Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Tomasz Racki 08-08-2021 22:25:57

Biedronka traci najwięcej lojalnych klientów. Lidl najgłębiej penetruje rynek

Biedronka

Jak wynika z raportu firmy technologicznej Proxi.cloud oraz UCE RESEARCH, w drugim kwartale br. Biedronka odpowiadała za niecałe 64% wszystkich wizyt w dyskontach spożywczych. Jednak w porównaniu z analogicznym okresem ub.r. odnotowała spadek share of footfall. Z kolei 3 pozostałe sieci poprawiły swoje udziały w rynku. Do tego widać, że wszystkie badane podmioty zwiększyły penetrację rynkową. Największy wzrost tego wskaźnika odnotował Lidl. Mimo tego jednocześnie spadła lojalność klientów w stosunku do całego segmentu dyskontów.

Ważny raport

Raport opiera się na analizie zachowań blisko 840 tys. konsumentów, którzy odbyli prawie 8,5 mln wizyt w blisko 4 tys. sklepów. Przynosi informacje m.in. o share of footfall, czyli o udziale danej sieci handlowej w łącznym ruchu w sklepach dyskontowych. I tak w drugim kwartale br. Biedronka odpowiadała za 63,6% wszystkich wizyt w tym formacie (w analogicznym okresie ub.r. – 64,6%). Na kolejnych miejscach są Lidl – 26% (wcześniej 25,4%), Netto – 8% (7,7%) i Aldi – 2,4% (poprzednio 2,3%). Jak podkreśla Mateusz Chołuj z Proxi.cloud, wyniki są zbliżone do ubiegłorocznych. Natomiast w niedalekiej przyszłości sytuację na rynku może zmienić zdecydowana ekspansja sieci Netto.

Biedronka utrzyma pierwszą pozycję, choć intensywna konkurencja spowoduje zmniejszenie się dystansu między poszczególnymi sieciami. Portugalskich sklepów jest dużo, w tym roku komunikowano o ponad 3150. To niekwestionowany lider sprzedażowy, jak i w zakresie wyboru strategii rynkowej – komentuje dr Andrzej Maria Faliński, ekspert rynku retailowego, prezes Stowarzyszenia Forum Dialogu Gospodarczego.

Pandemia zmieniła dyskonty

W następnych kwartałach można spodziewać się wzrostu liczby wizyt w Biedronkach, co prognozuje dr Krzysztof Łuczak, członek zarządu Grupy Blix i współautor badania. Według eksperta, przyczyni się do tego otwieranie nowych placówek i powrót klientów do częstszych zakupów na skutek poprawy sytuacji pandemicznej. Z kolei dr Urszula Kłosiewicz-Górecka z Polskiego Instytutu Ekonomicznego uważa, że w III i IV kwartale br. Biedronka prawdopodobnie utrzyma się na pozycji lidera. Ale jej share of footfall może nieco obniżyć się za sprawą działań podjętych przez konkurentów z rynku oraz inne dynamicznie rozwijające się formaty handlu detalicznego.wydatki na zakupy 2

Pandemia znacząco wpłynęła na sytuację na rynku dyskontów. Z naszych poprzednich badań wynika, że ta kategoria zdecydowanie najlepiej odnalazła się w obecnej sytuacji. Łączny footfall w tym formacie wzrósł w drugim kwartale br. o 13,9% rdr. Jednak to nie oznacza wcale, że przed sieciami stoi łatwe zadanie – mówi Mateusz Chołuj.

Część raportu dotyczy share of shoppers, czyli wskaźnika penetracji rynku. Dzięki temu wiemy, jaka część klientów wszystkich dyskontów była co najmniej raz w sklepie danej sieci. Co istotne, jeden shopper mógł być w analizowanym okresie w dyskontach kilku różnych sieci. Dlatego udziały nie sumują się do 100%. Liderem jest Biedronka z penetracją rynku dyskontów spożywczych na poziomie 89,1% w drugim kwartale br. (rok wcześniej – 87,8%). Kolejne pozycje zajmują Lidl – 59,5% (53,6%), Netto – 22,3% (19,5%) oraz Aldi – 9,8% (poprzednio 7,6%).

Warto zauważyć, że każda z sieci dyskontów zwiększyła swoją penetrację rynkową. To wynik zmian w zachowaniu konsumentów, którzy stali się mniej przywiązani do jednej sieci. Udział tzw. swinging shopperów, czyli osób robiących zakupy w różnych dyskontach, rośnie. Liderem rynku na długo pozostanie Biedronka. Ale największym wygranym jest Lidl, który zwiększył penetrację o ok. 6 p.p. – zaznacza Adam Grochowski z Proxi.cloud.

Do tego dr Kłosiewicz-Górecka stwierdza, że przyczyna wzrostu share of shoppers leży po stronie sieci i klientów. Te pierwsze zwiększają liczbę sklepów, stając się coraz bardziej dostępne. Podejmują też działania zachęcające do odwiedzenia ich placówek. Natomiast likwidacja obostrzeń zachęciła klientów do odwiedzania innych, nawet dalej zlokalizowanych punktów sprzedaży. Dr Łuczak dodaje, że brak lojalności klientów względem jednej sieci handlowej to cecha charakterystyczna naszego rynku. A wraz z nasilającą się konkurencją pomiędzy firmami należy spodziewać się dalszego wzrostu share of shoppers.

Na rynku panuje bardzo ostra konkurencja. Trwa stałe przyciąganie klienta. Zawsze więc można poszukiwać skutecznie ciekawej oferty, niższej ceny, promocji itp. Natomiast lojalność klienta najczęściej wynika z nieistnienia alternatyw lub wyraźnej przewagi w zakresie atrakcyjności. Tego w Polsce, szczególnie w segmencie dyskontowym, nie ma – stwierdza dr Faliński.

Lojalność klientów spada

Z przeprowadzonej analizy również wynika, że spadła ogólna lojalność klientów w stosunku do sieci dyskontowych. Shoppers loyalty index dla Biedronki wyniósł w drugim kwartale br. 34,9% (rok wcześniej – 41,8%). Oznacza to, że ta sieć miała tylu lojalnych klientów. A za takiego uznawany był shopper, który nie odwiedził żadnego sklepu konkurencji w danym okresie. Na kolejnych miejscach są Lidl – 12% (wcześniej 15,1%), Netto – 7,3% (9,9%) i Aldi – 4,7% (w zeszłym roku 6,8%).
W przypadku każdej z sieci dyskontów znacząco zmniejszyła się grupa klientów lojalnych. Ale sytuację porównujemy z II kwartałem ubiegłego roku, czyli z okresem będącym bezpośrednio po wybuchu pandemii. Wówczas Polacy byli bardziej przywiązani do zakupów w pobliskiej placówce i rzadziej kupowali w innych sieciach. Lojalność względem sklepu wzrosła. Po roku widzimy odwrócenie tej sytuacji – wyjaśnia Mateusz Chołuj.

Na rynku zaistniały sklepy specjalistyczne z ciekawą ofertą. Ponadto rozwinął się handel elektroniczny. To wzbudziło zainteresowanie innymi formatami, co podkreśla dr Andrzej Maria Faliński. Z kolei dr Krzysztof Łuczak zwraca uwagę na wzrost znaczenia Dino, który jest supermarketem. I być może w niedalekiej przyszłości właśnie ten segment zacznie odbierać klientów sieciom dyskontowym.

Spadek lojalności w stosunku do miejsc zakupu jest obecnie trendem. Ale w dłuższej perspektywie zależne to będzie od umiejętnego budowania przez poszczególne sieci relacji z klientami. Otrzymywana przez nich wartość dodana może odwrócić takie zachowanie, zwłaszcza jeśli podejmowane działania zostaną wpisane w lokalność działania – podsumowuje dr Kłosiewicz-Górecka.

Wyniki pochodzą z raportu „RYNEK DYSKONTÓW W CZASIE PANDEMII – II kwartał 2020/21”, autorstwa firmy technologicznej Proxi.cloud oraz platformy analityczno-badawczej UCE RESEARCH. Dane zostały wygenerowane dla grupy największych na rynku dyskontów (Biedronka, Lidl, Aldi i Netto). Monitoring objął II kwartał br. oraz analogiczny okres 2020 roku. Obserwacji poddano blisko 840 tys. Polaków korzystających z usług ww. sklepów, którzy łącznie wykonali blisko 8,5 mln wizyt w przeszło 3,9 tys. lokalizacji na terenie 16 województw. Anonimowe dane zebrano za pośrednictwem tzw. geofencingu.

Opublikował:
Tomasz Racki
Author: Tomasz Racki
O Autorze
Rolnik, absolwent dziennikarstwa, zapalny kolarz. Wielbiciel przyrody, pieszych wędrówek i córki – Zosi.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Polska Agencja Prasowa 19-01-2022 19:45:00

Rolniczy handel detaliczny – ustawa podpisana przez prezydenta

Jak poinformowała w środę Kancelaria Prezydenta, Prezydent RP Andrzej Duda podpisał ustawę, której tematem jest rolniczy handel detaliczny.

Rolniczy handel detaliczny jest specyficzną formą handlu detalicznego, funkcjonującą w Polsce od 2017 r., dedykowaną rolnikom prowadzącym produkcję żywności w celu jej wprowadzenia na rynek na małą skalę. Przepisy mają ułatwić rolnikom sprzedaż własnych produktów. Przychody z tego tytułu do 100 tys. zł będą zwolnione z podatku. Zmiany przepisów wynikają z założeń przyjętych w dokumencie rządowym "Polski Ład", w którym zawarto m.in. inicjatywę "Uwolnienie rolniczego handlu detalicznego (RHD)".

Rolniczy handel detaliczny ułatwi rolnikom sprzedaż żywności

Chodzi o uchwaloną przez Sejm 15 grudnia 2021 r. ustawę o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia prowadzenia przez rolników rolniczego handlu detalicznego.

Rolniczy handel detaliczny jest specyficzną formą handlu detalicznego, funkcjonującą w Polsce od 2017 r., dedykowaną rolnikom prowadzącym produkcję żywności w celu jej wprowadzenia na rynek na małą skalę. W ramach takiego handlu możliwa jest produkcja, w tym przetwórstwo żywności na małą skalę, i jej zbywanie konsumentom finalnym, a także zakładom prowadzącym handel detaliczny (takim jak np. sklepy, restauracje, stołówki) z przeznaczaniem dla konsumenta finalnego.

Podstawowym warunkiem jej prowadzenia jest to, że żywność produkowana i wprowadzana na rynek musi pochodzić w całości lub części z własnej uprawy, hodowli lub chowu.

Ustawa podnosi kwotę przychodów z tej działalności zwolnioną z podatku dochodowego z 40 tys. zł do 100 tys. zł. Ponadto znosi limity żywności zbywanej w ramach RHD, a także zwiększa ilość punktów sprzedaży o sklepy, restauracje, stołówki. Zbywanie produktów roślinnych będzie możliwe na terytorium całego kraju.

Coraz więcej rolników decyduje się na handel detaliczny

Zmiany przepisówrolniczy handel detaliczny 002 wynikają z założeń przyjętych w dokumencie rządowym "Polski Ład", w którym zawarto m.in. inicjatywę "Uwolnienie rolniczego handlu detalicznego (RHD)".

Obecnie rolniczy handel detaliczny prowadzi ponad 14 tys. podmiotów; ich liczba z roku na rok rośnie.

Ustawa wejdzie w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia, z tym że przepis zwiększający kwotę przychodów zwolnioną z podatku dochodowego ze sprzedaży przetworzonych w sposób inny niż przemysłowy produktów roślinnych i zwierzęcych będzie mieć zastosowanie od dnia 1 stycznia 2022 r.

Czytaj też: Michał Urbaniak: Rolniczy handel detaliczny to dobry kierunek

PAP/fot.pixabay


Autor: Michał Rybka 19-01-2022 18:03:26

Coraz więcej polskich firm postrzega Chiny jako perspektywiczny rynek zbytu

Barbara Bujny z Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu mówi, że w przyszłości Chiny mogą stanowić dla Polski olbrzymi rynek zbytu. Ale do tego potrzeba odwagi.

“W okresie pandemii wiele firm szuka nowych rynków zbytu, a Chiny jako ogromny rynek działają na wyobraźnię – mówi Barbara Bujny z PAIH. Tym bardziej że chińska gospodarka bardzo dobrze radzi sobie z pandemią COVID-19, co tylko wzmacnia zainteresowanie polskich przedsiębiorców ekspansją na tamtejszy rynek. Przejawiają je głównie firmy z branży spożywczej, kosmetycznej i FMCG. Choć dziś w Chinach wciąż operuje relatywnie niewiele rodzimych przedsiębiorstw, to tym, które chciałyby podbijać tamtejszy rynek, PAIH oferuje kompleksowe wsparcie na każdym etapie działalności.

Polska ekspansja na rynek Państwa Środka nabiera tempa

“Polskie firmy planują ekspansję na chiński rynek, choć to planowanie jest na różnych etapach. Część z nich postrzega Chiny jako rynek perspektywiczny, ale wciąż odległy. Natomiast coraz więcej firm planuje już tę ekspansję w szczegółach, przygotowuje się do niej z wyprzedzeniem. Jako Polska Agencja Inwestycji i Handlu staramy się tym firmom pomagać" – mówi agencji Newseria Biznes Barbara Bujny, kierownik regionu Centrum Eksportu w Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (PAIH), odpowiedzialna za rynek chiński.

Chiny są największym partnerem handlowym Polski w regionie Azji. To drugie co do wielkości największe źródło polskiego importu, choć wśród rynków eksportowych dla polskich towarów zajmuje znacznie odleglejszą pozycję. Ze względu na rosnącą rolę Chin w światowej gospodarce tamtejszy rynek – z dostępem do 1,4 mld bogacących się konsumentów i solidnym wzrostem PKB – jest jednak dla polskich firm bardzo perspektywiczny.chiny2 19.01

“W okresie pandemii wiele firm szuka nowych rynków zbytu, nowych pomysłów na ekspansję i alternatywnych ścieżek rozwoju. Chiny jako ogromny rynek działają na wyobraźnię. Faktycznie widzimy, że zainteresowanie ze strony polskich przedsiębiorców jest bardzo duże” – mówi ekspertka.

PAIH tylko w ubiegłym roku obsłużyła kilkaset zapytań związanych z ekspansją na tamtejszy rynek. Większość z nich pochodziła z sektora MŚP. Ze statystyk agencji wynika też, że największe zainteresowanie ekspansją w Chinach przejawiają firmy z branży spożywczej, kosmetycznej i FMCG, ale są w tym gronie również branże: budowlana, medyczna, biotechnologiczna czy producenci części samochodowych.

Chiny łakną zagranicznych produktów

"Polskie firmy widzą, że mimo pandemii chińska gospodarka cały czas bardzo dobrze sobie radzi. Rynek konsumencki, jeśli chodzi o klasę średnią, to ok. 700 mln potencjalnych klientów, którzy mogą być odbiorcami produktów z Polski. Zagraniczne produkty kojarzą im się z lepszą jakością, są ich ciekawi i chętni, żeby ich spróbować. Zwłaszcza jeśli chodzi o żywność, bo wysoka jakość produktów z Polski powoli przebija do świadomości społecznej. Chiny były w ubiegłym roku trzecim rynkiem zbytu dla polskich produktów mleczarskich. Ich sprzedaż bardzo dynamicznie rosła jeszcze przed pandemią, a polskie mleko jest już rozpoznawalne na tamtejszym rynku" – wyjaśnia kierowniczka regionu w Centrum Eksportu PAIH.

Mimo obiecujących perspektyw w Chinach operuje wciąż relatywnie niewiele rodzimych przedsiębiorstw. Z niedawnej analizy Klubu Jagiellońskiego („Gospodarcza ekspansja do Chin? Przegląd barier dla polskiego biznesu”) wynika, że przyczyną jest zarówno niechęć polskich przedsiębiorstw do podejmowania ryzyka i ponoszenia stosunkowo wysokich kosztów związanych z eksportem na Daleki Wschód, jak i procedury oraz formalne i nieformalne bariery, które chińskie władze stawiają dla eksportu zagranicznych produktów.

"Zdecydowana większość firm stara się przeprowadzić ekspansję na rynek chiński na własną rękę. Nierzadko na pewnym etapie muszą jednak zwrócić się do nas o pomoc. Niekoniecznie dlatego, że mają problemy z wejściem na rynek chiński, ale ze względu na trudne do wyjaśnienia kwestie, na które poszukują odpowiedzi" – mówi Barbara Bujny.

Chiny to nadal dość obcy rynek dla polskich firm

PAIH jako część Grupy Polskiego Funduszu Rozwoju oferuje polskim eksporterom szeroki wachlarz bezpłatnych narzędzi pomocowych. Firmy, które planują ekspansję na chińskim rynku, mogą liczyć na wsparcie w postaci np. analizy swojego potencjału eksportowego czy pakietu informacji niezbędnych, aby rozpocząć tam działalność.

"Pomagamy firmom w opracowywaniu strategii ekspansji do Chin, znalezieniu i weryfikacji potencjalnych partnerów biznesowych. Często jest tak, że firmy przychodzą do nas z nazwą przyszłego chińskiego partnera i proszą o sprawdzenie, czy jest on wiarygodny" – wyjaśnia ekspertka.

"Poza tym prowadzimy też działania na miejscu, w Chinach. Organizujemy spotkania B2B, choć w tym momencie ze względu na pandemię wjazd do Chin jest utrudniony, więc odbywają się one głównie online. Pomagamy też przedsiębiorcom, spotykając się z ich kontrahentami. Wspieramy firmy w kontaktach z lokalną administracją, organizujemy misje biznesowe, targi i konferencje na terenie Chin" – mówi Barbara Bujny.

W odbywających się na początku listopada 2021 roku targach China International Import Expo w Szanghaju wzięły udział 32 firmy z Polski, co potwierdza skalę zainteresowania tamtejszym rynkiem. Z kolei w grudniowych, branżowych targach Hi-Tech Fair w Shenzhen uczestniczyło sześć polskich przedsiębiorstw z branży nowoczesnych technologii. Jak wskazuje Barbara Bujny, część z nich ma już swoich dystrybutorów i partnerów na chińskim rynku.

"PAIH jest w stanie pomóc przedsiębiorcom, aby mogli w takich targach uczestniczyć. Nawet jeżeli miałaby być to obecność hybrydowa, np. poprzez ambasadora marki. Jest to warte zachodu, ponieważ na rynku chińskim warto zaistnieć, warto się tam pokazywać i być przygotowanym na otwarcie granic Chin, na kontynuowanie tam ekspansji już w bardziej tradycyjny sposób" – podkreśla Barbara Bujny.

Czytaj także: Chiny chcą być walutową potęgą. Co to oznacza dla polskich firm?

źródła: newseria / fot. pixabay, pexels

 


Autor: Polska Agencja Prasowa 18-01-2022 13:00:00

Lewiatan: Polski eksport zanotował dynamiczne ożywienie w listopadzie

Po dwóch miesiącach relatywnie niskich wzrostów polski eksport odnotował dynamiczne ożywienie w listopadzie – oceniła dane GUS Konfederacja Lewiatan.

Jak poinformował w poniedziałek GUS, po 11 miesiącach 2021 r. eksport wyrażony w euro wyniósł 260,9 mld euro, a import 259,9 mld euro. To oznacza wzrost w eksporcie o 18,9 proc., a w imporcie o 24,2 proc. Dodatnie saldo wyniosło 1 mld euro w listopadzie, a w styczniu-listopadzie 2020 r. – 10,1 mld euro.

Na polski eksport mogą wpłynąć restrykcje w innych krajach

„Po dwóch miesiącach relatywnie niskich wzrostówEksport produktow rolnych 012 naszego eksportu, listopad przyniósł jego dynamiczne ożywienie. Według wstępnych danych eksport zwiększył się aż o 17,5 proc. i osiągnął 27,2 mld euro. Prawdopodobnie eksport będzie kontynuował wzrosty w kolejnych miesiącach, tak przynajmniej wskazują dane pochodzące z indeksu PMI, gdzie wyraźnie wzrastają nowe zamówienia” – podano w komentarzu Konfederacji Lewiatan do poniedziałkowych danych GUS.

Eksperci Lewiatana zwrócili uwagę, że negatywny wpływ na kondycję eksportu mogą mieć jednak kolejne restrykcje u głównych partnerów handlowych Polski.

„Podobnie jednak jak w poprzednich falach pandemii Covid-19 to sektor usług będzie zdecydowanie bardziej dotknięty restrykcjami niż branża przemysłowa. Polskim przedsiębiorstwom nadal ciążą ceny produktów na rynku hurtowym. Nie bez wpływu pozostają również wzrosty cen paliw i energii” – stwierdzono w komentarzu Lewiatana.

Zaznaczono w nim, że po 11 miesiącach 2021 r. eksport był na niewielkim plusie.

„Nadwyżka w obrotach towarowych handlu zagranicznego wyniosła w tym czasie 1 mld euro. Jest to wyniki identyczny jak w październiku” – przypomnieli eksperci Lewiatana.

Czytaj też: Sachajko: Dobre wyniki eksportowe to zasługa polskich rolników i przedsiębiorców

PAP/fot.Pixabay

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.