Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Tomasz Racki 21-12-2021 01:36:10

Przygotuj sklep internetowy na szczyt sezonu sprzedażowego

sklep internetowy

Kilka okresów w roku charakteryzuje się wzmożonym poziomem zakupów. Warto wiedzieć, jak przygotować swój sklep internetowy na duży ruch.

Tegoroczny Black Friday kolejny rok z rzędu wiązał się z potężnym skokiem sprzedażowym. Widać to dzisiaj już na przykładzie sklepów korzystających z oprogramowania Shoper, które odnotowały zamówienia o wartości ponad 50 milionów złotych. To o 55 proc. więcej w porównaniu z ubiegłoroczną edycją święta zakupowego. O połowę wzrosła również liczba zamówień[1]. To jednak nie koniec, a dopiero początek całego sezonu atrakcyjnych ofert. W ubiegłym roku tylko 16 proc. świątecznego budżetu było przeznaczane na zakupy podczas Black Friday – ponad połowę zakupów robiliśmy między 1 grudnia a… 31 stycznia[2]. Z tego względu Booste wydało darmowy e-book dla e-sklepów, który podpowiada, jak można zmaksymalizować zyski tuż przed Świętami – a nawet po nich.

Małe sklepy internetowe mają problemy

„Wielkie e-sklepy na sezon świąteczny przygotowują się już na kilka miesięcy przed, zarówno marketingowo, jak i pod kątem zatowarowania. Tymczasem mniejsi przedsiębiorcy, bywają stale zajęci wieloma różnymi sprawami jednocześnie: od technikaliów, przez finanse, a na zarządzaniu sklepem kończąc. I nagle odkrywają, że sezon jest tuż-tuż, a oni jeszcze nie do końca są przygotowani finansowo” – zauważa Jakub Pietraszek, CEO Booste.zakupy przez internet badanie sklep internetowy

Booste, firma będąca liderem na rynku pożyczek dla przedsiębiorstw e-commerce’owych w modelu rat pobieranych od miesięcznego procentu obrotów, wraz z Partnerami przygotowała obszerny poradnik dla e-sklepów, który pokazuje, jak przyciągnąć uwagę klientów w ostatnim kwartale roku. Darmowy ebook wykorzystuje wiedzę ekspertów z różnych firm działających w obszarach związanych z e-commerce. Zawarte w nim informacje obejmują m.in.:

Wykorzystanie last-minute wskazówek SEO

„SEO (pozycjonowanie) jednoznacznie kojarzy się usługą o charakterze długofalowym i słusznie, natomiast możemy wyróżnić też działania z gatunku "real time SEO", czyli podejmowane tu i teraz, mające na celu wykorzystanie nadarzającej się okazji. Taką okazją mogą być święta – mnóstwo osób szuka w tym czasie inspiracji i pomysłów na prezent dla swoich bliskich, a tym prezentem mogą być produkty, które mamy w sprzedaży. Odpowiednio przygotowany artykuł blogowy, tymczasowa zmiana opisów META i inne zabiegi nastawione na frazy związane ze świętami mogą uratować sprzedaż w tym okresie” – podkreśla Paweł Borowik, Prezes Zarządu Grupa iCEA S.A., agencji SEO.

Co robić, jeśli jednak zabrakło czasu? Przedsiębiorcy przygotowujący się w trybie last minute, mogą wykorzystać narzędzia takie jak Google Search Console czy Google Analytics, aby przeanalizować popularność poszczególnych adresów URL i powiązanych z nimi frazami. W ten sposób można znaleźć podstrony produktów, które cieszyły się w ubiegłym roku szczególnym zainteresowaniem osób odwiedzających sklep. To dobry punkt wyjścia do dalszych działań, czyli np. dodatkowej promocji najpopularniejszego produktu z ubiegłego roku czy szczególnego wybicia go na stronie głównej.

Sklep internetowy, a moc notyfikacji i wiadomości

„Nikt z nas nie lubi sytuacji, gdy w jednej sekundzie dostajemy powiadomienie o promocji w danym sklepie na maila, SMSem i jeszcze do tego pushem z aplikacji mobilnej. Automatyzacja komunikacji marketingowej to ważny element zwiększania konwersji w okresie świątecznym, dlatego musi być robiona „z głową”” – wskazuje Anna Małecka, Business Development Director w SAREsystem, produkcie Digitree Group, który umożliwia prowadzenie precyzyjnie targetowanej komunikacji w kanałach e-mail i mobile.

E-maile, SMS-y, powiadomienia w social mediach czy przez aplikacje – każdy z tych kanałów ma nieco inną grupę odbiorców. Zanim zaczniemy formułować komunikaty do każdej z nich, warto je najpierw zbadać, aby mieć świadomość, czy przez fanów sklepu częściej czytane są maile, czy może to SMS-y będą skuteczniejszą metodą dotarcia do nich. W newsletterze możemy dołączyć dynamiczny licznik odmierzający czas do zakończenia promocji, w SMS skrócony link pomoże mierzyć wskaźnik CTR, a notyfikacje typu web push powinny zawierać informacje o promocjach wyłącznie dla posiadaczy aplikacji mobilnej. Warto również różnicować godziny wysyłania, aby klient korzystający ze wszystkich kanałów nie dostawał tych wiadomości naraz.

Myślenie o personalizacji w długofalowej perspektywie

„Nie musisz do każdego klienta pisać indywidualnie, aby za pomocą właściwie dobranych dla niego argumentów przekonać go do swojego produktu czy usługi. W personalizowaniu komunikacji do klientów pomaga m.in. wykorzystanie Big Data i automatyzacji, dzięki czemu można analizować zachowania konsumentów, aby ich posegmentować i do każdej grupy odpowiednio dopasować komunikację. Krócej ujmując: im więcej wiesz o swoim kliencie, tym łatwiej stworzyć i wdrożyć skuteczną strategię sprzedażową odpowiadającą na problemy każdego klienta” – komentuje Mikołaj Miszczak z SAMITO, firmy oferującej usługi automatyzacji marketingowej z wykorzystaniem Big Data.

Planując działania przedświąteczne i optymalizując lejek sprzedażowy, warto pamiętać, że niezależnie od tego, jakie decyzje podejmujemy, powinniśmy robić to w perspektywie długoterminowej. Święta miną, a po świętach klienci się nie zmienią – ich potrzeby wciąż pozostaną takie same. Z tego względu dobór narzędzi do personalizacji komunikacji kierowanej do klienta nie powinien być kwestią tylko okresu świątecznego, a jednym z priorytetów w całorocznej strategii firmy.

Więcej wskazówek oraz podpowiedzi, które pomagają w optymalizacji konwersji last-minute, można znaleźć w niemal 40-stronicowym, darmowym e-booku przygotowanym przez Booste i Partnerów, dostępnym na stronie internetowej firmy. Z treścią ebooka „Jak przygotować sklep internetowy na największy sezon sprzedażowy w roku” zapoznało się już ponad tysiąc właścicieli e-commerce.

Czytaj także: Zakupy spożywcze online niezmiennie popularne

Opublikował:
Tomasz Racki
Author: Tomasz Racki
O Autorze
Rolnik, absolwent dziennikarstwa, zapalny kolarz. Wielbiciel przyrody, pieszych wędrówek i córki – Zosi.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Polska Agencja Prasowa 25-01-2022 11:00:00

"Rz": Spółka ze stratami zapłaci wyższe podatki niż dochodowa firma

Jak alarmuje dziennik "Rzeczpospolita", przez Polski Ład, nierentowne spółki zapłacą wyższe podatki niż te, które osiągają dochody i dobrze sobie radzą.

"Polski Ład zmienia warunki prowadzenia biznesu w wielu obszarach. Trudny rok czeka nie tylko podatników PIT, ale też CIT. Spółki, które nie osiągną określonej rentowności, zapłacą po zakończeniu 2022 r. nowy podatek minimalny. To rozwiązanie, które miało być batem na podatkowych oszustów, uderzy w firmy prowadzące zwykłą działalność" – czytamy w dzienniku.

Nowe podatki dla nierentownych spółek

"Rzeczpospolita" wskazuje, że spółki zapłacą nowe podatki w dwóch przypadkach.

"Po pierwsze, jeśli poniosą straty. A po drugie, gdy ich dochody będą niższe niż 1 proc. przychodów" – zaznaczy gazeta.

"To szkodliwa regulacja. W praktyce może objąć nawet małych podatników CIT i będzie dodatkowym obciążeniem w czasie trwającej wciąż pandemii" – mówi w "Rz" Przemysław Pruszyński z Konfederacji Lewiatan.

Według dziennika nowy podatek może dotknąć spółki z branży handlowej, które mają niską rentowność.

"Przykładowo, w handlu dobrami szybkozbywalnymi, jak np. żywność i kosmetyki, wynosi ona średnio 0,7 proc." – czytamy.

Nieuczciwe przepisy

"Nową daninę zapłaci np. spółka, która ma Polski Lad podatki 02roczne przychody 100 mln zł i dochód 900 tys. zł, czyli rentowność poniżej 1 proc. CIT od dochodu 900 tys. zł wyniesie 171 tys. zł. Tymczasem podatek minimalny – w dużym uproszczeniu – ok. 400 tys. zł. By tego uniknąć, wiele firm będzie się starało podwyższyć marże, co przyczyni się do wzrostu inflacji. Przepisy przewidują też mechanizm zapobiegający podwójnemu opodatkowaniu tych samych dochodów. Od CIT minimalnego będzie można odliczyć kwotę klasycznego podatku, obliczonego według zasad ogólnych" – podaje dziennik.

Podatki minimalne nie uderzą m.in. w nowe spółki w roku rozpoczęcia działalności i dwóch kolejnych. Przewidziano też wyłączenie dla spółek, które jako pojedyncza firma mają słabe wyniki, ale należą do grupy zachowującej określony poziom rentowności. Jednak w praktyce może być trudno z niego skorzystać. Grzegorz Kujawski, doradca podatkowy i partner w KNDP, zwraca uwagę, że chodzi o grupy, w których spółka dominująca ma dokładnie 75 proc. udziałów w spółkach zależnych. Tymczasem powinno to być ”co najmniej 75 proc".

Czytaj też: Morawiecki o Polskim Ładzie: Bierzemy na siebie odpowiedzialność za pomyłki

PAP/fot.KPRM


Autor: Polska Agencja Prasowa 25-01-2022 08:01:15

MF: Płatnik powinien wyliczać zaliczki na podatek dochodowy na dwa sposoby

Płatnik na podstawie rozporządzenia o przedłużeniu terminów powinien wyliczać zaliczki na podatek dochodowy na dwa sposoby – na nowych i starych zasadach.

Ministerstwo Finansów opublikowało w piątek na swoich stronach internetowych objaśnienia, dotyczące stosowania rozporządzenia z dnia 7 stycznia 2022 r. w sprawie przedłużenia terminów poboru i przekazania przez niektórych płatników zaliczek na podatek dochodowy od osób fizycznych. Jak zaznaczono, rozporządzenie dotyczy przychodów wypłacanych przez płatników będących zakładami pracy, organami rentowymi oraz zleceniodawcami. Ma ono zastosowanie, gdy miesięczne przychody uzyskane przez podatnika za pośrednictwem płatnika nie przekroczą 12 800 zł.

Zaliczki na podatek dochodowy na nowych i starych zasadach

„Rozporządzenie przedłuża termin poboru i przekazania zaliczek na podatek dochodowy od osób fizycznych w określonej części, która jest wyznaczana poprzez porównanie zaliczek na podatek obliczonych według dwóch metod: według zasad obowiązujących w 2022 r., tj. po wejściu w życie Polskiego Ładu (…) oraz według zasad obowiązujących w 2021 r. (…)” – podano w objaśnieniach MF.

Jak stwierdzono w objaśnieniach, zaliczki na podatek dochodowy obliczone na zasadach obowiązujących w 2022 r. powinny uwzględniać koszty uzyskania przychodów (chyba, że podatnik zrezygnował z ich stosowania, składając płatnikowi wniosek), ulgi (np. składki na ubezpieczenia społeczne w części finansowanej przez podatnika, ulgi dla klasy średniej, chyba że podatnik zrezygnował z jej stosowania) i zwolnienia (w tym: „ulgi dla rodzin 4+”, „ulgi na powrót” czy „ulgi dla seniora”, o ile podatnik zawnioskował o ich stosowanie przez płatnika), a także przy zastosowaniu parametrów nowej skali podatkowej (ze stawkami 17 proc. i 32 proc., progiem dochodu w kwocie 120 000 zł oraz 1/12 kwoty zmniejszającej podatek w wysokości 425 zł – o ile płatnik jest uprawniony do jej odliczania).

Z kolei, według MF, obliczona przez płatnika na zasadach obowiązujących w 2021 r. powinna uwzględniać koszty uzyskania przychodów (chyba, że podatnik zrezygnował z ich stosowania składając płatnikowi wniosek), składki na ubezpieczenia społeczne w części finansowanej przez podatnika, a także przy zastosowaniu parametrów skali podatkowej z 2021 r. (ze stawkami 17 proc. i 32 proc., z progiem dochodu w kwocie 85 528 zł oraz 1/12 kwoty zmniejszającej podatek w wysokości 43,76 zł, o ile płatnik jest uprawniony na moment obliczania zaliczki do jej odliczania), a także pomniejszoną o kwotę składki zdrowotnej podlegającej odliczeniu od podatku (7,75 proc. podstawy wymiaru tej składki). Resort przypomniał, że należy pamiętać, że kwota zmniejszająca podatek w wysokości 43,76 zł stosowana była o ile dochody pracownika (licząc od początku roku) nie przekroczyły 85 528 zł i tę zasadę również należy uwzględniać.

Resort dodał także, że jeśli pracownik np. w styczniu podjął decyzję o „wycofaniu PIT-2”, to uwzględnia się to przy liczeniu zaliczek na oba sposoby. A więc także według zasad z 2021 r. płatnik musi uwzględnić, że podatnik poinformował go o rezygnacji z odliczania od zaliczki na podatek 1/12 kwoty zmniejszającej podatek (43,76 zł).

„Płatnik, obliczając zaliczki na podatek dochodowy na dwa sposoby, stosuje stan faktyczny występujący u konkretnego podatnika na dzień obliczania zaliczki w 2022 r.” – zaznaczył resort w objaśnieniach.
„Jeżeli zaliczka z Polskiego Ładu przewyższa zaliczkę obliczoną na starych zasadach, powstaje nadwyżka, która podlega odroczeniu w czasie. Płatnik pobiera od podatnika zaliczkę niższą, czyli obliczoną na starych zasadach. Odroczenie nadwyżki trwa aż do miesiąca, w którym z porównania wysokości zaliczek obliczonych na dwa sposoby okaże się, że powstanie ujemna różnica, czyli zaliczka z Polskiego Ładu okaże się niższa od zaliczki obliczonej na starych zasadach. Wówczas płatnik pobiera od podatnika zaliczkę z Polskiego Ładu oraz nadwyżkę z poprzednich miesięcy, ale nie więcej niż do kwoty zaliczki obliczonej na starych zasadach” – napisano w resortowych objaśnieniach.

Resort finansów przedstawia przykłady dot. wyliczania zaliczek

MF zaznaczyło, że jeżeli nie pobrano w całości kwoty odroczonej nadwyżki, zaliczki na podatek dochodowy odroczenie tej części nadwyżki przedłuża się na kolejne miesiące, w których wystąpi ujemna różnica.
Resort finansów przedstawił kilka przykładów, dotyczących wyliczania zaliczek. I tak w jednym z nich jest mowa o sytuacji, w której w porównania zaliczek miesięcznych za wrzesień 2022 r. obliczonych na dwa sposoby wynika, że zaliczka z Polskiego Ładu (400 zł) jest niższa od zaliczki na podatek dochodowy na starych zasadach (700 zł), zatem wystąpiła ujemna różnica w kwocie 300 zł. Nadwyżka z poprzednich miesięcy wynosi 740 zł.

„We wrześniu, czyli w miesiącu, w którym wystąpiła ujemna różnica płatnik pobiera zaliczkę z Polskiego Ładu w wysokości 400 zł i nadwyżkę z poprzednich miesięcy, ale nie więcej niż wynosi zaliczka obliczona na starych zasadach, czyli 700 zł. Oznacza to, że może uwzględnić jedynie 300 zł nadwyżki z poprzednich miesięcy, a pozostałą kwotę nadwyżki (440 zł, czyli 740 zł– 300 zł) pobierze w następnych miesiącach, w których wystąpi kolejna ujemna różnica” – podano w wyjaśnieniach MF.

Inny przykład dotyczy podatnika, który oprócz umowy o pracę zawarł z pracodawcą umowę zlecenia. W jednym miesiącu uzyskał łącznie 14 000 zł, z czego z umowy o pracę 8 000 zł a z umowy zlecenia 6 000 zł, co oznacza, że łączny przychód przekroczył kwotę, której dotyczy rozporządzenie. Jednak według MF, mimo tego rozporządzenie ma zastosowanie.

„Przychód ze stosunku pracy i przychód z umowy zlecenia stanowią dwa różne źródła, z odrębnym limitem przychodów z rozporządzenia. Nie ma przy tym znaczenia fakt, że obie umowy zostały zawarte z tym samym płatnikiem. Zatem płatnik stosuje rozporządzenie, gdyż przychody z obydwu umów liczone odrębnie nie przekraczają limitu 12 800 zł” – podano w objaśnieniach MF.

W kolejnym przykładzie ujemna różnica po raz pierwszy u podatnika wystąpiła we wrześniu i w tym miesiącu płatnik miał możliwość pobrania części nadwyżki z poprzednich miesięcy. Pozostała nadwyżka, która nie mogła być pobrana we wrześniu przeszła na kolejne miesiące. Jednak w październiku podatnik otrzymał wynagrodzenie za pracę i nagrodę jubileuszową, łącznie w kwocie 13 200 zł. Na dodatek – według przykładu - płatnik od wynagrodzenia (7 000 zł) wypłaconego 10 października pobrał zaliczkę, zgodnie z rozporządzeniem, w tym pobrał część nierozliczonej we wrześniu nadwyżki, gdyż powstała ujemna różnica. Według resortu, w tym przypadku rozporządzenie nie ma zastosowania.

„Skoro miesięczny przychód ze stosunku pracy (bo nagroda jubileuszowa też jest przychodem z tego źródła) przekroczył miesięczny limit z rozporządzenia, to oznacza, że rozporządzenia nie stosuje się przy obliczaniu miesięcznej zaliczki. W konsekwencji, nie pobiera się też nierozliczonej we wrześniu części nadwyżki. Należy ponownie obliczyć zaliczkę od całego przychodu z października według Polskiego Ładu. Od tak obliczonej zaliczki miesięcznej należy odjąć wcześniej pobraną zaliczkę (przed jej zwiększeniem o część nierozliczonej we wrześniu nadwyżki) i różnicę przekazać do urzędu skarbowego. Część nierozliczonej nadwyżki z września przechodzi na kolejne miesiące, w których wystąpi ujemna różnica” – wyjaśniło MF.

Nowe przepisy w związku z wprowadzeniem Polskiego Ładu

W następnym przykładzie MF płatnik przestał stosować u podatnika rozporządzenie od 1 sierpnia 2022 r., gdyż pod koniec lipca podatnik „wycofał” od pracodawcy PIT-2 i złożył mu wniosek o nie przedłużanie terminów poboru i przekazania zaliczek na podatek ze stosunku pracy. Jednak w czerwcu, w którym pierwszy raz wystąpiła ujemna różnica, płatnik zaczął pobierać nadwyżkę z poprzednich miesięcy. W lipcu nie mógł już tego zrobić, gdyż podatnik uzyskał przychód ze stosunku pracy w wysokości 13 700 zł, tj. przekraczającej limit z rozporządzenia.

„Podatnik miał prawo zrezygnować ze stosowania rozporządzenia, skoro zrezygnował z odliczania przez płatnika 1/12 kwoty zmniejszającej podatek. Zatem od sierpnia płatnik będzie pobierał od podatnika zaliczki na podatek dochodowy według Polskiego Ładu. W tej sytuacji nadwyżki nierozliczone przez płatnika zostaną rozliczone przez podatnika w zeznaniu rocznym” – wyjaśniło Ministerstwo Finansów.

Z wyjaśnienia MF wynika również, że jeśli płatnik nie jest w stanie pobrać nadwyżki od podatnika do końca roku, bo kwota przychodu, z której nadwyżka może być pobrana (np. 200 zł) jest niższa od nadwyżki ( np. 1000 zł), to nie oznacza, że płatnik jest zobowiązany do potrącenia z wynagrodzenia lub pobrania w inny sposób niepobranej wcześniej części zaliczki. Rozporządzenie „dopuszcza” pobór niepobranej części zaliczki tylko w sytuacji wystąpienia ujemnej różnicy. W przypadku niepobrania nadwyżki zaliczki do końca roku lub rozwiązania umowy o pracę płatnik nie będzie obowiązany do jej poboru.

Ostatecznie kwoty niepobrane zostaną rozliczone przez podatnika w zeznaniu za 2022 r.

Czytaj też: Nowe zasady rozliczania zaliczek na podatek dochodowy

PAP/fot.pixabay


Autor: Polska Agencja Prasowa 24-01-2022 19:00:26

Eksperci: Styczniowa sprzedaż detaliczna powinna utrzymać wysoki poziom

Bank PKO BP w komentarzu do danych GUS prognozuje, że zarówno styczniowa sprzedaż detaliczna jak i jej dynamika powinna być wysoka.

A to wszystko za sprawą wspierania sprzedaży poprzez efekty bazowe, czyli niską aktywność w gospodarce na początku ub. r. związaną z ograniczeniami pandemicznymi. Główny Urząd Statystyczny podał w poniedziałek, że sprzedaż detaliczna w cenach stałych w grudniu 2021 r. wzrosła o 8,0 proc. w ujęciu rocznym, a w ujęciu miesięcznym wzrosła o 14,9 proc. Sprzedaż detaliczna w cenach bieżących wzrosła w ubiegłym miesiącu o 16,9 proc. rdr.

Sprzedaż detaliczna poniżej oczekiwań

PKO BP w poniedziałkowym komentarzu do danych GUS podkreślił, że po zaskakująco dobrej produkcji przemysłowej i dynamice wynagrodzeń, wynik sprzedaży detalicznej uplasował się poniżej oczekiwań.

"Odczyt grudniowy był zaniżany przez sprzedaż samochodów (-8,5 proc. r/r) oraz mebli, RTV i AGD (+1,5 proc. r/r), co może być efektem ograniczeń podażowych. W naszej ocenie popyt konsumpcyjny pod koniec ubiegłego roku pozostawał silny, pomimo rekordowego wzrostu cen. Szacujemy, że +deflator+ sprzedaży detalicznej wzrósł do rekordowego poziomu 8,2 proc. r/r z 8,1 proc. r/r w listopadzie" – wskazano.sprzedazdetaliczna2

Jak dodano, wyhamowanie rocznej dynamiki sprzedaży odzieży (+31,1 proc. r/r z +55,8 proc. r/r) oraz mebli, RTV i AGD (+1,5 proc. r/r wobec +10,3 proc. r/r) jest skutkiem wygaśnięcia efektu niskiej bazy statystycznej związanej z ubiegłorocznym lockdownem w listopadzie.

"W tym roku handel w okresie okołoświątecznym działał bez zaburzeń, co sprzyjało rozłożeniu zakupów świątecznych w czasie na listopad i grudzień. W grudniu sprzedaż farmaceutyków i kosmetyków przyspieszyła (+18,8 proc. r/r vs 18,2 proc. r/r), solidna była też sprzedaż w kategorii pozostałe, która m.in. obejmuje niektóre markety budowlane (+20,3 proc. r/r). Sprzedaż żywności wzrosła w grudniu realnie o 0,9 proc. r/r wobec 2,9 proc. r/r w listopadzie, szacowana przez nas pozostała sprzedaż w niewyspecjalizowanych sklepach (obejmująca największą sieć dyskontową) zwiększyła się o 14,3 proc. r/r wobec wzrostu o 15,3 proc. r/r w listopadzie. Udział sprzedaży przez internet spadł w grudniu do 10,2 proc. z 11,4 proc. w listopadzie, był jednak o 1,1 pp wyższy niż przed rokiem potwierdzając, że pandemia przyspieszyła zmianę preferencji konsumentów i upowszechnianie się kanałów zdalnych. W minionym miesiącu 23,2 proc. sprzedaży prasy i książek oraz 24 proc. sprzedaży odzieży zostało zrealizowane przez internet" – tłumaczą analitycy.

Ubiegły rok przyniósł wzrost gospodarczy Polski

Według PKO BP sprzedaż detaliczna jak i jej dynamika w styczniu powinna być wysoka, wspierana ponownie przez efekty bazowe, czyli niską aktywność w gospodarce na początku 2021, która była związana z ograniczeniami pandemicznymi.

"Średnioterminowe perspektywy konsumpcji są jednak podgryzane przez silne wzrosty cen, które ograniczają realny wzrost dochodów, pomimo imponujących dynamik nominalnych (+11,2 proc. r/r wzrostu wynagrodzeń w grudniu). Tezę tę potwierdza obserwowane od kilku miesięcy pogorszenie nastrojów konsumentów" – przyznano.

Analitycy banku dodali, że podtrzymują prognozę, iż w czwartym kwartale 2021 r. Polskie PKB urosło o 6,5 proc. rok do roku, a cały rok zamknął się wzrostem gospodarczym na poziomie 5,5 proc. rok do roku.

Czytaj także: Inflacja według Konfederacji Lewiatan pogarsza nastroje konsumenckie

źródła: PAP/ fot. pixabay.com

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.