od 8549 zł do 11 141 zł – wówczas wartość ulgi wylicza się za dany miesiąc wg wzoru: [(kwota przychodu x (-7,35%)) + 819,08 zł] ÷ 0,17.

Jeśli w danym miesiącu podatnikowi nie przysługuje prawo do ulgi, bo osiągnął zbyt niskie lub za wysokie przychody, nie oznacza to, że utracił prawo do korzystania i rozliczania ulgi w następnych miesiącach. Czynnikiem decydującym jest w tym przypadku to, czy po zsumowaniu rocznym jego przychody będą mieściły się w widełkach od 68 412 zł do 133 692 zł.

Jeśli okaże się, że pracownikowi lub przedsiębiorcy prawo do ulgi nie przysługiwało, wówczas będzie on zobowiązany do zwrotu wartości odliczonej w ciągu roku w poszczególnych miesiącach ulgi, a więc do dopłaty podatku. Dopłaci go wraz z zeznaniem rocznym. Jednak w podsumowaniu rocznym może się również okazać, że comiesięczna ulga naliczana była za nisko. Wtedy w rozliczeniu rocznym podatnik będzie mógł uwzględnić wartość niewykorzystanej ulgi i uzyskać zwrot nieodliczonego podatku.

Ulga dla klasy średniej – możliwość rezygnacji

Podatnik, mając pewność, że nieUlga dla klasy sredniej 02 zmieści się w widełkach przychodowych uprawniających do działania jakim jest ulga dla klasy średniej, może zrezygnować z niej w trakcie roku. Pracownik musi złożyć wniosek u pracodawcy, gdyż ten ostatni niejako z automatu jest zobowiązany naliczać ją każdego miesiąca, jeśli przychody pracownika mieszczą się w uprawniających do ulgi widełkach. Pracodawca zaprzestanie naliczania ulgi najpóźniej od następnego miesiąca. Rezygnacja w trakcie roku nie zamyka drogi do skorzystania z ulgi po jego zakończeniu.

Jeśli mamy wątpliwości, czy po zakończonym roku zmieścimy się w granicach przychodowych uprawniających do ulgi, warto złożyć wniosek o rezygnację z niej – w przypadku pracownika lub po prostu jej nie rozliczać co miesiąc wraz z zaliczkami na podatek – w przypadku przedsiębiorcy.

Szczególnie opłaca się to tym pracownikom, którzy są blisko górnego pułapu kwalifikującego do skorzystania z ulgi, a z końcem roku spodziewają się podwyżki lub wysokiej nagrody. Podobnie, gdy przychody podatnika mieszczą się w dolnej granicy widełek, a istnieje możliwość, że w trakcie roku będzie on pobierać świadczenia niekwalifikujące się do katalogu przychodów uwzględnianych przy wyliczaniu prawa do ulgi, jednocześnie rezygnując z przychodów należących do tego katalogu, czyli przykładowo, jeśli zdarzy się, że będzie przez dłuższy czas pobierał zasiłek chorobowy lub też przejdzie na zasiłek macierzyński.

Rozliczanie się wspólnie z małżonkiem

W przypadku podatnika, który rozlicza się z fiskusem sam, sprawa jest prosta. Po zakończeniu roku sumuje kwalifikujące się do ulgi dla klasy średniej przychody uzyskiwane od pracodawcy lub/i z własnej działalności gospodarczej i wie, czy prawo do ulgi mu przysługuje, a jeśli tak, to w jakiej wysokości. Przysługiwać mu będzie, jeśli zsumowane przychody mieszczą się w granicach od 68 412 zł do 133 692 zł.

Prawa do skorzystania z ulgi nie wyklucza jednak wspólne rozliczanie z małżonkiem, a to daje szansę skorzystania z niej tym podatnikom, którzy indywidualnie nie mieliby do tego prawa. Ulga przysługuje bowiem:
I. każdemu z małżonków indywidualnie, jak i tylko temu, którego kwalifikowane przychody po zsumowaniu rocznym mieszczą się w widełkach od 68 412 zł do 133 692 zł,
II. każdemu z małżonków, jeśli po zsumowaniu połowa ich wspólnych rocznych, kwalifikowanych przychodów mieści się w widełkach od 68 412 zł do 133 692 zł.

Poniżej zamieszczamy kilka przykładów. Jeden z małżonków zarobił w ramach stosunku pracy w ciągu roku 70 000 zł, a drugi 100 000 zł z działalności gospodarczej. W tym wypadku ulga przysługuje każdemu z nich. Jeden zarobił 70 000 zł, a drugi 135 000 zł. Ulga przysługuje wówczas tylko temu pierwszemu. Na tym przykładzie widać, że małżonkom opłaca się zsumować przychody, bo wówczas każdy z nich skorzysta z ulgi (dwie ulgi dla klasy średniej w jednym małżeństwie), połowa bowiem ich łącznych przychodów, czyli 1/2 z 205 000 zł mieści się w limicie ulgi. Każdy z małżonków będzie zatem mógł zastosować ulgę dla siebie, obliczając ją od kwoty 102,500 zł. Również w sytuacji gdy jeden z małżonków zarobił 60 000 zł, a drugi 140 000 zł, czyli żadnemu z nich z osobna nie przysługiwałaby ulga dla klasy średniej, jednak przy wspólnym rozliczeniu skorzystać z niej będzie mógł każdy z nich.

Polski Ład w praktyce

Ulga dla klasy średniej ma rekompensować straty, jakie wskutek zmian wprowadzonych Polskim Ładem mogą ponieść pracownicy i przedsiębiorcy zaliczający się do klasy średniej. W tym kontekście mniej istotne jest rozstrzyganie, czy zrezygnować z ulgi, czy nie, gdyż na koniec roku ulga i tak zostanie ona rozliczona, a my będziemy mieli nadpłatę lub niedopłatę podatku. Ważniejszym aspektem jest natomiast swoisty audyt indywidualnej sytuacji dochodowej i analiza opłacalności ulgi, np. pod kątem brania na siebie z końcem roku nadgodzin w pracy czy dodatkowych zleceń w prowadzonej działalności gospodarczej.

Należy bowiem rozważyć, a raczej dokładnie przeliczyć, czy bardziej opłaca się nam nie brać owych nadgodzin i dzięki temu nie utracić prawa do ulgi, czy jednak kwota ulgi jest niższa niż zostanie nam w kieszeni po otrzymaniu wynagrodzenia za zrealizowane dodatkowe usługi, czy prace.

Oczywiście pomoc księgowego może się przydać także przy podejmowaniu decyzji o wspólnym rozliczeniu z małżonkiem. W pewnych okolicznościach bowiem małżonkowie niekwalifikujący się do skorzystania z ulgi przy indywidualnych rozliczeniach będą mogli z niej skorzystać, jeśli rozliczą się wspólnie.

Czytaj również: Petenci mają coraz więcej pytań. Polski Ład uprzykrza pracę urzędnikom

Newseria/fot.pixabay

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.