Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Tomasz Racki 31-10-2021 13:37:39

Rośnie zadłużenie rolników. Eksperci zaniepokojeni. To zły sygnał dla branży  

zadłużenie rolników

Zadłużenie rolników osiąga coraz bardziej niepokojące rozmiary. Przeciętny gospodarz jest dziś zadłużony na niemal 70 tysięcy złotych.

O 1,3% spadła liczba dłużników z branży rolniczej wpisanych do Krajowego Rejestru Długów. Zmiana ta dotyczy sytuacji z końca września br. w porównaniu z analogicznym okresem ub.r. W tym samym czasie o 3,6% wzrosło łączne zadłużenie tej grupy. Natomiast średni dług podskoczył o 5%, czyli wyniósł blisko 68,5 tys. zł. Statystyczny rolnik zalegał ze spłatą zobowiązań blisko 2,5 roku, tj. prawie 4 miesiące dłużej niż rok wcześniej. Z kolei w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor oraz w bazie informacji kredytowych BIK liczba zadłużonych rolników wzrosła o niespełna 0,5%, porównując dane z końca sierpnia br. z analogicznym okresem 2020 roku. Zmalała za to kwota zadłużenia całej grupy – o 1,5%. Średni dług zmniejszył się o około 2%, do prawie 318 tys. zł.

Zadłużenie rolników rośnie, choć spada liczba dłużników

Na koniec trzeciego kwartału 2021 r. do Krajowego Rejestru Długów wpisanych było 4472 dłużników z branży rolniczej. To nieznacznie mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, kiedy ich liczba wyniosła 4533. Natomiast wzrosło rok do roku łączne zadłużenie tej grupy. Ostatnio kwota ta osiągnęła 306,1 mln zł, a 12 miesięcy wcześniej w statystykach widniało 295,4 mln zł.

Część zadłużonych rolników spłaciła dług i zniknęła z rejestru, ale problemy finansowe pozostałych pogłębiły się. Z informacji, jakich dostarczają przedstawiciele branży rolno-spożywczej wynika, że największym problemem tego sektora jest wzrost kosztów produkcji, a także wydatków ogółem, takich jak rosnące ceny energii, paliw czy opakowań. W najbliższym czasie problem będzie się nasilał głównie z uwagi na wzrost cen gazu, który jest jednym z najważniejszych surowców potrzebnych chociażby do produkcji nawozów sztucznych – komentuje Katarzyna Maciaszczyk-Sobolewska, kierownik Biura Prasowego i Analiz Rynkowych z KRD.zadluzenie rolnikow rosnie

Natomiast Adrian Parol, radca prawny i doradca restrukturyzacyjny, zwraca uwagę na wzrost zadłużenia rolników w br. Widać, że mimo otwarcia gospodarki, nie doszło do poprawy sytuacji tej grupy. To niepokojący sygnał świadczący o stopniowym pogarszaniu się kondycji całego sektora. Ekspert podkreśla, że w tym roku ceny nawozów wzrosły o 200%, chemii rolniczej (np. środki grzybobójcze) – o 40%, a skupu – o 20%. Do tego dochodzi coraz droższe paliwo, którego średniej wielkości gospodarstwo zużywa w produkcji ok. 15 tysięcy litrów rocznie.

Powyższe dane KRD mogą wskazywać na to, że rolnicy przeżywający trudności finansowe zaciągali dalsze zobowiązania, z obsługą których sobie nie poradzili. Jest to dość niepokojący sygnał dla całego rynku, a w szczególności dla wierzycieli, którzy w przyszłości będą musieli się liczyć z wieloletnim dochodzeniem swoich należności – analizuje Łukasz Goszczyński, radca prawny i doradca restrukturyzacyjny.

Rolnicy mają średnio 70 tysięcy złotych długu

Ponadto z danych KRD wynika, że na koniec trzeciego kwartału br. średnie zadłużenie jednego dłużnika z branży rolniczej wyniosło 68 450 zł. W ciągu roku kwota ta wzrosła o blisko 3300 zł, z poziomu 65 166 zł. Ostatnio statystyczny rolnik zalegał ze spłatą zobowiązań 876 dni. To prawie 4 miesiące dłużej niż we wrześniu ub.r. Wówczas mowa była o 761 dniach. Jak podkreśla mec. Adrian Parol, wydłużenie okresu przeterminowania zobowiązań nie jest dobrym sygnałem dla wierzycieli. Zdaniem eksperta, jeśli rolnik skorzysta z instrumentów sformalizowanej restrukturyzacji, to ma szansę spłacić swoje długi. Z kolei wierzyciele mogą odzyskać część środków w wyższym zakresie niż w egzekucji.

Ratunkiem wszczęcie uproszczonego postępowania restrukturyzacyjnego

Rolnicy, którzy będą chcieli uniknąć przymusowej sprzedaży majątku, powinni rozważyć wszczęcie uproszczonego postępowania restrukturyzacyjnego. Na jego czas uzyskają ochronę przed wierzycielami. Przy pomocy doradcy restrukturyzacyjnego będą musieli stworzyć plan wyjścia z trudnej sytuacji, a następnie przekonać do tych działań wierzycieli, którzy zagłosują za układem – dodaje radca prawny Łukasz Goszczyński.

Spada średnie zadłużenie wg BIG InfoMonitor

Natomiast w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor oraz w bazie informacji kredytowych BIK na koniec sierpnia br. było 1574 dłużników związanych z rolnictwem. Dane te obejmują uprawy rolne, chów i hodowlę zwierząt, łowiectwo, włączając działalność usługową. Rok wcześniej liczba ta wyniosła 1568. W ciągu dwunastu miesięcy łączna kwota ich zadłużenia zmniejszyła się z 507 mln zł do 500,3 mln zł. W przypadku średniego długu widzimy spadek z 323,4 tys. zł do 317,9 tys. zł.

Z powyższych danych wynika, że niewielka liczba rolników spłaciła swoje zobowiązania w całości lub w części. Informacja o wzroście liczby dłużników jest niepokojąca i może wskazywać na strukturalne problemy z rentownością gospodarstw rolnych – stwierdza mec. Goszczyński.

Długi rolników będą rosły

Jak prognozuje Adrian Parol, zadłużenie rolników będzie rosło. Jest to spowodowane wysoką inflacją, a tym samym znaczącym wzrostem kosztów produkcji, który nie jest rekompensowany wzrostem cen skupu płodów rolnych. Według eksperta, wobec pogorszenia sytuacji, wydłuży się również okres zalegania ze spłatą zobowiązań przez rolników i dojdzie do dalszego wzrostu zadłużenia całej branży.

Dane napływające z gospodarki wskazują na dalszy wzrost kosztów prowadzenia działalności rolniczej. W mojej ocenie, liczba rolników mających problemy z obsługą swoich zobowiązań będzie niestety rosła. Problemy z wysokimi cenami paliw, energii oraz kosztami pracy odczuje cała gospodarka. Jednak produkcja rolna nie jest tak elastyczna jak inne działy gospodarki. Rolnikom będzie więc bardzo trudno przeciwdziałać tym negatywnym trendom – podsumowuje Łukasz Goszczyński.

Czytaj także: ARiMR pomoże spłacić długi rolników w postaci dopłat

Opublikował:
Tomasz Racki
Author: Tomasz Racki
O Autorze
Rolnik, absolwent dziennikarstwa, zapalny kolarz. Wielbiciel przyrody, pieszych wędrówek i córki – Zosi.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Polska Agencja Prasowa 19-01-2022 19:45:00

Rolniczy handel detaliczny – ustawa podpisana przez prezydenta

Jak poinformowała w środę Kancelaria Prezydenta, Prezydent RP Andrzej Duda podpisał ustawę, której tematem jest rolniczy handel detaliczny.

Rolniczy handel detaliczny jest specyficzną formą handlu detalicznego, funkcjonującą w Polsce od 2017 r., dedykowaną rolnikom prowadzącym produkcję żywności w celu jej wprowadzenia na rynek na małą skalę. Przepisy mają ułatwić rolnikom sprzedaż własnych produktów. Przychody z tego tytułu do 100 tys. zł będą zwolnione z podatku. Zmiany przepisów wynikają z założeń przyjętych w dokumencie rządowym "Polski Ład", w którym zawarto m.in. inicjatywę "Uwolnienie rolniczego handlu detalicznego (RHD)".

Rolniczy handel detaliczny ułatwi rolnikom sprzedaż żywności

Chodzi o uchwaloną przez Sejm 15 grudnia 2021 r. ustawę o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia prowadzenia przez rolników rolniczego handlu detalicznego.

Rolniczy handel detaliczny jest specyficzną formą handlu detalicznego, funkcjonującą w Polsce od 2017 r., dedykowaną rolnikom prowadzącym produkcję żywności w celu jej wprowadzenia na rynek na małą skalę. W ramach takiego handlu możliwa jest produkcja, w tym przetwórstwo żywności na małą skalę, i jej zbywanie konsumentom finalnym, a także zakładom prowadzącym handel detaliczny (takim jak np. sklepy, restauracje, stołówki) z przeznaczaniem dla konsumenta finalnego.

Podstawowym warunkiem jej prowadzenia jest to, że żywność produkowana i wprowadzana na rynek musi pochodzić w całości lub części z własnej uprawy, hodowli lub chowu.

Ustawa podnosi kwotę przychodów z tej działalności zwolnioną z podatku dochodowego z 40 tys. zł do 100 tys. zł. Ponadto znosi limity żywności zbywanej w ramach RHD, a także zwiększa ilość punktów sprzedaży o sklepy, restauracje, stołówki. Zbywanie produktów roślinnych będzie możliwe na terytorium całego kraju.

Coraz więcej rolników decyduje się na handel detaliczny

Zmiany przepisówrolniczy handel detaliczny 002 wynikają z założeń przyjętych w dokumencie rządowym "Polski Ład", w którym zawarto m.in. inicjatywę "Uwolnienie rolniczego handlu detalicznego (RHD)".

Obecnie rolniczy handel detaliczny prowadzi ponad 14 tys. podmiotów; ich liczba z roku na rok rośnie.

Ustawa wejdzie w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia, z tym że przepis zwiększający kwotę przychodów zwolnioną z podatku dochodowego ze sprzedaży przetworzonych w sposób inny niż przemysłowy produktów roślinnych i zwierzęcych będzie mieć zastosowanie od dnia 1 stycznia 2022 r.

Czytaj też: Michał Urbaniak: Rolniczy handel detaliczny to dobry kierunek

PAP/fot.pixabay


Autor: Michał Rybka 19-01-2022 18:03:26

Coraz więcej polskich firm postrzega Chiny jako perspektywiczny rynek zbytu

Barbara Bujny z Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu mówi, że w przyszłości Chiny mogą stanowić dla Polski olbrzymi rynek zbytu. Ale do tego potrzeba odwagi.

“W okresie pandemii wiele firm szuka nowych rynków zbytu, a Chiny jako ogromny rynek działają na wyobraźnię – mówi Barbara Bujny z PAIH. Tym bardziej że chińska gospodarka bardzo dobrze radzi sobie z pandemią COVID-19, co tylko wzmacnia zainteresowanie polskich przedsiębiorców ekspansją na tamtejszy rynek. Przejawiają je głównie firmy z branży spożywczej, kosmetycznej i FMCG. Choć dziś w Chinach wciąż operuje relatywnie niewiele rodzimych przedsiębiorstw, to tym, które chciałyby podbijać tamtejszy rynek, PAIH oferuje kompleksowe wsparcie na każdym etapie działalności.

Polska ekspansja na rynek Państwa Środka nabiera tempa

“Polskie firmy planują ekspansję na chiński rynek, choć to planowanie jest na różnych etapach. Część z nich postrzega Chiny jako rynek perspektywiczny, ale wciąż odległy. Natomiast coraz więcej firm planuje już tę ekspansję w szczegółach, przygotowuje się do niej z wyprzedzeniem. Jako Polska Agencja Inwestycji i Handlu staramy się tym firmom pomagać" – mówi agencji Newseria Biznes Barbara Bujny, kierownik regionu Centrum Eksportu w Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (PAIH), odpowiedzialna za rynek chiński.

Chiny są największym partnerem handlowym Polski w regionie Azji. To drugie co do wielkości największe źródło polskiego importu, choć wśród rynków eksportowych dla polskich towarów zajmuje znacznie odleglejszą pozycję. Ze względu na rosnącą rolę Chin w światowej gospodarce tamtejszy rynek – z dostępem do 1,4 mld bogacących się konsumentów i solidnym wzrostem PKB – jest jednak dla polskich firm bardzo perspektywiczny.chiny2 19.01

“W okresie pandemii wiele firm szuka nowych rynków zbytu, nowych pomysłów na ekspansję i alternatywnych ścieżek rozwoju. Chiny jako ogromny rynek działają na wyobraźnię. Faktycznie widzimy, że zainteresowanie ze strony polskich przedsiębiorców jest bardzo duże” – mówi ekspertka.

PAIH tylko w ubiegłym roku obsłużyła kilkaset zapytań związanych z ekspansją na tamtejszy rynek. Większość z nich pochodziła z sektora MŚP. Ze statystyk agencji wynika też, że największe zainteresowanie ekspansją w Chinach przejawiają firmy z branży spożywczej, kosmetycznej i FMCG, ale są w tym gronie również branże: budowlana, medyczna, biotechnologiczna czy producenci części samochodowych.

Chiny łakną zagranicznych produktów

"Polskie firmy widzą, że mimo pandemii chińska gospodarka cały czas bardzo dobrze sobie radzi. Rynek konsumencki, jeśli chodzi o klasę średnią, to ok. 700 mln potencjalnych klientów, którzy mogą być odbiorcami produktów z Polski. Zagraniczne produkty kojarzą im się z lepszą jakością, są ich ciekawi i chętni, żeby ich spróbować. Zwłaszcza jeśli chodzi o żywność, bo wysoka jakość produktów z Polski powoli przebija do świadomości społecznej. Chiny były w ubiegłym roku trzecim rynkiem zbytu dla polskich produktów mleczarskich. Ich sprzedaż bardzo dynamicznie rosła jeszcze przed pandemią, a polskie mleko jest już rozpoznawalne na tamtejszym rynku" – wyjaśnia kierowniczka regionu w Centrum Eksportu PAIH.

Mimo obiecujących perspektyw w Chinach operuje wciąż relatywnie niewiele rodzimych przedsiębiorstw. Z niedawnej analizy Klubu Jagiellońskiego („Gospodarcza ekspansja do Chin? Przegląd barier dla polskiego biznesu”) wynika, że przyczyną jest zarówno niechęć polskich przedsiębiorstw do podejmowania ryzyka i ponoszenia stosunkowo wysokich kosztów związanych z eksportem na Daleki Wschód, jak i procedury oraz formalne i nieformalne bariery, które chińskie władze stawiają dla eksportu zagranicznych produktów.

"Zdecydowana większość firm stara się przeprowadzić ekspansję na rynek chiński na własną rękę. Nierzadko na pewnym etapie muszą jednak zwrócić się do nas o pomoc. Niekoniecznie dlatego, że mają problemy z wejściem na rynek chiński, ale ze względu na trudne do wyjaśnienia kwestie, na które poszukują odpowiedzi" – mówi Barbara Bujny.

Chiny to nadal dość obcy rynek dla polskich firm

PAIH jako część Grupy Polskiego Funduszu Rozwoju oferuje polskim eksporterom szeroki wachlarz bezpłatnych narzędzi pomocowych. Firmy, które planują ekspansję na chińskim rynku, mogą liczyć na wsparcie w postaci np. analizy swojego potencjału eksportowego czy pakietu informacji niezbędnych, aby rozpocząć tam działalność.

"Pomagamy firmom w opracowywaniu strategii ekspansji do Chin, znalezieniu i weryfikacji potencjalnych partnerów biznesowych. Często jest tak, że firmy przychodzą do nas z nazwą przyszłego chińskiego partnera i proszą o sprawdzenie, czy jest on wiarygodny" – wyjaśnia ekspertka.

"Poza tym prowadzimy też działania na miejscu, w Chinach. Organizujemy spotkania B2B, choć w tym momencie ze względu na pandemię wjazd do Chin jest utrudniony, więc odbywają się one głównie online. Pomagamy też przedsiębiorcom, spotykając się z ich kontrahentami. Wspieramy firmy w kontaktach z lokalną administracją, organizujemy misje biznesowe, targi i konferencje na terenie Chin" – mówi Barbara Bujny.

W odbywających się na początku listopada 2021 roku targach China International Import Expo w Szanghaju wzięły udział 32 firmy z Polski, co potwierdza skalę zainteresowania tamtejszym rynkiem. Z kolei w grudniowych, branżowych targach Hi-Tech Fair w Shenzhen uczestniczyło sześć polskich przedsiębiorstw z branży nowoczesnych technologii. Jak wskazuje Barbara Bujny, część z nich ma już swoich dystrybutorów i partnerów na chińskim rynku.

"PAIH jest w stanie pomóc przedsiębiorcom, aby mogli w takich targach uczestniczyć. Nawet jeżeli miałaby być to obecność hybrydowa, np. poprzez ambasadora marki. Jest to warte zachodu, ponieważ na rynku chińskim warto zaistnieć, warto się tam pokazywać i być przygotowanym na otwarcie granic Chin, na kontynuowanie tam ekspansji już w bardziej tradycyjny sposób" – podkreśla Barbara Bujny.

Czytaj także: Chiny chcą być walutową potęgą. Co to oznacza dla polskich firm?

źródła: newseria / fot. pixabay, pexels

 


Autor: Polska Agencja Prasowa 18-01-2022 13:00:00

Lewiatan: Polski eksport zanotował dynamiczne ożywienie w listopadzie

Po dwóch miesiącach relatywnie niskich wzrostów polski eksport odnotował dynamiczne ożywienie w listopadzie – oceniła dane GUS Konfederacja Lewiatan.

Jak poinformował w poniedziałek GUS, po 11 miesiącach 2021 r. eksport wyrażony w euro wyniósł 260,9 mld euro, a import 259,9 mld euro. To oznacza wzrost w eksporcie o 18,9 proc., a w imporcie o 24,2 proc. Dodatnie saldo wyniosło 1 mld euro w listopadzie, a w styczniu-listopadzie 2020 r. – 10,1 mld euro.

Na polski eksport mogą wpłynąć restrykcje w innych krajach

„Po dwóch miesiącach relatywnie niskich wzrostówEksport produktow rolnych 012 naszego eksportu, listopad przyniósł jego dynamiczne ożywienie. Według wstępnych danych eksport zwiększył się aż o 17,5 proc. i osiągnął 27,2 mld euro. Prawdopodobnie eksport będzie kontynuował wzrosty w kolejnych miesiącach, tak przynajmniej wskazują dane pochodzące z indeksu PMI, gdzie wyraźnie wzrastają nowe zamówienia” – podano w komentarzu Konfederacji Lewiatan do poniedziałkowych danych GUS.

Eksperci Lewiatana zwrócili uwagę, że negatywny wpływ na kondycję eksportu mogą mieć jednak kolejne restrykcje u głównych partnerów handlowych Polski.

„Podobnie jednak jak w poprzednich falach pandemii Covid-19 to sektor usług będzie zdecydowanie bardziej dotknięty restrykcjami niż branża przemysłowa. Polskim przedsiębiorstwom nadal ciążą ceny produktów na rynku hurtowym. Nie bez wpływu pozostają również wzrosty cen paliw i energii” – stwierdzono w komentarzu Lewiatana.

Zaznaczono w nim, że po 11 miesiącach 2021 r. eksport był na niewielkim plusie.

„Nadwyżka w obrotach towarowych handlu zagranicznego wyniosła w tym czasie 1 mld euro. Jest to wyniki identyczny jak w październiku” – przypomnieli eksperci Lewiatana.

Czytaj też: Sachajko: Dobre wyniki eksportowe to zasługa polskich rolników i przedsiębiorców

PAP/fot.Pixabay

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.