Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Sebastian Wroniewski 01-11-2021 15:25:44

Sektor piwny stawia na innowacje i współpracę ze start-upami

Sektor piwny

Sektor piwny, w tym jeden z największych graczy na rynku browarów – spółka Van Pur – chce mocniej rozwijać swoją innowacyjną działalność.

Obok wewnętrznych prac nad innowacjami produktowymi i procesowymi w organizacji stawia na współpracę ze start-upami z branży i innych pokrewnych sektorów. Temu ma służyć nawiązana właśnie współpraca z Cambridge Innovation Center (CIC) oraz Fundacją Venture Café, które od ponad roku w warszawskim Varso budują ekosystem dla innowatorów i łączą ich pomysły z inwestorami.

Sektor piwny rozwija innowacyjną działalność

Jak podkreślają przedstawiciele obu stron, celem partnerstwa jest zbudowanie globalnej platformy współpracy dla Van Pur ze start-upami oraz uruchomienie akceleratora i think tanku dla branży FMCG (produktów szybkozbywalnych, takich jak żywność, napoje, kosmetyki do higieny czy chemia gospodarcza) oraz HoReCa (hotele, gastronomia, katering). Sektor piwny stawia na innowacje.

Innowacyjność leży w DNA firmy Van Pur, dlatego jako dynamicznie rozwijająca się polska firma chcemy wspierać młodych innowatorów w ich dążeniach do skutecznego rozwoju. Wierzymy, że nasi rodzimi przedsiębiorcy mają dużo do zaoferowania globalnemu ekosystemowi innowacji. Jednocześnie liczymy na wykorzystanie możliwości współpracy z Venture Café, która jest renomowaną organizacją w zakresie wspierania start-upów.

– podkreśla Jagoda Iwańczuk, prezes zarządu piwnej spółki.

Cieszymy się, że polska firma zdecydowała się na czerpanie pomysłów również z zewnątrz organizacji, czyli weszła tym samym w świat otwartych innowacji. Van Pur od lat wprowadza innowacje procesowe, a w niektórych przypadkach jest pionierem polskiego rynku, np. w pełnej dealkoholizacji piw. Dodatkowo produkuje samodzielnie puszki i etykiety, więc dla firm technologicznych to idealny partner do współpracy nad projektami innowacyjnymi.

– mówi Aureliusz Górski, współzałożyciel Kampusu Innowacji CIC oraz dyrektor wykonawczy fundacji powołanej przez CIC Venture Café Warsaw.

CIC Warsaw zapewnia start-upom, scale-upom i innowacyjnym firmom miejsce do prowadzenia biznesu i jego rozwoju. Oprócz elastycznej przestrzeni coworkingowej i współdzielonej powierzchni biurowej posiada huby innowacji, które budują społeczności wokół określonych segmentów technologii oraz społeczność inwestorów złożoną z inwestorów venture capital. Od niespełna półtora roku w Warszawie działa Kampus Innowacji, który organizuje spotkania doświadczonych i początkujących innowatorów służące przekazywaniu wiedzy i nawiązywaniu kontaktów.

Wymiana doświadczeń i inspiracja do wspólnych projektów

Pierwszą inicjatywą, do której przyłączył się Sektor piwny producent piwa i napojów bezalkoholowych, są czwartkowe spotkania w Varso pod nazwą Thursday Gathering. Tego typu wydarzenia organizowane są przez CIC na całym świecie – organizacja ma bowiem siedzibę w dziewięciu miastach, w tym pięciu w Stanach Zjednoczonych, a także Rotterdamie i Sydney, a od ubiegłego roku także Tokio i Warszawie. Ich celem jest umożliwienie kontaktu osobom związanym z innowacyjnymi biznesami, wymiany doświadczeń i zainspirowania do wspólnych projektów.

Po poznaniu osób kierującymi firmą Van Pur – producentem – poczuliśmy, że możemy zrobić coś dobrego dla ekosystemu innowacji.

– mówi Ewa Geresz, dyrektor programowa w Fundacji Venture Café Warsaw.

Każde wydarzenie w Warszawie przyciąga kilkaset osób – średnio połowa z nich to stali bywalcy, drugą połowę stanowią nowi goście. Rocznie daje to kilkanaście tysięcy osób. Z globalnych statystyk wynika, że ponad jedna czwarta uczestników to przedstawiciele start-upów (27 proc.), o połowę mniej jest reprezentantów korporacji, 7 proc. stanowią inwestorzy, 6 proc. – pracownicy sektora publicznego, a 4 proc. – naukowcy. Dzięki temu polski sektor piwny ma szanse na zdobycie kontaktów z ekspertami.

Przypomina to interdyscyplinarne targi z kilkudziesięcioma aktywnościami w formie warsztatów, wykładów, debat. Część aktywności odbywa się również w języku angielskim dzięki współpracy z mieszkającymi tu ekspatami.

– podkreślają przedstawiciele fundacji.

Bardzo spodobała nam się formuła spotkań Thursday Gathering, w której w swobodnej atmosferze można nawiązywać relacje i rozmawiać o ważnych tematach. Dzięki temu każdy w swoim tempie może zwiększać swoje kompetencje w obszarze innowacji. W najbliższych miesiącach planujemy kolejne aktywności, które pozwolą na bliższą współpracę pomiędzy start-upami a Van Pur.

– podkreśla Jacek Borek, senior brand manager marki Łomża należącej do spółki Van Pur.

Kampus otworzył się w czerwcu 2020 roku w Varso Tower, najwyższym wieżowcu Unii Europejskiej, zlokalizowanym w pobliżu Dworca Centralnego w Warszawie. Jest to przestrzeń o powierzchni 8500 mkw. Działają tam organizacje, których celem jest wspieranie i łączenie przedsiębiorców i innowatorów w dziedzinie technologii, nauk przyrodniczych i innych.

Van Pur ma sześć browarów – w Łomży, Rakszawie, Jędrzejowie, Zabrzu, Braniewie i Koszalinie. Spółka specjalizuje się w produkcji marek własnych i eksporcie piwa za granicę.

Tymczasem projekt podwyżki akcyzy na piwo martwi branżę browarniczą. Proponuje ona, by podwyżka nie przekroczyła 5 proc. od 2022 r., co nie spowodowałoby "zapaści branży piwowarskiej". Zwrócono uwagę, że proponowana podwyżka stawki akcyzy na piwo ma wzrosnąć z obecnych 8,57 zł od 1 hektolitra za każdy stopień Plato do 12,04 zł w 2027 r., "co oznacza, że stawka wzrośnie o ponad 40 proc. na przestrzeni zaledwie 6 lat".

Czytaj też: Akcyza na piwo będzie szalenie wysoka

Newseria/fot.pixabay

Opublikował:
Sebastian Wroniewski
Author: Sebastian Wroniewski
O Autorze
Wychowany w małym mieście nieopodal Warszawy. Od dziecka pasjonat natury i rolnictwa. Po kilkuletniej przygodzie z dużym miastem powrócił w rodzinne strony, by oddać się pisaniu na bliskie mu tematy. W wolnych chwilach podróżuje po Polsce i świecie.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Tomasz Racki 23-01-2022 17:17:39

Rynek walutowy 2022 w obliczu poważnych wyzwań

Które czynniki najsilniej kształtować będą rynek walutowy w 2022 roku? Na te pytania odpowiada szczegółowa analiza ekspertów EBURY.

Spodziewamy się, że w 2022 r. rynkowa optyka będzie skupiać się na inflacji i działaniach banków centralnych. Oczekujemy, że euro i funt brytyjski będą radziły sobie lepiej niż dolar amerykański, mimo kilku podwyżek stóp procentowych w USA. Większości walut regionu CEE powinien sprzyjać lepszy sentyment i wyższe stopy procentowe. W pierwszej połowie 2021 r. pandemia COVID-19 w dalszym ciągu determinowała ruchy na rynkach finansowych. Zgodnie z naszymi przewidywaniami kluczowym czynnikiem dla większości walut było tempo podawania szczepionek obywatelom poszczególnych krajów. W drugiej połowie roku uwaga przesunęła się w dużej mierze z pandemii z powrotem na bardziej konwencjonalne tematy, czyli makroekonomię i politykę monetarną. W ostatnich miesiącach najważniejszym czynnikiem wpływającym na rynki finansowe był gwałtowny wzrost inflacji po tym, jak doszło do uwolnienia odłożonego popytu. Jego nabudowanie umożliwiły akomodacyjne polityki monetarne i fiskalne. Ponadto wyższą inflację katalizowało podbicie cen energii i znaczne niedobory po stronie podaży.

Inflacja nadal będzie przekraczała cele banków centralnych

Już od jakiegoś czasu mówimy, że banki centralne generalnie zbagatelizowały strukturalną naturę globalnej presji inflacyjnej. Część z nich doszła już jednak do wniosku, że podwyższona dynamika cen zostanie na dłużej – choćby Fed usunął w grudniu słowo „przejściowa” ze swojego opisu inflacji. Inne, w tym Europejski Bank Centralny, jeszcze nie dokonały tak silnego zwrotu.arimr zaliczki na doplaty 2021 rynek walutowy

Pewne sygnały sugerują, że presja inflacyjna ustąpi w tym roku i dynamika cen raczej się unormuje. Zaczynamy dostrzegać wstępne oznaki tego, że wąskie gardła podaży mogą się rozluźniać. Jednym z sygnałów za tym jest spadek indeksu ISM PMI opisującego czas dostaw w amerykańskim przemyśle, który na koniec roku był na poziomie 64,9 pkt – najniższym od listopada 2020 r. Ponadto widać stabilizację cen energii po zeszłorocznym wzroście. Oprócz tego efekt bazy, który częściowo odpowiada za wzrost inflacji rok do roku w 2021 r., zacznie z biegiem czasu działać w odwrotnym kierunku.

Naszym zdaniem kilka powodów sprawia jednak, że trudno wyobrazić sobie szybki powrót inflacji do poziomów będących celami banków centralnych:

1) Upadek politycznej opozycji dla inflacjonizmu i przymykanie oka na ryzyko istotniejszego wzrostu cen po czterech dekadach skutecznego kontrolowania inflacji.
2) W konsekwencji pkt 1) w głównych obszarach G10 powstały duże strukturalne deficyty fiskalne. Zgodnie z tradycyjną teorią makroekonomiczną zwiększone deficyty fiskalne zwykle mają implikacje inflacyjne.
3) Również w konsekwencji pkt 1) w wielu głównych krajach, szczególnie w USA, istnieje obecnie ogromna presja polityczna, by utrzymać akomodacyjną politykę monetarną.
4) Koniec i możliwe odwrócenie trendu offshoringu (przenoszenia produkcji, szczególnie do Chin) oraz optymalizacja efektywności łańcuchów dostaw w związku z obawami politycznymi, niedawnymi przerwami w dostawach i bardzo wąskimi gardłami.
5) Niedawny gwałtowny wzrost płac w początkowo niskokosztowych krajach rozwijających się, szczególnie w Europie Wschodniej, Chinach i Indiach.
6) Zmiany klimatyczne i związane z nimi wysokie koszty. Zmienne warunki pogodowe mogą prowadzić do pogorszenia plonów i częstszych kataklizmów naturalnych, co prowadzi m.in. do wzrostu cen płodów rolnych. Odchodzenie od nieodnawialnych źródeł energii generuje dodatkowe koszty. Istotny jest koszt samych technologii, wzrost popytu na energię elektryczną i rosnące zapotrzebowanie na niektóre surowce.
7) NIMBY (ang. Not In My Back Yard), czyli postawa osób, które nie chcą, by w ich sąsiedztwie powstało coś postrzeganego przez nie jako niepożądane. Ogranicza to dostępność terenów, windując ceny i zwiększając koszty w wielu krajach G10. Przykładem jest blokowanie nowych inwestycji, takich jak przystępne cenowo mieszkania i nowa infrastruktura.

Agresywne podwyżki stóp procentowych w drodze

W ostatnich miesiącach głównym wyzwaniem dla bankierów centralnych było zarządzanie kompromisem między ograniczaniem inflacji i wspieraniem gospodarki. Ryzyka w tym ostatnim zakresie zmniejszyły się w ostatnich miesiącach i uważamy, że głównym tematem rozważań decydentów będzie w tym roku obniżenie inflacji do poziomu celów.

Spośród głównych banków centralnych zacieśnianie polityki monetarnej rozpoczął już Fed, który podczas grudniowego zebrania zatwierdził działania oznaczające zakończenie programu skupu obligacji najpóźniej w marcu. Dodatkowo członkowie Rezerwy Federalnej wskazali, że oczekują trzech podwyżek stóp procentowych w 2022 r. Obecnie spodziewamy się pierwszej z nich w marcu (na pewno nie później niż w maju). Łącznie w 2022 r. spodziewamy się trzech lub czterech podwyżek. Nie zakładamy jednak, że wzrost stóp o takiej skali doprowadziłby do umocnienia amerykańskiej waluty.

Już od połowy 2021 r. podwyższone zakłady na zacieśnienie polityki zapewniły dolarowi silne wsparcie. Wyraźnie przyćmił on przytłaczającą większość pozostałych walut G10, zyskując ponad 7% względem głównych podobnych walut – to jego największe roczne umocnienie od sześciu lat.

EBC z kolei jest znacznie bardziej zachowawczy, choć ogłoszenie w grudniu dalszego zmniejszenia zakupów w drugiej połowie 2022 r. i skupowania tylko 20 mld od października jest nacechowane jastrzębio. W połączeniu ze wspomnieniem o potencjalnie większej inflacji, oznakami niezgody pośród członków Rady Prezesów i kolejnymi zaskoczeniami inflacyjnymi w górę w strefie euro umacnia to nasze przekonanie, że EBC nie będzie czekał z rozpoczęciem podwyżek dłużej niż do 2023 r. Temat wzrostu stóp w strefie euro powinien jednak wcześniej skupić na sobie uwagę rynku, co wspiera nasze oczekiwania dotyczące wzrostu kursu EUR/USD w 2022 r.

Bank Anglii był – podobnie jak Fed – jastrzębi i podczas grudniowego zebrania niespodziewanie zagłosował 8 do 1 za podwyżką stóp procentowych. Uważamy, że ta niemal jednomyślność oznacza kolejną podwyżkę w lutym i dalsze trzy co kwartał. Powinno to być korzystne dla funta.

Spośród pozostałych banków krajów G10 jednym z najbardziej aktywnych jest Bank Kanady. Zakończył on już program luzowania ilościowego i wygląda na to, że co najmniej trzykrotnie podniesie stopy w tym roku. Również Bank Rezerwy Nowej Zelandii, który pod koniec 2021 r. podniósł stopy dwukrotnie, wydaje się na drodze, by podnieść je na zebraniu w lutym i jeszcze kilka razy w pozostałej części roku. Bank Rezerwy Australii opierał się wezwaniom, by podnieść stopy w 2022 r., spodziewamy się jednak, że wkrótce zmieni zdanie, zaś Bank Centralny Norwegii (który podniósł stopy we wrześniu i grudniu) już zapowiedział, że planuje podnieść stopy trzykrotnie w tym roku. Banki Szwajcarii i Szwecji przyjmą naszym zdaniem bardziej zachowawczą postawę wobec zacieśniania, a Bank Japonii jest daleko od choćby rozważania podwyżek stóp.

Jeśli chodzi o rynki wschodzące, wciąż uważamy, że waluty krajów, których banki centralne rozpoczęły agresywne cykle podwyżek, będą radzić sobie w tym roku lepiej – stopy zwrotu (tutaj: carry) możliwe do osiągnięcia w krajach o wyższych stopach procentowych w 2022 r. zwrócą na siebie uwagę inwestorów. Dotyczy to w szczególności wielu walut regionu CEE, w którym banki centralne w ciągu kilku ostatnich tygodni kontynuowały wyraźne podwyżki stóp procentowych. Waluty krajów o solidnych fundamentach makroekonomicznych również powinny być w dobrej pozycji, by wiele zyskać na oczekiwanej przez nas ogólnej poprawie sentymentu do ryzyka.

Czy rynek walutowy ucierpi przez COVID-19?

Nasz pogląd na dalszy przebieg pandemii jest ogólnie optymistyczny i uważamy, że wpływ COVID-19 na rynki finansowe będzie w 2022 r. maleć. Stopień zagrożenia kolejnymi wariantami i związane z nim prawdopodobieństwo kolejnych restrykcji mogą jednak dalej wpływać na sentyment do ryzyka w tym roku. Jeśli rynek dostrzeże prawdopodobieństwo kolejnych obostrzeń, to aktywa ryzykowne, szczególnie waluty emerging markets, prawdopodobnie ucierpią kosztem safe haven.

Podczas gdy wprowadzenie szczepionek w krajach rozwiniętych zakończyło się w dużej mierze sukcesem, uważamy, że tempo szczepień w krajach rozwijających się pozostanie istotnym czynnikiem dla rynków finansowych. Naszym zdaniem sentyment do ryzyka będzie się poprawiać, gdy w tych krajach zostanie zaszczepiona wystarczająca część populacji, by rządy w większym stopniu zniosły restrykcje. Pozostaje to jednym z kluczowych czynników stojących za naszą opinią o aprecjacji większości walut rynków wschodzących w 2022 r.

Czytaj także: Średnioroczna inflacja przekroczy 8 procent w 2022 roku – prognozuje ING

Ebury/fot. pixabay

 


Autor: Tomasz Racki 23-01-2022 08:22:13

Europejskie Forum Rolnicze 2022 w nowym terminie

Europejskie Forum Rolnicze 2022 odbędzie się w nowym terminie – w dniach 29-30 czerwca br. Wszystko przez pandemię koronawirusa.

Zmiana terminu wydarzenia podyktowana jest obecną sytuacją epidemiologiczną w Polsce oraz potrzebą zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim uczestnikom i osobom zaangażowanym w organizację Forum.

Kiedy Europejskie Forum Rolnicze 2022?

Jedno z najważniejszych wydarzeń w branży rolno-spożywczej – Europejskie Forum Rolnicze – cyklicznie zrzesza szerokie grono specjalistów, ekspertów, praktyków, przedstawicieli biznesu, świata nauki i gospodarki wokół tematu rolnictwa. W związku z perspektywą wzrostu liczby zachorowań oraz w celu zminimalizowania ryzyka rozprzestrzeniania się pandemii Covid-19, organizatorzy Forum - Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej oraz Agro Promotion podjęli decyzję o zmianie terminu tegorocznej edycji wydarzenia, kierując się troską o zdrowie partnerów biznesowych, wystawców, uczestników oraz współpracowników. IV Europejskie Forum Rolnicze odbędzie się w dniach 29-30 czerwca 2022 r., w G2A Arenie Centrum Wystawienniczo-Kongresowym Województwa Podkarpackiego w Jasionce k. Rzeszowa.nawozy ukraina krowty importowe

„Pandemia wymusza na nas weryfikację dotychczasowych planów i przedsięwzięć. Bezpieczeństwo wystawców i gości jest naszym priorytetem. Jesteśmy przekonani, że zmiana daty Forum to w obecnej sytuacji najlepsze i optymalne rozwiązanie. Wierzymy, że zaproponowany przez nas nowy termin okaże się bardziej sprzyjający wspólnym spotkaniom w Jasionce” – mówi Krzysztof Podhajski, Prezes Zarządu Fundacji Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej, współorganizatora Forum.

Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią, tematami przewodnimi tegorocznej edycji Forum będą nowa perspektywa Wspólnej Polityki Rolnej w kontekście Europejskiego Zielonego Ładu oraz wizja rozwoju handlu rolno-spożywczego.

Podczas dwudniowego wydarzenia odbędą się debaty, w których wezmą udział przedstawiciele Komisji Europejskiej, ministrowie rolnictwa z Polski i krajów Unii Europejskiej, przedstawiciele rządu, organizacji producenckich oraz wiodących instytucji handlowych krajowych i zagranicznych. W programie przewidziano również tematyczne panele dyskusyjne z udziałem ekspertów branży rolno-spożywczej, przedstawicieli świata nauki, organizacji branżowych oraz firm związanych z sektorem. Obok dyskusji zaprezentowane zostaną również nowoczesne rozwiązania dla rolnictwa, przetwórstwa, produkcji i handlu rolniczego.

Czym jest EFR?

Europejskie Forum Rolnicze to dyskusje i spotkania z udziałem przedstawicieli polskiej i międzynarodowej polityki oraz ekspertów. To również niepowtarzalna okazja, aby poznać najnowsze rozwiązania i narzędzia dedykowane podnoszeniu jakości produkcji rolnej, innowacjom w rolnictwie oraz wymianie handlowej na rynku rolno-spożywczym. Forum gromadzi ponad 3000 uczestników – rolników, doradców rolnych, producentów i przetwórców, członków branżowych związków rolniczych, przedstawicieli jednostek samorządu terytorialnego oraz instytucji naukowych i branżowych z całej Europy.

Europejskie Forum Rolnicze organizowane jest przez Fundację Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej we współpracy z Agro Promotion.

Czytaj także: Szczepan Wójcik: Organizujemy forum rolników przeciwko Green Deal

EFR/fot. EFR

 


Autor: Mateusz Chrząszcz 21-01-2022 15:03:40

Ulga dla klasy średniej w ramach Polskiego Ładu. Czy się opłaca?

Ulga dla klasy średniej została wprowadzona w ramach programu Polski Ład. Umożliwia ona obniżenie podstawy opodatkowania w podatku dochodowym.

Ulga dotyczy pracowników i przedsiębiorców nieprzekraczających w danym roku określonych progów przychodowych. Z ulgi dla klasy średniej skorzystają osoby zatrudnione na podstawie stosunku służbowego, stosunku pracy, pracy nakładczej lub spółdzielczego stosunku pracy (także osoby zatrudnione na etacie za granicą, samodzielnie obliczające i wpłacające zaliczki na podatek) oraz przedsiębiorcy osiągający przychody z pozarolniczej działalności gospodarczej, opodatkowani wg skali podatkowej.

Osoby mogące skorzystać z ulgi

Warunkiem jest zmieszczenie się w rocznych widełkach przychodowych od 68 412 zł do 133 692 zł (od 5700 zł brutto do 11 141 zł brutto miesięcznie). Przy czym u przedsiębiorców na potrzeby ustalenia praw do skorzystania z ulgi wartość rocznego przychodu pomniejsza się o koszty jego uzyskania, z wyłączeniem składek na ubezpieczenia społeczne.

Polski Ład przewiduje dwa wzory obliczania ulgi dla klasy średniej, w zależności od wysokości przychodów w skali roku:
I. dla przychodów od 68 412 zł do 102 588 zł kwota ulgi = [(kwota przychodu x 6,68%) – 4 566] ÷ 0,17,
II. dla przychodów ponad 102 588 zł do 133 692 zł kwota ulgi = [(kwota przychodu x (-7,35%)) + 9 829 zł] ÷ 0,17.

Tak wyliczoną wartość ulgi można odliczyć od podstawy opodatkowania PIT. Przy obliczeniach do „kwoty przychodów” przedsiębiorcy zaliczają całe przychody z działalności gospodarczej (po odjęciu wspomnianych wcześniej kosztów), a zatrudnieni – wynagrodzenie brutto uzyskane na etacie, łącznie z premiami, nadgodzinami, jak również wartość otrzymanych świadczeń, np. ryczałtu użyczonego przez pracodawcę do celów prywatnych auta czy pakietu opieki medycznej. Zaliczeniu nie podlegają przychody z innych źródeł, np. z umowy zlecenia czy zasiłki socjalne.

Ulgę dla klasy średniej można rozliczać dwojako. Po zakończeniu roku – ta opcja jest najprostsza i klarowna, bowiem podatnik czarno na białym widzi, jakie przychody w danym roku osiągnął i czy przysługuje mu ulga. Co miesiąc wraz z obliczaniem zaliczek na podatek dochodowy lub po zakończeniu roku – ulgę można rozliczać za każdy miesiąc, w którym podatnik uzyskał przychody w widełkach:
od 5 701 zł do 8549 zł – wówczas wartość ulgi wylicza się za dany miesiąc wg wzoru: [(kwota przychodu x 6,68%) – 380,50 zł] ÷ 0,17,
od 8549 zł do 11 141 zł – wówczas wartość ulgi wylicza się za dany miesiąc wg wzoru: [(kwota przychodu x (-7,35%)) + 819,08 zł] ÷ 0,17.

Jeśli w danym miesiącu podatnikowi nie przysługuje prawo do ulgi, bo osiągnął zbyt niskie lub za wysokie przychody, nie oznacza to, że utracił prawo do korzystania i rozliczania ulgi w następnych miesiącach. Czynnikiem decydującym jest w tym przypadku to, czy po zsumowaniu rocznym jego przychody będą mieściły się w widełkach od 68 412 zł do 133 692 zł.

Jeśli okaże się, że pracownikowi lub przedsiębiorcy prawo do ulgi nie przysługiwało, wówczas będzie on zobowiązany do zwrotu wartości odliczonej w ciągu roku w poszczególnych miesiącach ulgi, a więc do dopłaty podatku. Dopłaci go wraz z zeznaniem rocznym. Jednak w podsumowaniu rocznym może się również okazać, że comiesięczna ulga naliczana była za nisko. Wtedy w rozliczeniu rocznym podatnik będzie mógł uwzględnić wartość niewykorzystanej ulgi i uzyskać zwrot nieodliczonego podatku.

Ulga dla klasy średniej – możliwość rezygnacji

Podatnik, mając pewność, że nieUlga dla klasy sredniej 02 zmieści się w widełkach przychodowych uprawniających do działania jakim jest ulga dla klasy średniej, może zrezygnować z niej w trakcie roku. Pracownik musi złożyć wniosek u pracodawcy, gdyż ten ostatni niejako z automatu jest zobowiązany naliczać ją każdego miesiąca, jeśli przychody pracownika mieszczą się w uprawniających do ulgi widełkach. Pracodawca zaprzestanie naliczania ulgi najpóźniej od następnego miesiąca. Rezygnacja w trakcie roku nie zamyka drogi do skorzystania z ulgi po jego zakończeniu.

Jeśli mamy wątpliwości, czy po zakończonym roku zmieścimy się w granicach przychodowych uprawniających do ulgi, warto złożyć wniosek o rezygnację z niej – w przypadku pracownika lub po prostu jej nie rozliczać co miesiąc wraz z zaliczkami na podatek – w przypadku przedsiębiorcy.

Szczególnie opłaca się to tym pracownikom, którzy są blisko górnego pułapu kwalifikującego do skorzystania z ulgi, a z końcem roku spodziewają się podwyżki lub wysokiej nagrody. Podobnie, gdy przychody podatnika mieszczą się w dolnej granicy widełek, a istnieje możliwość, że w trakcie roku będzie on pobierać świadczenia niekwalifikujące się do katalogu przychodów uwzględnianych przy wyliczaniu prawa do ulgi, jednocześnie rezygnując z przychodów należących do tego katalogu, czyli przykładowo, jeśli zdarzy się, że będzie przez dłuższy czas pobierał zasiłek chorobowy lub też przejdzie na zasiłek macierzyński.

Rozliczanie się wspólnie z małżonkiem

W przypadku podatnika, który rozlicza się z fiskusem sam, sprawa jest prosta. Po zakończeniu roku sumuje kwalifikujące się do ulgi dla klasy średniej przychody uzyskiwane od pracodawcy lub/i z własnej działalności gospodarczej i wie, czy prawo do ulgi mu przysługuje, a jeśli tak, to w jakiej wysokości. Przysługiwać mu będzie, jeśli zsumowane przychody mieszczą się w granicach od 68 412 zł do 133 692 zł.

Prawa do skorzystania z ulgi nie wyklucza jednak wspólne rozliczanie z małżonkiem, a to daje szansę skorzystania z niej tym podatnikom, którzy indywidualnie nie mieliby do tego prawa. Ulga przysługuje bowiem:
I. każdemu z małżonków indywidualnie, jak i tylko temu, którego kwalifikowane przychody po zsumowaniu rocznym mieszczą się w widełkach od 68 412 zł do 133 692 zł,
II. każdemu z małżonków, jeśli po zsumowaniu połowa ich wspólnych rocznych, kwalifikowanych przychodów mieści się w widełkach od 68 412 zł do 133 692 zł.

Poniżej zamieszczamy kilka przykładów. Jeden z małżonków zarobił w ramach stosunku pracy w ciągu roku 70 000 zł, a drugi 100 000 zł z działalności gospodarczej. W tym wypadku ulga przysługuje każdemu z nich. Jeden zarobił 70 000 zł, a drugi 135 000 zł. Ulga przysługuje wówczas tylko temu pierwszemu. Na tym przykładzie widać, że małżonkom opłaca się zsumować przychody, bo wówczas każdy z nich skorzysta z ulgi (dwie ulgi dla klasy średniej w jednym małżeństwie), połowa bowiem ich łącznych przychodów, czyli 1/2 z 205 000 zł mieści się w limicie ulgi. Każdy z małżonków będzie zatem mógł zastosować ulgę dla siebie, obliczając ją od kwoty 102,500 zł. Również w sytuacji gdy jeden z małżonków zarobił 60 000 zł, a drugi 140 000 zł, czyli żadnemu z nich z osobna nie przysługiwałaby ulga dla klasy średniej, jednak przy wspólnym rozliczeniu skorzystać z niej będzie mógł każdy z nich.

Polski Ład w praktyce

Ulga dla klasy średniej ma rekompensować straty, jakie wskutek zmian wprowadzonych Polskim Ładem mogą ponieść pracownicy i przedsiębiorcy zaliczający się do klasy średniej. W tym kontekście mniej istotne jest rozstrzyganie, czy zrezygnować z ulgi, czy nie, gdyż na koniec roku ulga i tak zostanie ona rozliczona, a my będziemy mieli nadpłatę lub niedopłatę podatku. Ważniejszym aspektem jest natomiast swoisty audyt indywidualnej sytuacji dochodowej i analiza opłacalności ulgi, np. pod kątem brania na siebie z końcem roku nadgodzin w pracy czy dodatkowych zleceń w prowadzonej działalności gospodarczej.

Należy bowiem rozważyć, a raczej dokładnie przeliczyć, czy bardziej opłaca się nam nie brać owych nadgodzin i dzięki temu nie utracić prawa do ulgi, czy jednak kwota ulgi jest niższa niż zostanie nam w kieszeni po otrzymaniu wynagrodzenia za zrealizowane dodatkowe usługi, czy prace.

Oczywiście pomoc księgowego może się przydać także przy podejmowaniu decyzji o wspólnym rozliczeniu z małżonkiem. W pewnych okolicznościach bowiem małżonkowie niekwalifikujący się do skorzystania z ulgi przy indywidualnych rozliczeniach będą mogli z niej skorzystać, jeśli rozliczą się wspólnie.

Czytaj również: Petenci mają coraz więcej pytań. Polski Ład uprzykrza pracę urzędnikom

Newseria/fot.pixabay

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.