Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Polska Agencja Prasowa 28-10-2021 13:30:00

Michał Wawer: gdyby PiS zniosło narzut podatkowy, to prąd byłby o połowę tańszy

Michał Wawer

Ceny za prąd poszłyby w dół prawie o połowę, gdyby PiS zniósł narzut podatkowy, a to byłoby również zbawienne dla gospodarki – zapewniał w środę skarbnik Konfederacji Michał Wawer. Natomiast wiceszef sejmowej komisji energii Jan Warzecha (PiS) wskazał, że państwo musi funkcjonować, a na to potrzebne są też podatki.

Prawie połowa rachunku za prąd to narzut podatkowy – oświadczył skarbnik Konfederacji podczas konferencji prasowej w Sejmie. Wawer powołał się na obliczenia dokonane na przykładzie 4-osobowej statystycznej polskiej rodziny, która płaci miesięcznie 130 zł za 170 kilowatów energii. Jak mówił, rynkowa cena takiej ilości energii to 71,18 zł.

Michał Wawer: jako Konfederacja już występowaliśmy z postulatami, żeby zlikwidować poszczególne elementy narzutu

Wawer przekonywał, że prawie 60 złotych w takim rachunku to "narzut" podatkowy, na który składają się koszty uprawnień do emisji CO2 (25,50 zł), VAT (24,30 zł), opłata mocowa (7,47 zł) oraz akcyza, opłata OZE i opłata przejściowa (kolejno 0,85 zł, 0,37 zł i 0,33 zł).

"Jako Konfederacja już niejednokrotnie występowaliśmy z postulatami, żeby punktowo poszczególne z tych elementów narzutu zlikwidować,. m.in. postulowaliśmy wystąpienie z pakietu klimatyczno-energetycznego, co umożliwiłoby odejście od licytowania uprawnień do emisji CO2" – powiedział. Zwrócił uwagę, że prawa te, "chociaż są narzucane przez Unię Europejską, to dochody z tych uprawnień trafiają do budżetu państwa".MichalWawer2 28.10.21

Wawer przypomniał, że Konfederacja przygotowała także projekt ustawy, który – na wzór Czech – znosi podatek VAT na energię elektryczną. Ponadto w zaprezentowanym w lipcu programie dla Polski po lockdownie "Polska na nowo" Konfederacja postuluje zlikwidowanie opłat mocowej oraz przejściowej jako "elementy pakietu likwidacji 15 najbardziej absurdalnych podatków w polskim systemie".

Wawer: Gdyby rząd PiS naprawdę chciał obniżyć ceny energii to zrobiłby to z dnia na dzień

Gdyby rząd PiS chciał rzeczywiście obniżyć ceny energii, to może to zrobić niemal z dnia na dzień, likwidując nawet połowę z tego 130-złotowego rachunku, zostawiając cenę rynkową w wysokości 70 złotych

– zaznaczył.

Przekonywał, że przyniosłoby to "zbawienny efekt dla wzrostu gospodarczego, dla budżetów domowych Polaków oraz dla walki z inflacją". Według Wawera, rząd nie decyduje się na takie rozwiązania, gdyż "jest największym beneficjentem wzrostu cen prądu".

Odnosząc się do postulatów podatkowych Konfederacji, wiceprzewodniczący Komisji ds. Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych Jan Warzecha (PiS) powiedział PAP, że "państwo musi funkcjonować, muszą funkcjonować szpitale, szkoły, musimy budować drogi, infrastrukturę".

I to robimy, i to z wielkim skutkiem, a na to potrzebne są też podatki i trzeba w tym wszystkim zachować zdrowy rozsądek

– podkreślił.

Zapowiedział też, że komisja energii będzie pracowała nad projektem ustawy, która "będzie postulować pewne rozwiązania, żeby podwyżki cen gazu, energii nie uderzyły bezpośrednio w konsumentów indywidualnych".

Są różne rozwiązania, ale to, co proponuje Konfederacja, to rozwiązania najbardziej radykalne i pewnie nie do przyjęcia. Niektóre kraje mogą sobie pozwolić na pewne rozwiązania, inne nie mogą

– przekonywał poseł PiS.

Resort klimatu i środowiska poinformował w piątek, że założenia projektu dot. dopłat do prądu zakładają wsparcie w latach 2022-2031. Dodano, że wartość pomocy ma rosnąć w każdym roku od poziomu ok. 1,5 mld zł do poziomu ok. 1,7 mld zł, a dopłaty mają się wahać od 324 zł do 876 zł w okresie rocznym.

Zobacz też: Ceny prądu idą w górę. PSL proponuje obniżkę VAT na energię

źródła:PAP/fot.Twitter/pixabay.com



Autor: Monika Faber 21-01-2022 01:24:41

Ubezpieczenia majątkowe w 2022 roku – niepewność i zagrożenia

Rynek ubezpieczeń, w którym są ubezpieczenia majątkowe w 2021 to była głównie niepewność, która była kształtowana przez pandemię COVID–19.

W minionym roku inflacja w Polsce była najwyższa od 20 lat. Między innymi w jej wyniku mieliśmy wyraźny wzrost cen materiałów budowlanych. Był on również spowodowany wyższymi kosztami produkcji oraz brakiem płynności w łańcuchach dostaw. Odzwierciedleniem tego był również wyższy koszt nieruchomości, w tym kwoty za 1 m2. W 2022 r. wiele świadczy o tym, że dojdzie do kolejnego wzrostu cen za materiały budowlane.

Podwyżki składek na ubezpieczenia

Wyżej wymienione czynniki powodują wyższe koszty odszkodowania i co za tym idzie podwyższenie składek za ubezpieczenie nieruchomości. Kolejnym czynnikiem, który znajdzie swoje odzwierciedlenie w podwyższeniu stawek jest postępująca i wręcz nieuchronna zmiana klimatu. Choć dziś trudno przewidzieć, jakie katastrofy naturalne będą miały miejsce w 2022 roku, to niewykluczone jest, że może dojść do: zniszczenia mienia w wyniku burzy, nawałnic, powodzi itd. Stąd wraz ze wzrostem wypłat odszkodowań z tego tytułu możemy spodziewać się wzrostu składki z ubezpieczenia nieruchomości.

Rosnące koszty budowy mieszkania czy domu prowadzą do wzrostu wartości nieruchomości, przez to ubezpieczenia majątkowe rosną. Niezależnie od tego czy mowa o rynku pierwotnym czy wtórnym. Wyższa wartość nieruchomości oznacza wyższe koszty naprawy szkody. To zaś powinno zmobilizować klientów do tego, aby w 2022 roku dokonali Ubezpieczenia majatkowe 02rewizji swoich długoterminowych polis. W jakim celu? Chodzi o to, by sumy ubezpieczenia na polisie zostały zaktualizowane w odniesieniu do realnej wartości domu czy mieszkania. Wszystko po to, żeby w sytuacji wystąpienia szkody z kwoty odszkodowania można było pokryć koszty naprawy czy odbudowy domu itp. Osoby, które co roku kupują nową polisę powinny zweryfikować wcześniejsze założenia. By ubezpieczenie majątkowe na 2022 rok odpowiadało realnym potrzebom i zabezpieczało na wypadek zdarzeń, których koszty naprawy mogą w kolejnych miesiącach znacząco wzrosnąć. Może się tak stać choćby z powodu wyższych cen energii, paliwa czy braku dostępności fachowej pomocy.

Ubezpieczenia majątkowe i większe kary za brak OC

Ubezpieczenia majątkowe to nie tylko ubezpieczenie nieruchomości, ale także ubezpieczenie auta. W związku z wstrzymanymi liniami produkcyjnymi podzespołów do aut, brakiem dostępności części zamiennych czy wyższymi kosztami produkcji wynikającymi z wyższych cen energii, ich ceny także uległy wzrostowi. A to przełoży się na większe wypłaty przy odszkodowaniach za szkody w pojazdach. Należy tym samym spodziewać się wzrostu cen za polisy komunikacyjne.

Analogicznie do ubiegłego roku, w 2022 także mamy większe kary za brak ubezpieczenia OC. Kwota ta – w przypadku braku OC powyżej 14 dni – wynosi 6020 zł, czyli jest wyższa o 420 zł względem roku 2021. Wysokość kary dla posiadaczy aut bez OC wynosi dwukrotność płacy minimalnej, która w bieżącym roku równa się 3010 zł. Za brak OC powyżej 14 dni w przypadku samochodu ciężarowego, autobusu lub ciągnika zapłacimy 9030 zł, a motocykla czy motoroweru 1000 zł.

Karolina Trzeciakiewicz, od ponad 10 lat związana jest z branżą finansową, w tym 6 z Grupą ANG. Spółką, będącą największą niezależną od inwestorów instytucjonalnych firmą pośrednictwa finansowego w Polsce i jedyną działającą na zasadach akcjonariatu pracowniczego. Karolina Trzeciakiewicz w Grupie ANG odpowiada za wsparcie ekspertów kredytowo-ubezpieczeniowych w zakresie ubezpieczeń majątkowych. Należy także do grona akcjonariuszy spółki jest również przewodniczącą Komisji Etyki w Grupie ANG.

Czytaj również: Ubezpieczenia obowiązkowe dla rolników – typy i rodzaje

Newseria/fot.pixabay


Autor: Tomasz Racki 20-01-2022 07:19:45

Szary rynek alkoholi rujnuje budżet. Tracimy przez niego miliardy

Rynek alkoholi musi mierzyć się z wieloma problemami. Jednym z najpoważniejszych jest tak zwany szary rynek alkoholi.

Przełom roku i rozpoczęty niedawno karnawał to okres, który sprzyja zakupom oraz konsumpcji alkoholi – zwłaszcza tych z kategorii premium. Producenci, sprzedawcy detaliczni i hurtownicy z ogromną nadzieją oczekują wysokich wzrostów sprzedaży. Niestety, korzyści ze wzrostu zainteresowania markowymi trunkami trafiają nie tylko do uczciwych sprzedawców i producentów.

Jak wynika z danych Stowarzyszenia Polska Wódka, krajowy budżet traci 2 mld złotych rocznie w związku z funkcjonowaniem tzw. szarego rynku wyrobów alkoholowych. To szczególnie warty zwrócenia uwagi obszar (poza czarnym rynkiem nielegalnych i podrabianych produktów), wymagający kompleksowej kontroli każdego elementu z łańcucha dostaw. Problem stanowią również kradzieże alkoholu

Szary rynek alkoholi rujnuje rynek

Według danych WHO, nawet jedna czwarta ogółu wyrobów alkoholowych na świecie pozostaje „poza kontrolą” producentów i sprzedawców, trafiając do konsumentów za pośrednictwem szarego rynku.hurtownia alkoholi 2021 przepisy szary rynek alkoholi

„Dbałość o to, by oryginalne produkty alkoholowe nie przenikały do niekontrolowanego obrotu jest kluczowym elementem budowania renomy i zaufania do marki. By zapobiegać przedostawaniu się ich do tzw. szarej strefy niezbędne jest upewnienie się, iż żaden z elementów skomplikowanego łańcucha dostaw nie stanowi „słabego ogniwa”. W tym celu wykorzystuje rozwiązania technologiczne, takie jak etykiety RFID - zakodowany u źródła produkt w nią wyposażony jest natychmiast uwierzytelniany i śledzony, zapewniając widoczność marek i ich sieci dystrybutorów” – tłumaczy Katarzyna Chapman, Business Development Manager Source Tagging w Checkpoint Systems Polska

Producenci świadomi zagrożeń

W Polsce, zgodnie z szacunkami GUS rozmiar szarej strefy stale się powiększa. Jeszcze w 2015 roku jej wartość oceniano na 243 mld zł – w 2019 r kwota ta urosła już do niemal 300 mld zł (294 mld). Niewątpliwie, alkohole – zwłaszcza te renomowanych marek premium, odpowiadają za dużą część tego odsetka.

Wysokogatunkowy alkohol niezmiennie zajmuje najwyższe pozycje wśród dóbr luksusowych najczęściej kupowanych w okresie świątecznym, ale również w całym ostatnim kwartale roku. Konsumenci decydując się na wybór drogich produktów z tej kategorii muszą posiadać bezwzględną gwarancję ich autentyczności i gwarancję pochodzenia.

„Nad usprawnieniami łańcucha dostaw pracujemy już od wielu lat, wiedząc, że jest to bardzo złożony proces – podobnie jak w elektrycznym układzie szeregowym, gdzie błąd w jednym ogniwie przerywa obwód, narażając wszystkie zaangażowane podmioty na straty. Alkohol jest towarem szczególnie narażonym na nielegalne praktyki charakterystyczne dla szarego rynku. Ze strony ECR Polska rekomendujemy inicjatywy wspierające kontrolę i bezpieczeństwo w łańcuchu dostaw w całej, nierzadko długiej drodze, jaką produkty pokonują od producenta do sklepowej półki” – stwierdza Mateusz Boruta, Dyrektor Zarządzający z ECR Polska.

Akcyza, a szary rynek alkoholi

Na skalę procederu wprowadzania na rynek podrabianego alkoholu mogą wpłynąć również podwyżki cen spowodowane wzrostem akcyzy od 2022 roku. Takiego zdania są przedstawiciele ZP Polski Przemysł Spirytusowy. Dziś, wedle różnych szacunków, szara strefa alkoholi stanowi od 10 do nawet 30% całego rynku sprzedaży tego typu wyrobów.

Wyroby alkoholowe mogą trafić do niekontrolowanego obiegu w ramach szarej strefy na każdym etapie zwykle bardzo złożonego i angażującego wiele podmiotów łańcucha dostaw. Wobec spodziewanego rozrostu szarego rynku w związku z podniesieniem akcyzy alkoholowej, zarówno producenci jak i zarządzający procesami logistycznymi staną więc przed jeszcze większym wyzwaniem, które stanowi absolutna kontrola drogi pokonywanej przez każdy pojedynczy produkt.

Czytaj także: Alkohol warto kolekcjonować. To może być dobra inwestycja

newseria/fot. pixabay


Autor: Polska Agencja Prasowa 19-01-2022 19:45:00

Rolniczy handel detaliczny – ustawa podpisana przez prezydenta

Jak poinformowała w środę Kancelaria Prezydenta, Prezydent RP Andrzej Duda podpisał ustawę, której tematem jest rolniczy handel detaliczny.

Rolniczy handel detaliczny jest specyficzną formą handlu detalicznego, funkcjonującą w Polsce od 2017 r., dedykowaną rolnikom prowadzącym produkcję żywności w celu jej wprowadzenia na rynek na małą skalę. Przepisy mają ułatwić rolnikom sprzedaż własnych produktów. Przychody z tego tytułu do 100 tys. zł będą zwolnione z podatku. Zmiany przepisów wynikają z założeń przyjętych w dokumencie rządowym "Polski Ład", w którym zawarto m.in. inicjatywę "Uwolnienie rolniczego handlu detalicznego (RHD)".

Rolniczy handel detaliczny ułatwi rolnikom sprzedaż żywności

Chodzi o uchwaloną przez Sejm 15 grudnia 2021 r. ustawę o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia prowadzenia przez rolników rolniczego handlu detalicznego.

Rolniczy handel detaliczny jest specyficzną formą handlu detalicznego, funkcjonującą w Polsce od 2017 r., dedykowaną rolnikom prowadzącym produkcję żywności w celu jej wprowadzenia na rynek na małą skalę. W ramach takiego handlu możliwa jest produkcja, w tym przetwórstwo żywności na małą skalę, i jej zbywanie konsumentom finalnym, a także zakładom prowadzącym handel detaliczny (takim jak np. sklepy, restauracje, stołówki) z przeznaczaniem dla konsumenta finalnego.

Podstawowym warunkiem jej prowadzenia jest to, że żywność produkowana i wprowadzana na rynek musi pochodzić w całości lub części z własnej uprawy, hodowli lub chowu.

Ustawa podnosi kwotę przychodów z tej działalności zwolnioną z podatku dochodowego z 40 tys. zł do 100 tys. zł. Ponadto znosi limity żywności zbywanej w ramach RHD, a także zwiększa ilość punktów sprzedaży o sklepy, restauracje, stołówki. Zbywanie produktów roślinnych będzie możliwe na terytorium całego kraju.

Coraz więcej rolników decyduje się na handel detaliczny

Zmiany przepisówrolniczy handel detaliczny 002 wynikają z założeń przyjętych w dokumencie rządowym "Polski Ład", w którym zawarto m.in. inicjatywę "Uwolnienie rolniczego handlu detalicznego (RHD)".

Obecnie rolniczy handel detaliczny prowadzi ponad 14 tys. podmiotów; ich liczba z roku na rok rośnie.

Ustawa wejdzie w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia, z tym że przepis zwiększający kwotę przychodów zwolnioną z podatku dochodowego ze sprzedaży przetworzonych w sposób inny niż przemysłowy produktów roślinnych i zwierzęcych będzie mieć zastosowanie od dnia 1 stycznia 2022 r.

Czytaj też: Michał Urbaniak: Rolniczy handel detaliczny to dobry kierunek

PAP/fot.pixabay

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.