Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Monika Faber 21-06-2021 07:36:47

Polski Ład wypycha polskie firmy do Czech. Masowy exodus!

Polski Ład

Nawet o kilkaset procent wzrosła w ostatnich tygodniach liczba pytań kierowanych do firm pomagających prowadzić działalność gospodarczą za naszą południową granicą. Wzmożona aktywność Polaków w tym względzie nastąpiła tuż po prezentacji założeń programu jakim jest Polski Ład i wciąż jest widoczna, choć nieco straciła na intensywności. Zatem okazuje się, że przedsiębiorcy nadal poszukują realnych alternatyw oraz możliwości uniknięcia płacenia wyższych podatków. Ale jak podkreślają eksperci, nie każdy biznes można przenieść do Czech czy na Słowację. I to nigdy nie jest proste. Jednak nie brakuje osób, które chcą to zrobić bądź kupić gotową spółkę, żeby sprawniej wystartować.

Polski Ład doprowadził do exodusu firm

Jak wynika z danych pozyskanych od podmiotów, które zajmują się pomocą w organizacji działalności gospodarczej za granicą, coraz więcej polskich przedsiębiorców kontaktuje się z nimi w celu weryfikacji faktycznych warunków prowadzenia firmy u naszych południowych sąsiadów. W Grupie ECDP stale pojawiają się pytania dot. przeniesienia biznesu do Czech, a ostatnio zainteresowanie to wzrosło o 150% w porównaniu z poprzednimi miesiącami. Natomiast Bartosz Keńc z Darafirke szacuje, że o 60% więcej osób pozyskuje informacje na temat założenia działalności gospodarczej w tym kraju.

Czytaj także: PSL zaprezentowało Pakt Dla Przedsiębiorców

Polski Ład „wygoni” firmy do Czech?

Kiedy tylko zaczęły się rozmowy na temat wprowadzenia Nowego Ładu, zainteresowanie zakładaniem firm w Czechach wzrosło nawet pięciokrotnie. To reakcja na pomysły, które na razie nie zostały w żaden sposób sformalizowane w postaci aktów prawnych. Nikt jeszcze nie wie, w jakiej finalnie wersji będą obowiązywać – komentuje Maciej Różycki, radca prawny z kancelarii Oniszczuk & Associates.eksport zywnosci spadek czerwiec 2

Jakub Piotr Sowiński z firmy Prospectum zaznacza, że liczba pytań dot. tego rynku wzrosła nawet trzykrotnie. Ekspert dodaje, że podobnie sytuacja wyglądała kilka lat temu, po wypowiedziach ówczesnego ministra Jacka Rostowskiego. Z kolei do czeskiej Kancelarii Adwokackiej Wiesława Firli zgłaszała się przeciętnie jedna firma dziennie ws. założenia tam biznesu, a ostatnio było ich 4-5. Natomiast nie zanotowano wzrostu zainteresowania dotyczącego działalności na Słowacji. Z kolei Biznes-Słowacja.pl zazwyczaj otrzymuje 2-3 pytania dziennie. Po prezentacji Nowego Ładu było to już 50 telefonów, ale trwało to tylko przez 3 dni.

W maju br. nastąpił wzrost zainteresowania spółkami w Czechach i na Słowacji, średnio o 60% w stosunku do poprzedniego kwartału. Przedsiębiorcy najpierw sprawdzają warunki prowadzenia działalności za granicą. Ok. 80% z nich decyduje się w ciągu miesiąca na zakup lub założenie nowej spółki – informuje prawnik Anna Świercz z EUROCOMPANIES.

Polski Ład jedyną przyczyną?

Jak stwierdza dr Sławomir Dudek, główny ekonomista Forum Obywatelskiego Rozwoju, są różne powody takiego zachowania przedsiębiorców. Po pierwsze, są to zmiany zapowiadane w Nowym Ładzie. Po drugie, brakuje przewidywalności, bo firmy cały czas są zaskakiwane kolejnymi regulacjami. To powoduje dużą niepewność w kwestiach prawnych. Z kolei Adam Wróblewski z Grupy ECDP podkreśla, że w Polsce co roku wprowadzanych jest bardzo dużo nowych ukrytych podatków i innych danin publicznych. One stanowią dla przedsiębiorców przeszkodę w planowaniu działań biznesowych. Czechy są krajem bardziej stabilnym pod tym kątem.

Przedsiębiorcy poszukują sposobu na to, aby zredukować poziom obciążeń w podatkach czy ubezpieczeniach społecznych. Dzieje się tak zawsze, kiedy pojawiają się niekorzystne dla nich zapowiedzi zmian. Jednak przeniesienie działalności za granicę może nie dać takich efektów, jakie ktoś sobie zakłada. Należy bowiem pamiętać o tym, że jeśli ktoś prowadzi biznes w naszym kraju, bez względu czy działa jako firma polska czy czeska, to podlega tutejszym przepisom dotyczącym ubezpieczeń i podatków – mówi Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich.

Z kolei Bartosz Keńc zaznacza, że oczywiście nie wszystkie biznesy można przenieść. Przykładowo, restauracje, sklepy czy hurtownie muszą być założone w Czechach i tam faktycznie prowadzić swoją działalność. Natomiast najczęściej rejestrowane są firmy transportowe (pojazdy do 3,5 t lub większe), budowlane, doradcze i marketingowe. Do tego popularne są sklepy internetowe, usługi dot. tłumaczeń oraz IT.

Polski Ład wrzuca firmy na głęboką wodę

Część przedsiębiorców zainteresowanych przeniesieniem biznesu nie posiada na ten moment potencjalnych klientów, którzy byliby w Czechach. A to jest dosyć problematyczne. To nie może być firma założona tylko dla pozoru. Muszą być lokalni odbiorcy, żeby czeska skarbówka ewentualnie nie kwestionowała profilu działalności – dodaje radca prawny z kancelarii Oniszczuk & Associates.

Mecenas Firla informuje, że gotowe spółki kupują przede wszystkim ci, którym z zagajeniem czynności w Czechach bardzo się śpieszy. Ewentualnie nie mają właściwych argumentów dla skarbówki, by szybko dla nowej czeskiej firmy zarejestrować VAT UE. Natomiast prawnik Anna Świercz zaznacza, że jej klienci z reguły wolą kupować gotowe podmioty, które dają możliwość rozpoczęcia działalności od razu. Z kolei Bartosz Keńc stwierdza, że taniej wychodzi założenie firmy od początku w Czechach niż jej nabycie z rynku.

Można śmiało mówić o 100% wzroście liczby osób, które obecnie podjęły decyzję o wejściu na czeski rynek gospodarczy. Jednak nie odważyłbym się twierdzić, że chodzi o trwały wzrost zainteresowania. Po jakimś czasie liczba chętnych ponownie może wrócić do wcześniejszej normy. Jednak na razie nie istnieją ogólnokrajowe dane statystyczne dotyczące tego tematu – dodaje mec. Firla.

Natomiast według eksperta FOR-u firmy, które będą mogły, poszukają opcji ucieczki za granicę, zwłaszcza że świat się globalizuje. Do tego dr Dudek stwierdza, że postawa przedsiębiorców będzie jedną z przyczyn utraty dochodów zakładanych w Nowym Ładzie. Rząd będzie więc szukał innych rozwiązań. Być może pojawią się podatki sektorowe, a to nie jest dobre dla gospodarki.

Jeśli przedsiębiorcy przeniosą swoją działalność za granicę, ale pozostaną w dotychczasowym miejscu i z obecnymi klientami, to zmieni się tylko siedziba rejestrowa. Skutek gospodarczy będzie niewielki. Ale to oczywiście wpłynie na finanse publiczne, spowoduje mniejsze wpływy na rzecz fiskusa i zakładu ubezpieczeń w Polsce. Daniny będą odprowadzane w Czechach czy na Słowacji. Ale masowe przenoszenie działalności za granicę to dla mnie mało realna perspektywa, przede wszystkim ze względu na ryzyka formalno-prawne – podsumowuje główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich.

Monday news/fot. Monday news/pixabay

Opublikował:
Monika Faber
Author: Monika Faber
O Autorze
z wykształcenia prawnik, z zamiłowania rolnik. Połączenie tych dwóch profesji pomaga zrozumieć jak wymagające jest dzisiejsze rolnictwo. Jestem dumna z polskiej wsi.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Sebastian Wroniewski 26-01-2022 22:00:00

Żywność ekologiczna jest coraz lepiej dostępna, nawet w dyskontach

Jak tłumaczy Łukasz Gębka, właściciel i prezes Farmy Świętokrzyskiej, również żywność ekologiczna była pod wpływem niepokoju spowodowanego pandemią i inflacją.

Klienci szukali oszczędności, ale jednocześnie zwiększała się dostępność produktów bio, głównie dzięki rozszerzaniu oferty w dyskontach. Bardziej powszechna stawała się też wiedza o produktach ekologicznych. W efekcie rynek odnotował wzrost o ok. 10%. Rosła sprzedaż online, jak i stacjonarna. W 2021 roku Farma Świętokrzyska, by sprostać oczekiwaniom rynku, obniżyła ceny produktów o 20-30%, co było możliwe m.in. dzięki zwiększeniu ich podaży, optymalizacji działań produkcyjnych i automatyzacji procesów. W 2022 roku wzrost będzie kontynuowany. Na sile zyska trend zastępowania produktów mięsnych w diecie żywnością wegańską i wegetariańską. 

Żywność ekologiczna łatwiej dostępna

Rynek żywności ekologicznej w Polsce rośnie systematycznie od kilku lat, a żywność ekologiczna jest coraz lepiej dostępna. Obecnie, dzięki rozwojowi sprzedaży w dyskontach, znacznie wzrosła dostępność takich produktów. To jeden z głównych trendów, które obserwowaliśmy w 2021 roku. Jeszcze parę lat temu, by kupić jedzenie bio, trzeba było wybrać się do specjalistycznego sklepu. Dziś mamy je „pod ręką”, w ulubionych sieciach Polaków, takich jak np. Lidl, Carrefour. W efekcie w minionym roku rynek urósł o ok. 10%. Wzrost byłby wyższy, gdyby nie przedłużająca się pandemia i rosnąca inflacja. Konsumenci żywności ekologicznej mają dużą świadomość jej wartości i aż 67% z nich jest w stanie zapłacić więcej za produkty bio, co wskazuje nasz raport „Trendy w ekozakupach Polaków”. Jednak w aktualnych warunkach znaczenie ceny rośnie. Coraz więcej osób poszukuje oszczędności, choć nie chcą rezygnować ze zdrowego jedzenia. Dlatego w 2021 zwiększaliśmy dystrybucję i podaż naszych produktów, obniżając ich ceny o 20-30%. Dzięki poszerzaniu sprzedaży nasze koszty stałe miały mniejszy wpływ na cenę pojedynczego produktu.  

Wzrost sprzedaży produktów ekologicznych był widoczny zarówno w kanale stacjonarnym, jak i online. W porównaniu do 2020 roku, gdy odnotowaliśmy wzrost sprzedaży w sklepie internetowym o ponad 100%, w minionym roku kanał online rósł wolniej. Jednak w odniesieniu do 2019 roku, czyli czasów sprzed pandemii, w zeszłym roku w naszym sklepie biozfarmy.pl osiągnęliśmy wzrost o 200%. Dużym powodzeniem cieszyły się niepasteryzowane kiszonki oraz świeże warzywa i owoce. Obserwujemy również szybki rozwój segmentu gotowych produktów, np. dań obiadowych.

Żywność ekologiczna ma świetlaną przyszłość?

W 2022 roku rynek żywności ekologicznej w PolsceZywnosc ekologiczna bio 02 czeka dalszy rozwój. Jednym z niewielu pozytywnych skutków pandemii jest rosnący nacisk na zdrowy styl życia, którego ważnym elementem jest odpowiednia dieta. Dzięki zwiększonej dostępności jedzenia bio, rośnie świadomość jego zalet i różnic w porównaniu do żywności konwencjonalnej. Coraz większa jest też wiedza na temat korzyści zdrowotnych i sposobów zastępowania mięsa w diecie produktami roślinnymi. W efekcie w najbliższych miesiącach wzrośnie sprzedaż produktów wegańskich i wegetariańskich. Z pewnością zobaczymy również rozwój segmentu roślinnych dań gotowych, który napędzać będzie potrzeba zdrowej diety oraz wciąż szybkie tempo życia. Dalej rozwijać się będzie sprzedaż e-commerce. Widzimy, że klienci, którzy raz zdecydują się na zamówienie produktów spożywczych przez internet, chętnie takie zakupy ponawiają. 

Farma Świętokrzyska to jedna z największych polskich firm oferujących ekologiczne warzywa, owoce oraz przetwory, prowadząca certyfikowane ekologiczne gospodarstwo rolne. Firma, która powstała w 2002 roku, aktualnie na 348 hektarach uprawia ponad 30 rodzajów ekologicznych warzyw i owoców. We własnej przetwórni produkuje obecnie ponad 70 produktów bio, bazujących na zdrowych, autorskich recepturach. Farma Świętokrzyska współpracuje zarówno z dużymi sieciami handlowymi, jak i odbiorcami hurtowymi i detalicznymi. Swoje produkty oferuje również we własnym sklepie internetowym BIOzFarmy.pl.

Czytaj też: Eksperci: Zerowy VAT na żywność nie przełoży się na duże obniżki cen

farmaswietokrzyska.pl/fot.pixabay


Autor: Monika Faber 26-01-2022 16:30:48

Andrzej Gantner: Polskę czeka fala upadłości producentów żywności

Andrzej Gantner, dyrektor generalny iPolskiej Federacji Producentów Żywności, prognozuje, że problemy producentów żywności będą skutkowały ich upadłością.

Wysokie ceny prądu i gazu, podwyżki cen surowców i obniżka VAT – te wyzwania spędzają sen z powiek wielu producentów żywności. Jeszcze przed tymi rynkowymi zawirowaniami wiele sektorów, np. branża mięsna, zmagało się z niską albo wręcz ujemną rentownością. Firmy alarmują, że nie będą w stanie pokryć bardzo gwałtownie rosnących kosztów wzrostem cen produktów. ,,Wtedy część producentów znajdzie się w bardzo poważnych tarapatach i być może czeka nas pewna fala upadłości zakładów przetwórczych” – prognozuje Andrzej Gantner, dyrektor generalny i wiceprezes Polskiej Federacji Producentów Żywności.

Gantner: Część przedsiębiorstw zacznie przynosić trwałe straty

,,Kondycja sektora przetwórczego nie jest niestety dobra, ponieważ on nie operuje na marżach rzędu 100, 200, 300 proc. W niektórych kategoriach, chociażby mleko i jego przetwory, mięso i jego przetwory, owoce i warzywa, operuje on relatywnie na niewielkich marżach, rzędu 2, 3, 4 proc. A branża mięsna właściwie co jakiś czas zmaga się wręcz z ujemną rentownością. Jeżeli teraz nałożymy na to bardzo wysoki wzrost kosztów produkcji, surowca i pracy, to myślę, że możemy mieć bardzo poważny problem. Część przedsiębiorstw zacznie przynosić relatywnie trwałe straty” – ocenia w rozmowie z agencją Newseria Biznes Andrzej Gantner.

W wielu przypadkach jedynym wyjściem będzie przerzucenie wyższych kosztów produkcji na cenę produktu, co boleśnie odczują konsumenci w swoich portfelach. Już dane GUS za grudzień 2021 roku pokazują skalę podwyżek – ceny żywności były o 8,6 proc. wyższe niż przed rokiem. W kilku kategoriach produktów wzrosty są jednak znacząco wyższe. Za mięso drobiowe trzeba płacić o 30 proc. więcej, za wołowe – 19 proc. Cukier zdrożał o 22 proc., tłuszcze roślinne o 24,5 proc., a zwierzęce o 18,6 proc. Dwucyfrowo wzrosły także ceny innych podstawowych produktów, takich jak pieczywo (14,3 proc.), jaja (11,5) czy warzywa (11,6). Zdaniem eksperta w tych wzrostach nie widać jeszcze podwyżki producentów, tylko samego handlu.

,,Podwyżki prądu i gazu, z jakimi mamy w tej chwili do czynienia, są tak wysokie, że żaden przedsiębiorca nie mógł ich zaplanować ani ująć w żadnym rozsądnym biznesplanie. W skrajnych przypadkach mogą powodować, że część przedsiębiorstw nie będzie w stanie podnieść aż tak wysoko cen swoich produktów, chociażby ze względu na skalę produkcji i konkurencję na rynku. To już sygnalizuje część mniejszych przedsiębiorców” – mówi dyrektor generalny PFPŻ.

Tarcza Antyinflacyjna nie jest lekarstwem

Poza tym przed wzrostem cen żywności konsumentówGantner Andrzej 02 mają chronić zmiany w podatku VAT, które wejdą w życie 1 lutego. Tarcza antyinflacyjna zakłada, że produkty opodatkowane dziś 5-proc. stawką od przyszłego miesiąca będą objęte stawką 0 proc. Wśród nich są mięso, ryby, produkty mleczarskie, wyroby piekarnicze, warzywa, owoce i produkty spożywcze dla niemowląt. Prezes Urzędu Ochrony i Konsumentów Tomasz Chróstny zapowiedział już monitorowanie cen po wprowadzeniu zmian. W czwartek spotkał się w tej sprawie z przedstawicielami sieci handlowych i organizacji handlu, w przyszłym tygodniu zamierza spotkać się z producentami i dostawcami. Inspekcje rozpoczną się także w przyszłym tygodniu. Za negatywne praktyki firmom grozi kara do 10 proc. obrotu.

Nawet jednak producenci, którzy będą mogli rekompensować wyższe koszty podwyżką cen, muszą uzbroić się w cierpliwość.

,,W handlu nie jest tak, że przedsiębiorca produkujący żywność pstryknie i nagle ma wyższe ceny w handlu detalicznym. Trzeba mieć pieniądze, żeby takie wysokie wzrosty kosztów pokryć. Może się okazać, że część małych firm, szczególnie tych z mniejszą zasobnością portfela, z mniejszą poduszką finansową, lub firm, które dużo zainwestowały, mają duże kredyty, których koszt notabene też rośnie, może tego nie wytrzymać i możemy mieć do czynienia z całkiem sporą liczbą upadłości już w I kwartale. Efektem tego mogą być niedobory niektórych produktów na rynku, a to również podbija inflację” – podkreśla Andrzej Gantner.

Gantner: Trudno dać jakąś receptę na powstrzymanie wzrostu kosztów

PGNiG od ubiegłego tygodnia stosuje w cenniku biznesowym 25- proc. upust stawek. Ma on obowiązywać do końca lutego br. Rząd pracuje też nad rekompensatami za wyższe koszty dla branż energochłonnych.

,,Trudno teraz wymagać, żeby państwo zaczęło nagle dotować wszystko i wszystkich, bo właściwie do tego musiałoby się to sprowadzić. Żeby koszt gazu w przedsiębiorstwie nie wzrósł o 800 proc., to ktoś musiałby za to zapłacić. W ekonomii nie ma darmowych lunchów, więc albo zapłacimy my jako konsumenci w cenie, albo zapłaci przedsiębiorca i poniesie stratę, bo nie uzyska pokrycia kosztu, albo zapłaci państwo. Ale pamiętajmy, że jeżeli zapłaci państwo, to tak naprawdę zapłacimy my jako konsumenci” – mówi wiceprezes PFPŻ.

Jak podkreśla, część obserwowanych podwyżek cen żywności to pokłosie sytuacji na światowych rynkach, np. przerwanych łańcuchów dostaw. Przykładowo w ciągu ostatniego roku ceny kawy na giełdach wzrosły o 91 proc., rzepaku – o 61 proc. Cukier kosztuje 16 proc. więcej, podobnie jak mleko i pszenica.

,,W tej chwili trudno dać jakąś receptę na powstrzymanie wzrostu kosztów, ponieważ te błędy systemowe, które wiążą się z łańcuchem produkcji żywności, chociażby brakiem rolniczych giełd spółdzielczych, brakiem nowoczesnego handlu surowcami rolnymi, brakiem nowoczesnych linii energetycznych i wielu innych braków, to właściwie jest to recepta na spiralę inflacyjną. Tym bardziej jeśli nałożymy na to potężną biurokrację, która niszczy polskie przedsiębiorstwa i która powoduje potężne koszty, bardzo duży bałagan legislacyjny i niestabilność prawa, a także ciągle pojawiające się nowe podatki i opłaty. To nie jest recepta na zduszenie inflacji” – podsumowuje Andrzej Gantner.

Czytaj też: Andrzej Gantner: Szczyt cen żywności dopiero przed nami

Newseria/fot.screen yt,CEO MAGAZYN POLSKA – TV/fot.newseria


Autor: Monika Faber 26-01-2022 09:00:57

Marka Polskie Mięso. Polska Smakuje – rusza IV edycja kampanii

Tegoroczna edycja kampanii pod hasłem “Pewne jest jedno. Polskie Mięso. Zawsze w dobrym towarzystwie” to kontynuacja promocji polskiego mięsa.

Jej nadrzędnym celem jest informowanie konsumentów o walorach odżywczych i ważnej roli mięsa w codziennej diecie. Ponadto istnieje silna potrzeba edukacji konsumentów o pochodzeniu mięsa oraz wspierania polskich producentów i hodowców w tym zakresie. Potrzeba poznania pochodzenia produktów spożywczych, w tym mięsa, jest wyraźnie obserwowana wśród polskich konsumentów, którzy nie zawsze potrafią rozpoznać żywność polskiego pochodzenia na półkach sklepowych.

Rozpoczęcie kampanii wkrótce

Jak wynika z danych OECD (Organizacji Rozwoju Współpracy Gospodarczej) i FAO (Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa) w roku 2020 na świecie wzrosła konsumpcja mięsa i wyniosła 325 mln t. Spożycie mięsa w UE wyniosło 69,8 kg na osobę. Według tych danych europejczycy jedzą najwięcej wieprzowiny – 33,5 kg na osobę. Na drugim miejscu znajduje się drób – 24,3 kg na osobę.

Podczas trwania kampanii przedstawimy zalety zdrowotne i wartości odżywcze polskiego mięsa drobiowego i wieprzowego potwierdzone wynikami najnowszych badań. „W sferze publicznej brakuje merytorycznej dyskusji i opinii ekspertów dotyczącej wpływu spożycia mięsa na zdrowie człowieka. Zbyt mało mówi się też o tym jak, ważna jest jego jakość, jaki wpływ na ekonomię ma zrównoważona hodowla trzody chlewnej i drobiu i jakimi sposobami powinno chronić się środowisko.” – mówi prezes Zarządu Związku Polskie Mięso p. Witold Choiński.

Do udziału w kampanii zaproszeni zostali znani i cenieni eksperci. Prof. dr hab. Agnieszka Wierzbicka, jako ekspert kampanii brała już udział poprzednich edycjach, doskonale porusza się w tematyce trendów i nowości dotyczących polskiego mięsa drobiowego i wieprzowego. Do grona ekspertów dołączyła również dietetyk p. Dorota Osóbka. .

Ambasadorami tegorocznej edycji zostało, znane ze swoich kulinarnych dokonań, rodzeństwo Grażyna (Gaja) Kuroń i Jakub Kuroń. Jakub przyznaje, że udział w kampanii jest świetną okazją do wspólnego gotowania i podzielenia się przepisami na dania z polskiej wieprzowiny i drobiu. Obiecał zaprosić do swojej kuchni, by wspólnie z siostrą pokazać jak przygotować tradycyjne polskie dania w nowej, zdrowszej wersji.

Polskie Mięso niedoścignione w Europie

W trakcie kampanii Polskie Mieso 11poznamy między innymi najnowsze tendencje rynkowe dotyczące sprzedaży mięsa oraz zasady wybierania i kupowania dobrej jakości mięsa. W raporcie „Wieprzowina – Nowa Perspektywa”* naukowcy przekonują, że obecnie wieprzowina, dzięki zmianom jakie zaszły podczas dziesięcioleci doskonalenia świń w kierunku mięsnym, zawiera niewiele tłuszczu, jest mniej kaloryczna i charakteryzuje się wysoką wartością odżywczą.

Z badań wynika, co potwierdza prof. dr hab. Agnieszka Wierzbicka, że prawie 39% Polaków kupuje i spożywa mięso drobiowe, co daje około 27,5 kg tego mięsa rocznie na osobę. Dodatkowo Polska, niezmiennie od 2017 roku utrzymuje pozycję lidera w produkcji drobiarskiej wśród wszystkich krajów UE. 73% całego eksportu produktów drobiarskich trafiło na rynki krajów członkowskich UE.

Związek Polskie Mięso to organizacja branżowa reprezentująca interesy gospodarcze zrzeszonych w niej podmiotów, działających w branży mięsnej oraz współpracujących z nią w zakresie ich działalności wytwórczej, handlowej i/lub usługowej, w szczególności wobec organów państwowych. Członek European Livestock and Meat Trades Union.

O czym będzie kampania?

Dowiemy się również, dlaczego w zrównoważonej diecie nie powinno zabraknąć wieprzowiny i drobiu. „W prawidłowo zbilansowanej diecie jest miejsce dla dobrej jakości mięsa, w tym mięsa wieprzowego i drobiowego, które Polacy bardzo lubią. Ważne jednak jakie to mięso, skąd pochodzi, jaka jest jego jakość i świeżość oraz to, jakim zabiegom kulinarnym zostało poddane przed spożyciem” – mówi dietetyk p. Dorota Osóbka.

Tegoroczne hasło kampanii: „Zawsze w dobrym towarzystwie” nawiązuje zatem do wspólnego gotowania i biesiadowania w gronie rodziny i przyjaciół, ale również do zbilansowanej diety i odpowiednio dobranych, dobrej jakości produktów na naszym stole.

Cykl spotkań, mających na celu popularyzację polskiego mięsa drobiowego i wieprzowego, rozpoczęła konferencja „Pewne jest jedno. Polskie Mięso. Zawsze w w dobrym towarzystwie”. W trakcie kampanii planowane są wydarzenia specjalne, w których swój udział zapowiedzieli wyjątkowi goście. Część z tych spotkań odbędzie się w plenerze. Cała akcja potrwa do 31 lipca 2022 r.

Kampania w całości została sfinansowana z Funduszu Promocji Mięsa Wieprzowego oraz Funduszu Promocji Mięsa Drobiowego.

Czytaj również: Ceny art. tłuszczowych w 2021 r. na szczycie; przewyższały nawet mięso i nabiał

fot. Polskie Mięso

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.